PAN w Z-nem 37: Noworoczny Midrasz o Spotkaniu Mojżesza z Głosem “JA JESTEM” Zza Bezlistnego Krzaka

Noworoczny (2019 AD, czyli 102 po WPR) Midrasz o Spotkaniu Mojżesza z Głosem “JA JESTEM” Zza Pustynnego Krzaka

W połowie grudnia br., przy okazji uczestnictwa w Walnym Zebraniu Zdrużenia SLAVICA w Nitrze (Sk), odwiedziłem w Bratysławie małżeństwo słowackich architektów, mych znajomych od lat. W trakcie u nich “nieco alkoholowego” przyjęcia, gospodyni która kilka lat temu organizowała muzeum diecezjalne przy katedrze w Nitrze i która czasami przegląda moje teksty, zapytała się ot, tak sobie : “Wy w Polsce macie taki kościół, w którym na ołtarzu jest bezlistny krzak. Gdzie to jest i co to oznacza?

Przypomniałem jej zatem, że to w krakowskich Łagiewnikach zbudowano gigantyczne “jak hala fabryczna” Sanktuarium, na ołtarzu którego, pod obrazem promieniującego miłością serca Chrystusa, ustawiono prosty globus, obramowany gałęziami bezlistnego krzaka, zapewne tego zza którego Mojżesz usłyszał  na pustyni glos “Ja Jestem” (JHWH po hebrajsku). Według mnie, ta sceneria symbolizuje PLAN OBJĘCIA CAŁEGO GLOBU etycznymi zasadami judaizmu – pod przywództwem, oczywiście Chrystusa Króla.

Moja, już trochę wstawiona znajoma, się zatem zapytała “A co ten Mojżesz pod tym krzakiem robił? Mnie, jako że też spożyłem trochę dobrego trunku – a akurat było to wino wyprodukowane w Izraelu, które testowaliśmy, czy nie jest przypadkiem oszukiwane – odpowiedź narzuciła się sama: zapewne robił on to co każdy normalny człowiek, załatwiał swoją potrzebę!

No i wybuchła wśród nas, zadowolonych z tego odkrycia, tak zwana “burza mózgów”, zaczęliśmy się zastanawiać, co ten Mojżesz, kucający za krzakiem, z którego unosił się dymek jakby się on palił (są ponoć na pustyniach takie rośliny) usłyszał?

Ja, jako UCZONY W PIŚMIE, bystro skojarzyłem, że właśnie wtedy, załatwiającego się za krzakiem proroka Izraela, GŁOS “JA JESTEM” powiadomił, że wybrał go sobie jako na świat swego przedstawiciela. I przekazał zdrętwiałemu z wrażenia Mojżeszowi wiadomość o tym, że “Ja Jestem Bogiem Jedynym, który Twój naród wybrał by trzymać go oddzielnie od wszystkich innych narodów oraz religii“. Oceniając z dystansu 3 tysięcy lat dzieje tego znanego biblijnego programu, polski historyk antyku, Tadeusz Zieliński fachowo zauważył już przed stu laty: Żydowscy reformatorzy szukali sposobów, by połączyć razem te dwie kultury (judaistyczną i gojowską, zwaną podówczas helleńską), ale zasady, które nimi rządziły, były ze sobą nie do pogodzenia. (…) Żydzi, którzy odmawiali “zrzeszenia się z resztą ludzkości” byli, jak to któryś z wczesnych kronikarzy zauważył, “nie gościnną, anty-ludzką rasą.” (Patrz  ”Siedem Świateł Rozumu – ref. 3.)

Etymologiczne (i merytoryczne) pokrewieństwo współczesnego AUTYZMU z antycznym  FARYZEIZMEM – czyli o Magii Autystycznych Urojeń

Co ciekawsze, to zalecone przez GŁOS ZZA KRZAKA, “trzymanie się oddzielnie” (po hebrajsku perushim, stąd sławny faryzeizm), unikanie zbyt bliskich kontaktów z innymi ludźmi i innymi kulturami, na początku wieku XXI stało się się ułatwiającą życie cechą całych rzesz AUTYSTÓW w najbardziej zaawansowanych obecnie, pod względem technicznym, krajach świata! Warto zatem przypomnieć, sformułowaną już w 1904 roku, przez szwajcarskiego psychiatrę Eugen Breulera, definicję tej aberracji osobowości: ”Jest to wycofanie się człowieka do jego urojeń, przeciw którym jakikolwiek wpływ z zewnątrz staje się nie tolerowanym zaburzeniem”.

A kto, według Biblii, robił biznes, zwany potocznie HUCPĄ,  przez nagłaśnianie swych UROJEŃ? Wspominaliśmy już Mojżesza, który zza krzaka USŁYSZAŁ głos, który z czasem napełnił jego “naród” uczuciem Wybraństwa. Wcześniej praprzodek Mojżesza, patriarcha Jakub lubujący się, jak klasyczny autysta, dekować w izolującym go od niebezpieczeństw otoczenia namiocie, uroił sobie, że walczy z BOGIEM! (“Za nic nie mogę pojąć walki Jakuba z Bogiem, o której mówi Księga Rodzaju 32,25-33“, zauważa sympatyczny ksiądz Jacek Salij.) Ta WALKA Z CIENIEM jednak spowodowała, że Urojony Bóg nadał Jakubowi imię IZRAEL, czyli “mocny Bogiem”. Zmyślone na tej samej zasadzie, “dobrze sprzedane” urojenie faryzeusza Szawła, który na drodze do Damaszku usłyszał GŁOS Zmartwychwstałego Chrystusa, znacznie zwiększyło AUTORYTET tego głównego autora Nowego Testamentu, znanego następnie pod ksywą “św. Paweł” (po łacinie mały i strachliwy). A i sam Jezus Zmartwychwstały, który bez żadnej psychicznej traumy po mękach ukrzyżowania, przez pewien czas ponoć się ukazywał Wybranym, mógł być tylko ich Urojeniem, dodającym (piekielnej!) MOCY wierzeniom otumanionych przez kler chrześcijan – vide nie tak dawne żądania Jego Ukoronowania, formułowane przez zgromadzone przed łagiewnickim sanktuarium tłumy!

Wojna z ENTROPIĄ (bezwładem myśli) Mojżeszo-Paulinizmu, to zadanie dla autentycznych, ZHELLENIZOWANYCH chrześcijan

(“Hellenistyczne” podejście do świata, według angielskiego filozofa i pisarza  Matthew Arnolda (1869) polega na “umyśle i intelekcie elastycznym i samo się korygującym, wrogim fanatyzmowi, sztywności i jednostronności, jest to umysł pozwalający nam widzieć, jak rzeczy naprawdę wyglądają. Z drugiej strony  ’hebraizacja’ polega na poświęceniu wszystkich innych cech naszego bytu jego stronie religijnej, co prowadzi do wąskiego i pokręconego rozwoju tej religijnej naszej strony” )

Otóż już w starożytności były, inspirowane zachowanymi w Ewangeliach, antyfaryzejskimi naukami Jezusa z Nazaretu, trwające przez kilka wieków próby (np.MARCJONIZM) oderwania życia wspólnot chrześcijańskich od podłego “hebrajskiego korzenia”  stworzonej nad Jordanem Wiary. Jednak wskutek znanego zjawiska duchowej entropii, pchającego się do przysłowiowego żłoba kleru, tak jakoś wyszło, że Kościół Powszechny, w dość bezwładny sposób zaakceptował nie tylko Księgę Autystów-Hipokrytów o nazwie Stary Testament, ale wzmocnił jej MIZOLOGOS (Przeciw Rozumowy) wydźwięk, twórczością bezwstydnie wychwalającego Bożą Głupotę (tak! czytać I list do Koryntian!) samozwańczego apostoła Pawła. I w tej formie ten najzwyklejszy KOŁTUN, powstały z byle jak połączonych ze sobą neuronów, w mózgach nauczonej żyć urojeniami ludności, trwa do dzisiaj. Jak to niedawno, na portalu neon24  z dumą potwierdził “zoologiczny antykomunista” (czyli zadeklarowany wróg Jezusa z Nazaretu, który był komunistą) ukryty za nickiem “Husky”: ”Stary Testament jest fundamentem wiary i pobożności Nowego Testamentu, są też w nim elementy, które zachowują trwałą aktualność. Życie religijne, pobożność, oddawanie czci Bogu odzwierciedlają wielowiekową ciągłość.

Na początku wieku XX była jednak bardzo udana, trwająca przez trzy czwarte stulecia, próba uwolnienia świata od “uścisku ramion mojżeszowego krzaka”, uwidocznionego na ołtarzu sanktuarium w Łagiewnikach. W naszej części Europy była ona autorstwa przejętej ideami marksizmu, grupy tak zwanych “bolszewików”, głównie rosyjsko-kaukasko-polskiego pochodzenia (patrz zdjęcie zbiorowe pierwszego bolszewickiego rządu w “On Jewish origin of communism“; Trocki/Bronstein oraz Dzierżyński są na nim nieobecni)

Niestety ta próba zakończyła się dość raptownie z 30 lat temu, przy walnym w tym udziele zarówno Watykanu jak i nowojorskiej sekty Chabad Lubawicz.

Marzenie zatem Tadeusza Zielińskiego, który przed stu laty był rodzajem “hellenistycznego guru” bolszewickiej elity,  o odtworzeniu AUTENTYCZNEGO CHRZEŚCIJAŃSTWA, dla którego “Starym Testamentem” jest “helleńskie dziedzictwo, które Chrystus wprowadził do hebrajskiej tradycji” należy odłożyć ad Kalendas Graecas. Tutaj chciałbym tylko, za mym tekstem sprzed roku “Czy hebrajski Jahwe to atrapa hinduskiego Brahma“, po raz n-ty wskazać, że AUTYZM TEJ “NASZEJ” MIZOLOGOS WIARY musi logicznie doprowadzić do gigantycznej katastrofy kompletnie skretyniałej LUDZKOŚCI:

Co ja zarzucam najbardziej judaizmowi – podobnie jak i paulińskiemu” chrześcijaństwu – to agresywną ANTYZOOLOGIĘ obu tych abrahamicznych wierzeń. Jest to differentia specifica pomiędzy religiami zwanymi ANIMISTYCZNYMI (od zwierząt zwanych animals) i religiami INANIMISTYCZNYMI, do których należą wszystkie oparte na żydochrześcijańskiej Biblii wierzenia. To już bowiem w starożytności filozof  Celsus dostrzegł, że chrześcijanie WIERZĄ W TRUPA (widocznego na krzyżu); pośród manuskryptów znalezionych w Qumran nad Morzem Martwym znajduje się jeden złożony z psychopatycznego wyszczególniania zrobionych przez ludzi narzędzi, wszystkie one poprzedzone przymiotnikiem boże” (pismo, miasto, świecznik, kielichy, skrzynia, namiot, itd., itd.) Manuskrypty tego rodzaju stanowią świadectwo, że już Żydzi antyczni mieli obsesję CUDOWNOŚCI PRODUKTÓWTECHNÉ” (po starogrecku kuchennych prac). W przeciwieństwie do tychwartości faryzejskich, przywiązanie się do techné” było traktowane z odrazą jako niewieście” nie tylko przez starożytnych Greków, ale także przez nowożytnego filozofa pochodzenia żydowskiego, Barucha Spinozę …

To, znamionujące klasyczny autyzm, tępe zafascynowanie się martwymi, z definicji, produktami ‘techne’, w sposób automatyczny zadusza szersze spojrzenie na samo życie, jako BIOLOGICZNE zjawisko. Ci, którzy na serio traktują “hellenistyczną” uwagę Jezusa z Nazaretu, iż “oko twoje jest świecą ciała Twego“, bez trudu dostrzegają, że ich własne życie polega na cyklicznym metabolizmie wchłanianych przez nich cząstek materii (także w jej falowej, elektromagnetycznej formie). Otóż dobrze znanym greckim filozofom, METAFIZYCZNYM celem życia – i to wszystkich zwierząt, nie tylko ludzi – jest akumulacja informacji, po prostu zdobywanie Wiedzy. Nie dostrzegają tego jednak osobniki autystyczne, które czy to już od urodzenia, czy poprzez wieloletni wysiłek “nie patrzenia” w zakazanych przez religię kierunku (“wiedza nadyma” ostrzegał św. Paweł), stały się (lub są od urodzenia) nie zdolne do skojarzenia, że ŻYCIE TO PRZECIWENTROPICZNY PĘD do jego się form doskonalenia. Istnienie tego naturalnego dążenia istot żywych do poznania (gnozy), automatycznie przyćmiewa “Blask i perfekcję” (urim-tummim) dzieł hebrajskiego Boga Stworzyciela. No i sam ten Jahwe. którego głos usłyszał zza pustynnego krzaka Mojżesz, spełniający pod nim swą biologiczną potrzebę, przy bliższym go poznaniu, okazuje się być STWÓRCĄ NIEWIARYGODNEGO WRĘCZ IMBECYLIZMU, charakteryzującego w szczególności ten rodzaj stworzeń, który uznał się za WYBRANY do nad Światem zapanowania! (Patrz przypis 1)

W jakim bowiem kierunku zmierzamy, prowadzeni przez mojżeszowego Stwórcę?

Otóż według zrozumienia świata przez liczne obecnie rzesze uczonych darwino-weismańskiego chowu, człowiek swe “bogopodobne” cechy ma zapisane w dziedziczonym przezeń genomie i ewentualne interwencje z zewnątrz mogą mu tylko ten genom – zazwyczaj nieodwracalnie – uszkodzić. O żadnej PRZECIWENTROPICZNEJ zdolności organizmów do ich samonaprawy – a nawet i do samodoskonalenia się w ramach zmagania się, z doznanymi okaleczeniami – nie ma oczywiście mowy. Zwłaszcza gdy przedmiotem uszkodzeń są molekuły dziedziczenia, zwane genami. Występujący przeciw temu poglądowi, radiolodzy zajmujący się uszkadzaniem, za pomocą napromieniowań, organizmów żywych – w tym i ludzi –  od dziesiątków już lat próbują przełamać ten, oddziedziczony po żydochrześcijaństwie, nihilistyczny pogląd (patrz przypis 2). Negując istnienie, określonej przeze mnie,jako historycznie “hebrajska”, hipotezy liniowej zależności (LNT na szkicu poniżej) trwałych uszkodzeń organizmu, od intensywności jego napromieniowania, ci radiolodzy upierają się przy bardziej subtelnej, wyraźnie “wybrzuszonej do dołu”  tej zależności którą, ze względu na jej intelektualną genezę, określiłem jako “hellenistyczna”. To “przeciwentropiczne wybrzuszenie” potwierdza bowiem istnienie nie znanego “hebraistom” zjawiska  HORMEZY, czyli hormonalnego wzbudzenia reakcji obronnych organizmu:

Należy podkreślić, że ta  ”Hormeza - zjawisko powszechne i powszechnie nie znane” (L. Dobrzyński, 2006) wywołuje  wzmocnienie, po okresie koniecznej regeneracji, “nadgryzionego” przez czynnik zewnętrzny organizmu. I jest to cecha wszystkich, bez wyjątków istot ożywionych, w tym także ledwie co narodzonych niemowląt oraz zakładających sobie “indywidualne biznesy” w naszym wnętrzu  komórek rakowych. (Stąd by zabić tę patologiczną tkankę, za pomocą precyzyjnie skolimowanych naświetleń promieniami “X”, te naświetlenia muszą być wystarczająco intensywne i po wielokroć powtórzone, by nie wywołać tej tkanki “regeneracji z nadmiarem”)

Co więcej, na zasadzie hormezy, przebiegają kolejne etapy dojrzewania umysłowego dzieci. Tak że brak, w odpowiednich okresach tego dojrzewania, wystarczającej ilości, częstokroć niezbyt przyjemnych, bodźców z otoczenia, automatycznie prowadzi do umysłowo zubożonej dorosłej osobowości, nie potrafiącej odróżnić żywych od nieżywych przedmiotów (w nauce jest to tzw. “kartezjanizm“). A to już jest, sygnalizowana zarówno przez narastającą epidemię autyzmu, jak i przez ambicje ruchu antyszczepieniowego dziś w Polsce, najzwyklejsza katastrofa umysłowa ludzkości. Ludzkości bezmyślnie starającej się przystosować do ulubionej przez nią Cywilizacyjnej Protezy, znanej jako zbiór wartości TPD -Technika-Pieniądz-Dupa komfort miłująca. Martwej Protezy, niestety coraz sztywniej unieruchamiającej nasze, nie nawykłe do bezruchu, organy poznania.

Ale to już pozostaje poza tematem niniejszego MIDRASZU, o OBJAWIENIU jakiego doznał Mojżesz, w trakcie załatwiania swej naturalnej potrzeby za pustynnym krzakiem.

Gdańsk, 27 grudnia roku 101 po

Wielkiej Proletariackiej Rewolucji Antyjudeochrześcijańskiej

Przypis 1

Na temat ukrytych cech judeochrześcijaństwa już przed ćwierćwieczem opublikowałem broszurkę “Wojna Bogów“. Przeczytawszy tę wydaną także po słowacku książeczkę, czeski znawca sanskrytu, Jan Kozak przekazał mi przed samym Bożym Narodzeniem A.D. 2018 taką oto ocenę tej mej mini-pracy:

Żydzi wykorzystali w Biblii siłę LUSTRA – wielką siłę Świata – i z tego powodu ta ich Księga ma taką Moc! Twoja diagnoza – to zasada “odwracanie wszystkiego nogami do góry” (str.4) oraz “kradzież słów” (str. 4 ref 1) jest doskonale przejrzystym i filozoficznie sprawnym wytłumaczeniem zamysłu Biblii“.

W polskim oryginale wzmiankowany fragment brzmi tak:

Patrząc z szerokiej perspektywy poznawczej, ów Dekalog, będący podstawą Starego Prawa, był po prostu li tylko maską kamuflującą grabieżcze intencje, z początku tylko Izraela, a potem i innych, powtarzających Dziesięć Przykazań jak bezmyślne katarynki, Narodów Wybranych. Używając znanego biblijnego porów­nania, to Prawo było rodzajem wypolerowanej jak zwierciadło TARCZY,  odbijają­cej zarzuty wrogów Narodu (względnie Narodów) Wybranego, że jego (ich) inten­cje są zgoła odwrotne do głoszonych haseł. Ten podstęp poznawczy kapłanów Izraela świetnie dostrzegał Chrystus: na frontonie jerozolimskiej świątyni były wykute w kamieniu Prawa Dekalogu, zaś w jej wnętrzu urzędowała przysłowiowa Jaskinia Zbójców.”

A oto obrazowe podsumowanie wartości, dla których żyją judeochrześcijanie:

Przypis 2

Przypominam po raz x-ty. Kształtujące obecnie życie prawie wszystkich narodów, ANTYZOOLOGICZNE dogmaty darwinowskie są rodzajem, wypracowanej w pierwszej połowie XX wieku, MUTACJI POZNAWCZEJ zasad (mie)widzenia świata wpisanych w HEBRAJSKĄ BIBLIĘ. Według tej Księgi Świętej ISTOTY OŻYWIONE NIE POSIADAJĄ INTELIGENCJI – jest TO DOGMAT CENTRALNY JUDAIZMU w pełni zaakceptowany przez KARTEZJANIZM oraz NEODARWINIZM obowiązujący dzisiaj w zakładach naukowych.

Oto

5 SOLAS” neo – to znaczy judeo – darwinowskiej wiary (w NICOŚĆ)

(Przekład “google” z angielskiego http://markglogg.eu/?p=2144)

1.Sola scriptura (neo) darwiniana admissibile est – tylko neodarwinowskie pisma są dopuszczalne w instytutach naukowych (Wzorowane na luterańskiej SOLA SCRIPTURA, powtarzającej “Bożą mądrość” św. Pawła w 1 Koryntian 4: 6- “możesz uczyć się od nas, aby nie wychodzić poza to, co jest napisane“).

2.Solus multiplicatium esentia vitae est – tylko rozmnażanie się jest istotą życia (To zostało  zaczerpnięte z Księgi Rodzaju 1:22)

3. Soli geni character individuum determinant – tylko geny określają charakter indywiduum (Zaczerpnięte z 1 Koryntian 15: 36-38: “To, co siejecie, nie jest ciałem (lub somą), które powstanie, ale nagim ziarnem (nasieniem) … Bóg daje każdemu nasieniu ciało, które zamierza, dla każdego nasienia odpowiednie dlań ciało“, idea takiego podziału jest już obecna w Księdze Rodzaju 1: 11-12)

4. Sola fortuna species novus genera – tylko przez przypadek pojawiają się nowe gatunki, życiowa działalność przedstawicieli gatunku ma żadnego wpływu na tego gatunku genetyczny charakter (Zaczerpnięte z “wyroczni Jehowy” urim-tummim, czyli “światła i doskonałości” losowych doborów, Ks. Wyjścia 28: 30)

5. Sola selectia naturalis motor evolutionis est – tylko Dobór (Selekcja) Naturalny(a) jest motorem ewolucji (Wzięte z luterańskiej SOLA GRATIA – “ponieważ dzięki łasce jesteście zbawieni przez wiarę (…) a jeśli jest ona darem (w postaci waszego wybraństwa przez) Boga, więc nie dzięki waszym działaniom/uczynkom (jesteście zbawieni)” – Ef 2: 8-9, Rz 11: 6)

W powyższym kontekście WIARY (ANTY)ZOOLOGÓW warto przytoczyć opinię Pierre-Paul Grassé, autora książki “Evolution of Living Organisms” (1977), który już w 1979 roku powiedział autorowi, że “neodarwinowska koncepcja ewolucji jest o NICZYM“.

Přeji hodně Světla poznání a stále živé vroucí srdce do nového roku!

Jest to życzenie noworoczne od czeskiego gnostyka Jana Kozaka, które na polski bym przetłumaczył tak:

Oby byłoło więcej Światła poznania, a wciąż żywe (jego) serce powróciło w nachodzącym roku!

Zyczenia 2018-19 Civetta 3220 m

Posted in Ad PODHALAŃSKA AKADEMIA NAUK, POLSKIE TEKSTY, religia zombie | Leave a comment

PAN w Z-nem 36: NARESZCIE DEBILIZM czyli “Nowy Amerykański Wiek” XXI

NARESZCIE DEBILIZM

czyli “Nowy Amerykański Wiek” XXI

Przed z górą 27 laty tak prognozowałem przyszłość naszej, intensywnie “amerykanizującej się” planety, na afiszu rozwieszanym w Krakowie z okazji promocji zbioru mych esejów pod tytułem “Etos bezmyślności”:

A oto zestaw tekstów, jakie się znalazły w tym, całkowicie obecnie rozsprzedanym zbiorze esejów, pierwotnie przygotowywanym jeszcze w PRL-u, w 1983 roku na zamówienie wydawnictwa “Czytelnik”:

3200 słów

Uwaga wstępna.

Jeśli chodzi o naukowe kompetencje autora, to przypominam, że w latach 1983-1991 corocznie przegotowywał on dział “Postępy biologii” dla “Encyklopedia Świat w Przekroju” wyd. Wiedza Powszechna, a w 1993 opublikował książkę “Atrapy oraz Paradoksy Nowoczesnej Biologii”, oryginalnie napisaną na zamowienie wydawnictwa Nasza Księgarnia.

*

Problem zaniku inteligencji u intelektualistów dzisiaj “na topie”

Tytułem “Wprowadzenia Ideologicznego” z lat 1950:

“Genetycy formalni i neodarwiniści pragną oczywiście wzrost liczby np. schorzeń umysłowych składać na karb działalności i rozprzestrzeniania się hipotetycznych genów i nie chcą ich wiązać z warunkami życia związanymi z ustrojem kapitalistycznym. Podwoiła się w ostatnich 25 latach w Anglii ilość umysłowo chorych. Na 150 milionów mieszkańców USA jest ok. 3 milionów niedorozwiniętych. Genetyka jest imperialistom potrzebna, by wykazać, że to nie skutki ustroju, lecz działanie praw biologicznych”.

K. Petrusewicz, W. Michajłow “O społecznej funkcji nauki”, 1952.

Rewolucyjne” lata 1990 już się zakończyły, obecnie mamy pierwszą połowę wieku XXI. Wieku zaprojektowanego jako “New American Century” przez tak zwanych “neocons”, czyli żydo-amerykańskich post-trockistów, którzy przed 17 laty, wraz z spektularnymi wydarzeniami “9-11” w Nowym Jorku, dość sprawnie przejęli władzę w Waszyngtonie . Który to “Nowy Amerykański Wiek” zapewne, jeśli coraz wyraźniej DEBILNIEJACA LUDZKOŚĆ jakoś dociągnie do jego końca, będzie nazwany WIEKIEM WIELKICH CHORÓB CYWILIZACYJNYCH.

Oto oficjalna statystyka eksponencjalnego wprost narastania epidemii autyzmu (dosłownie “wyobcowania się z otoczenia”) w Stanach Zjednoczonych:

A oto najnowsza statystyka tego zjawiska w skali świata; sto lat wcześniej autyzm występował w zaledwie 4 na 10 tysięcy dzieci wieku do lat 18, czyli tak jak w Polsce do niedawna.

(Dane dotyczące Polski pochodzą z roku 2015; są one wyraźnie niższe niż analogiczne dane uśrednione na całą Europę – ok. 20 na 10 000 – oraz na Stany Zjednoczone – ok. 200 na 10 000.)

Skąd ta, najbardziej zaakcentowana w przodujących Hi-Tech krajach (USA, Hongkong, Płd. Korea, Japonia) epidemia „wyobcowania z otoczenia” się bierze?

29 września br., komentując mój rozesłany szerzej tekst The Evil Principle of Judeo-Christian faith”, mój australijski korespondent Zahary C. Kasper zauważył, z dużą dozą humoru: „Kiedy doszedłem do @11 twojego artykułu, zacząłem być co nieco podekscytowany, ponieważ zwróciłeś uwagę na szczepienia.. ale Marku, byłem zawiedziony gdy stwierdziłem, że popierasz szczepienia. Ja natomiast nie. … Ja widziałem dokumentalny film VAXXED http://vaxxedthemovie.com/ ) demonstrujący dane dr Andrew Wakefielda, wskazujące na negatywne efekty zdrowotne szczepień. Ale przynajmniej miałem powód do dobrej zabawy, czytając co napisałeś odnośnie tego tematu : „Podejrzewam, że ruch przeciw-szczepieniowy jest z ukrycia sponsorowany przez Globalnych Organizatorów Ogłupiania Mas”.

Pobudzony przez ten email, przestudiowałem więcej literatury i odkryłem, że ten „doktor Wakefield”, w roku 2000 zgromadził na swym koncie aż 400 tysięcy £ (warte w tym czasie 780 000 dolarów), „które zarobił jako konsultant w ciągu 9 lat” (ageofautism.com, 2014). Kto zatem sponsorował tak szczodrze jego badania? Co więcej, postulowany przezeń związek między szczepieniami, szczególnie na MMR, a falą autyzmu, choćby tylko w Anglii, OKAZAŁ SIĘ CAŁKOWITĄ BZDURĄ!

Otóż w prasie fachowej doczytałem się takich rewelacji:

  • Zmiany neuronalne, charakterystyczne dla autyzmu, pojawiają już w okresie płodowym życia dziecka – a zatem przed możliwością jakiegokolwiek szczepienia: „rozwój kory mózgowej może być zaburzony w trakcie pierwszego lub drugiego trymestru rozwoju płodu” (Brainfacts.org, 2018).

  • Blokujące normalny metabolizm, szkodliwe mutacje genów zostały także zaobserwowane w wypadku innych CHORÓB CYWILIZACYJNYCH. Dotyczy to w szczególności cukrzyc, w znacznym stopniu dziedzicznych.

  • Artykuł „Czy autyzm będzie kolejnym etapem ewolucji człowieka” (2007) tak streszcza przesłanie do publiczności, granej podówczas na Manhattanie sztuki „Lucy”, poświęconej próbom socjalizacji dziecka dotkniętego autyzmem: „Nadsocjalność stworzyła trujący przerost uspołecznienia, który jest uzdrawialny tylko przez samoizolację się od otoczenia i autyzm powstaje by to osiągnąć … Brak (bezpośredniego) kontaktu z innymi ludźmi jest aktualnie ewolucyjnym skokiem w przód. Reszta nas? Zawadzajace skamienieliny zdrowia umysłowego.”

  • Są i inne wskazówki, że niezwykle obecnie popularny w „wyższych kręgach” ludności USA (jeden z wnuków D. Tumpa ma ponoć takie cechy) autyzm, jest „chorobą przystosowawczą”, do wzmacnianej przez inwazję elektronicznych mediów, „nadsocjalności” życia. Portal www.quora.com przytacza takie typowe wypowiedzi prawdziwych / rzekomych autystów:

  • Jerry Judkins: “Dolina Krzemowa (koło San Francisco) jest miejscem nasyconym techniką, z ogólnie dobrą pogodą i ogólnie na technologię zorientowanymi ludźmi. Ludzi z autyzmem uważamy za takich, którzy bardziej myślą ilościowo, tak jak wiekszość pracowników z autyzmem tutaj. … Krótko mówiąc, bliskość podobnie myślących ludzi i możliwość dobrej zapłaty, wygodna praca, ściąga ludzi z autyzmem do Doliny Krzemowej.”

  • Jonathan Day dodaje “Ponieważ my tworzymy najlepszych programistów, inżynierów i projektantów. (…) Dolina Krzemowa prawdopodobnie ma zbyt wielu autystyków I zbyt mało artystów. Relacje międzyludzkie są niezgrabne, pisma są często niskiej jakości, analizy konsekwencji, są często straszne (…) naszym mózgom brak konieczych połączeń. Gdyby to była umiejętność, nie ma sprawy, możemy się nauczyć umiejętności. Ale nie da się nauczyć nowej neurologii.”

Na to, że autyzm (określany skrótowo jako ASD – Autism Spectrum Disorder) nie jest to wyłącznie problem zaburzeń budowy li tylko mózgu, wskazuje artykuł w Sciencedaily z 9 czerwca 2016 roku:

Poprzez sztucznie okaleczone myszy, które miały mutacje typu ASD tylko w ich peryferyjnych neuronach czucia, wskazliśmy, że takie mutacje są zarówno konieczne jak i wystarczające by utworzyc myszy z abnormalną hiperczułoscią na dotyk. … W sposob zdumiewający zwierzęta z genem ASD li tylko w peryferyjnych neronach czucia wykazywały zwiększoną lękliwość i mniej kontaktowały się z innymi myszami. „Jak blisko takie zachowania odpowiadają zachowaniom osób z ASD warte jest dyskusji.”

No i tutaj dochodzimy do od dziesiątków już lat intensywnie przez „oficjalną biologię” przemilczanego problemu, mianowicie w jaki sposób to zjawisko ASD, wymagające odpowiednich „samokaleczeń” struktur DNA u ssaków się pojawia. Autor powyżej wzmiankowanej sztuki „Lucy” oraz autystycy z Krzemowej Doliny sugerują, że jest to rodzaj korzystnego w nowoczesnym życiu przystosowania się do „nadsocjalizującego” otoczenia i do coraz bardziej „zcyfryzownej”, przynoszącej znaczny dochód, nieruchawej i izolującej od innych ludzi, pracy. Jednak autor artykułu Czy autyzm będzie kolejnym etapem ewolucji” zapewnia, iż taka rewolucyjna hipoteza nie jest funkcjonalna: Mutacje nie mają celowego charakteru, dobór naturalny działa tylko na jednostki a nie na cały gatunek; skokowy wzrost autyzmu miał miejsce zaledwie w ostatnim dwudziestoleciu. Autyzm związany jest z mutacja wielu genów i w przypadku gdyby te mutcje były korzystne, zabrało by to jeszcze więcej pokoleń by się upowszechnić.

To mówi OFICJALNA, NAUKA zdominowana, także w Polsce, przez dotkniętych lekkim autyzmem genetyków, głoszących bezkompromisową, przywódczą rolę „egoistycznych genów”. (Patrz książka Richarda Dawkinsa na ten temat). Ja jednak, przygotowując w latach 1983-91 coroczne opracowania „Postępy biologii” dla wydawnictwa „Wiedza Powszechna” odkryłem, że TO JEST MÓZGOBÓJCZA BZDURA. Bowiem przystosowawczych mutacji genów dokonują nie tylko rośliny w sytuacjach dla nich stresowych (nagroda Nobla dla Barbary McClintock w 1983 roku za odkrycie, 40 lat wcześniej, ‘transpozonów’ w nasionach STRESOWANEJ kukurydzy). Robią to także i zwierzęta, w sytuacji odczuwanego przez nie zagrożenia (na przykład nicień zwany ‘świdrowcem‘, wywołujący u ludzi roznoszoną przez muchy tse-tse śpiączkę: w sytuacji rozpoznania go, jako pasożyta, przez zakażony nim organizm, potrafi nagle zmodyfikować genetyczną „matrycę” jego powierzchniowych antygenów, unikając „zaduszenia” go przez obklejającą go Ig czyli immunoglobulinę – patrz Problemy, Warszawa, nr 5, 1983.)

Jak mi to powiedział, w prywatnej z nim rozmowie dokładnie 40 lat temu, znający moje poglądy na darwinizm, specjalista od genetyki populacji profesor Albert Jacquard, (dyrektor INED w Paryżu) « trzeba być kompletnie głupim by być neodarwinistą »”. Które to ŚWIATŁO NAUKI ZNAD SEKWANY próbuję od 35 z górą lat, bez większego w tym sukcesu, przekazać „luminiarzom nauki” także w Polsce. (Mam na myśli w szczególności filozofa Władysława Krajewskiego z UW oraz biologa Henryka Szarskiego z UJ, a także Leszka Kuźnickiego oraz Stefana Amsterdamskiego z PAN w Wa-wie; dopiero wczoraj odkryłem, że dokładnie pół wieku temu porzucili oni „helleński” łysenkizm i przeszli na „hebrajską” stronę MOCY IGNORANCJI – patrz fig. 4.) No cóż, „hebraiści” już od 2 tysięcy lat znani są z tego, że „przechwycili klucze poznania, sami nie weszli ale innym wejść nie dają” (Łk. 11:52)

Na wesoło o Intelekcie Intelektualistów, niezdolnych do odróżnienia amputacji od adaptacji

(słowo ‘intelekt‘ pochodzi od ‘inter-lego‘ – wybieranie pomiędzy, rozróżnianie)

Jak zatem tłumaczy się epidemię autyzmu w świetle prac Jeana Piageta, świetle przetrzymywanym obecnie pod przysłowiowym „korcem”przez Klikę Nowych „Uczonych w Piśmie”, tak bardzo oskarżaną, o ślepotę, przez „niechcianego proroka”, Jezusa z Nazaretu?

Otóż Lamarck już przed ponad 200 laty postulował, że nabyte przez ćwiczenie /nie ćwiczenie predyspozycje, do hipertrofii / atrofii, wszystkich organów, są przekazywana kolejnym pokoleniom. Jest to PONADCZASOWE PRAWO BIOLOGII, które pod koniec XIX wieku zakwestionowano pod pozorem, że ogonki obcinane przez 19 pokoleń prawie tysiącu myszy zamiast się skracać, wciąż odrastały:

Fig. 1, Na dowcipnym filmiku https://youtu.be/sGl576-7ygU słychać śmiech w min 10-11, gdy jest mowa o naukowym obcinaniu myszom ognów; ja bowiem już w wieku około lat 10 odkryłem, że ogon urwany jaszczurce dość szybko u niej odrasta. (Będącej tematem tego filmiku, hipotezy istnienia niezmiennych w czasoprzestrzeni “pól morficznych”, nie należy brać na poważnie.)

Bowiem na NIE ROZRÓŻNIANIU pomiędzy amputacją i adaptacją, polega cały CYMES INTELEKTUALNY tak zwanego neo-darwinizmu, który winien nosić nazwę „darwino-weismanizmua to dla podkreślenia INTELIGENCJI TWÓRCZEJ jego wynalazców: jeszcze dziesięć lat temu, Jolanta Chyłkiewicz w „Genetyczne archiwum X”, w Newsweek Polska, nr. 40/2008, powtarzała ten uwłaszczający zwykłemu rozumowi argument: „Ucinano na przykład myszom ogony. Następne pokolenia wciąż rodziły się jednak z ogonami. Nie znaleziono więc dowodu na to, że rozumowanie Lamarcka jest słuszne.

Fig. 2. Procent włączenia amputacji w określenie „cechy nabyte” z artykułuNiezwykła historia cech nabytych” z r. 2008; oryginał po francusku z r. 1979)

Powyższy wykres warto traktować jako ilustrację prawie „skokowej eksplozji”, na początku XX wieku, groźnej CHOROBY POZNAWCZEJ, polegającej na NIE ROZRÓŻNIANIU, przez renomowanych intelektualistów, pomiędzy pochodzącymi z ZEWNĄTRZ okaleczeniami, a ENDOGENNYMI (pochodzącymi z wnętrza organizmów) HIPERTROFIAMI (względnie ATROFIAMI), organów używanych /nie używanych w zmienionych warunkach otoczenia.

Jak bowiem żywe organizmy reagują na nie krytyczne dla ich przetrwania, okaleczenia?Najbardziej poglądowo działanie tego przemilczanego obecnie Prawa Biologii ilustruje zachowanie się naszych rąk, gdy nimi pracujemy, używając ciężkich narzędzi: młota lub łopaty. Początkowo, gdy jesteśmy do tego nieprzyzwyczajeni, doznajemy bolesnych otarć naskórka i długo tego robić nie potrafimy. Gdy jednak te otarcia po kilku dniach się zregenerują, to skóra w ich miejscu staje się grubsza, zrogowaciała, co zezwala nam tak pracować przez wiele godzin. To znane zjawisko jest „widocznym jak na dłoni” przykładem INTELIGENCJI naszego ciała. Spontanicznie zaczyna ono nam pomagać w wykonywaniu po wielokroć powtarzanych czynności. (Słowo ‘inteligencja’ – w odróżnieniu od ‘intelektu’, pochodzącego od ‘inter-lego‘ – zostało wyprowadzone od ‘inter-ligo‘, łączyć ze sobą, kojarzyć, asocjować – którą to różnicę nie wszystkie słowniki dostrzegają.)

Obciążane pracą kości też ulegają pogrubieniu, zwiększa się ich wytrzymałość. Do dziś pamiętam „męskie fenotypy” dłoni alpinistek, które latami się intensywnie w skale wspinały: Simone Badier we Francji, Barbara Kozłowska w Szwajcarii. I mam nadzieję, że sprawny umysłowo czytelnik niniejszego opracowania potrafi sobie wyobrazić, że tak manifestująca się INTELIGENCJA charakteryzuje WSZYSTKIE NASZE ORGANY: w końcu my w całości jesteśmy „potomstwem” tylko jednej, z konieczności obdarzonej taką INTELIGENCJĄ, naszej zarodkowej komórki, zwanej zygotą.

Skąd się bierze to automatyczne wzmacnianie dynamicznej budowy organizmu, w reakcji na jego zewnętrzne uszkodzenia?

Niemiecki fizyk Erwin Schroedinger w książce „What is Life?” (Co to jest Życie?) z roku 1944 zauważył, że procesy życiowe biegną jak gdyby NA PRZEKÓR Zasadzie Wzrostu Entropii, wyznaczającej kierunek rozkładu co bardziej złożonych, martwych przedmiotów. I zaproponował by nazwać tę cechę „Neg-Entropią”. Ja, też jako fizyk z wykształcenia, proponuję bardziej dynamiczny termin PRZECIWENTROPIA, bardzo dokładnie „uchwytujący” całość zjawisk biologicznych we Wszechświecie.

W jaki sposób ta – z konieczności METAFIZYCZNA, jako iż działająca poza podstawowym prawem fizyki – PRZECIWENTROPIA tworzy nowe, bogatsze w zawartą w nich informację formy ożywione? Otóż genewski psycholog Jean Piaget, który z podstawowego wykształcenia był biologiem, w wieku dojrzałym, już jako psycholog ewolucyjny, opracował dość dokładnie, studiując zachowanie się m.in. własnych dzieci, przebieg kolejnych faz formowania się tych dzieci wyobraźni. Wyobraźni coraz precyzyjniej „chwytającej” dostrzeganą przez nie rzeczywistość – i oczywiście kodowanej na formujących się, wraz z wiekiem, połączeniach Systemu Neuronalnego tych dzieci. Piaget przedstawił prawo hipertrofii /atrofii Lamarcka w formie cybernetycznej reguły „Ulepszone zrozumienie świata (czyli nowa, wzbogacona informacja, kodowana nie tylko w neuronach, ale i w innych tkankach) powstaje poprzez ‘wyrównanie z nadkompensacją’ zaburzeń (czyli nie krytycznych uszkodzeń) homeostazy struktur poznawczych – i to u wszystkich zwierząt, a zatem i u ludzi. A ja już przed ćwierćwieczem skróciłem tę cybernetyczną zasadę funkcjonowania PRZECIWENTROPICZNEJ INTELIGENCJI do prostego, biochemicznego zjawiska I/RSA : Irytacja/uszkodzenie → Regeneracja → Superregeneracja → Asocjacja nadregenerowanych, uprzednio uszkodzonych elementów organizmu, kwasy nukleinowe w to włączając.

Geneza Syndromu Nie Asocjującej Kory (Mózgowej), w skrócie SNAK(M), ang. NACS – Non Associative Cortex Syndrom

Otóż gdy otoczenie samotnego dziecka, wychowywanego wśród setek zabawek, jest zbyt sterylne i „płaskie” jak ekran oglądanego przezeń telewizora , a zatem pozbawione zróżnicowanych bodźców poznawczych, to i jego wyobraźnia z biologicznej, przeciwentropicznej konieczności, pozostaje niedokształcona także w wieku późniejszym, kiedy to nie ćwiczone procesy formowania się nowych skojarzeń po prostu zamierają. To poznawcze „niedorobienie” wzmacnia dodatkowo „liberalna” szkołacharakterystyczna dla krajów anglosaskich, nie stawiająca przed młodzieżą trudniejszych zadań do rozwiązywania. Tak przygotowuje się młodych ludzi do „konkurencyjnego sposobu życia”, na wzór tych pozamykanych w swych „klatkach”, dobrze płatnych autystów z Doliny Krzemowej w Kalifornii: muszą oni traktować podobnych im osobników jako konkurentów, mogących im „podebrać” intratne zajęcie.

Co więcej, przeciwentropiczna (tj. inteligentna) budowa naszych organizmów powoduje, że geny „”wykształcone” w ciągu dziesięcioleci takiego „wolnoamerykańskiego stylu życia”, są przesyłane innym tkankom – w tym organom płciowym – za pomocą krążących w nas proto-wirusów, w formie „krupinek” DNA i RNA (patrz przypis 1). To „dziedziczenie genów ASD nabytych przez (pra)rodziców” przebiega na dokładnie na tej samej chemicznej zasadzie jak dziedziczenie chociażby tych dobrze obecnie znanych „genów otyłości”. Zewnętrznie ujawnia się ono – zgodnie z regułami Mendla – już we wczesnym dzieciństwie i to zazwyczaj dopiero drugiego pokolenia, jak to stwierdzono w wypadku nadotyłości wśród szwedzkiej młodzieży, opisanym przez Newsweek Polska, nr. 40/2008. I to zjawisko rozkwitu, dziedziczonych przez następne pokolenia chorób cywilizacyjnych, niezadługo ujawni się – już się ujawnia – także w intensywnie „amerykanizowanej” Polsce. (Patrz „Wprowadzenie ideologiczne” z r. 1952.)

Bowiem to właśnie wśród takiej „transformowanej na wzór anglosaski” ludności, o zubożonej, w znacznym stopniu przez ‘demoliberalną’ propagandę, korze mózgowej („uczyć się, to eliminować międzyneuronalne połączenia” – zapewnia neodarwinista Jean-Pierre Changeux w „Człowieku neuronalnym”), pojawia się coraz powszechniejszy brak wyobrażenia sobie chociażby tego, że umiarkowane napromieniowanie, nie tylko słoneczne i kosmiczne, ale i to jakie zostało uwolnione w trakcie pożaru reaktora atomowego w Czarnobylu (CZAES) w 1986 roku, przyczyniło się do ogólnej poprawy stanu zdrowia napromieniowanej ludności – fig. 3:

Fig. 4 poniżej, pochodzi z artykułu „Dobroczynne promieniowanie” (1998) głównego radiologa Polski, Zbigniewa Jaworowskiego. Ilustruje ona wpływ na nasze zdrowie napromieniowania jonizujacego, w zależności od jego dozy. Schemat ten jest identyczny w wypadku silnie trujących substancji chemicznych, takich jak rtęć Hg, aluminium Al, czy nawet arszenik AsO5 (który w maleńkich ilościch dodawanych do potraw, do początku XX wieku był używany w niemieckiej Szwajcarii, jako środek wygładzający skórę na twarzy!)

Fig. 4

Zarysowana na tym grafiku „prostoliniowa”, określona skrótowo jako LNT (a przeze mnie jako „hebrajska” w artykule na ten temat), hipoteza tej zależności oznacza całkowitą negację istnienia PRZECIWENTROPICZNEJ zdolności organizmów do samonapraw oraz WZMACNIANIA, jego uszkodzonych genów. I to w sytuacji gdy codzienie w naszych organizmach dochodzi do milionów takich samonapraw (patrz np. L. Dobrzyński „H(g)ormeza radiacyjna – zjawisko powszechne i powszechnie nieznane” – 2005). Otóż by wierzyć w to, że organizmy nie posiadają żadnej INTELIGENCJI, pozwalającej im przezwyciężać wyzwania ich środowiska, trzeba być osobą umysłowo – jak ci „hebraiści” Matthew Arnolda - „samoobrzezaną”, niezdolną do uogólnień najbanalniejszych obserwacji, jak chociażby tych jaszczurek, którym szybko odrastają urwane ogony (patrz fig. 1!).

Takie zubożenie zdolności skojarzeniowej warto określić jako SNAK(G) – Syndrom Nie Asocjującej Kory (Mózgowej). Jego rozprzestrzenienie się MUSI DOPROWADZIĆ do znikczemnienia nie tylko ludzkości ale i Ziemi traktowanej jako CAŁOŚĆ. Dlaczego? Przeskoczmy od HORMEZY RADIACYJNEJ do HORMEZY CHEMICZNEJ, będącej następstwem obecnie już „lawiny” kolejnych szczepień, dokonywanych w odstępach co kilkutygodniowych – fig. 5:


Odnośnie tych obowiązkowych szczepień na „wiernipolsce” czytałem opinię jakiegoś „canassatego”, który odważył się napisać coś takiego:
Grudzień 8, 2018 o 1:44 am

Nikt chyba nie wątpi, że np. naukowe prawo powszechnego ciążenia (i setki innych takich praw) jest podejrzane, tylko dlatego, że niektórzy naukowcy dali się kupić korporacjom. Ci, którzy są przeciwko szczepionkom nie powinni nigdy je dostawać i jeżeli ulegną jakiejś chorobie, to godnie powinni dotrzymać słowa i umrzeć. Problem oczywiście jest z dziećmi, które, biedne, są zdane albo na mądrość albo na głupotę rodziców (to drugie jest regułą). … Jestem pełen podziwu na tych, którzy odkryli szczepionki i pomogli milionom ludzi uniknąć koszmaru zakaźnych chorób, często śmiertelnych. (…)

Do tego „Adm” dodał:

Problem że szczepionką pojawia się jedynie u nielicznej, bardzo nielicznej grupy dzieci. Ale takie dziecko w zetknięciu z pokrzywą dostaje wysypki i ran na całym ciele. (…) Szczepienia są potrzebne i chronią nasze organizmy. (…) Są natomiast problemy z ludźmi którzy mają odbicia na rozumie i sieją dezinformacje i straszą tak siebie jak i sobie podobnych.

I o tych, mnożących się obecnie nad Wisłą – jak gdyby pod wpływem magicznego „pola morficznego głupoty”, promieniującej zza Atlantyku (a wcześniej z Albionu) – „ludziach którzy mają odbicia na rozumie”, koniecznych jest słów kilka. Otóż są to osobniki niezdolne do skojarzenia, że wprowadzanie do organizmu nowonarodzonego dziecka maleńkich ilości toksyn, STYMULUJE u niego HORMEZĘ (rozbudzenie) jego układu odpornościowego i tego układu się doskonalenie, właśnie poprzez wymuszenie na nim rozpoznawania struktury podrzuconych mu chorobotwórczych cząstek. PRZESZKOLONY w ten „nakłuciowy” sposób, system odpornościowy małego człowieka, chroni go następnie nie tylko przed dziecięcymi chorobami, ale i przed poważnymi, ciągnącymi się przez lahttp://markglogg.eu/wp-content/uploads/2018/12/Hebraisci-antyszczepienni-2.jpgta problemami ze zdrowiem, w formie chorób autoimmunologicznych (astma!) oraz nawet rakiem.

Ci dotknięci SNAK(M) „antyszczepionkowcy” (fig. 6), unikający znajomości Prawa Paracelsusa stwierdzającego, że „wszystko jest trucizną i wszystko jest lekiem, w zależnosci od dozy”, tworzą bardzo podłe w swych zachowaniach się towarzystwo utajonych „napędzaczy chorób”: przecież blokujące epidemie tych chorób szczepionki, to zaledwie KILKA PROMILI dochodów firm farmaceutycznych, które „antyszczepionkowcy” deklarują się zwalczać!

Fig.6

I tutaj, w świetle „Teologii biznesu” (Karol Marks w „W kwestii żydowskiej” z 1844 roku zauważa, iż „praktyczny bóg Izraela to Pieniądz” – patrz przypis 2) dość łatwo dostrzeżemy przyczynę dlaczego np. władze USA, kontrolujące prace Komitetu ONZ ds. Promieniowania Atomowego(U.N.S.C.E.A.R.), pomimo starań o to polskich jego okresowych prezesów i wice-prezesów (Zbigniewa Jaworowskiego a następnie Michała Waligórskiego), do dziś starają się nie dopuścić do ujawnienia szerszej publiczności informacji o zdrowotnym wpływie umiarkowanych napromieniowań jonizujących. (Nb. Po wybuchach atomowych w Hiroszimie i Nagasaki, nie zaobserwowano u ludności, która je przeżyła, żadnego wzrostu zachorowań na nowotwory trwałe!)

A straszenie ludzi jakimś „Scypionkowym ludobójstwem” (np. P. Bein z Vancouver) to już zwykła CHOROBA UMYSŁOWA. I fakt, że takich „proroków” traktuje się – w tak zwanych „kręgach alternatywnych” – często na poważnie, to tylko dowód, że „Autystyk (dotknięty dodatkowo NACS) to człowiek przyszłości”, gdyż „Brak (bezpośredniego) kontaktu z innymi ludźmi jest aktualnie ewolucyjnym skokiem w przód”. A reszta nas?Zawadzajace skamienieliny zdrowia umysłowego”

No i te „skamienieliny zdrowia umysłowego” muszą, tę wygenerowaną w ramach „Nowego, XXI Wieku Amerykańskiego” epidemię SNAK(M) / NACS jakoś powstrzymać. W Przypisie 2 kilka symboli religijno-pekuniarnych, wskazujących na „biblijne źródła” POTOPU BEZROZUMU zalewającego obecnie ZIEMIĘ, NASZĄ ZIEMIĘ.

M.G. Zakopane, 15.12.2018

Przypis 1

Jest to praca mych kolegów, Philippe Ankera i Maurice Strouna (w latach 1970 chciano ich za to odkrycie wyrzucić z Uniwersytetu Genewskiego). Opisywane przez nich „wolnokrążące” w organizmie cząstki DNA i RNA, w sytuacji gdy hormetycznie podekscytowany organizm zdecyduje się „wypchnąć” je na zewnątrz, w trakcie tego procesu oblekają się „płaszczem” z osłon białkowych wytwarzających je komórek i zamieniają w „dojrzałe” wirusy, rozsiewające w otoczeniu zarówno „dobre” (dla „swoich”) jak i „złe” (dla „obcych”) informacje.

Przypis 2

Ilustracje do K. Marksa rozprawy doktorskiej z 1841 roku, która doprowadziła do dokonania przezeń EPIKUREJSKIEGO odkrycia, odnotowanego przezeń w „W kwestii żydowskiej” (1844), że „(filoentropiczny) Bóg Izraela to Pieniądz”:

Posted in genetyka bio-rozwoju, POLSKIE TEKSTY | Leave a comment

““““““““““““““““““““““““““““““““““““““““““““““““““““““““““““““““““““““““““““““““““““““““““““““““““““““““““““““““““““““““““““““““““““““““““““““““““““““““““““““““`PAN w Z-nem (35PL-1) SIEDEM ŚWIATEŁ ROZUMU (wg. “Markglogg”, 1997) – i ich WSPANIAŁY ROZBŁYSK w 21 lat później

Wprowadzenie (po rosyjsku, dla odmiany):

Дорогие друзя и корреспонденты, 

Наш друг Милош Зверина (szef Stowarzyszenia Slavica w Nitrze, Sk) нам подослал свою снимку из участия в Московском Международным форуме “Религия и мир”:

I dalej tłumaczę na polski:

>Oceniając, z odległości, to moskiewskie forum multireligijjne, na temat „Religia i społeczeństwo cyfrowe”, jak bym rzekł, z całym szacunkiem dla uczestników tego przedsięwzięcia, że dzisiaj mamy zupełnie inny problem: po prostu cyfryzacja stała się praktyczną religią świata, i wszystkie inne formy religii winny się jej podporządkować. Ironicznie moglibyśmy powiedzieć, za Pitagorasem, że „Liczba / cyfra jest istotą wszystkich rzeczy” – i właśnie z tego powodu w Biblii znalazła się „Księga liczb”. A jak pojawiła się cywilizacja oparta na Pieniądzu, to i biblijna „wyjątkowa nacja” zaczęła oceniać ludzi oraz narody, po cyfrze pieniędzy, którymi oni / one operują. Jak to zauważył Karol Marks, już 175 lat temu w „W kwestii żydowskiej”, „Pieniądz jest to żarliwy bóg Izraela, przed którym wszyscy inni bogowie człowieka muszą się ukorzyć”.

>Jak to już wielokrotnie podkreślałem, obecnie czcimy tego „praktycznego boga Izraela” w formie Trójcy Globalnych Wartości TPD, czyli Techniki, Pieniądza oraz Dupy komfort miłującej. Istnieje jakakolwiek możliwość by zahamować triumfalny pochód tej Błogosławionej bogiem Izraela Cywilizacji TPD?

I wykorzystując powyżej wzmiankowany fakt konferencji “Religia i Świat”, rozesłałem znającym rosyjski korespondentom, akurat przed dwoma tygodniami napisany, po angielsku, tekst wiążący zjawisko autyzmu starożytnych kapłanów Izraela, z poznawczym nihilizmem żydo-chrześcijańskiej wiary.

Pojawił się odzew na to moje internetowe mikro-przedsięwzięcie. „Antique Autism” rozesłał swoim LICZNYM (od Liczby, miary Wszechrzeczy) korespondentom zarówno twórca [sowamagazin], poeta Stefan Kosiewski z Frankfurtu a/M., jak i twórca [shamireaders] pisarz Izrael Szamir, aktualnie z Moskwy. Dlatego będę się starał sformułować, także po polsku, tę mą najnowszą, wciąż analogową, WSPANIAŁĄ ANALIZĘ WSZECHRZECZY. Zapewne w kilku odcinkach, rozpoczynając dokładnie w 101 Rocznicę WIELKIEJ PROLETARIACKIEJ REWOLUCJI ANTY ŻYDO-CHRZEŚCIJAŃSKIEJ.

M.G. / Gasienica / Markglogg

SIEDEM ŚWIATEŁ ROZUMU (wg. “Markglogg”, 1997)

- i ich WSPANIAŁY ROZBŁYSK w 21 lat później

2300 słów

W jesieni 1997 roku zacząłem znowu (po 18 latach przerwy!) pracować jako nauczyciel akademicki i przy tej okazji w piśmie „Errata” studentów filozofii WSP w Słupsku, opublikowałem

Siedem świateł człowieka rozumnego

Λόγος – czyli Prawdziwe Słowo – ku oświeceniu „miasta filozofów” dzisiaj

A w tym mym SŁOWIE pozwoliłem sobie sobie przypomnieć kilka podstawowych wartości oraz zasad, które MUSZĄ lec u postaw budowy, w wieku XXI, światowego społeczeństwa post-demokratycznego:

1. Wartością nadrzędną jest rozumowanie logiczne, oparte na maksymalnej ilości danych sensorycznych.

Arystoteles oraz wielu innych myślicieli

2. Ignorancja jest grzechem, dla ludzkości śmiertelnym.

Starożytni filozofowie Grecji

3. Sprawiedliwość społeczna polega na nierówności ludzi.

Platon i jego szkoła

4. Wolność definiujemy jako przeciwieństwo zniewolenia. Także zniewolenia przez na pozór ułatwiające życie wytwory cywilizacji, w tym i religijne „opium”, którym zwykły narkotyzować się masy.

Logika oraz psychologia, zwłaszcza stoicka

5. Ani zatem Pieniądz, ani Praca, ani nawet Wiara nie czynią człowieka wolnym. Czyni to tylko Wiedza oraz (biologiczna, „zwierzęca”) Sprawność oraz Odwaga, które należy ćwiczyć od dziecka.

Jezus z Nazaretu, a przed nim i po nim Grecy oraz Rzymianie

6. Nie jest prawdą, że człowiek powołany został do totalnego podporządkowania sobie Ziemi. Na odwrót, ludzie Rozumni winni podporządkować sobie otumanionych Biblią „ludzi ekonomii”.

Anty-Mojżesz, czyli Budda, Sokrates, Konfucjusz i tak dalej

7. Większość wierzy w pozory, a więc większość z definicji nie ma racji. A zatem nie potrzebujemy demokracji.

Szkoła epistemologii im. J. Piageta w Genewie

Tych „Siedem Świateł Logosu-Rozumu” przypomina swą liczbą starożytny żydowski świecznik zwany menorą. Aby być w zgodzie z obecną, „filo-żydowską” modą, omówimy pokrótce te światła w ich kabalistycznej kolejności, od tyłu do przodu.

Odnośnie Światła Siódmego. Fakt, że demokracja ma tendencję do wyradzania się w „despocję mas” zauważył już dwa wieki temu de Tocqueville w Ameryce Północnej, a wcześniej dostrzegli to krytycy starożytnej demokracji Aten. Bierze się to zjawisko z bardzo prostego, fizjologicznego faktu, którego wielbiciele liberalnej demokracji nie są w stanie – bądź też nie chcą – dostrzec. Otóż sprawność intelektualna człowieka nie jest mu dana, w sposób cudowny, w momencie jego poczęcia, ale do swego pełnego wykształcenia wymaga odpowiedniego środowiska oraz odpowiednich, trwających dziesiątki lat, ćwiczeń, do których wykonania nie wszyscy mają predyspozycje oraz chęci. Demokracja zatem z konieczności tłumi w ludziach ich biologiczną, „zwierzęcą” tendencję do samo-rozwoju, w sposób automatyczny promując osobniki psychologicznie niedojrzałe, które w każdej naturalnej zbiorowości stanowią większość. Pełnię dojrzałości umysłowej człowiek osiąga bowiem w wieku około lat pięćdziesięciu, kiedy to ta starsza wiekiem grupa ludzi jest już w mniejszości. (Z tego właśnie powodu „demokracja” spartańska była w swej istocie gerontokracją i na podobnej zasadzie funkcjonował przez tysiące lat chiński mandarynat.)

Odnośnie Światła Szóstego. Nie we wszystkich kulturach dążenie do harmonii ze światem oraz do Mądrości wynikłej z umysłowej dojrzałości było społecznie akceptowane. Gdy się na przykład czyta uważnie „Księgę Wyjścia” Starego Testamentu, to ma się wrażenie, że jest to opis zachowania się ówczesnego „solidarnościowego (z Mamonem, no bo z kim / czym innym?) pokolenia”, zbuntowanego przeciw rygorom „archeo-komunistycznego” (tak!) społeczeństwa starożytnego Egiptu, rządzonego przez tamtejszą gerontokrację. Co więcej, będące wyrazem antycznego buntu przeciw homeostazie oraz Mądrości (gr. Słowu – Logosowi) hebrajskie Pismo Święte, właśnie przez to, że gloryfikowało bezmyślnie egoistycznie mnożenie się i napełnianie ziemi, aby wszystkie stworzenia się was lękały i bały (I Moj. 9, 2), automatycznie upodabniało zachowanie się dorosłych ludzi do zachowania się „ślepych” komórek nowotworu, brutalnie kolonizującego macierzysty organizm. Z tego właśnie powodu Stary Testament winno się porównywać do wirusa („memu”) proto-onkogenicznego, który w sprzyjających warunkach wywołuje skretynienie – a jednocześnie i ekonomiczną gigantyzację – zarażonej tym biblijnym „wirusem” społeczności: tak właśnie wyglądał zarażony „biblijnym” kłamstwem Izrael przed jego zniszczeniem przez Rzymian, Niemcy oraz Czechy bezpośrednio po upowszechnieniu się wynalazku Gutenberga i wywołanej przezeń fali ruchów protestanckich, Anglia w XVIII i XIX wieku oraz Stany Zjednoczone, wraz z ich satelitami, w dobie obecnej. Jeśli nie uda się opanować tego, stymulowanego przez Pismo Święte, „myślenia embrionalnego”, to rzeczywiście dojdzie do zapowiadanej przez Nowy Testament Apokalipsy, a być może i nuklearnego całopalenia Ziemi – czyli holocaustu – tak bardzo uwielbianego przez starotestamentowego „Pana nieba i ziemi”.

Odnośnie Świateł 5 oraz 4. Jak do tej Apokalipsy nie dopuścić? Jan Paweł II, w antyaborcyjnej homilii wygłoszonej w Kaliszu w czerwcu 1997, przypomniał słowa Ewangelii „nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, ale duszy zabić nie mogą. Niestety nie zdążył dodać następnego zdania „Bójcie się raczej tego, który może i ciało i duszę zatracić w piekle.” O kogo tu chodzi? W dzisiejszych czasach, za tych, którzy prowadzą swą klientelę do zatracenia się w „piekle żądz”, uważa się praktycznie li tylko handlarzy narkotyków. Za czasów Jezusa, za odpowiedzialnych za korupcję (dosł. zepsucie ciała) uważano przede wszystkim Ludzi Pieniądza. Jako przykład zatracenia w Piekle, zarówno ciała jak i duszy, ewangelie podają Judasza, W tym ponadczasowym świetle, pochwalane oficjalnie przez hierarchów Kościoła przy okazji pielgrzymki Papieża, reformy Balcerowicza były najzwyklejszym aktem oddania Polski w niewolę wolnorynkowego „piekła” zgigantyzowanych, materialnych potrzeb. Jak by to powiedzieli uczniowie Jezusa, w ostatnim dziesięcioleciu nastąpiło zawierzenie duszy Narodu Polskiego diabłu ubranemu w ornat Liberalnej Demokracji, dyskretnie popieranej przez Watykan. I to Piekło na ziemi – oczywiście na zewnątrz wabiące pozorami zmechanizowanego (i “zcyfryzowanego”!) raju – w sposób automatyczny prowadzi do korupcji prawie wszystkich ludzkich organów, których w tym „wolnościowym” ustroju nie ma społecznej potrzeby ćwiczyć ani doskonalić. (…)

I tak dalej, całość “Siedmiu Światel Rozumu” zachowała się w mej niedoszłej pracy habilitacyjnej sprzed lat 11:

Otóż już 20 lat lat temu, na mej WSP słyszałem, że pracownikom naukowym KUL te “Ponadczasowe Światła Rozumu” się nie podobały. I nie ma tutaj co się dziwić, przecież wyrobnicy z KUL winni krzewić “Dobrą nowinę” Świętego Pawła “Wyniszczę mądrość mędrców i inteligencję inteligentnych zniweczę”. Ponieważ jednak wśród bardzo licznego w III RP duchowieństwa, coraz częstsze są patologie, barwnie ponoć zobrazowane w filmie “Kler”, więc i ja – filozof z zamiłowania już w liceum – zmuszony jestem drążyć ten temat dalej:

II.

WYNISZCZĘ mądrość mędrców [Kościoła] i przebiegłość [jak Szaweł-Paweł] przebiegłych  w ŚMIEĆ ZAMIENIĘ” ( M.G. 2018)

Otóż ze zmierzchłych czasów mych graduate studies (geofizyki) w USA, pozostał mi BIOLOGICZNY WSTRĘT do tego “kraju przyszłości”. Pod wpływem tego mego, podówczas “genetycznie zasymilowanego” odruchu, już jako filozofowi w praktyce emeritus, zdarzyło się napisać, w reakcji na rozmaite tegoroczne konferencje oraz korespondencje, lekko satyryczny tekst:

Czy autyzm starożytnych kapłanów leży u podstaw pustki duchowej żydo-chrześcijańskiej (J.-Ch.) wiary?

(Spisałem go w JĘZYKU PANÓW, z którego sztywną składnią wciąż mam “genetyczne” kłopoty – http://markglogg.eu/?p=2444 )

A w nim sformułowałem, niejako przy okazji, krótki wykaz Wskazówek jak zwalczać ZASADY BEZMYŚLNOŚCI ŚWIĘTEJ WIARY, której praktykowanie musi doprowadzić – w sposób KONIECZNY – do totalnej, zarówno ekologicznej jak i psychologicznej katastrofy naszej ŻYDO-ZAMERYKANIZOWANEJ PLANETY:

Oto te Siedem Wskazań, jak należy logicznie rozumować dzisiaj:

1.“Chrystus” zrodzony w FANTAZJI św. Pawła, nie był bogiem – to twierdził Patriarcha Konstantynopola Nestoriusz (patrz ref. 1). W ślad za nim Mahomet (ok. r. 620), a niedawno także prof. Węcławski (2007), bliski współpracownik, w Watykanie, kardynała Ratzingera, przez pewien czas papieża Benedykta XVI.

2. Człowiek może zbawić się tylko poprzez swoje się w świecie zachowanie – to twierdził irlandzki mnich Pelagiusz około r. 420, a przed nim Konfucjusz, Budda oraz filozofowie Grecji; także nowocześni fenomenlogowie, Husserl i Ingarden oraz pozostający pod wpływem historyka antyku, Tadeusza Zielińskiego intelektualiści rosyjscy (w szczególności Aleksandr Błok) z początku wieku XX (ref. 2).

3. Grzech Pierworodny to anty-ludzki wynalazek hebrajskich kapłanów. Zachowali się oni jak oszukańczy lekarze, przekonujący swych pacjentów do wyimaginowanych chorób. A to w celu, by w sposób podły wyssać z nich ich soki życiowe. (Przypominam smutną uwagę starożytnych prostych żydów “Każdy, kto czyni zło jest dobrym w oczach Pana i w takich ma on umiłowanie” – Mal. 2:17)

4. Krzyż stanowi ostrzeżenie dla wszystkich tych odważnych, którzy ośmielają się denuncjować hipokryzję Kościoła, a w szczególności krytykować obłudę TRIADY jego Ojców Założycieli: Szawła/Pawła (“ojciec chrzestny”), Augustyna (“teoretyk”) oraz Cyryla (“praktyk”) z Aleksandrii. (Finalny los Jezusa, krytykującego obłudę starożytnego kapłaństwa Izraela, przepowiada przecież chińskie przysłowie “Ten kto trzęsie drzewem Prawdy, może się spodziewać, że polecą nań obelgi oraz kamienie.”)

5. Transcendentalny, niematerialny Bóg istnieje tylko w FANTAZJI. Nie posiada on bowiem środków niezbędnych by przekazać jakąkolwiek inFORMAcję, choćby tylko o swym istnieniu. (Jak zauważa to Arystoteles FORMA, pozbawiona swego MATERIALNEGO podłoża, nie istnieje.)

6. Natomiast istnieje dobrze dostrzegalny, Odwieczny Bóg Immanentny, zwany INTELIGENCJĄ, obecny we wszystkich bytach ożywionych. Pobudzany do działania przez takiego “duchowo-materialnego” Pierwszego PoruszycielaZOON (Żywina) jest STWÓRCĄ wszystkich PRZECIWENTROPICZNYCH ZJAWISK we Wszechświecie (Paul Wintrebert Le vivant créateur de son évolution” - 1962, oraz Jean Piaget Le comportement, moteur de l’évolution” – 1976)

7. Inteligencja Żywiny manifestuje się w formie cyklicznych reakcji biochemicznych I/RSA: Irytacja/uszkodzenie → Regeneracja → Superregeneracja → Asocjacja nadregenerowanych, uprzednio uszkodzonych elementów organizmu, kwasy nukleinowe w to włączając (ref. 3).

***

To tyle “ponadczasowych” – jako że były one zasadne i przed pojawieniem się judeo-chrześcijaństwa i będą ważne po jego zapomnieniu – uwag. Szersze ich opracowanie, w języku polskim, być może wkrótce uda mi się wyprodukować – jak na razie bardzo w tym przeszkadza Wspaniała Pogoda w okolicach mej Podhalańskiej Akademii Nauk.

***

A na zakończenie tych PONADCZASOWYCH WSKAZÓWEK, jak dezawuować Żydowskiego Pana Zastępów, by było trochę weselej, pozwolę sobie przypomnieć, jak prorok Mahomet zrobił z „Teologii Zbawienia Metodą Jezusa Umęczenia” – FANTAZJĘ CHYTREGO ŻYDOWSKIEGO GŁUPKA o imieniu Szaweł alias z Tarsu Paweł.

Otóż jeden z moich muzułmańskich korespondentów już dość dawno temu przesłał mi taki oto Hadis (opowieść związaną z Koranem):

Allah wiedząc o spisku żydów, zamierzających zabić Jezusa, wysłał na Ziemię trójkę aniołów Gibraela, Mikaila – i jeszcze jednego, którego imienia zapomniałem – do Wieczernika, w którym spali apostołowie po Ostatniej Wieczerzy. I ci aniołowie, poprzez wschodnie okno w wieczerniku, WNIEBOWZIĘLI JEZUSA wprost do Boga. A gdy Judasz wraz ze strażą wysłaną przez Piłata wszedł do pomieszczenia w którym apostołowie spali, to nie widząc wśród nich Jezusa zapytał „Gdzie jest Jezus?” A w tym momencie Allah sprawił, że twarz Judasza zajaśniała tak jak Jezusa i apostołowie odpowiedzieli „Ty nim jesteś, Panie!”. I strażnicy pochwycili Judasza i powlekli go by mu zgotować przygotowaną dla Jezusa DROGĘ KRZYŻOWĄ.”

(Proszę zauważyć, że w tym wypadku Żydzi planujący zabicie Jezusa oszczędzili 30 srebrników, które przyrzekli Judaszowi za jego dla nich usługę; ta historia w Koranie 4:157–158 brzmi tak: “And they did not kill him, nor did they crucify him; but [another] was made to resemble him to them. (…). And they did not kill him, for certain. Rather, Allah raised him to Himself “. Uwaga! W polskim wydaniu Koranu, PIW 1986, zdanie zaznaczone na czerwono zostało wymazane!)

I czyż ta WSPANIAŁA HISTORIA nie jest potwierdzeniem dumnego stwierdzenia Mahometa, iż “Ludzie robią różne podstępy,ale On (Allah) robi podstępy najlepsze.”? Ta niewątpliwie elegancka – ponoć znana gnostykom już na wieki przed Mahometem – interpretacja ostatnich chwil Jezusa, jest wyraźnie wypełnieniem, przytoczonego w „1 Liście do Koryntian” proroctwa „Ja (Allah) wyniszczę mądrość mędrców (Kościoła) i przebiegłość (jak Szaweł-Paweł) przebiegłych  W ŚMIEĆ ZAMIENIĘ” !

Ref. 1:

I kłamcą był [św.] Paweł, kiedy mówi o bóstwie Chrystusa, że nie miał on “ojca, matki, genealogii”. Mój drogi przyjacielu, Maria nie urodziła bóstwa (…) istota stworzona nie jest matką tego, który jest niestworzony (…); stworzenie nie urodziło stwórcy, lecz człowieka, Maria urodziła człowieka, który był narzędziem Boga.”

Patriarcha Konstantynopola Nestoriusz do papieża Celestyna I, cytowany przez K. Deschnera w “Kryminalnej historii Chrześcijaństwa” tom 2, str. 105.

Ref. 2:

Wyksztacony głównie w carskiej Rosji oraz w kajzerowskich Niemczech, historyk antyku Tadeusz Zieliński odegrał rolę “Hellenistycznego guru” bolszewickiej elity, która przejęła władzę w Imperium Carów. Według znającej zarówno polski jak i rosyjski, literaturoznawcy Clare Kavanagh:

Zieliński dokonywał porównań między antyczną epoką hellenistyczną, a jemu współczesną. W okresie hellenistycznym stare granice, oddzielające narody, klasy, rodziny, rasy a nawet i płci słabły, i trzeba było stworzyć “nowy społeczny kosmos”, by zastąpić ten stary, który zanikał. Helleńskie rozwiązanie problemów które szarpały Rosją przed stuleciem miało ewidentny powab dla postrewolucyjnych elit poszukujących nowego porządku. (…) Miała to być “uniwersalistyczna kultura”, po grecku oeikumene, “światowa cywilizacja”, w której ‘określenie Hellen nie było by dłużej związane z pochodzeniem, ale z nastrojem’; ‘Grecy poprzez wykształcenie mieli by większe prawa do obywatelstwa, niż Grecy poprzez urodzenie’. (…) Ta wizja pociągała jego uczniów, mieszkających w Rosji rozszarpanej przez wojnę i rewolucję. W “gościnnej Helladzie” proklamował Zieliński, “wspólnota była rozszerzoną rodziną”, a Hellada sama była “rozszerzoną wspólnotą”.

W myśli Zielińskiego aktywnym przeciwnikiem hellenizmu jest Judea, nie Rzym. (…) Były to dwa, radykalnie sobie przeciwne projekty “uniwersalizmu”. Grecy, pisał, “widzieli cywilizowany świat jako miejsce gdzie ich ideały dominują, jako wielorasowe, wielonarodowe społeczeństwo, a ci którzy tego nie akceptowali, byli wrogami człowieka.” Natomiast Żydzi nadali uniwersalne znaczenie [ich] Jedynemu Bogu, który ich wybrał i trzymał ich oddzielnie od wszystkich innych narodów oraz religii. Żydowscy reformatorzy szukali sposobów, by połączyć razem te dwie kultury, ale zasady, które nimi rządziły, były ze sobą nie do pogodzenia. (…) Żydzi, którzy odmawiali “zrzeszenia się z resztą ludzkości” byli, jak to któryś z wczesnych kronikarzy zauważył, “nie gościnną, anty-ludzką rasą.”

(…) Zielińskiego obraz “narodu, który się uczy” prowadzi do sedna jego argumentacji, polegającej na wskazaniu prawdziwego dziedzictwa chrześcijaństwa, oraz jego prawowitych uczniów i potomków. Jego badania mają za cel walkę z “fatalną judaizacją chrześcijaństwa” (…) Judaizm jest, ostrzega, “negatywnym źródłem chrześcijaństwa”, zagraża on jego helleńskiemu dziedzictwu, które Chrystus wprowadził do hebrajskiej tradycji.”

(Z książki Clare Kavanagh “Osip Mandelstam i modernistyczne tworzenie tradycji”, 1994; korespondent o nicku “Stash” kilka dni temu mi napisał, że We need to have Tadeusz Zielinski Day!” – i byłby to DZIEŃ PAMIĘCI uroczyście obchodzony nie tylko przez Polaków oraz Rosjan, ale także przez post-żydów, tak jak Mandelstam „lgnących do Rozumu” [czyli do „Przeciw-Boga Izraela”], a nawet i przez Niemców, mieszkając wśród których po wybuchu II Wojny Światowej Zieliński zmarł w 1944 roku)

Ref.3:

Zakopane, 7 listopada 101 roku po

WIELKIEJ PROLETARIACKIEJ REWOLUCJI ANTY JUDEO-CHRZEŚCIJAŃSKIEJ

***

 PS. Ot i kilka skanów mej “działalnosci literackiej” do wykorzystania w następnym odcinku PAN w Z-nem 36:


Noworoczny (2019 AD, czyli 102 po WPR) Midrasz o Spotkaniu Mojżesza z Głosem “JA JESTEM” Zza Pustynnego Krzaka

Pod koniec 2018 roku, przy okazji uczestnictwa w Walnym Zebraniu Zdrużenia SLAVICA w Nitrze (Sk), odwiedziłem w Bratysławie małżeństwo słowackich architektów, mych znajomych od lat. W trakcie u nich “nieco alkoholowego” przyjęcia, gospodyni która kilka lat temu organizowała muzeum diecezjalne przy katedrze w Nitrze i która czasami przegląda moje teksty, zapytała się ot, tak sobie : “Wy w Polsce macie taki kościół, w którym na ołtarzu jest bezlistny krzak. Gdzie to jest i co to oznacza?

Przypomniałem jej zatem, że to w krakowskich Łagiewnikach zbudowano gigantyczne “jak hala fabryczna” Sanktuarium, na ołtarzu którego, pod obrazem promieniującego miłością serca Chrystusa, ustawiono prosty globus, obramowany gałęziami bezlistnego krzaka, zapewne tego zza którego Mojżesz usłyszał  na pustyni glos “Ja Jestem” (JHWH po hebrajsku). Według mnie, ta sceneria symbolizuje PLAN OBJĘCIA CAŁEGO GLOBU etycznymi zasadami judaizmu – pod przywództwem, oczywiście Chrystusa Króla. (Były już  wielotysięczne demonstracje u stóp tego Sanktuarium,domagające się Jego intromizacji.)

Moja, już trochę wstawiona znajoma, się zatem zapytała “A co ten Mojżesz pod tym krzakiem robił? Mnie, jako że też spożyłem trochę dobrego trunku – a akurat było to wino wyprodukowane w Izraelu, które testowaliśmy, czy nie jest przypadkiem oszukiwane – odpowiedź narzuciła się sama: zapewne robił on to co każdy normalny człowiek, załatwiał swoją potrzebę!

No i wybuchła wśród nas, zadowolonych z tego odkrycia, tak zwana “burza mózgów”, zaczęliśmy się zastanawiać, co ten Mojżesz, kucający za krzakiem, z którego unosił się dymek jakby się on palił (są ponoć na pustyniach takie rośliny) usłyszał?

Ja, jako UCZONY W PIŚMIE, bystro skojarzyłem, że właśnie wtedy, załatwiającego się za krzakiem proroka Izraela, GŁOS “JA JESTEM” powiadomił, że wybrał go sobie jako na świat swego przedstawiciela. I przekazał zdrętwiałemu z wrażenia Mojżeszowi wiadomość o tym, że “Ja Jestem Bogiem Jedynym, który Twój naród wybrał by trzymać go oddzielnie od wszystkich innych narodów oraz religii“. Oceniając z dystansu 3 tysięcy lat dzieje tego znanego biblijnego programu, polski historyk antyku, Tadeusz Zieliński fachowo zauważył już przed stu laty: Żydowscy reformatorzy szukali sposobów, by połączyć razem te dwie kultury (judaistyczną i gojowską, zwaną podówczas helleńską), ale zasady, które nimi rządziły, były ze sobą nie do pogodzenia. (…) Żydzi, którzy odmawiali “zrzeszenia się z resztą ludzkości” byli, jak to któryś z wczesnych kronikarzy zauważył, “nie gościnną, anty-ludzką rasą.” (Patrz  ”Siedem Świateł Rozumu – ref. 3.)

Etymologiczne (i merytoryczne) pokrewieństwo współczesnego AUTYZMU z antycznym  FARYZEIZMEM – czyli o Magii Autystycznych Urojeń

Co ciekawsze, to zalecone przez GŁOS ZZA KRZAKA, “trzymanie się oddzielnie” (po hebrajsku perushim, stąd sławny faryzeizm), unikanie zbyt bliskich kontaktów z innymi ludźmi i innymi kulturami, na początku wieku XXI stało się się ułatwiającą życie cechą całych rzesz AUTYSTÓW w najbardziej zaawansowanych obecnie, pod względem technicznym, krajach świata! Warto zatem przypomnieć, sformułowaną już w 1904 roku, przez szwajcarskiego psychiatrę Eugen Breuleradefinicję tej aberracji osobowości: ”Jest to wycofanie się człowieka do jego urojeń, przeciw którym jakikolwiek wpływ z zewnątrz staje się nie tolerowanym zaburzeniem”.

A kto, według Biblii, robił biznes, zwany potocznie HUCPĄ,  przez nagłaśnianie swych UROJEŃ? Wspominaliśmy już Mojżesza, który zza krzaka USŁYSZAŁ głos, który z czasem napełnił jego “naród” uczuciem Wybraństwa. Wcześniej praprzodek Mojżesza, patriarcha Jakub lubujący się, jak klasyczny autysta, dekować w izolującym go od niebezpieczeństw otoczenia namiocie, uroił sobie, że walczy Z BOGIEM! (“Za nic nie mogę pojąć walki Jakuba z Bogiem, o której mówi Księga Rodzaju 32,25-33“, zauważa sympatyczny ksiądz Jacek Salij.) Ta WALKA Z CIENIEM jednak spowodowała, że Urojony Bóg nadał Jakubowi imię IZRAEL, czyli “mocny Bogiem”. Zmyślone na tej samej zasadzie, “dobrze sprzedane” urojenie faryzeusza Szawła, który na drodze do Damaszku usłyszał GŁOS Zmartwychwstałego Chrystusa, znacznie zwiększyło AUTORYTET tego głównego autora Nowego Testamentu, znanego pod ksywą “św. Paweł” (po łacinie mały i strachliwy). A i sam Jezus Zmartwychwstały, który bez żadnej psychicznej traumy po mękach ukrzyżowania, przez pewien czas ponoć się ukazywał Wybranym, mógł być tylko ich Urojeniem, dodającym (piekielnej!) MOCY wierzeniom otumanionych przez kler chrześcijan – vide nie tak dawne żądania Jego Ukoronowania zgromadzonych przed łagiewnickim sanktuarium tłumów!

Wojna z ENTROPIĄ (bezwładem myśli) Mojżeszo-Paulinizmu, to zadanie dla autentycznych, ZHELLENIZOWANYCH chrześcijan

(“Hellenistyczne” podejście do świata, według angielskiego filozofa i pisarza  Matthew Arnolda (1869) polega na “umyśle i intelekcie elastycznym i samo się korygującym, wrogim fanatyzmowi, sztywności i jednostronności, jest to umysł pozwalający nam widzieć, jak rzeczy naprawdę wyglądają. Z drugiej strony  ’hebraizacja’ polega na poświęceniu wszystkich innych cech naszego bytu jego stronie religijnej, co prowadzi do wąskiego i pokręconego rozwoju tej religijnej naszej strony” )

Otóż już w starożytności były, inspirowane zachowanymi w Ewangeliach, antyfaryzejskimi naukami Jezusa z Nazaretu, trwające przez kilka wieków próby (np. MARCJONIZM) oderwania życia wspólnot chrześcijańskich od podłego “hebrajskiego korzenia”  stworzonej nad Jordanem Wiary. Jednak wskutek znanego zjawiska duchowej entropii, pchającego się do przysłowiowego żłoba kleru, tak jakoś wyszło, że Kościół Powszechny, w dość bezwładny sposób zaakceptował nie tylko Księgę Autystów-Hipokrytów o nazwie Stary Testament, ale wzmocnił jej MIZOLOGOS (Przeciw Rozumowy) wydźwięk, twórczością bezwstydnie wychwalającego Bożą Głupotę (tak! czytać I list do Koryntian!) samozwańczego apostoła Pawła (wcześniej znanego jako Szawła). I w tej formie ten najzwyklejszy KOŁTUN, z byle jak połączonych ze sobą neuronów, w mózgach nauczonej żyć urojeniami ludności, trwa do dzisiaj. Jak to niedawno, na portalu neon24  z dumą potwierdził “zoologiczny antykomunista” (czyli zadeklarowany wróg Jezusa z Nazaretu, który był komunistą) ukryty za nickiem “Husky”: ”Stary Testament jest fundamentem wiary i pobożności Nowego Testamentu, są też w nim elementy, które zachowują trwałą aktualność. Życie religijne, pobożność, oddawanie czci Bogu odzwierciedlają wielowiekową ciągłość.

Na początku wieku XX była jednak bardzo udana, trwająca przez trzy czwarte stulecia, próba uwolnienia świata od “uścisku ramion mojżeszowego krzaka”, uwidocznionego na ołtarzu sanktuarium w Łagiewnikach. W naszej części Europy była ona autorstwa przejętej ideami marksizmu, grupy tak zwanych “bolszewików”, głównie rosyjsko-kaukasko-polskiego pochodzenia (patrz zdjęcie zbiorowe pierwszego bolszewickiego rządu w “On Jewish origin of communism“; Trocki/Bronstein oraz Dzierżyński są na nim nieobecni)

Niestety ta próba zakończyła się dość raptownie z 30 lat temu, przy walnym w tym udziele zarówno Watykanu jak i nowojorskiej sekty Chabad Lubawicz.

Marzenie zatem Tadeusza Zielińskiego, który przed stu laty był rodzajem “hellenistycznego guru” bolszewickiej elity,  o odtworzeniu AUTENTYCZNEGO CHRZEŚCIJAŃSTWA, dla którego “Starym Testamentem” jest “helleńskie dziedzictwo, które Chrystus wprowadził do hebrajskiej tradycji” należy odłożyć ad Kalendas Graecas. Tutaj chciałbym tylko, za mym tekstem sprzed roku “Czy hebrajski Jahwe to atrapa hinduskiego Brahma“, po raz n-ty wskazać, że AUTYZM TEJ “NASZEJ” MIZOLOGOS WIARY musi logicznie doprowadzić do gigantycznej katastrofy kompletnie skretyniałej LUDZKOŚCI:

Co ja zarzucam najbardziej judaizmowi – podobnie jak i paulińskiemu” chrześcijaństwu – to agresywną ANTYZOOLOGIĘ obu tych abrahamicznych wierzeń. Jest to differentia specifica pomiędzy religiami zwanymi ANIMISTYCZNYMI (od zwierząt zwanych animals) i religiami INANIMISTYCZNYMI, do których należą wszystkie oparte na żydochrześcijańskiej Biblii wierzenia. To już bowiem w starożytności filozof  Celsus dostrzegł, że chrześcijanie WIERZĄ W TRUPA (widocznego na krzyżu); pośród manuskryptów znalezionych w Qumran nad Morzem Martwym znajduje się jeden złożony z psychopatycznego wyszczególniania zrobionych przez ludzi narzędzi, wszystkie one poprzedzone przymiotnikiem boże” (pismo, miasto, świecznik, kielichy, skrzynia, namiot, itd., itd.) Manuskrypty tego rodzaju stanowią świadectwo, że już Żydzi antyczni mieli obsesję CUDOWNOŚCI PRODUKTÓWTECHNÉ” (po starogrecku kuchennych prac). W przeciwieństwie do tychwartości faryzejskich, przywiązanie się do techné” było traktowane z odrazą jako niewieście” nie tylko przez starożytnych Greków, ale także przez nowożytnego filozofa pochodzenia żydowskiego, Barucha Spinozę …

To, znamionujące klasyczny autyzm, tępe zafascynowanie się martwymi, z definicji, produktami ‘techne’, w sposób automatyczny zadusza szersze spojrzenie na samo życie, jako BIOLOGICZNE zjawisko. Ci, którzy na serio traktują “hellenistyczną” uwagę Jezusa z Nazaretu, iż “oko twoje jest świecą ciała Twego“, bez trudu dostrzegają, że ich własne życie polega na cyklicznym metabolizmie wchłanianych przez nich cząstek materii (także w jej falowej, elektromagnetycznej formie). Otóż dobrze znanym greckim filozofom, METAFIZYCZNYM celem życia – i to nie tylko ludzi, ale i chociażby naszych psów domowych – jest akumulacja informacji, po prostu zdobywanie Wiedzy. Z tego powodu osobniki autystyczne, które czy to już od urodzenia, czy poprzez wieloletni wysiłek “nie patrzenia” w zakazanych przez religię kierunku (“wiedza nadyma” ostrzegał św. Paweł), stały się (lub są od urodzenia) nie zdolne do skojarzenia, że ŻYCIE TO PRZECIWENTROPICZNY PĘD do jego się form doskonalenia. Istnienie tego, traktowanego przez klasyczny judaizm jako grzeszny, naturalnego dążenia do poznania (gnozy), automatycznie przyćmiewa “Blask i perfekcję” (urim-tummim) dzieł hebrajskiego Boga Stworzyciela. No i sam ten Jahwe. którego głos usłyszał zza pustynnego krzaka Mojżeszspełniający pod nim swą biologiczną potrzebę, przy bliższym go poznaniu, okazuje się być STWÓRCĄ NIEWIARYGODNEGO WRĘCZ IMBECYLIZMU, charakteryzującego w szczególności ten rodzaj stworzeń, który uznał się za WYBRANY do nad Światem zapanowania! (Patrz przypis 1)

W jakim bowiem kierunku zmierzamy, prowadzeni przez mojżeszowego Stwórcę, zza bezlistnego krzaka?

Otóż według zrozumienia świata przez liczne obecnie rzesze uczonych darwino-weismańskiego chowu, człowiek swe “bogopodobne” cechy ma zapisane w dziedziczonym przezeń genomie i ewentualne interwencje z zewnątrz mogą mu tylko ten genom – zazwyczaj nieodwracalnie – uszkodzić. O żadnej PRZECIWENTROPICZNEJ zdolności organizmów do ich samonaprawy – a nawet i do samodoskonalenia się w ramach zmagania się, z doznanymi okaleczeniami – nie ma oczywiście mowy. Zwłaszcza gdy przedmiotem uszkodzeń są molekuły dziedziczenia, zwane genami. Występujący przeciw temu poglądowi, radiolodzy zajmujący się uszkadzaniem, za pomocą napromieniowań, organizmów żywych – w tym i ludzi –  od dziesiątków już lat próbują przełamać ten, oddziedziczony po żydochrześcijaństwie, nihilistyczny pogląd (patrz przypis 2). W miejsce określonej przeze mnie, jako historycznie “hebrajska”, hipotezy prostoliniowej zależności trwałych uszkodzeń organizmu, od intensywności jego napromieniowania, ci radiolodzy upierają się przy bardziej subtelnej, wyraźnie “wybrzuszonej do dołu”  tej zależności którą, ze względu na jej intelektualną genezę, określiłem jako “hellenistyczna”. jako że zgodna z obserwowaną rzeczwustiścią. To “przeciwentropiczne wybrzuszenie” potwierdza bowiem istnienie nie znanego “hebraistom” zjawiska  HORMEZY, czyli hormonalnego wzbudzenia reakcji obronnych organizmu.  Patrz poniżej:

Należy podkreślić, że  ”Hormeza - zjawisko powszechne i powszechnie nie znane” (L. Dobrzyński, 2006) wywołuje  wzmocnienie, po okresie koniecznej regeneracji, “nadgryzionego” przez czynnik zewnętrzny organizmu. I jest to cecha wszystkich, bez wyjątków istot ożywionych, w tym także ledwie co narodzonych niemowląt oraz zakładających sobie “indywidualne biznesy” w naszym wnętrzu  komórek rakowych. (Stąd by zabić tę patologiczną tkankę, za pomocą precyzyjnie skolimowanych naświetleń promieniami “X”, te naświetlenia muszą być wystarczająco intensywne i po wielokroć powtórzone, by nie wywołać tej tkanki “regeneracji z nadmiarem”)

Co więcej, na zasadzie negowanej przez ogół “hebraistów” hormezy, przebiegają kolejne etapy dojrzewania umysłowego dzieci. Tak że brak, w odpowiednich okresach tego dojrzewania, wystarczającej ilości, częstokroć niezbyt przyjemnych, bodźców z otoczenia, automatycznie prowadzi do umysłowo zubożonej (“ubogiej duchem”) dorosłej osobowości, nie potrafiącej odróżnić żywych od nieżywych przedmiotów (w nauce jest to tzw. “kartezjanizm“). A to już jest, sygnalizowana zarówno przez narastającą epidemię autyzmu, jak i ambicjeruchu antyszczepieniowego dziś w Polsce, najzwyklejsza katastrofa umysłowa ludzkości. Ludzkości starającej się przystosować do ulubionej przez nią Cywilizacyjnej Protezy, znanej jako zbiór wartości TPD -Technika-Pieniądz-Dupa. Martwej Protezy, niestety coraz sztywniej unieruchamiającej nasze, nie nawykłe do bezruchu, organy poznania.

Ale to już pozostaje poza tematem niniejszego MIDRASZU, o OBJAWIENIU jakiego doznał Mojżesz, w trakcie załatwiania swej potrzeby za pustynnym krzakiem.

Gdańsk, 28 grudnia roku 101 po

Wielkiej Proletariackiej Rewolucji Antyjudeochrześcijańskiej

Przypis 1

Na temat ukrytych cech judeochrześcijaństwa już przed ćwierćwieczem opublikowałem broszurkę “Wojna Bogów“. Przeczytawszy tę wydaną także po słowacku książeczkę, czeski znawca sanskrytu, Jan Kozak przekazał mi przed samym Bożym Narodzeniem A.D. 2018 taką oto ocenę tej mej mini-pracy:

Żydzi wykorzystali w Biblii siłę LUSTRA – wielką siłę Świata – i z tego powodu ta ich Księga ma taką Moc! Twoja diagnoza – to zasada “odwracanie wszystkiego nogami do góry” (str.4) oraz “kradzież słów” (str. 4 ref 1) jest doskonale przejrzystym i filozoficznie sprawnym wytłumaczeniem zamysłu Biblii“.

Po polsku wzmiankowany fragment brzmi tak:

Patrząc z szerokiej perspektywy poznawczej, ów Dekalog, będący podstawą Starego Prawa, był po prostu li tylko maską kamuflującą grabieżcze intencje, z początku tylko Izraela, a potem i innych, powtarzających Dziesięć Przykazań jak bezmyślne katarynki, Narodów Wybranych. Używając znanego biblijnego porów­nania, to Prawo było rodzajem wypolerowanej jak zwierciadło TARCZY,  odbijają­cej zarzuty wrogów Narodu (względnie Narodów) Wybranego, że jego (ich) inten­cje są zgoła odwrotne do głoszonych haseł. Ten podstęp poznawczy kapłanów Izraela świetnie dostrzegał Chrystus: na frontonie jerozolimskiej świątyni były wykute w kamieniu Prawa Dekalogu, zaś w jej wnętrzu urzędowała przysłowiowa Jaskinia Zbójców.”

Ot, i obrazkowe podsumowanie wartości, dla których żyją judeochrześcijanie:

Przypis 2

Przypominam po raz x-ty. Kształtujące obecnie życie prawie wszystkich narodów, ANTYZOOLOGICZNE dogmaty darwinowskie są rodzajem, wypracowanej w pierwszej połowie XX wieku, MUTACJI POZNAWCZEJ zasad (mie)widzenia świata wpisanych w HEBRAJSKĄ BIBLIĘ. Według tej Księgi Świętej ISTOTY OŻYWIONE NIE POSIADAJĄ INTELIGENCJI – jest TO DOGMAT CENTRALNY JUDAIZMU w pełni zaakceptowany następnie przez KARTEZJANIZM oraz NEODARWINIZM obowiązujący dzisiaj w zakładach naukowych.

Oto

5 SOLAS” neo – to znaczy judeo – darwinowskiej wiary (w NICOŚĆ)

(Przekład “google” z angielskiego http://markglogg.eu/?p=2144)

1.Sola scriptura (neo) darwiniana admissibile est – tylko neodarwinowskie pisma są dopuszczalne w instytutach naukowych (Wzorowane na luterańskiej SOLA SCRIPTURA, powtarzającej “Bożą mądrość” św. Pawła w 1 Koryntian 4: 6- “możesz uczyć się od nas, aby nie wychodzić poza to, co jest napisane“).

2.Solus multiplicatium esentia vitae est – tylko rozmnażanie się jest istotą życia (To zostało  zaczerpnięte z Księgi Rodzaju 1:22)

3. Soli geni character individuum determinant – tylko geny określają charakter indywiduum (Zaczerpnięte z 1 Koryntian 15: 36-38: “To, co siejecie, nie jest ciałem (lub somą), które powstanie, ale nagim ziarnem (nasieniem) … Bóg daje każdemu nasieniu ciało, które zamierza, dla każdego nasienia odpowiednie dlań ciało“, idea takiego podziału jest już obecna w Księdze Rodzaju 1: 11-12)

4. Sola fortuna species novus genera – tylko przez przypadek pojawiają się nowe gatunki, życiowa działalność przedstawicieli gatunku ma żadnego wpływu na tego gatunku genetyczny charakter (Zaczerpnięte z “wyroczni Jehowy” urim-tummim, czyli “światła i doskonałości” losowych doborów, Ks. Wyjścia 28: 30)

5. Sola selectia naturalis motor evolutionis est – tylko Dobór (Selekcja) Naturalny(a) jest motorem ewolucji (Wzięte z luterańskiej SOLA GRATIA – “ponieważ dzięki łasce jesteście zbawieni przez wiarę (…) a jeśli jest ona darem (w postaci waszego wybraństwa przez) Boga, więc nie dzięki waszym działaniom/uczynkom (jesteście zbawieni)” – Ef 2: 8-9, Rz 11: 6)

W powyższym kontekście WIARY (ANTY)ZOOLOGÓW warto przytoczyć opinię Pierre-Paul Grassé, autora książki “Evolution of Living Organisms” (1977), który już w 1979 roku powiedział autorowi, że “neodarwinowska koncepcja ewolucji jest o NICZYM“.

Přeji hodně Světla poznání a stále živé vroucí srdce do nového roku!

Jest to życzenie noworoczne od czeskiego gnostyka Jana Kozaka, które na polski bym przetłumaczył tak:

Oby nadeszło więcej Światła poznania, a wciąż żywe (jego) serce powróciło w nachodzącym roku!

Zyczenia 2018-19 Civetta 3220 m

Posted in Ad PODHALAŃSKA AKADEMIA NAUK, polityka globalizmu, POLSKIE TEKSTY, religia zombie | Leave a comment

PAN w Z-nem 35 B: Is Antique Autism at Origin of Mind-killing Emptiness of J.-Ch. Faith?

Is Antique Autism at Origin of Mind-killing Emptiness of J.-Ch. Faith?

Part 2

And a liar was (St) Paul, when he speaks, about the godliness of Christ that he had “no father, no mother, no genealogy”. My dear friend, Mary did not gave the birth to a God, (…) someone which is created cannot give birth to a Creator (… Mary) gave birth to a man, which was a tool of God”.

Contents:

The Christian “highly spiritual” writings – The Role of Angels of Allah in Salvation of Jesus – Is the J.-Ch. autistic mindset at the origin of anti-vaccination paranoia? – Mind killing FANTASIES created by Jewish Religion & Science

3300 words

1. The Christian “highly spiritual” writings

Commenting my September textThe Evil Principle of Judeo-Christian faith”, my younger colleague, philocommunist historian Bruno Drweski from Paris wrote me on Sept. 27 : “It does not exist such thing like “Judeo-christian faith”. And when I argued that K. Marx in On the Jewish Question” (1844) summed up the Jewish-Christian relations in a Ying-Yang form:

Bruno emailed me on Sept. 28: You are applying the neo-evangelical, earthly, litteral readings of the Bible and of other texts … you are ignoring exegesis at the higher intellectual and spiritual level. The SPIRIT IS NOBLE (SUBLIME) EVERYWHERE, while the letter itself is dead, it is a corpse and smells like a corpse.

The text I am typing at present consists – necessarily – of dead letters, and thus it is sterile, etc. But specific “salty” texts, applied in appropriate dosis, invigorate the circulation of brain “fluids”, called at present neurotransmitters, this due to the effect of HORMESIS (for details see the “Evil Principle”). And to the contrary, appearing to be sweet, super numerous Christian HIGLY SPIRITUAL WRITINGS have the moronizing effect, killing the vivid imagination. To point at famous “Hymn of Love”, written by Pharisee Paul (1 Cor. 13: 7-8 and 13):

  • Love bears all things (including the hypocrisy of preaching it priests),

  • believes all things (even evident lies, like the prenatal godliness of Christ),

  • hopes all things (in particular the resurrection of Christians, at the End of times),

  • endures all things (even the treason of Love partizans).

  • Love never fails. But where there are prophecies, they will cease; where there are tongues, they will be stilled; where there is knowledge, it will pass away. (…)

  • So these three remain : FAITH (in FAKE ASSERTIONS), HOPE (for one’s own RESURRECTION), and LOVE (of IGNORANCE). But the greatest of these is LOVE (of utter IMBECILITY).

What kind of Love praises this self-appointed “vicar of Christ”? Isn’t it a hymen of LOVE OF BRAIN ATROPHY, which physiological phenomenon makes vanish our linguistical competences, as well as our knowledge? Jesus is named 60 times TEACHER in Gospels, for his activity consisted of ENLARGEMENT of knowledge of his students. And St Paul wanted “to know Him only crucified, redeeming (taking away, forgetting) crimes commited in particular by hypocrites of Saul/Paul type. Weren’t right old Frenchmen , which from the term ‘chrétien (Christian) coined the pejorative word ‘cretin‘?

2. The Role of  Angels of Allah in Salvation of Jesus, called Christ

Here of great help, in elucidation of the questioned by my colleague Bruno, subject of the „hidden unity” of J.-Ch. beliefs, became the long email I received on Sept. 29 from Zachary C. Casper from Australia. Zahary began his commentary with a following greeting:

To all you presumably good people, first and foremost I wish to sent you a very Happy and Holy St. Michael’s Festival Day !!! Some of you reading this may not be aware that in the spiritual calendar, the date of 29 September each year is dedicated to the Prince of All Angels, Archangel Michael. In some Christian cultures this date is known as Michaelmas ( https://en.wikipedia.org/wiki/Michaelmas ).”

From my early youth, circa 70 years ago, I remember that I learned to pray to my ‘Guardian angel’. It is only half a century later, from one of my Muslim correspondents I learned a ‘hadith‘ (a story inspired by Qu’ran), which recalls how 3 angels saved Jesus from the way of the Cross, prepared for him by Jews. This hadith runs as follow:

Allah knowing about the Jewish plot to kill Jesus, has send his most faithful angels – Mikaaeel, Jibreel and one more whose name I forgot – to the Upper Room where apostles were sleeping after the last Supper. And they raised Jesus, through east window, directly to God. And when Judas with guards send by Pilate entered into this room, he saw that Jesus is absent. So he asked “Where is Jesus?”. At that moment Allah made Judas face to shine like the Jesus’ one, and they answered “You are Jesus, sir”. And guards took Judas and applied to him the prepared for Jesus Way of the Cross”.

(Please notice that in this case Jews plotting to kill Jesus saved thirty pieces of silver, which they promised to pay Judas for his service to them; in Qu’ran 4:157–158, this history is told in following verses: “And they did not kill him, nor did they crucify him; but [another] was made to resemble him to them. (…). And they did not kill him, for certain. Rather, Allah raised him to Himself .)

The Qu’ran story of fake Jesus’ Passion, ridiculizes the whole, invented by a Pharisee Saul alias Paul, Christian idolatry of the Cross. This idolatry has a profound, uniting Christians meanig, as witness it the following, HIGHLY SPIRITUAL hymn, written by St. Augustin and sang in Latin by catholic clergy during the Paschal Holy Saturday night:

Oh, indeed the sin of Adam was necessary,

for it was taken away by the death of Christ!

The happy guilt, which was taken away by so Great Redeemer!

The sanctifying power of this Night,

makes crimes vanish, cleans from guilt,

brings back innocence to these fallen, and joy to these which are sad.

Oh, indeed blessed is this night,

during which Heaven joins with Earth,

and divine things with human ones.

(I received this hymn, in Polish, from author’s friend, priest Jan Kurdybelski from Wrocław, deceased on July 5, 2018 at the age of 93.)

What will adult Muslims say, hearing such hymn? Mahomedans, like several Christian thinkers cultivating „Pelagian” and „Nestorian” heresies of 5th century, do not believe in Original Sin, and hence the whole catholic Christian theology they consider to be a JEWISH FAKE. This Paschal fake is since centuries considered to be „jewel” of Church teaching, this due to its practical ‘divine promise’ to „make believers crimes vanish, clean them from guilt, and bring back innocence to these fallen”. Technically such “miracle of salvation” consists of a childish trick with passing sins onto an appropriate „without blemish” scapegoat – exactly like it was practiced in Temple of Jerusalem until its destruction by Romans in 1st century A.D.

Already a dozen years ago I discussed this „childish trait” of Christian theology with students of pedagogy having an obligatory course in philosophy. Uniformously all of them judged the Muslim ethics to be superior to the Christian one. I have to add to it that already Plato argued that in order to maintainin the social cohesion, it is worth to make simple people believe in a GOD NOT INDIFFERENT to people everyday behavior. It means to believe in a God entirely different from the one, inoculated by Pharisee Saul/Paul into nascent Christianity. (We may thus say that negating the existence of Primary Sin Islam has „Hellenist” character, with numerous Semitic external features, while Christianity is „Hebraist” at its core, but it is clad into Platonian distinction between soul and body, and in (hypocritical) “Love” encompassing all believers.)

3. Is the J.-Ch. autistic mindset at the origin of anti-vaccination paranoia?

At the end of his legthy email, written on September 29, Zahary wrote me with a dose of humour: „When I got to @11 of your article, I got somewhat excited because you mention vaccinations, … But Marek, I was disappointed, … I realised you are actually a supporter of vaccinations. I am not. … I have seen that great documentary, VAXXED ( http://vaxxedthemovie.com/ ) featuring Dr. Andrew Wakefield evidence of the negative health effects of vaccinations … But at least I was able to get a really good laugh out of what you wrote re that subject: ‘I suspect the anti-vaccination movement of being covertly sponsored by Global Organizers of Moronization of Masses.’

Hormetically EXCITED by email from Zahary, I studied more literature, and I discovered that this „blessed doctor Wakefield” at the beginning of years 2000 had at his account 400 000 £ (780 000 $ at that time), which „he earned as a consultant over a nine year period” (ageofautism.com, 2014). Who than sponsored so lavishly his research? Moreover, the postulated by Wakefield (and later on by other authors of VAXXED movie) link between the NMR vaccines, and vague of autism in superdeveloped countries, turned to be irrelevant in light of subsequent discoveries:

  • Characteristic for autism alternations of neuronal development begin already during pregnacy – hence well prior to administration of whatever vaccine: „researchers found that the cortical development may be disrupted during the first or second trimester of pregnancy.” (Brainfacts.org, 2018)

  • People with autism commonly experience problems with sensory processing. Surprisingly, the animals with ASD gene mutations only in peripheral sensory neurons, avoided being out in the open … interacted less with other mice. ‘How closely these behaviors mimic anxiety seen in ASD in humans is up for debate’.” (Sciencedaily.com, 2016)

  • The non random lethal mutations of genes, which are responsible for activities which since long time were abandonned or feebly exercised (in particular by GRANDPARENTS of ill persons), were found also in other CIVILIZATION DISEASES, in particular in extensively studied diabetes. Organs which are not „exploited” enough are becoming atrophied, and this LAW OF BIOLOGY, postulated by Lamarck (1809), is valid also in case of not „exploited enough” genetic structures. Alredy Charles Darwin (1852) has remarked that We have solid arguments for a belief that the influence of the change of external conditions of life accumulates in such way that no effect is visible in a species until several generations”.

  • Authors of an article Could Autism Be the Next Stage of Human Evolution?, (2007) in following words resumed the message to publics of the play “Lucy,” written by Damien Atkins and centered on efforts of a socialization of an autistic child: „hypersociality has created a poisonous overgrowth of society curable only by turning inward, and that autism arose to accomplish that. …The lack of connection to other human beings is actually an evolutionary leap forward. The rest of us? Obsolete—mental health fossils.”

Critics of the above PROPHECY, argue that „such evolutionary hypothesis doesn’t work: Mutations don’t have a purpose; natural selection works on individuals and not whole species; the rise in autism has happened in just the last 20 years. Autism involves many genes, and would take even more generations to spread if it were advantageous.

(MG – the non random adaptive mutations, which organisms exposed to a continous stress manufacture themselves, do occur; in „Evil principle” I recall adaptive rapid changes of surface antigens of trypanosoma, a protozoarian causing „sleeping sickness” in individuals colonized by this parasite; the behavior of this parasite provides a good model of the sudden mutation, of hating early Christians Pharisee Saul, into loving them Paul: cultural viruses, contained in his „Letters”, provoke „sleeping sickness” of Reason in Christians, a phenomenon externally similar to the one provoked by trypanosoma.)

The quoted at the beginning of this e-letter, my born in Canada collegue, sociologist from Paris, Bruno Drweski, after reading my text on autism written in 2015, remarkedAnglo-Saxon societies are autistic by their nature”. A similar opinion shared with me my French colleague Christian Galtier already 47 years ago, during our graduate studies at UC Berkeley: „Americans have grown a completely new race!” I too, at the turbulent at that time UC Berkeley, I observed that in general Americans have lost the ability to distinguish between living and not living objects. Only recently I’ve learned that this is the classic autistic ‘inward’ attitude.

4. Autism („illness of eyes”) of G-d’s Selected Scholars, at the origin of nihilism of „our” religion and science

Eugen Breuler (1910) gave the following definition of an autistic behavior: „a withdrawal of the patient to his fantasies, against which any influence from outside becomes an intolerable disturbance”. I am a trained in physical sciences researcher, who „committed a scientific suicide” (opinion of my colleague Philippe Anker from Geneva) attempting, since late years 1970, to break trough the AUTISTIC COGNITIVE WALL built by neodarwinians (see my „Open Letter to biologists” from 1981, ref.1). Despite social failure of my early efforts, I was able nevertheless to accomplish, as a mature philosopher, a remarkable discovery. Namely the so-called ‘neodarwinian mindset’ is constructed solely on information about biology present in OT and NT!

I quote once again – for repetitio mater studiorum est – these

FIVE SOLAS of JUDEO-DARWINIAN FAITH

1. Sola scriptura (neo)darwiniana admissibile est – neoDarwinian writings alone are acceptable in scientific schools

2. Solus multiplicatium esentia vitae est – multiplication alone is the essence of life

3. Soli geni character individuum determinant – genes alone determine the character of an individual

4. Sola fortuna species novus genera – by accidents alone new species arise

5. Sola selectia naturalis motor evolutionis est natural selection alone is the motor of evolution

And here is the ORIGIN („GENESIS”) of the above „5 Solas”:

@1. Sola scriptura from Lutheran SOLA SCRIPTURA, repeating „Divine Wisdom”of St Paul in 1 Corinthians 4:6 - „you may learn from us not to go beyond what is written”.

@2. Solus multiplicatium –from the book of Genesis 1:22 - “Be fruitful and increase in number and fill the  earth”.

@3. Soli geni – from 1 Corinthians 15:36-38 : „What you are sowing is not the body (or soma) which will arise, but the naked grain (germen)… The God gives to every seed the body he intends, for each seed an appropriate for it body”; the idea of such division is present already in Genesis. 1:11-12)

@4. Sola fortuna from “Jehovah oracle” urim-tummim  of hazardous choice, both of people to be exalted, and of those to be humiliatedExodus, 28: 30;

@5. Sola selectia from Lutheran SOLA GRATIA – „For it is by grace you have been saved, through faith Ephesians 2:8-9; „it is the gift of God not by works – Romans 11:6; Not by works of righteousness which we have done, but according to His mercy He saved (positively selected) usTitus 3:5.

4. Mind killing FANTASIES created by Jewish Religion & Science

Aready in 1978 my teacher of genetics of population, profesor Albert Jacquard from Paris, has managed to insert, in a French revue of psychology, my early opinion that neodarwinism is a NIHILIST Theory of Evolution, negating endogenous ability of zoon to cope successfully, with challenges it encounters, by the mean of repeated collective efforts during several generations. Such nihilism characterises, for ex., a „learned” critics of the theatre play „Lucy”, which piece suggests that autism is a kind of an intelligent adaptation to „a poisonous overgrowth of hypersociality”. According to the Discovermagasine, such evolutionary hypothesis doesn’t work: Mutations don’t have a purpose (Sola @4); natural selection works on individuals (S @5) and not whole species; … autism involves many genes (S @3), and would take numerous generations (S @2), and not only 20 years, to spread if it was advantageous (S @4).

Despite dogmatic assertions of this type, the evolutionary idea of „Lucy”, become indirectly confirmed by a careful medical observations how other civilization illnesses, coded on several altered genes, rapidly spread in living in a „too easy way” societies (for ex. the becoming hereditary in large extend obesity). Lamarckist zoologist Pierre-Paul Grassé used to argue that „neodarwinian theory is about nothing” – and the mentioned above simpleminded critics of the scientific value of piece „Lucy”, confirms the opinion of Grassé, who for Darwinians represents „obsolete mental health fossil”.

And even more important conclusion. For all „solas” of ‘darwinian mindset’ were deduced from essential texts of the Holy Bible (Darwin himself, by a basic training was a theologian), it rises a justified suspicion that this sacred book of Jews and Christians has a nihilist character, obscuring how things really are. In fact, already Jesus of Nazareth has criticized the autistic behavior and ‘selective blindness’ of litterate elite of old Israel. Using the comparison reported in Sciencedaily.com (2016), the known for their hereditary myopy Pharisees behaved like these experimental micehavingASD gene mutations only in peripheral sensory neurons, thus avoiding of being out in the open.” Pharisess indeed, considered themselves to be ‘set apart’, they were studyingSola Scrittura’ (@1), avoiding contacts with others, thus automatically they werewithdrawn into world of their fantasies, against which any influence from outside becomes an intolerable disturbance.”

Jesus of Nazareth taughtThe eye is the lamp of the body. So if your eye is clear, your whole body will be full of light.According to the quoted above Thaddeus Zielinski, Jesus represented a Hellenist type of mindset, trying to implant, in obscurantist Israel, Hellenist bright ideathat sin was intellectual blindness, and that salvation was found in illumination, orthodoxy-that is, clear thinking.” (Lynn White, 1967). This forgotten at present historian of science wroteBoth our present science and our present technology are so tinctured with orthodox Christian (autistic!) arrogance toward nature that no solution for our ecologic crisis can be expected from them alone. Since the roots of our trouble are so largely religious, the remedy must also be essentially religious, whether we call it that or not.”

So let’s enumerate, once again – for repetitio mater studiorum estprincipal Judeo-Christian religio-scientific Fantasies, which are leading, to both ecological and psychological, catastrophe of JUDEO-AMERICANIZED PLANET:

  1. Christ”, born in Fantasy of St Paul, wasn’t God – this claimed the Patriarch of Constantinople Nestorius, in a letter to the bishop of Rome Celestius 1 (see the motto of the present essay). Later on Mohammed (around 620) and prof. Weclawski (2007), the close collaborator in Vatican of cardinal Ratzinger (pope Benedict XVI).
  2. Man can save himself only by his own deeds Irish monk Pelagius around 420, and earlier Confucius and Greek philosophers; also modern phenomenologists Husserl, Ingarden, and other Bible critics, Zielinski and Mandelstam in particular (1918, ref. 2).
  3. Original Sin is an anti-human invention of Hebrew priests, which acted like fraudulent doctors, persuading patients of imaginary diseases, this in order to suck from them their vital forces (a sad observation of antique Jews: All who do evil are good in the eyes of the Lord, and he is pleased with them” Mal. 2:17).
  4. The Cross symbolizes a warnig for all these courageous, which dare to denounce the hypocrisy of J.-Ch. preachers; in particular the hypocrisy of a TRIAD of Super Catholic Saints: Paul, Augustin and Ciril of Alexandria. (The fate of Jesus was predicted by a Chinese proverb: “The one which shakes the tree of the truth, shall expect that curses and stones will fall on him”.)
  5. Transcendental immaterial God exists in Fantasy only: it has no material means to form and to pass whatever INFORMATION (Aristotle: the FORM, devoid of its MATERIAL support, does not exist).
  6. ZOON – the collectivity of living organisms – is THE CREATOR of Novel, COUNTER-ENTROPIC Forms in Universe (Paul Wintrebert “Le vivant créateur de son évolution” - 1962, and Jean PiagetLe comportement, moteur de l’évolution” – 1997).
  7. The Intelligence of Living manifests itself in cyclical biochemicall reactions I/RSA: Irritation/damage –> Regeneration –> Superregeneration –> Association of overregenerated, previously damaged elements, nucleic acids included (ref.3; books praised in it develop ideas of not only Wintrebert and Piaget, but of my defunct in 2011 colleague Z. Jaworowski, too).

I permit myself to end this “salty” essay reminding words of Jesus’ LOVE towards these „set apart” : “Woe to you hypocrites! You clean the outside of the cup and dish, but inside they are full of greed and self-indulgence. Blind Pharisee! First clean the inside of the cup and dish, and then the outside also will be clean.” (Mat. 23:25 – this allegory elucidates the sense of Augustin’s hymn about “Night, which makes crimes vanish and cleans from guilt”, sang by clergy during Paschal sinister festivity.)

Zakopane, October 23, year 101

after the

GREAT PROLETARIAN ANTI JUDEO-CHRISTIAN REVOLUTION

References

1.

2.

The grown and educated in pre-revolutionary Russia, Polish historian of Antiquity Tadeusz Zielinski, played a role of a “Hellenist Guru” of elites of sized by Bolshevik’s Russian Empire. Exactly hundred years ago he proposed the organization of a global “nation-disciple”. (In Antiquity such “proto Soviet Union of 20th century” formed the COMMUNIST Pythagorean Polis in Crotone in Southern Italy; this antique communist state has managed to thrive for more than half of a century, becoming a model of social organization idealized in Plato’s “Republics”.) As observes it Clare Kavanagh, Zielinski draws:

Zielinski taught about “Hellenic filial to a God whom man love”. Pythagoreans loved geometry and mathematics, and Aristotle taught his students to love LOGICS (this kind of love forced Nestorius – and later on Mohammad – to teach that Jesus wasn’t God, but “the tool of God”). Soviets indeed put enormous stress at the education of mathematics, Nadiezda Krupska, the wife of W.I. Lenin, as an informal minister of education, was imposing the system of high school education proposed in Plato’s “Republics” (this “authoritarian” system is at present demolished, and this not only in the former Soviet block) :

3.

Posted in Ad PODHALAŃSKA AKADEMIA NAUK, culture & religion of zombies, ENGLISH TEXTS | Leave a comment

PAN w Z-nem (35A): The Evil Principle of Judeo-Christian faith

The Evil Principle of Judeo-Christian faith

It is the Commentary @2 to my unwelcome at “Mut zur Ethik” speech Will the G-d blessed” Criminals realize their OT Plan of World Dominion?” (the Commentary @1 is accessible at sowa.blog.quicksnake.pl, too)

In memoriam of professor Roger Hahn, my teacher of history of science at U.C. Berkeley, who personally inspired me to study deeper the cognitive illness of Life Sciences today.

2600 words

In the Commentary @1 I defined  the word ‘hormesis’ (from ‘hormon’the excitation in Greek) as an automatic reaction of a living object to a stimulus, which disturbs its homeostasis. And I added that in Jean Piagetian terms this ‘excitation’ provokes “majorant reequilibration of disturbed bio-structures” (see my speech at “Mut zur Ethik” meeting in 2016). And I recalled, in this Comment @1, that according to Zbigniew Jaworowski, who in 1981-1982 was a chair of the United Nations Scientific Committee on the Effects of Atomic Radiation (UNSCEAR) “the greatest hoax of 20th century” consisted of lasting since the end of WW2 reluctance of official, principally located in USA, scientific establishment, to accept the fact that low doses of irradiation are benficial for the general health.

@1. In order to indicate, up to which point the negated by UNSCEAR phenomenon of hormesis is essential for a healthy life, I copy a picture from “Hormesis for Health and Longevity: A Guide” by P. D. Mangan (2017). At its bottom I pasted a satellite photo of USA at night, visibilizing urban centers in which, as wittingly argues dr Mangan “anti-hormesis is assured by couch potato lifestyle, which features lack of exercise and round-the-clock eating of junk food”.

@2. In a Commentary @1, I recalled the paper “Radiation Hormesis – a remedy for fear” of Z. Jaworowski (2010) who remarks that against the idea of beneficial influence of low dose irradiations argued in particular “noble, wise and highly ethical” Nobel Prize in Physics winners, which contributed to the constructuion of atomic bombs – Albert Einstein and Linus Pauling in USA, and Andrei Sacharov in USSR – which later on received Nobel Prizes for fighting for Peace. But not only these double Nobel Prize laureates participated in the construction of “The greatest scientific hoax of twentieth century”. As the idea of the total lack of capacity of microorganisms to cope, successfully, with “selecting them” external agents is considered, already in 1944, two future Nobel Prize in Biology winners, Max Delbruck andSalvadore Luria made a statistically sophisticated experiment with bacteriophage inhibition of proliferaton of bacteria E.coli, which APPARENTLY confirmed the expected by them results.

@4. The idea that genetic structures (DNA and RNA) remain completely beyond the capacity of a living organism to repair them (and even to reinforce them), after their accidental damage, become intensely propagated by subsequent Nobel Prize Winners in Biology, in particular by Frenchmen Jacques Monod (« L’hasard et la necessité » 1971) and François Jacob (« La jeu des possibles » 1981). Later on, uncritically relying on “scientific assertions” of the indicated above Nobel Prize Winners, an English science fiction writer Richard Dawkins produced intensely publicized books of the type „The Blind Watchmaker” (1986). In them he entirely detached, the process of evolution of species, from efforts living organisms perform in order to cope with always tending to destroy them environment.

@5. Investigating, already in 1979, results of the L-D experiment (published in “Genetics” 28, 491, 1943) I discovered that they noted the lag period of roughly two dozens of hours before appearance of first bacteria capable to proliferate in the presence of “selecting” them virus. It means that they in reality confirmed an altrnative hypothesis, named by them “b1”: “predisposed for it bacteria, under infuence of attacking them virus, after period of “illness”, acquire a full immunity to this virus”. Hence the existence of hormesis, i.e. of “majorant reequilibration of not critically damaged bio structures” was IN FACT confirmed by L-D experiment.

@6. The falsity, of the intensely popularized by greedy of “shocking news” media, theory of the independence of genetic structures, from organism’s internal forces, which automatically repair / reinforce these structures in case of their not critical damage, RUINS THE WHOLE NOEDARWINIAN THEORY OF EVOLUTION, which was built on this basis. Moreover, doing research in religius origin of scientific concepts of bio-evolution, I discovered that the HOAX OF (NEO)DARWINIAN THEORY has its source in understanding of the biology characterizing both OT and NT – see “Syndrom of Blind Watchmaker” (1999) and “FIVE SOLAS of Judeo-Darwinian faith” (2017). But who – and why? – has preserved for centuries these ugly biblical texts, which begin with the interdiction, of “God Creator of Fences”, to consume fruits from the “tree of Knowledge what is Good and what is Evil”?

@7. The answer to it furnishes the article “Historical (read Judeo-Christian) Roots of our Ecological Crisis” published by Lynn White in Science, 155, 3767, 1967. As a philosopher I know that to ponder the question “what is good and what is evil?” occupied minds of antique Greek philosophers, in particular Socrates. And that they come to a consensus that the OBJECTIVE GOOD, which people can afford during their conscient life, is KNOWLEDGE, while EVIL characterizes these bipedes, which profess IGNORANCE (be it only Childish Ignorance in their adult age). Here are names of modern authors, which remarked the sharp distinction between “Hellenist” and “Hebraist” attitude towards the reality:

Milton Himmelfarb, in Jewish monthly “Commentary” in 1969, in following words summarized Matthew Arnold’s (1869) views:

Hellenism is mind, intellect—a free mind and a free intellect, resistant to cant and prejudice, connected with imagination and emotion, open to all excellence, past, present, and future. It is … that power which enables us to see things as they really are. On the other hand, “to Hebraise” is to sacrifice all other sides of our being to the religious side, it leads to a narrow and twisted growth of our religious side itself, and to a failure in perfection.”

@8. In the OT the “Hebraist” type of behavior represented Jacob, the mythical Father of the tribe of of Israelites, a pious sedentary Philistine, who was avidly collecting ushered by him immense riches. This disgusting type of personality of a “small man” (micropsychoi), become exalted in NT too, to quote St Paul, who in “Letter to Romans” (9:10-13), praised this bizarre history:

Though they (twin sons of Isaac) were not yet born and had done nothing either good or bad—in order that God’s purpose of election might continue, not because of works but because of him who calls — she (their mother Rebecca) was told, ‘The older will serve the younger.’Just as it is written:‘Jacob I loved, but Esau I hated.’

The message contained in this text is evident: healthy men of great spirit (megalopsychoi) behaving like the firstborn Esau, a skillful hunter-outdoorsman, the mythical forefather of contemporary gentiles, have to be subdued by “elected for dominion prior to their birth”, the dedicated to comfort and security micropsychoi, avidly collecting riches just to demonstrate to neighbors that they are “G-d chosen”. And this program of building CASTE SOCIETY, of people divided according to their wealth only, is systematically put into realization since Industrial Revolution in England, with activities of the “City” of London representing the heritage of the proverbial “robbers cavern” from Jerusalem’s Temple Mount.

@9. This direction of THE HISTORY, predicted in both (Hebrew an Christian) Testaments of “G-d Creator of Fences”, is evident for Israeli scholars, to recall the born and eduacted in Soviet Union rabbi Pinhas Połoński, who in the Great Choral Synagogue in St. Petersburg (formerly Leningrad) four years ago told this to his audience:

You have been taught that Judaism is not a messianic religion. Well, it is not! Judaism is a missionary religion on earth, thanks to our subsidiaries – Christianity and Islam – we are spreading our idea for humanity. And now we will work directly with humanity! This means that both Christianity and Islam have fulfilled the most important historical mission. They gave humanity knowledge about the Jewish nation. … After this wonderful preparation, we can finally communicate with humanity! That is why we intend to offer New (Silk?) Way (for whole mankind). A road at the Solomon level, and we intend to offer it in a short time. This is the transformation of Judaism into the universal religion of humanity. This preparation is in full swing!

https://youtu.be/TG_ViIncdVw

@10. The intensive HEBRAIZATION of world culture is realized “in full swing!” not only from the side of “rightist” groups of the “G-d blessed Global Rulers”. In Commentary @1 I mentioned a film, made in 2012 at Goethe Institute in Berlin, which documents that efforts to “Hebraise” the entire EU population, are “in full swing” also at “leftist”, declaring itsef as atheist, side of “politically correct” social activists:

https://youtu.be/hLTywCbxMrU

On this film, the Jewish (?) feminist activist from Poland, Kinga Dunin argues that it is necessary to “feminize” the masculine gender, which will facilitate to shed Polish males preponderance to cling to national identity. In this way they are going to be more apt to acceppt their subservient role in the European Postnational Community (using Hebrew as the second language). In this context of planned “castration” of males, it is worth to recall the text “The Biological Jew” (1967) written by a virulent American antisemite, Eustace Mullins:

Jew as a biological species is not so much a race, as it is a type which preys upon all other races. … He quotes the parasitologue La Page who says, “Parasites may cause biological changes such as species which cause changes in the host’s reproductive glands, parasitic castration, such as the parasitic crustacean Sacculina, which (…) cause male crabs to acquire some of the secondary sexual characteristics of the female. The abdomen of these males becomes broad (etc.) During the past quarter of a century, American males have taken on some of the secondary sexual characteristics of the female, and they have shown amazing declines in such primary male characteristics as energy, aggressiveness, and physical strength.”

@11. As the method to restore male physical vigor and potency, East European physicians propose a cure in one of luxurious Radon Sanatoriums, where “punching”, of seeking the improvement of their health bathers, with alpha particles emanating from weakly radioactive local waters, imposes on them beneficial RADIATION HORMESIS (see Comment @1). I have to add that the effect of hormesis, which is still „forbidden to acknowledge” by USA dominated organizations (UNSCEAR), is also at the origin of the better, in the long term, health of children punched with needles containing microdoses of appropriate toxins – this in agreement with pescriptions of WHO, which advised the more than twofold increase of number of obligatory vaccinations in Poland in last 35 years:

The planned „Hebraization” of the society consists of making people – in particular males – weaker (see @10). So by „G-d’s grace”, in „liberal” societies have appeared ever more aggresive „human freedom fighters” criticizing the WHO idea of vaccinations, on the pretext that this will lead to illnesses in the future, etc. These full of good intentions people are apostles of EVIL, ignoring existence of a basic physiological reaction of „majorant reequilibration of bio-structures, which are not critically damaged”. As in case of anti-DU noble fighters (see Commentary @1), I suspect the anti-vaccination movement of being covertly sponsored by Global Organizers of Moronization of Masses. Masses taught to worshipp mindlessly TMA (Technique, Money and pleasing the Ass) shinning gooddies.

Below I compared once again the geographical distribution of cancer mortality in USA quarter of a century ago, with the distribution of „Union” states 150 years ago. To my own amazement, the LIBERAL „Unionist” ideology of unhindered freedom, without somehow assured occupation for everyone (limiting thus the stress of “the fight for survival” of common people), has resulted, after a lag lasting a century, in nearly twofold increase – in comparison with former “confederate” states – of cancer mortality of inhabitants of these richiest states of the world! (I’ve read that the East Coast is entirely controlled by Jewish oligarchy.)

Isn’t the above picture a warning what is awaiting the entire humanity, once „American Style Democracy” will become obligatory worldwide?

@12. Marxism, like Islam, is a Judeo-Christian heresy” – Lynn White in “Science” (1967)

No doubt that both Marxism and Islam were conceived in order to impose a digne of Homo Sapiens religion, which principles Jesus of Nazareth outlined in his speaches:

  • Marxists tried to realize in practice the Jesus’ observation that “it is easier for a camel to go through the eye of a needle than for a rich person to enter the Kingdom of God!

  • Muhammad on his part repeatedly assures in Qu’ran that true Original Sin, which Allah ordered to avoid, is Hypocrisy – which behavior, characterizing in particular Pharisees, Jesus of Nazareth tempted, with no succes, to supress among his compatriots.

Professor Tomasz Weclawski (a former close collaborator, in Vatican, of cardinal Ratzinger, later on Pope Benedict XVI) justified his official apostasy from the Church, in 2007, in following words:

Jesus fails in his mission: he is becoming a victim of messianic expectations, which leads to his rejection by elites and to his condemnation for death. But the most painful defeat of Jesus happens after his crucifixion – it is the reinterpretation of his defeat as sacrifice”.

Weclawski argues that Jesus wasn’t God, echoing in this way an older heresy of Nestorius in early 5th century: Jesus was born as a man and died as a man, and had qualities of God only during the period when he was the Teacher (please remember last words of Jesus on the cross “God my God, why have You forsaken me?” – Mat. 27: 46). Nestorius, the Patriarch of Constantinople, not only maintained that Jesus had double nature of man and God, but influenced by Aristotelism, he accepted the „heresy” of Pelagius, who argued that people can improve their ethical behavior themselves – hence Nestorianism was continuing the „Hellenist” tradition of efforts aimed at the perfection in “seeing how things really are”: in 20th century the Pelagian “heresy” elaborated in details Jean Piaget, who described conscucutive stages of psychological development of children, each stage initiated by a „hormetic perturbation”. (I summarized Piagetian observations in an abbreviation I/RSA: Irritation/Damage –> Regeneration –> Superregeneration –> Association into more efficient adaptive reflexes; this scheme is valid, bearing the name of hormesis, for all zoon.)

@13. The philo-criminal JUDEO-CHRISTIAN HOAX, LASTING ALREADY TWO MILLENARIES, imputes that Jesus sacrified himself at the cross in order „to save believers from consequences of the Original Sin” (which is also a Hebrew hoax, not known in other religions, and in scientific theories of Evolution, too)”. Both lies were succesfully introduced into Christian canonical books by followers of St. Paul. This selfappointed apostle, who was initially the Jewish procurer Saul “breathing out threats and murder toward the disciples of Jesus”, suddenly, on a road to Damascus, metamorphosed into „loving Christians” vicar of Christ. In the light shed by Eustace Mullins’ “Biological Jew” (@10), the following association (system I/RSA!) immediately comes to our mind.

Namely 35 years ago, during preparation of yearly ”Digest of discoveries in biology” for “The World in Review 1984”, I learned that the protozoarian parasite trypanosoma (causing in humans ‘sleeping sickness’) is able to change, rapidly, antigen characteristcs of its suface, thus making himself, in a stressful situation, “invisible” for host’s immunitary system. And moreover, trypanosoma does this “salvatory” modification of its surface antigenes by purposefully modyfying its genetic structure! If we recall Mullins’ argument that entreprising Jews behave like parasitic species – than we realize that the sudden ‘conversion’ of murderous Saul into pious Paul is an example of classic parasite capacity to “modify overnight”, in an adaptative manner, its external antigenic character!

The above biological association, produced by our I/RSA system, enables us to see how the “sleeping sickness” called Judeo-Christianity, was conceived nearly two thousads years ago!

With best greetings, of a “Hellenist” philosopher, making efforts to see how things really look like,

Zakopane, Sept. 27, year 101

after the

GREAT PROLETARIAN ANTI JUDEO-CHRISTIAN REVOLUTION

Please notice that swastika was the traditional sign of „Hellenized” – thus not according particular value to „the „Way of a Cross” – Nestorians (see the picture below):

 

Posted in Ad PODHALAŃSKA AKADEMIA NAUK, ENGLISH TEXTS, other texts | Leave a comment

PAN w Z-nem (35): „Deadly Dust – Depleted Uranium” (a film, 2007) as an example of „the greatest hoax of the twentieth century” (Jaworowski, 1994)

Deadly Dust – Depleted Uranium” (a film, 2007as an example of the greatest hoax of the twentieth century” (Jaworowski, 1994)

In hommage to my elder colleague and mentor, professor Zbigniew Jaworowski

Zbigniew Jaworowski was a Polish physician, and alpinistSince 1993 he was the chairman of the Central Laboratory for Radiological Protection (CLOR) in Warsaw, and former chairman of the United Nations Scientific Committee on the Effects of Atomic Radiation (UNSCEAR, 1981–88). He has held posts at Centre d’Etudes Nucleaires near Paris; the University of Oslo; the Norwegian Polar Research Institute, and the Institute for Polar Research in Tokyo.

3400 words

A the beginning of this September I participated in „Mut zur Ethik” yearly Congress in Switzerland, for which I prepared a relatively controversial text titled „Will the „G-d blessed” Criminals realize their OT Plan of World Dominion? (You can find it at two more websites „sowa/eule” and „rafzen”.) During this year conference I was disappointed with certain topics it was centered on, in particular with the presentation of a lasting about 20 minutes film, prepared by actual Serbian authorities, demanding from USA indemnifications for the alleged appearance of about 16 thousand additional cases of cancer in this country in last two decades. Such an increase in frequency of cancers they attribute to bombardment of Yugoslavia, in spring 1999, with circa 30 tons of munitions containing weakly radioactive depleted uranium (DU).

This topic was raised already in 2017 at our „Mut zur Ethik” meeting, and my voice at that time that DU cannot be at the origin of the increase of number of cancers in Serbia (and not only in Serbia), was not welcomed by participants. So I was silent this time, not wanting to spoil the atmosphere of our meeting. Only to my colleague, professor of physics from Montpelier, Jean-Claude Manifacier I remarked that already after bombing of Hiroshima and Nagasaki in 1945, there was not noticeable increase of number of cancers among people, which survided heavy irradiations. Being a physicist by my basic training, I learned about this fact only 9 years ago during lasting 3 hours discussion, with Zbigniew Jaworowski, at his home in Konstancin near Warsaw. J.P. Manifacier was surprised – like me 9 years earlier – learning about this fact, and asked me for more information. Here are recent papers on this, camouflaged for over 70 years, topics.

@1a. Hiroshima and Nagasaki: Have the long-term effects been exaggerated?

By Tim Newman, Published Friday 12 August 2016

https://www.medicalnewstoday.com/articles/312265.php

It is commonly believed that the survivors of Hiroshima and Nagasaki have a high cancer burden, a significantly shortened lifespan, and children with high rates of mutations and abnormalities. After a careful examination of the data, the author found this to be an incorrect assumption.

Newman recalls data collected by Bertrand R. Jordan (see @1b):

(…) the majority of survivors (around 80 % of them! – MG) did not develop cancer. Because most people only had a modest exposure to radiation, the overall risk of developing solid cancers between 1958 and 1998 increased by 10 percent. This represents 848 additional cancer cases among 44,635 survivors. (…) Even in those who received the highest doses of radiation, although cancer risk was greater, their lifespan was reduced by just 1.3 years.

(…) So far, no negative health effects or mutations have been found in the offspring. (…) What is clear, is that if there are negative health consequences for the children of survivors, they are very small.

More precise data we find in Jordan’s own paper, published ina prestigious „Genetics” journal:

@1b. The Hiroshima/Nagasaki Survivor Studies: Discrepancies Between Results and General Perception

Bertrand R. Jordan

Genetics August 1, 2016

http://www.genetics.org/content/203/4/1505

I quote from this text:

Figure 1 shows the solid cancer cases in the whole exposed group from the LSS survivor cohort, with the excess cases (in white) attributable to radiation (by comparison with the control group “not in town” from the same cohort). It is quite obvious from Figure 1 that there is a measurable excess of cancer cases in the exposed group, but also that this excess is relatively limited, amounting at most to an increase of ∼30%, often much less.

As expected, the fraction of excess cancers increases with radiation dose, from a nearly negligible 1.8% below 0.1 Gy to 61% at 2 Gy or above.(…) The children of survivors show no detectable radiation-related pathology. The incidence of malformations at birth does not increase if both parents have been exposed (Neel and Schull 1991)

The picture obtained from these extensive and careful studies is very different from the impressions that prevail in the general public and even among many scientists (Perko 2014). The general perception is that survivors from these cities were heavily affected by various types of cancer, and suffered much shorter lives as a result. While it is true that the rate of cancer was increased by almost 50% for those who had received 1 Gy of radiation, most of the survivors did not develop cancer and their average life span was reduced by months, at most 1 year. Likewise, it is generally thought that abnormal births, malformations, and extensive mutations are common among the children of irradiated survivors, when in fact the follow-up of 77,000 such children (excluding children irradiated in utero) fails so far to show evidence of deleterious effects (Douple et al. 2011; Grant et al. 2015).

Jordan concludes:

Concerning the Hiroshima/Nagasaki bombings, there is indeed a large gap between the results of careful studies backed by more than 100 scholarly publications, and the perception of the situation as seen by the general (and even scientific) public (Ropeik 2013).

*

MG ads, Sept 2018: Jordan wrote that “control group was of people ‘not in town’ from the same cohort”, and it is known that rural ‘out of town’ people, are habitually more exposed to various hormetic stressors, and thus have lower preponderancy for Civilization Diseases, cancers included. The influence of these stressors, on the general health of population, is demonstrated in the following, hardly known to the  publics, article:

@2. Radiation Hormesis: The Good, the Bad, and the Ugly

T.D. Luckey, Dose Response. 2006; 4(3): 169–190.

The author of this copious work writes:

THE GOOD

Over 3,000 scientific research papers show that low dose irradiation is stimulatory and/or beneficial in a wide variety of microbes, plants, invertebrates, and vertebrates (Luckey, 1980a, 1991, Muckerheide, 2001). Using the parameters of cancer mortality rates or mean lifespan in humans, no scientifically acceptable study was found which showed that less than 10 cGy was harmful (…)

In a 600 page report, the French Academy of Sciences document other groups subjected to unusual levels of ionizing radiation with either no or beneficial effects (Aurengo et al., 2005). 1) The incidence of solid cancers decreased in 21,500 exposed workers at Mayak, a Russian plutonium production complex. 2) The total cancer deaths in 8,600 cleanup workers at Chernobyl (who received an average of 5 cGy) was 12% lower than that of the general Russian population. 3) The leukemia death rate in 96,000 nuclear workers (in three countries) exposed to over 40 cSv was only half that predicted. 4) No increased cancer was found in 222,400 radiologists and radiation technicians who received more than 20 cGy in 20 years. 5) There was no increased cancer rate in 46,740 flight crews (mostly European) who received over 1.5 mGy/y. 6) Repeated diagnostic exposures of patients who have received less than 10 cGy radiation results in no perceptible leukemia, the most radiosensitive of all cancers. 7) There was no increased cancer in adjoining tissues which received less than 5 cGy radiation in 160,000 women exposed to high doses of radiation to the cervix. 8) No excess thyroid cancer was found in two million children who were irradiated by the Chernobyl explosion. 9) Twin pregnancies receive twice the number of diagnostic radiobiologic examinations as do single pregnancies; some studies show considerably reduced cancer incidence in twins.

The best of the good includes the epic study of Cohen which showed that lung cancer deaths decreased with increased radon concentration in homes (Cohen, 1995). (…) Other studies confirm this benefit from low doses of radon (Bogoljubov, 1988, Becker, 1995, 2005, Deetjen, 1998). One must conclude that increased home radon reduces lung cancer.

(…)

THE BAD

The bad is the promulgation of a false concept by many radiobiologists: all radiation is harmful. Brucer noted Health Physics had become a religious cult: “In 1979 the National Committee for Radiation Protection (NCRP) … dropped all pretense at science and assumed there was a risk in every radiation exposure.” (Brucer, 1990). (…) When geneticists chanted “all radiation is harmful” and “genetic monsters”, financial support for research on the effects of low dose irradiation vanished. Suddenly, editors were not interested in papers showing stimulatory or beneficial effects from low doses of ionizing radiation. Although no genetic monsters can be attributed to low dose irradiation, including atomic bombs, laws are based upon the false dogma that all radiation is harmful. “This is the greatest hoax of the twentieth century.” (Jaworowski, 1994).

(…) Luckey continues:

Over 23,000 Japanese atom bomb victims received less than 10 cGy; their cancer death rates were no greater than that of the 34,272 persons in the control population. A graph of cumulative total cancer death rates in Japanese atom bomb victims illustrates that small and large doses of ionizing radiation elicit diametrically opposite results (Fig. 6) (Shimizu, 1992, Luckey, 1991). The RERF conclusion is misleading: “In general, the dose response … failed to suggest the existence of hormesis.” (…) Contrary to their stated conclusion, their data exhibit hormesis. The threshold was about 6 cSv.

Cumulative cancer death rates in Japanese bomb victims. Numbers on the right list thousands of persons for each dose (Shimizu et al., 1989).

Luckey reinforces his argumentation by adding such provocative reference:

@3. „Apparently beneficial effect of low to intermediate doses of A-bomb radiation on human lifespan”

Mine M. Yokohama Med Bull. 1991;422:2–3.

*

An essential text on the origin of RADIOPHOBIA was published  by Zbigniew Jaworowski in 2010:

@4. „Radiation hormesis – the remedy for fear”

http://journals.sagepub.com/doi/pdf/10.1177/0960327110363974

Jaworowski writes:

The fear of lethal doses was a highly cherished element of the deterrence value of nuclear weapons, loudly voiced by their owners. (…) But it was the leading physicists responsible for inventing the nuclear weapons, having realized how dangerous were their inventions, who instigated the fear of small doses. In their noble, wise and highly ethical endeavor to stop preparations for atomic war, and the ‘hysterical’ amassment of enormous arsenals of nuclear weapons, they were soon followed by many scientists from other fields. The general strategy was to attack the crucial component of military nuclear efforts of the time – atmospheric nuclear testing. Later on, this developed into opposition against atomic power stations and all things nuclear. Although the arguments of physicists and their followers were false.”

As famous scientists, which contributed to the „antinuclear histeria” are considered, Jaworowski quotes inventors and promotors of atomic armament, which initially received Nobel Prizes in Physics, and than the same Prize for fighting for Peace: in USA Albert Einstein and Linus Pauling, and in Soviet Union Anderi Sakharov the father of Soviet H-bomb.

He continues:

“Ionizing radiation is very widely used in many walks of life. Only in its medical applications, some 330 million people are being exposed every year at low doses for radiodiagnostic purposes, and another 5 million undergo radiotherapy at high doses. Since its discovery until 1992, there were only 402 fatal victims among medical professionals, and between 1944 and 2001 only 134 fatalities occurred in all radiation accidents. (…) Reluctance to demonstrate clearly how unimportant is any radiation hazard to population from nuclear industry, the Chernobyl accident, nuclear explosion tests, and medical irradiation, in relation to the broad range of natural radiation exposure, at which no adverse health effects were ever observed, reflects a ‘vested group interest’ approach. (…)

I was disappointed that the phenomenon of hormesis was ignored in all UNSCEAR documents since its first report. Therefore, in 1980, as chairman of the Committee, I suggested that it was the duty of UNSCEAR to peruse the large body of publications on radiation hormesis, some 1200 articles, published since the beginning of the century, to assess whether this phenomenon is real, and if so, how might it influence the methodology of risk estimates. A large review on this literature had already been published by then, and the Committee had it in its library. The proposal was supported only by the delegation of Poland, and UNSCEAR rejected it. Every following year, I repeated this proposal in vain, until after the Chernobyl accident of 1986, in 1987, it finally gained support, first from the representatives of France and Germany, and then from other delegations. Seven years later, UNSCEAR published a report, rubber-stamping the existence of the phenomenon of radiation hormesis, termed as ‘adaptive response.’ (etc.)”

MG – The word ‘hormesis’ (from ‘hormon‘ – the excitation in Greek) I learned only 9 years ago during the discussion with Zbigniew Jaworowski. Looking in a Piagetian manner, this ‘excitation’ (irritation, perturbation) is at the origin of INTELLIGENCE of all living organisms, permitting them to cope, successfully, with challenges they encounter during their life. Jean Piaget called this phenomenon, known also in developmental psychology, “majorant requilibration of not critically disturbed bio-structures”. (see my speech at “Mut zur Ethik” meeting in 2016).

@5. “Benficial irradiations” of Z. Jaworowski

http://archiwum.wiz.pl/1997/97031700.asp

Ia an article (in “Wiedza i Życie”, Warszawa 3/1997) Jaworowski skeched the scheme of hormesis, which scheme is valid not only for irradiations, but also for all other kinds of so-called “stressors”:

(Please notice that on this graphics I labelled as “Hellenists” these researchers, which strive to obtain the possible perfection in all subjects they investigate; by “Hebraists” these neoDarwinian ones, which blindly follow the St. Paul’s advice concerning learning: “not to go beyond what is written (in OT, which ignores the existence of INTELLIGENCE in form of hormesis)” – 1 Cor 4:6; such distinction between human mindsets was observed already by Matthew Arnold in his “Culture and Anarchy”, 1869)

In @5 Jaworowski provides an example of BENEFICIAL INFLUENCE of irradiation of Hungary after the Czernobyl catastrophe in 1986:

*

Already 38 years ago, while making research in Geneva, I discovered the work

@6. “Radioresistivity”, Tushl et al.,Radiation Research, 81, 1-9, 1980

The above statistics  indicate the significantly faster, than in a control group, repair of UV induced DNA damages, in blood samples taken from Austrian physicians working in a Radon Sanatorium, located in a former uranium mine in Austria. (In columns are counts of 3H-thymidine markers incorporated into repaired strands during 30 minutes following UV irradiation.)

*

How do the data present in works@1 to @6 relate to “scientific documentation” in a film

@7. “Deadly Dust – Depleted Uranium” (2007)?

https://youtu.be/djv8UyrrC34

I was unable to find, via google, the film about DU evil effects, presented by our Serbian colleagues during our 2018 “Mut zur Ethik” meeting. But I found a longer German film, which provided “the master copy” for this recent Serbian production. Here are few scenes from this masterpiece of art of filming:

@a

It is an opinion of the internationally known anti-DU fighter, dr Siegeart-Horst Gumpel, the hero of “Deadly Dust” film. But after Chernobyl accident it wasn’t observed an increase of number of cancers and other developmental aberrations in children. To the contrary, after it was observed an improvement of their health – see @3 and the table from @5. So logically, also in Iraq as well as in Serbia, we had beneficial effects in DU affected population (? – the antique Romans proverb states “What has not killed you, will make you stronger” – it is the principle of hormetic INTELLIGENCE.)

@b

It is the opinion of dr Durakovic (probably from USA) – and how it relates to @2 and @6, indicating that alpha radiation of radon is beneficial for us?

@c

It is an opinion of a researcher in a German laboratory, which confuses the high level of radiation of natural uranium with practical absence of radiation of DU. Logically, the postulated intensive radiation of terrain at the Gate 6 in Baghdad, shall contibute to the improvement of health of crossing this place Irakians – see @2, @3 and @5.

@d

This scene demonstrates the complete misunderstanding of a basic notion of atomic physics, characterising both the young Serbian officer and accepting his argument old dr Gumpel.

@e

Jaworowski has told me in 2009 that one of his CLOR workers was in Kuwait at the time of 1991 Gulf War. Having the appropriate equipment he checked Iraqui tanks destroyed by DU munition, and was not able to detect a rise of radiation level in them; also during the conference on DU dangers in Prague in March 2000, an Italian professor from CERN in Vienna, has told us that he has lead a special commision, which visited fields in Kosovo shelled months earlier by DU munition. The increase of radiation in these places was “smaller than the one detected in cigaret’s smoke”.

@f

Nearly a dozen of such horrible photographs of DU produced monstrosities, allegedly photographied by dr Gumpel in hospital of Basra, were exposed at our “Mut zur Ethik” Congress in Feldkirch, Austria in 2006. When I wanted to show these photographs to Jaworowski 3 years later, he laughed at me: these surely are fake pictures, even heavy irradiations do not cause malformations and cancers in children born after them – see @1a, @1b, @2, @3 and @5. (On a photo at right,  the dammage of tissue on the neck of this ugly doll is visible.)

*

Why do this HOAX, of existence of weak radiation produced monstrosities, is still propagated?

In article @5 “Beneficent irradiations” Jaworowski recalls that in Soviet Union, after Czernobyl accident in 1986, more than million of people suffered serious psychosomatic diseases out of a fear of irradiation consequences, and that 300 thousand of people have lost their homes being forcibly displaced to secure areas (while it was sufficient to displace only 15 thousands). And what is more important, the head of the Soviet Comparty Mikhail Gorbatchev later on overtly admitted that thanks to this accident, he has realized that the Soviet Union is a not viable country – which he managed to dissolve five years later. (There are rumors that Czarnobyl accident, which costed the life of 31 rescue pilots dropping sand from helicopters at burning nuclear reactor, was a purposeful sabotage.)

During one of previous “Mut zur Ethik” meetings, the former Soviet KGB officer, specialized in bio-warfare, Alexander Kuzminov has informed us that Secret Services have realized that it is sufficient to spread “histerical rumors” about appearance of a harmful agent, and the dumb “well informed” populace will be scared of it up to the point permitting “a victory without a shot” over conquered in this way country. The case of Czarnobyl is an excellent example how this shrewd military method works. And the cultivation of “the greatest hoax of 20th century” (Jaworowski, 1994). of dangers of small irradiations, is probably the reason that it is planned to be applied once again during the present “Hebraist” (Arnold, 1869) onslaught onto the Planet Earth. It is evident that dumb Serbs, which seek pecuniar indemnations for NATO DU shellings of their empty fields, behave like popular in USA today effeminized solicitors of indemnations for a leg hurt on a not appropriately paved street. And like such solicitors they demonstrate their imaginary scars – voluntarily turning themselves into “effeminized” nation, easy to manipulate by “Hebraist” masters of post-Yugoslavia.

The film below, which was completed on May 11-13, 2012 at Goethe Institute in Berlin, documents that efforts to “Hebraise” the entire EU population, are shamesly under way:

@8. https://m.youtube.com/watch?v=hLTywCbxMrU&feature=youtu.be

Marc Siegel is leading in it (in English) a “brain storm” among young Jews (?) from Germany, Poland and Israel/USA, how to organize the “Hebraization” of Poland. They plan: 1. to subvert the Catholic Church; 2. to “effeminize” Polish males, which will help Poles to lose their national identity; 3. to impose Hebrew as the second language in Poland (sic!).

*

More on this topic in “The evil principle of the Judeo-Christian faith”, which I hope to be able to add to the present acid commentary of the recent MzE meeting.

Best greetings from Zakopane,

 

 

Posted in Ad PODHALAŃSKA AKADEMIA NAUK, ENGLISH TEXTS, genetics of bio-development, politics of globalism | Leave a comment

PAN w Z-nem (34): Will the „G-d blessed” Criminals realize their OT Plan of World Dominion?

Will the „G-d blessed” Criminals realize their OT Plan of World Dominion?

Organizers of the approaching “Mut zur Ethik” annual Congress in Switzerland have asked me: (…) We would rather ask you to contribute to the topic „What to do in times of upheaval: Can the New Silk Road project help prevent wars?

1800 words

After my return from Dolomites, where I climbed (ferrata this time assisted) the Mt Civetta (3220m), at my computer screen I found two answers to the first part of the above demand. The first one consisted of (living at present in Japan) Beniamin Fulford prophecy of August 21:

The second message I received on August 23 via „sputniknews”. My Russian colleague, the actual president of the Academy of the Geopolitical Affairs, col. dr Konstantin Sivkov, observed the following:

The exacerbation of regional conflicts under leadership of western states increases the risk of third World War. An impuls to the military catastrophe may be given by the Kurdish state which appropriated parts of the territory of Iraq and Syria, also by internal conflicts and civil wars in large countries. … Principal warmonges are USA, Israel, NATO and states and monarchies of the Persian Gulf. They might start to demonstrate their strength in case Iran will resume the missile-nuclear program and will come into conflict with its neighbors. … Also the occupation of Arctic, or the desire of the Latin American countries to lose their dependence from USA, may lead to conflicts. In the east, we have a tense situation on the Korean peninsula, a Taiwanese question, and the struggle between Japan and China for disputed territories.

Both these commentators are silent about the eventual military and political impact of the recent Sino-Russian project of “One Road One Belt” linking China, Russia and Western Europe. At present the major obstacle to its realization form tightly affiliated with USA Poland and Ukraine, this last one on its “one way” road to NATO membership. Due to this, the Russian enclave of Kalingrad at the Baltic Sea, has become the temporary endpoint of the proposed New Silk Road . (The hudge bi-annual NATO “Anaconda” manouvers around this enclave, indicate that in case of its blockade it may become a “hot point” leading to a war on an intercontinental scale; exactly 80 years ago the issue of a “corridor” linking Germany and Dantzig/Gdansk situated close to the present Kaliningrad, furnished a spark which ignited the WW2 )

As this Transeuroasian Road Project is considered, we were informed about it already in 2003 during the World Public Forum Dialogue of Civilizations (WPFDC) at Island of Rhodes. Significantly this meeting was orgainzed jointly by Russian “iron minister” of railways Vladimir Jakunin and by Nicholas F. S. Papanicolaou of Greek origin, a president of an American Titan Capital Corporation, specialized in furnishing concrete necessary for the construction not only railways but also motorways.

The “New Silk Road Project” surely will diminish the previsible catastrophic consequences of eventual American naval blockade of commerce between engaged in this project subjects. But will the One Belt One Road Initiative lead to a more peaceful state of the world? The third major organizer of these WPFDC meetings, was an Indian octogenarian entrepreneur and visionary Jagdish C. Kapur, who argued that “we are now under thralldom of a paradigm of ‘armament protected consumerism’ which among other parameters has also perfected techniques for the moronization of masses, ‘ramboisation’ of governance (…) intellectuals cannot step out of the universities except in support of this paradigm”.

It is worth to notice that this deceased in 2010 Indian visionary repesented the hardly known in the West Hindu (and also Aristotle) way of seeing the Universe in eternally repeated CICLES, bio-processes included (which Cosmic Ciclicity leaves no place for an antropomorphic God Creator). Contrary to it, both Vladimir Jakunin and Nicolas Papanicolau declare thamselves attached to the Christianity, thus accept the G-d of Israel invented / created LINEAR understanding of the Universe history: Jakunin represents interests of the Orthodox Church, in particular of St. Andrew Fundation, of which his wife is a Chairperson; and Papanicolau represents interests of the American Christian Oak Initiative and of an Ecumenical Order (OSJ), of which for a period he was the Grand Master.

I am personally a post-Christian, revolted against the HIDDEN PHILOCRIMINALITY of this religion, the philocriminality modeled on activities of Jerusalem’s Temple, of the sociotechnique of “the redemption of sins” by passing them onto  innocent “god’s lambs”. (This fact I realized only at my age of 40, after reading the Polish Pope encyclical letter “Laborem exercens” in 1981). I tend thus to see the world in a pre-Christian fashion, characterising not only Aristote and J C Kapur, but also other critics of Christianity, be it Celsus in Antiquity and Karl Marx in Modernity.

As our current „times of upheaval” are concerned, I permit myself to recall the prediction of the French physicist, Nobel Prize Winner Frédéric Joliot-Curie. He formulated it exactly 70 years ago, during the World Intellectuals Peace Congress, held in Polish Wroclaw in August 1948. He predicted at that time something like this „The next great war will be INVISIBLE. Citizens of affected countries will hardly notice that their territory is occupied be a foreign army and that all their social and cultural institutions become subverted by agents of an alien empire.

His words become reality half a century later, at present outposts of US Army cover practically all Europe, up to borders of “abrogated Russia”, Switzerland and Austria still excluded. Why do Americans (hence not only the “Khazarian Mafia”) so desperatedly strive for the TOTAL CONTROL of the Planet Earth?

An answer to this question was given by Armand Cleese, the director of the European Institute of International Affairs in Luxembourg, during our Dialogue of Civilizations Forum at Rhodes in 2003. In his speech “America’s search of a new world order”, he stressed that “United States wants a world without enemies, without threats, without risks. Therefore it is bent upon eliminating all enemies, all threats, all risks. It wants to crush any opposition. It wants a world looking up to the United States, adulating the American model, adhering to its principles and values, obeying its rules. It wants a totally Americanized world, without any diversity, without any dissidence.(…) The quest of the Americans for absolute, total security may lead, may even be bound to lead to absolute, total insecurity”*.

During this 2003 WPFDC meeting, the Russian philosopher Natalia Narochnitskaya added to the above speech her observation that “A characteristic feature of the branch of American ideology that produced atlanticism and its “one word” doctrine (…) is messianism based on providentialist beliefs of the puritains inspired by Old Testament … these perceptions feed the American claims to a leadership in a world where other countries are regarded as provinces with no right to historical initiative.” In light of these two European opinions it is worth to recall Jagdish Kapur statement during the same meeting we are now under (USA imposed) thralldom of a paradigm of ‘armament protected consumerism’ which among other parameters has also perfected techniques for the moronization of masses and ‘ramboisation’ of governance.”

I had also a speech during this Forum under the title “Globalism – the Project of Flat Earth and of Flat Brain Cortices, but no Dialogue of Civilizations Ahead”. The journal “World Affairs” in Delhi (vol. 7, no 4, 2003) has summarized my contribution in following words “like European conquistadores of the yore, the American neo-conservatives are justifying greed, violence and plunder by quoting the Bible and claiming to fulfil its prophecies”. Later on I developed more in detail this thesis, observing ironically – also during our 2017 Mut zur Ethik conference – that this messianistic ‘thralldom of a paradigm of armament assisted consumerism’ consists of the worship of a Threefacial Artificial Divinity of Technique, of Money, and of an Ass loving Comfort (in abbr. TMA or WTC: Wealth-Technics-Comfort). By studying the Holy Bible, I was even able to point at Fathers Founders of this “childish” Western cult:

The announced on first pages of the Bible, G-d’s demand “dominate the Earth” – in practice with the help of corrupting the spirit and body MONEY and TECHNIQUE – is at the origin of all OBJECTIVE EVILS of modernity. Not only the excessive urbanizationand and technicization consumes Earth’s natural ressources and thus promotes tensions among competing for these ressources people and nations, but it also contributes to the appearance of terrible vices of societies dwelling constantly in comfortable conditions. The rapid increase at present of the number – of usually hereditary – civilization diseases (in particular of cancer and autism today) is the long term result of not sufficient exercise of our organs, our brains included, “with intellectuals – to complete the J.C. Kapur statement – not daring to step outside of universities and to argue that this is the effect of Lamarckian Laws of Biology, knowledge of which is forgotten at present at our educational institutions”.

Surely, the proposed conjointly by Russia and China New Silk Road Initiative, does not make much difference in realization of this Technique-Money-Asss (TMA in Slavic languages means “darkness”) program of moronization of ever more obese human masses. And the Christianity will not save us from this easily predictable degenerescence**. The “Synagogue of Satan” origin of the philocriminal cult of Christ crucifixion become visibilized in particular in recent ornamentation of renewed churches in Russia:

The fact that dumb Christians have helped, through centuries, to impose the despotic rule of „Khazarian Mafia” on practically whole Planet (with the exemption of the „godless” China and of few smaller states like Iran, Cuba and N. Corea), is well known among Jewish intellectuals. The Israeli rabbi Pinchas Polonski was overtly speaking about it in Petersburg Choral Synagogue in 2014. This grown in the Soviet Union rabbi was arguing for a massive proselitism to the represented by him „Synagogue of Satan” – to use Jesus’ of Nazareth term repeated frequently in a book of our colleague, American writer Michael Jones on „Jewish Revolutionary Spirit; this book in 2007 was translated into Polish under the title “The Star (of David) and the Cross (of Christ) ” – see above the picture of its cover.

From my point of view of a competent Lamarcko-Piagetian philosopher, only by an abandon of the the TMA / WTC paradigm we may hope for the return of Homo sapiens to commands of our overpopulated, overmechanized, oversterilized and overurbanized Planet. And I have to recall that during the last century only Marxists in power were able to suppress succesfully the cancerous overgrowth of Money subjugated modern social systems. That’s all I have to say.

Zakopane, August 28, year 101

after the Great Proletarian Anti Judeo-Christian Revolution

Dr Marek Głogoczowski, www.markglogg.eu

* http://www.brusselstribunal.org/bios/Clesse.htm – this link is inactive at present

** The perversely judaized form of initially very counter mammonist – and thus also neglecting TMA values – Christianity, was invented by cunning Pharisee criminals of Antiquity, to recall the famous Saul from Tarsus alias St. Paul, as well as his mentor “the perfect Jew” rabbi Gamaliel from Jerusalem. The St. Paul’s INFANTILE theology of Salvation – which in practice represents the PHILOCRIMINALITY of faith – attempted to limit, in the the 5th century, the patriarch of Constantinople Nestorius, arguing that Jesus wasn’t God neither at his birth, neither at the cross. Unfortunately his based on ARISTOTELISM argumentation was suppresed by the greedy of power (over proverbially dumb masses) St. Ciril, the leader of a murderous gang of monks from Alexandria (which gang, among other glorious achievements, killed the neoplatonian philosopher Hypatia).


Posted in Ad PODHALAŃSKA AKADEMIA NAUK, culture & religion of zombies, ENGLISH TEXTS, politics of globalism | Leave a comment

PAN w Z-nem (33PL cz. 3 z 3): Judaistyczne uwarunkowanie nauki w Cywilizacji T-P-D

Judaistyczne uwarunkowanie nauki w Globalnej Cywilizacji T-P-D

Część 3 tryptyku „Logos i Mizologos w historii Człowiekowiska”

1800 słów

W cywilizacji liberalno-(masońsko)-chrześcijańskiej jesteśmy od prawie już dwóch stuleci świadkami „zabijania milczeniem” tych prac naukowych, w których jest mowa o zakazanych „bogiem (w formie) Izraela” PRAWACH BIOLOGII, po raz pierwszy sformułowanych 210 lat temu przez Jean B. Lamarcka. Z tego powodu rozważania, kontynuujące anty-biblijną „Filozofię zoologiczną” tego przyrodnika, będą obowiązkową lekturą w planowanych przez nas, na pustkowiach Syberii, OŚRODKACH LECZENIA, PRACĄ (przy sadzeniu iglaków), oraz NAUKĄ (zwłaszcza tą łysenkowską), FAŁSZYWEJ ŚWIADOMOŚCI (JUDEO)BURŻUAZJI. Oto one:

Powyższe książki traktują o zjawiskach biologicznych, traktowanych jako „nie istniejące” przez dominującą dzisiaj w nauce Sektę neo – to jest judeo – darwinistów. W szczególności autorzy książki widocznej po prawej, moi koledzy z Uniwersytetu Genewskiego,Philippe Anker oraz zmarły rok temu i pochowany na cmentarzu żydowskim w Genewie Maurice Stroun, w latach 1970 omal nie wylecieli z pracy za udane powtórzenie doświadczenia Trofima Łysenki, z hybrydyzacją różnych odmian rośliny tytoniu. Otóż niewątpliwie wielkim osiągnięciem tego radzieckiego agronoma było wyhodowanie nowych odmian zbóż za pomocą „stresowania” tych zbóż trudnymi warunkami wegetacji; podobne doświadczenia robiła z kukurydzą, w latach 1940 Barbara McClintock w USA, która już wtedy zaobserwowała, pod mikroskopem, że w nasionach stresowanych roślin są uruchamiane „wędrujące geny” zwane ‘transpozonami‘. McClintock musiała jednak czekać aż 40 lat na uznanie Nagrodą Nobla wyników jej prac – co wskazuje, że w dziedzinie genetyki (dosłownie nauki o pochodzeniu) sytuacja jest daleka od psychicznego zdrowia osób robiących biznes w tej dyscyplinie.

Skąd to oskarżenie o brak zdrowia umysłowego współczesnych naukowych elit? Jako historyk nauki zobowiązany jestem przypomnieć, że w tym samym czasie co McClintock, czyli na początku lat 1940 i w tym samym miejscu, czyli w Cold Spring Harbor, NY, dwaj uciekinierzy z faszystowskiej Europy Max Delbruck i Salvador Luria, późniejsi laureaci Nagrody Nobla z biologii, przeprowadzili eksperyment z bakteriami E.coli, mający udokumentować, że te bakterie tylko przez przypadkową mutację potrafią zacząć się rozmnażać w obecności niszczącego je wirusa zwanego bakteriofagiem. Mnie taki eksperyment wydał się z definicji durnym, bo już w wieku lat kilkunastu wyrobiłem u siebie odruch myślenia, że wszystkie żyjące istoty pokonują (lub nie) atakujące je choroby, w sposób podobny do tego, jak to było w mym przypadku we wczesnej młodości.

Mając ku temu i czas i niezbędny dostęp do periodyka „Genetics” z roku 1943, w Paryżu w 1979 roku sprawdziłem dokładnie 50-stronicowy, pełen matematycznych wzorów, raport z tego „epokowego” odkrycia. I tak jak z doświadczeniami z karmieniem myszek rtęcią, na które się powoływała Majewska w swej kampanii antyszczepionkowej (patrz cz. 2), tak z doświadczenia Lurii-Delbrucka wyszło to co miało wyjść, mianowicie potwierdzenie ich hipotezy oznaczonej jako „b1” – „przypadkowo predysponowane ku temu bakterie, po okresie choroby, nabierają pełnej odporności na wirusa, przekazując tę nabytą odporność swemu potomstwu”.

Po prostu, promując swą CZOŁOWĄ „hipotezę a” pełnej przypadkowości mutacji bakterii E.coli, autorzy eksperymentu zgrabnie „przymknęli oko” na fakt opóźnienia, o 10-20 godzin, momentu pojawiania się pierwszych bakterii, w pełni odpornych na działanie wirusa (w innych, podobnych doświadczeniach, na pojawienie się takich bakterii trzeba zazwyczaj czekać całe tygodnie – informacja od bakteriologa, prof. Kunickiego-Goldfingera, 1983). Ten, na pozór matematycznie potwierdzony dowód na BRAK INTELIGENCJI (czyli, mówiąc praktycznie, na NIE ISTNIENIE HORMEZY) u mikroorganizmów, przez uczonych zainteresowanych BIZNESEM pod nazwą biologia molekularna, entuzjastycznie został ekstrapolowany na złożone z milionów komórek zwierzęta, w tym na gatunek ludzki, bezmyślnych biznesmenów weń włączając.

Patrząc od strony naukowo-religijnej, prawie natychmiastowe medialne nagłośnienie doświadczenia L-D dało efekt, który warto określać zaczerpniętym z religioznawstwa terminem „paulinizmu”: to CO JEST (czyli zjawisko hormezy) PRZESTAŁO ISTNIEĆ w wyobraźni ambitnych biologów, a to CZEGO NIE MA (czyli ściśle losowe mutacje, odpowiedzialne za pojawienie się odmiany lepiej przystosowanych osobników) ZACZĘŁO INTENSYWNIE DOMINOWAĆ (bez)myślenie coraz liczniejszych neodarwinistów. Zrozumiałym jest że w tej sytuacji liczne, bardzo udane doświadczenia, z hodowlą genetycznie nowych odmian przede wszystkim roślin (de Vries 1911), ale także i zwierząt (ślimaki limnea Jeana Piageta), zostały albo zepchnięte na zupełny margines albo potraktowane jako oszustwa (samobójstwo Paula Kammerera w 1926). Wraz z narastającą wrogością do lamarckizmu, me próby wytłumaczenia genezy odruchów warunkowych (patrz cz. 2) jako formy endogennej inżynierii genetycznej, też oczywiście zostały potraktowane jako naukowo samobójcze – i to pomimo pojawiania się coraz większej ilości danych, że rozwijające się organizmy wyższe same syntetyzują, w sposób ściśle przewidywalny, nowe geny: pod koniec wieku XX, gdy przebadano całkowicie ludzki genom, to się okazało, że w stadium embrionalnym liczy on tylko 30 tysięcy genów, a u dorosłej osoby tych rozmaitych genów jest aż 100 tysięcy!

W rezultacie dominacji, w drugiej połowie XX wieku, takiego darwinowsko-kartezjańskiego wyobrażenia sobie Bezdusznej Przyrody, niezdolnej do stawiania oporu „selekcjonującemu” ją środowisku, ambitny „neurolog komputerowy”Pierre-Paul Changeux (miałem z nim dłuższą rozmowę w 1981 roku, patrz skan w przypisie 2), w szybko przetłumaczonej na język angielski książce “Neuronal man” zapewnił, iż uczymy się nie poprzez powstawanie, pod wpływem życiowych doświadczeń, nowych skojarzeń kodowanych na połączeniach miedzyneuronalnych w naszym mózgu, ale dokładnie na odwrót “uczyć się oznacza eliminować” nadmiarowe połączenia w korze mózgowej . Czyli logicznie, im ktoś ma mniej w głowie asocjujących reakcje na rozmaite bodźce neuronów, tym bardziej jest on UCZONY!

A pozostający pod intelektualnym wpływem tego francuskiego entuzjasty degradacji struktury neuronalnej człowieka, sławny amerykański lingwista Noam Chomsky ogłosił publicznie swe naukowe przekonanie, że języki nie są bynajmniej doskonalone poprzez ich używanie: Wydaje się, że mamy istotne, wręcz przytłaczające dowody na to, iż podstawowe aspekty naszego życia umysłowego i społecznego, wśród nich także i język, są zdeterminowane jako część naszego wyposażenia biologicznego i że nie są nabywane przez proces uczenia się, a tym bardziej przez trening.

Czyli znowu, tak jak to było w historii NIE ISTNIENIA, w świecie nauki, przez prawie całą drugą połowę XX wieku zjawiska hormezy, odkrytej przez McClintox w stresowanych przez nią ziarnach kukurydzy, i jednocześnie ISTNIENIA (już od 75 lat!) wiary mikrobiologów w totalną przypadkowość mutacji przystosowawczych bakterii E. coli, mamy do czynienia w neurologii i lingwistyce do czynienia z socjologicznym „efektem św. Pawła”: TO CO JEST TO NIE ISTNIEJE (czyli uczenie się języków za pomocą ich ćwiczenia), a TO CZEGO NIE MA (czyli bezwysiłkowe pojawianie się u ludzi ich sprawności, często w wielu językach) to stało się przedmiotem, propagowanej przez IFiS PAN w Warszawie Próby Naukowej Rewolucji N. Chomsky’ego.

Jaka SIŁA BIOLOGICZNA stoi za wycofywaniem, ze społecznej świadomości, co szerszych umysłowo skojarzeń?

W kontekście wiary iż „uczyć się oznacza eliminować połączenia neuronalne” warto przypomnieć, że już dwa tysiące lat temu żydowski zhellenizowany filozof Filon z Aleksandrii, omawiając ukryty sens znanej mu w greckim tłumaczeniu Septuaginty, zauważył co następuje:

Bez zmęczenia żyje ten, komu Bóg z obfitości i łaskawości użycza dóbr doskonałych. I przeciwnie, ten kto przez wysiłek zdobywa cnotę, okazuje się mniej znaczącym i mniej doskonałym niż Mojżesz, który bez trudu i łatwo ją otrzymuje od Boga. … Jak bowiem trudzenie się jest czymś mniejszym i bardziej pospolitym od braku wysiłku, podobnie ma się rzecz niedoskonała w porównaniu z doskonałą, tak samo człowiek uczący się w porównaniu z mającym wiedzę w sobie.(3; Alegoria Praw, ks. III, str. 135)

Czytając taką laudację CNOTY posiadanej bezwysiłkowo przez Mojżesza, bystry lamarckista od razu zauważy, że nawet gdyby to było prawdą na początku kariery tego proroka, to wskutek braku koniecznych do zachowania kompetencji intelektualnych ćwiczeń, z czasem ta CNOTA musiała u Mojżesza zanikać. A w ślad za prorokiem musiały zanikać nie ćwiczone kompetencje umysłowe jego mojżeszowego ludu. Tutaj doskonałych współczesnych przykładów takiej ewolucji dostarczają „postmojżeszowe” postacie Noama Chomsky’ego oraz jego mentora J.-P. Changeux, otwarcie głoszącego iż „uczyć się” to tracić istniejące wcześniej w mózgu połączenia neuronalne (patrz przypisy 1 i 2).

Ten sam rodzaj, mówiąc po amerykańsku ‘mindset‘, charakteryzuje sfotografowaną w części 2 polskojęzyczną „czwórcę antyszczepionkową”. Ta czwórca, podobnie jak wyżej wzmiankowani uczeni, utrzymuje iż „TO CO JEST – czyli rozwój ludzkiego układu odpornościowego dzięki ćwiczeniu go za pomocą „wzburzania go” kolejnymi szczepieniami – TO NIE ISTNIEJE”, natomiast ISTNIEJE TO, CZEGO NIE MA, czyli wywołane szczepieniami choroby cywilizacyjne w rodzaju autyzmu. Doświadczony lamarkista by w tym miejscu ironicznie zauważył, że te coraz liczniejsze choroby cywilizacyjne wynikają z NIEDOĆWICZENIA posiadanych przez człowieka organów, a zatem logicznie wynikają z AMERYKAŃSKIEJ IDEOLOGII POSTĘPU, opartej na recepturach zaczerpniętych z hebrajskiej Biblii. Ta ideologia sprowadza się bowiem do sugerowanego w „Pismach” Filona z Aleksandrii namnażania, oszczędzającej exceptional people jakiegokolwiek wysiłku TECHNIKI, PIENIĄDZA, oraz KOMFORTU dla z definicji statycznej (stąd bóg scjentologów nosi nazwę STATYK) wciąż rosnącej ZHEBRAIZOWANEJ DUPY.

Kształtujące obecnie życie prawie wszystkich narodów, ANTYZOOLOGICZNE dogmaty darwinowskie są bowiem rodzajem, wypracowanej w pierwszej połowie XX wieku, MUTACJI POZNAWCZEJ zasad widzenia świata wpisanych w HEBRAJSKĄ BIBLIĘ. (Bezskutecznie usiłowałem zainteresować tym zjawiskiem teologów uczestniczących w cyklicznej konferencji „Nauka a religia” na UZ w 2007 roku.) Według tejże Biblii ISTOTY OŻYWIONE NIE POSIADAJĄ INTELIGENCJI – jest TO DOGMAT CENTRALNY JUDAIZMU w pełni zaakceptowany następnie przez KARTEZJANIZM oraz NEODARWINIZM obowiązujący dzisiaj w zakładach naukowych (patrz przypis 3).

W powyższym kontekście WIARY (ANTY)ZOOLOGÓW warto przytoczyć opinię Pierre-Paul Grassé, autora książki “Evolution of Living Organisms” (1977), który już w 1979 roku powiedział autorowi, że “neoDarwinowska koncepcja ewolucji jest o NICZYM“.

 

Jeśli zaś chodzi o to, co mają nam ZASŁONIĆ te, jakżesz liczne obecnie dyskusje o NICZYM (by wskazać na „histerię antyszczepieniową” dzisiaj w Polsce), to pozwolę sobie przypomnieć, że pod koniec ubiegłego stulecia, zgodnie z łysenkowską „Doktryną Szoku” (czyli HORMEZY wymuszonej gigantycznym ekonomicznym stresem), udało się dokonać znacznego „ulepszenia” narodów byłego Obozu Socjalistycznego. Jak na razie zbiorowej Nagrody Nobla za to  osiągnięcie w zakresie genetyki populacji, żydowska Fundacja Sorosa-Batorego jeszcze nie otrzymała – a przecież pojawiła się obecnie odmiana Słowian niezwykle użyteczna dla realizacji nadrzędnego celu „Panowania nad Ziemią Boga w formie Izraela” – czyli dokładnie tego “Inteligentnego Projektu“, który zalecał do realizacji, w skali całego globu, cytowany na wstępie części 1 niniejszego wywodu rabin Pinhas Połoński (przypis 4) w Wielkiej Chóralnej Synagodze w Petersburgu, d. Leningradzie w roku 97 po WPR.

Dr Marek Głogoczowski

31 lipca 101 roku

po Wielkiej ANTYJUDAISTYCZNO-CHRZEŚCIJAŃSKIEJ Proletariackiej Rewolucji

(Religią antyjudaistyczno-chrześcijańską był zakazany na “Soborze Zbójeckim” w 431 roku Nestorianizm, z jego obecnymi aż do XX wieku w Azji symbolami swastyki, oznaczającej cyklicznie odradzającej się radości życia oraz biologicznej siły, swastyki będącej przeciwieństwem krzyża, symbolu Religii Paulińskich Psychopatów, znaku nieustannie przypominającego kenozę, powolne wypróżniania się z Rozumnego Życia – czyli LOGOSU – proroka Jezusa z Nazaretu; krzyż bowiem reprezentuje Nihilizm Poznawczy, czyli OBIEKTYWNE ZŁO CYWILIZACJI.)

Przypis 1 do części 3 (z 3)

Jean-Pierre Changeux swą teorię „uczenia się przez eliminację połączeń neuronalnych” uzasadnił zaobserwowanym faktem, że aż o około 35% się zmniejsza, w pierwszych latach ludzkiego życia, liczba wypustek neuronalnych obecnych w mózgu normalnego dziecka w momencie jego narodzin. Nie wskazuje on jednak, w „Człowieku neuronalnym” z roku 1984, skąd to wyraźne zubożenie, dojrzewającej dopiero struktury mózgu dzieci się bierze. Logicznie biorąc, im mniej mamy w głowie takich połączeń interneuronalnych, tym mniejsze są nasze kompetencje ruchowe, ruchy myśli w to włączając. Dobrego przykładu zaniku odruchów, które już od tysięcy lat nie były ćwiczone, dostarcza silny odruchowy „małpi chwyt” urodzonych w 7 miesiącu ciąży wcześniaków. Ten odruch w prehistorii ludzkiego gatunku zezwalał noworodkom szybko się wczepić w owłosioną skórę matki. Obecnie jest on już bardzo osłabiony u niemowląt urodzonych normalnie, w 9 miesiącu ciąży (patrz zdjęcie):

Wcześniak, by mieć tak silny chwyt dłoni, musi mieć odpowiednio silnie rozwinięty w mózgu lokalny ośrodek nerwowy  taki chwyt nakazujący. A to oznacza, że w naszym stanie prenatalnym znajduje się w naszych mózgach sporo połączeń neuronalnych, które później przestają być aktywne. W tym kontekście zaczynamy się domyślać skąd się bierze to zmniejszenie się, we wczesnej młodości, aż o 1/3 ilości wypustek neuronalnych obecnych w niedojrzałych mózgach noworodków. Ta wyraźna atrofia jest trywialnym rezultatem „zapominania” przez osoby, wychowane w komforcie zurbanizowanych od tysięcy lat społeczeństw, odruchów które były ich przodkom niezbędne do życia w stanie „dzikości” (mózgi zwierząt udomowionych z reguły są o około 15 % mniejsze niż ich dzikich pobratymców). I to jest tylko WIERZCHOŁEK GÓRY LODOWEJ „zapominanych” obecnie bardzo szybko odruchów, w tym odruchów świadomej myśli, jakie charakteryzowały naszych pra-rodziców (czy wręcz nas samych w młodości).

Przypis 2 do cz. 3 (z 3)

Poniżej, dla uprzyjemnienia zakończenia 3 częściowego cyklu „Logos i Mizologos”, mój reportaż, zawarty w Aneksie do „Atrap i paradoksów biologii” z 1993 roku, ze spotkania z głoszącym, iż ‘uczenie się polega na eliminacji neuronów’, neurologiem „komputerowym” J.-P. Changeux. Reportaż ten w elegancki sposób ilustruje jak obecnie osiąga się „postęp” w Naukach o Życiu:

Przypis 3

Oto

5 SOLAS” neo – to znaczy judeo – darwinowskiej wiary (w NICOŚĆ)

(Przekład “google” z angielskiego http://markglogg.eu/?p=2144)

1.Sola scriptura (neo) darwiniana admissibile est – tylko neodarwinowskie pisma są dopuszczalne w instytutach naukowych (Wzorowane na luterańskiej SOLA SCRIPTURA, powtarzającej “Bożą mądrość” św. Pawła w 1 Koryntian 4: 6- “możesz uczyć się od nas, aby nie wychodzić poza to, co jest napisane“).

2.Solus multiplicatium esentia vitae est – tylko rozmnażanie się jest istotą życia (To zostało  zaczerpnięte z Księgi Rodzaju 1:22)

3. Soli geni character individuum determinant – tylko geny określają charakter indywiduum(Zaczerpnięte z 1 Koryntian 15: 36-38: “To, co siejecie, nie jest ciałem (lub somą), które powstanie, ale nagim ziarnem (nasieniem) … Bóg daje każdemu nasieniu ciało, które zamierza, dla każdego nasienia odpowiednie dlań ciało“, idea takiego podziału jest już obecna w Księdze Rodzaju 1: 11-12)

4. Sola fortuna species novus genera – tylko przez przypadek pojawiają się nowe gatunki, życiowa działalność przedstawicieli gatunku ma żadnego wpływu na tego gatunku genetyczny charakter (Zaczerpnięte z “wyroczni Jehowy” urim-tummim, czyli “światła i doskonałości” losowych doborów, Ks. Wyjścia 28: 30)

5. Solo selectia naturale motor evolutionis est – tylko Dobór (Selekcja) Naturalny(a) jest motorem ewolucji (Wzięte z luterańskiej SOLA GRATIA – “ponieważ dzięki łasce jesteście zbawieni przez wiarę (…) a jeśli jest ona darem (w postaci waszego wybraństwa przez) Boga, więc nie dzięki waszym działaniom/uczynkom (jesteście zbawieni)” – Ef 2: 8-9, Rz 11: 6)

Przypis 4

Przypominam znamienną wypowiedź (urodzonego 60 lat temu w Moskwie, a od 30 mieszkającego w Izraelu) rabina Pinhasa Połońskiego, który w Wielkiej Chóralnej Synagodze w Petersburgu (d. Leningrad) powiedział co następuje swym współwyznawcom:

 „… Nauczono was, że judaizm nie jest religią mesjańską. Otóż tak nie jest! Judaizm jest religią misyjną na ziemi, dzięki naszym filiom – chrześcijaństwu i islamowi – szerzymy nasz pomysł dla ludzkości. A teraz będziemy pracować bezpośrednio z ludzkością! To znaczy, że zarówno chrześcijaństwo, jak i islam spełniły najważniejszą misję historyczną. Przekazali ludzkości wiedzę o narodzie żydowskim. … Po tym wspaniałym przygotowaniu możemy wreszcie porozumieć się z ludzkością! Dlatego zamierzamy zaoferować Nową (Jedwabną?) Drogę na poziomie Solomona i zamierzamy ją zaoferować w krótkim czasie. To jest przekształcenie judaizmu w uniwersalną religię ludzkości. To przygotowanie jest w pełnym rozkwicie! „

Posted in Ad PODHALAŃSKA AKADEMIA NAUK, genetyka bio-rozwoju, POLSKIE TEKSTY | Leave a comment

PAN w Z-nem (33PL cz. 2 z 3): HORMEZA jako metafizyczny „bicz boży ” na apostolat Mizologos

HORMEZA jako metafizyczny „bicz boży ” na apostolat Mizologos żerujący na bezrozumie Człowiekowiska

Część 2 (z 3) Logosu i Mizologosu CZŁOWIEKOWISKA

Biologia to metafizyka” - to mi powiedział, prawie szeptem, w maju 1972 Roger Hahn, profesor historii nauki na UC Berkeley, oceniając mą „The Not Too Divine Comedy” Meta Ph.D. Thesis

1800 słów

Część Pierwszą powyższego opracowania zakończyłem propozycją stworzenia, na wzór dawnych sowieckich łagrów, dość komfortowych obozów pracy dla nieszczęśników, ze wszystkich pod Słońcem narodów, cierpiących na „Syndrom Konieczności Budowy NWO”, czyli Nowego Światowego Porządku pod wezwaniem Techniki, Pieniądza oraz D… marzącej o Komforcie.

Co więcej, sformułowałem propozycję, aby zakres Obowiązkowych Zajęć Dydaktycznych w sezonie zimowym w tych SANATORIACH ROZUMU rozszerzyć o dyskusję zjawiska CAŁKOWITEJ ATROFII, w szerokich masach społeczeństwa, zrozumienia natury biologicznej twórczości, fenomenu będącego podstawą „Filozofii zoologicznej opracowanej przez J.B. Lamarcka już 210 lat temu. Jak sugerowałem, ludzie dzisiajuczą się NIE KOJARZENIA, na czym polega differentia specifica między ożywionymi i martwymi przedmiotami, pojawiły się bowiem modne obecnie kretynizmy, w formie asocjacji między „ludobójczymi” szczepieniami a autyzmem, rakiem oraz innymi chorobami cywilizacji”.

I ta ma „trucizna intelektualna” zadziałała. Do opublikowanego na portalu „wiernipolsce1” mego artykułu pojawiło się aż ponad 150, częstokroć długachnych komentarzy. W szczególności ktoś ukryty za nickiem „Gea”, deklarujący się być „starą żydówką, która pracowała w laboratoriach biochemicznych”, stwierdził konstrukt nazywany szczepionką jest mieszaniną organicznych i nieorganicznych trucizn. I spodziewanie się takiej reakcji (powstania, dzięki tym truciznom, odporności na wirusy i bakterie) jest podobne do oczekiwania, że z jajecznicy na smalcu wykluje się kurczak. Cud bigfarmaceutyczny. A ja, nawet w zwykłe cuda NIE WIERZĘ.

Tymczasem w wypadku szczepień nie chodzi o żaden cud, tylko o banalny FAKT, że POIRYTOWANIE organizmu niewielką ilością jakiegoś środka toksycznego, wywołuje REAKCJĘ tegoż organizmu w postaci pojawienia się u niego LEPSZJ OCHRONY przed kolejnymi, podobnymi zaburzeniami jego dynamicznej struktury, zwanej homeostazą.

Tej reakcji biochemicznej, w którą NIE WIERZY cała mini-armia „wojowników antyszczepieniowych”, ja byłem świadom już w wieku lat kilkunastu, kiedy się dowiedziałem, że jestem odporny na gruźlicę (test BCG), bo w rodzinie był wujek, który po wyjściu z Obozu w Oświęcimiu był chory i wkrótce zmarł na tą chorobę. I że z tego powodu na gruźlicę mnie już nie trzeba było szczepić. A zatem mi wystarczyło w dzieciństwie tylko WDYCHANIE niewielkich ilości bakterii BCG by się na nie uodpornić, to co u mych kolegów wymagało wprowadzenia tej osłabionej trucizny do organizmu drogą ZADRAŚNIĘCIA. (Nb. W wikipedii odkryłem, że „szczepionka BCG jest przydatna w leczeniu powierzchownych postaci raka pęcherza moczowego. … BCG jest także do wykorzystania w immunoterapii raka okrężnicy.”, a to oznacza, że uodpornienie się gruźlicę, czy to drogą oddechową, czy poprzez szczepienie, pomaga także w zwalczaniu nowotworów!)

Powyższe fakty wskazują na kompletny brak zrozumienia – w szczególności pomiędzy biologami molekularnymi – w jaki sposób organizm UCZY SIĘ zwalczać ciągle zatruwające mu życie patogeny. (Przypominam po raz wtóry, że w sprawach tajemnic „kuchni” chemiczno-fizyczno-genetycznej jestem osobą kompetentną: już mój ojciec, Jan Jacek Głogoczowski byłchyba największym w Polsce specjalistą od geochemii ropy oraz gazu; idąc w jego ślad mnie udało się i ukończyć studia fizyki na UJ w Krakowie i geofizyki na U.C. Berkeley, w USA; a następnie pracować na tezą doktorską z genetyki populacji na Uniwersytecie w Genewie, przyjaźnić się tamże ze współpracownikami biologa i psychologa Jeana Piageta i mieć stypendium w Laboratorium Ewolucji u sławnego zoologa Pierre-Paul Grassé w Paryżu; no i na koniec zostać bardzo kompetentnym filozofem – o czym w młodości marzyłem.)

Czy zatem żywe komórki (w tym te układu odpornościowego) potrafią się uczyć?

To był tytuł mego wystąpienia, na seminarium Instytutu Biologii Molekularnej Uniwersytetu Paryż VII w styczniu 1981 (czyli w 64 lata po WPR!). Organizujący to moje wystąpienie koledzy Jacques Ninio i Claude Weil zauważyli, że gdy zacząłem omawiać Genetyczny Model Powstawania Odruchów Warunkowych, seminarium opuściły dokładnie te osoby dla których praca w inżynierii genetycznej miała powab złotego cielca”, czyli dobrego biznesu. Ten, zrelacjonowany mi po seminarium fakt, z czasem wywołał u mnie skojarzenie o charakterze socjologicznym: otóż zwykła ludzka ciekawość poznania czegoś nowego z zakresu biologii, występuje tylko u osób, których życie nie jest kontrolowane przez starożytne bóstwo o nazwie Mamon.

A zatem dla tych czytelników, dla których Pieniądz nie jest autorytetem przypominam, możliwie jak najzwięźlej:

Po pierwsze: jak pod koniec ubiegłego wieku modelowałem UCZENIE SIĘ nowych odruchów warunkowych – przez pojedyncze komórki – w sposób konieczny na ich poziomie genetycznym, jako że takie odruchy, raz wykształcone, zachowują się przez dziesięciolecia, podczas gdy wszystkie inne, tak zwane somatyczne komórkowe struktury są cyklicznie odnawiane co kilka tygodni, (artykuł „Open Letter to Biologists w periodyku „Fundamenta Scientie”, no 2/2, Oxford 1981, a następnie w książce Atrapy i paradoksy biologii”, Kraków 1993):

Po drugie. Bardzo ważnym jest zrozumienie, że w przeciwieństwie do nieożywionych maszyn (komputery w to włączając) w zdrowych, rozwijających się organizmach wszystkie nie-krytyczne mikrouszkodzenia ciała są REGENEROWANE, wskutek banalnego biochemicznie zjawiska ODBLOKOWANIA, zablokowanej przez jej produkt, SYNTEZY uszkodzonego/usuniętego mikoelementu ciała: poglądowym modelem tego bio-zjawiska jest rozbłysk ognia w przygasającym ognisku, gdy usuniemy zeń warstwę popiołu, przyduszającego płomienie.

To ZOOLOGICZNE zjawisko, doskonale znane uprawiającym jakąś dyscyplinę sportowcom, nosi nazwę automatycznej REGENERACJI i nawet NADREGENERACJI zmęczonych i pozrywanych włókien mięśni, lokalnego wzmocnienia miejsc złamanych kości, a także i rozrostu neuronów uszkodzonych w trakcie wysiłku. Wskutek zaś konieczności użycia genetycznych “matryc” w procesie REGENERACJI, mamy także (dobrze skądinąd obserwowalną pod zwykłym mikroskopem) wybiórczą NADREGENERACJĘ genów metabolicznych. Zaś chemicznie spontaniczna asocjacja takich DODATKOWYCH GENÓW jest źródłem pojawienia się ODRUCHÓW WARUNKOWYCH (patrz fig. 31 powyżej). Ten konieczny dla Wiecznego Istnienia Życia, EndogennySystem Reakcji nazwałem w skrócie (I)RSA, to znaczyIrytacja (bodziec, uszkodzenie) >Regeneracja >Superregeneracja >Assocjacja reakcji (odruchów) biorących udział w naprawie ponawianych uszkodzeń.

Po trzecie. Dopiero 9 lat temu, dzięki trzygodzinnej rozmowie z szefem polskich radiologów, Zbigniewem Jaworowskim, poznałem słowo HORMEZA, czyli wywołane gwałtowną akcją hormonów (w wypadku naszego wzburzenia, hormonu adrenaliny), skokowe pobudzenie organizmu do jego szybszej regeneracji, a zatem – z rozpędu – i NADREGENERACJI (wyrównania z nadkompensacją w języku Jeana Piageta) w jakiś sposób zaburzonej homeostazy tego organizm. (Z tekstu „Co to jest hormeza?”: „Hormeza dotyczy wszystkich zjawisk biologicznych bez wyjątku. … Stresory, które normalnie są uważane za szkodliwe początkowo wpływają niekorzystnie na organizm ale są bodźcem rozpoczynającym reakcję adaptacyjną, a więc poprawę zdrowia w szerszej perspektywie.) I tenżeZbigniew Jaworowski, w artykule „Dobroczynne promieniowanie” (Wiedza i Życie, 3/1997)przedstawiłtaki oto wykres schematu hormezy:

Na powyższym wykresie bardzo wyraźnie widać, że nie zainteresowani poznaniem zdolności twórczych – tj. nadregeneracyjnych i asocjacyjnych – istot żywych, BIZNESMENI NAUKI (patrz me seminarium w 1981 roku na Uni Paris VII) bezmyślnie upierają się przy prostoliniowej (LTN na wykresie) hipotezie zależności szkodliwości jakiegoś stresora od jego natężenia. Natomiast lekarze, przyzwyczajeni do precyzyjnych obserwacji nie tylko swych pacjentów ale i siebie samych, a w szczególności ci pracujący w sanatoriach wykorzystujących radioaktywny radon jako czynnik leczący (jest takie w Kowarach na Śląsku) dostrzegają i szybszą naprawę uszkodzonych, przez napromieniowanie UV, struktur DNA w próbkach ich własnej krwi, i ogólne polepszanie się zdrowia osób narażanych na małe lub nawet średnie dawki napromieniowania jądrowego. Jest to „krzywa hormetyczna” na powyższym diagramie.

9 lat temu Jaworowski mi długo tłumaczył, że nie było żadnych rakotwórczych efektów bomb atomowych użytych w Hiroszimie i Nagasaki, co pracowicie sprawdziłem w literaturze. I mnie wyśmiał, gdy chciałem mu pokazać zdjęcia monstrualnych deformacji dzieci, jakie ponoć się urodziły w okolicach Basry w Iraku, po amerykańskich bombardowaniach tego rejonu amunicją ze zubożonym uranem. „To są lalki specjalnie przygotowane, aby straszyć ludzi” powiedział – patrz zdjęcia poniżej:

Otóż autora tych zdjęć, dr. Siegwart Horst-Gunthera (który jako żołnierz Wehrmachtu był przez kilka lat w niewoli w ZSRR) poznałem w Szwajcarii w roku 2006 z okazji konferencji „Mut zurEthik”. Wtedy jeszcze nie wiedziałem, że niskie dozy napromieniowania – takie jakie emituje DU, czyli zubożony uran – nie mają cech rakotwórczych. I dlatego nie zapytałem się go, czy w Basrze fotografował ŻYWE potworki, czy też ich ATRAPY. Wyprodukować dziesiątki takich potworków mogła tylko jakaś, posiadająca ku temu duże środki, TAJNA AGENCJA – i warto pamiętać, że szpital w Basrze znajdował się w tym okresie pod kontrolą wojsk angielskich. A ten fakt sugeruje, że i polskojęzyczni „antyuranowcy” (w szczególności dr. Bein z Kanady) mają jakieś „duchowe powiązania” z tymi obżydliwymi, tajnymi agencjami, specjalizującymi się w straszeniu ludzi DU, czyli Zubożonym Uranem. (Według Jaworowskiego, do rozprzestrzenienia się na świecie histerii antyradiacyjnej, przyczynili się głównie dwaj fizycy, laureaci Nagrody Nobla, Linus Pauling w USA i Andriej Sacharow w ZSRR; ten drugi, według Aleksandra Zinowiewa był „najemnikiem Zachodu”.) I to właśnie ten „społecznie” wyuczony, kompletnie irracjonalny strach przed napromieniowaniem był przyczyną aż miliona chorób psychosomatycznych, jakie się pojawiły w ZSRR po awarii Elektrowni Atomowej w Czarnobylu (CZAES) – patrz poniżej dokonana przez ukraińskich lekarzy ocena POZYTYWNYCH skutków „radiacyjnego gormezisa” (hormezy) tej awarii:

 

Więcej informacji na omawiany temat znajduje się w pracy T.D. Luckey “Radiation Hormesis: Good, the Bad, and the Ugly” z roku 2006, oraz Z. Jaworowskiego „Remedium na strach” z roku 2010. W szczególności Luckey zaznacza, iż „Ponad 3000 artykułów naukowych wskazuje, że niskie dawki napromieniowania są pobudzające i/lub dobroczynne dla szerokiej rzeszy mikrobów, roślin, bezkręgowców i kręgowców.” Co więcej, tenże Luckey podkreśla „BŻYDOTĘ (The Ugly) błędnej konkluzji autorytetów, które doradzają rządowi USA, odnośnie szkodliwości niskich dawek napromieniowania”.

Zjawisko hormezy, negowane przez BRZYDKI „Lud Boży Naukowo-Finansowy”, występuje także w wypadku stresorów chemicznych, przed których „ludobójczym działaniem” straszy w Polsce, importowane zza Oceanu, „lobby antyszczepionkowe”:

(Oglądając te zdjęcia, Rafał GawrońskiPrezes Stowarzyszenia Ziemiańskiego w Polsce” zauważył, iżWszyscy czworo mają żydowską fizjonomię.”)

Ponieważ widoczna na zdjęciu Maria Majewska namolnie występuje z hipotezą, że narastająca pandemia autyzmu, to nie wynik dziedziczenia „zubożenia neuronalnego”, ułatwiającego samo-zamknięcie się ludności w „klatkach z komfortem” Cywilizacji T-P-D (Technika-Pieniądz-Dupa), ale efekt stosowania w szczepionkach mikrodawek związku rtęci, więc sprawdziłem dane, którymi podparła ona swe wywody. I wyszło to, co miało wyjść, patrz poniżej:

Cymesu dodaje fakt, że na portalu WPS komentator o nicku „Maria” zakwestionował wykorzystanie powyższej statystyki, do sugerowania istnienia hormezy, w zawierających zaledwie 50 mikrogramów tiomersalu, domięśniowych szczepieniach DPTw w Polsce, czyli na dyfteryt, koklusz i tężec (nb. dyfteryt i koklusz odchorowałem w wieku lat 6) . Podejrzewam, że „Maria” to sławna wśród polskich lekarzy Maria Majewska, kwestionująca obecnie zasadność swej własnej argumentacji w „Liście otwartym do wakcynologów” sprzed lat 8!)

***

Konkluzja wypracowana 24 lipca br., na werandzie Podhalańskiej Akademii Nauk w Zakopanem, przez konsylium złożone z autora, lekarza „stacjonarnego” w miejscowym szpitalu i dwóch innych zainteresowanych młodych ludzi (konsylium było w j. angielskim, bo jeden z uczestników pochodził z Kalifornii, tj. jak się później okazało, urodził się w Mińsku przed 26 laty).

Otóż proponowana do dyskusji przez Sejm RP w jesieni, rezygnacja z obowiązkowych szczepień dzieci, w sytuacji gdy Polska staje się krajem coraz bardziej WYSTERYLIZOWANYM nie tylko z zarazków, ale także ze smrodów pochodzących od bydła na wsi oraz brudów przy sprzedaży nie sterylnie zapakowanej żywności, w sposób logiczny musi prowadzić, do wywołanego brakiem odpowiedniej ilości bodźców hormetycznych, postępującego NIEDOWŁAU UKŁADU ODPORNOŚCIOWEGO kolejnych pokoleń ludności. A zatem nie tylko do wywołanej tym niedowładem plagi chorób cywilizacyjnych, w szczególności raka oraz chorób autoimuniazacyjnych. Realnym zagrożeniem może się okazać nagła epidemia, celowo wywołana przez któryś z geopolitycznie ambitnych krajów, posiadających zamrożone w sejfach zarazki Czarnej Ospy, choroby wytępionej przed 40 laty szczepieniami na całym świecie. Wtedy doszłoby do regularnych ludobójstw tych społeczeństw, które zlekceważyły konieczność ćwiczenia, szczepieniami, endogennej odporności. Podobnie jak to się stało przed 500 laty w Nowym Świecie, w którym garstka konkwistadorów w znacznym stopniu wytrzebiła chorobami gigantyczne masy lokalnych, nie przyzwyczajonych do europejskich chorób, narodów.

To tyle rozważań na temat PRZECIWENTROPICZNEGO ZJAWISKA HORMEZY, pracowicie negowanego przez The Ugly” – czyli Brzydki – Lud Boży Naukowo-Finansowy.

Posted in Ad PODHALAŃSKA AKADEMIA NAUK, genetyka bio-rozwoju, POLSKIE TEKSTY | Leave a comment

PAN w Z-nem (33 PL cz. 1 z 3): LOGOS I MIZOLOGOS W HISTORII LUDZKIEGO „CZŁOWIEKOWISKA”

Na prośbę kolegi alpinisty który „na wygnaniu” w Kalifornii zapomniał już rozróżniać „bukwy”, których się uczył w PRL-u, tłumaczę na język Lachów część „2 z 2” opracowania po rosyjsku „Słowiańskiej Pragi 2018”.

LOGOS I MIZOLOGOS W HISTORII „CZŁOWIEKOWISKA”

(czyli rodzaju Mega Kołtuna gatunku ludzkiego, dawniej rozumnego)

 Największym nieszczęściem, jakie może przytrafić się człowiekowi, to stać się kimś, kogo zwie się mizologos, tj. istotą lekceważącą rozum. (Platon, IV wiek p.n.e.).

1800 słów

Przypomnienie

Po mej internetowej publikacji, po rosyjsku, „Koncepcja JudeoSławii w Słowiańskiej Pradze 2018”, otrzymałem interesujące , składające się z samych tylko zdjęć, wideo zatytułowane „Jak masoni i syjoniści (Putin Medwiediew Berl Lazar) ukradli Rosję i naszą symbolikę”:

https://www.youtube.com/watch?v=2i-kiWlQ4N0

Na nim widać, że „Gwiazdy Dawida” zostały wmontowane w upiększenia nowych JUDEOPRAWOSŁAWNYCH cerkwi w Rosji. I to jest bardzo logiczne – już w roku 2000 (czyli 83 po Wielkiej Proletariackiej Rewolucji – WPR) były sowiecki dysydent Aleksandr Zinowiew powiedział nam, Polakom uczestniczącym w konferencji w Belgradzie, że połowa popów w Rosji to judaiści! Tę informację bym powiązał, z wysnutym na postawie tekstu Ewangelii św. Jana, twierdzeniem mego znajomego (odwiedzał mnie w Zakopanem przed 12 laty) amerykańskiego katolickiego pisarza, Michela Jonesa, że ortodoksyjny judaizm to „Synagoga Szatana” (o czym on pisze we wstępie do książki „Gwiazda i krzyż” opublikowanej w Polsce w roku 90 po WPR czyli 2007 po Chrystusie).

Co to oznacza? Otóż w mym sprawozdaniu z praskich uroczystości przytoczyłem znamienną wypowiedź (urodzonego 60 lat temu w Moskwie, a od 30 mieszkającego w Izraelu) rabina Pinhasa Połońskiego, który w Wielkiej Chóralnej Synagodze w Petersburgu (d. Leningrad) powiedział co następuje swym współwyznawcom:

 “… Nauczono was, że judaizm nie jest religią mesjańską. Otóż tak nie jest! Judaizm jest religią misyjną na ziemi, dzięki naszym filiom – chrześcijaństwu i islamowi – szerzymy nasz pomysł dla ludzkości. A teraz będziemy pracować bezpośrednio z ludzkością! To znaczy, że zarówno chrześcijaństwo, jak i islam spełniły najważniejszą misję historyczną. Przekazali ludzkości wiedzę o narodzie żydowskim. … Po tym wspaniałym przygotowaniu możemy wreszcie porozumieć się z ludzkością! Dlatego zamierzamy zaoferować Nową (Jedwabną?) Drogę na poziomie Solomona i zamierzamy ją zaoferować w krótkim czasie. To jest przekształcenie judaizmu w uniwersalną religię ludzkości. To przygotowanie jest w pełnym rozkwicie! “

A oto zasadnicza część 2 (z 2) „Słowiańskiej Pragi – 2018”

Jeśli chodzi o wspomniany przez Połońskiego wpływ „Synagogi Szatana” na wierzenia chrześcijańskie, a w szczególności na katolicyzm po Soborze Watykan II, kiedy to papieże zaczęli tytułować swych bliźnich spod znaku Gwiazdy Dawida „starszymi braćmi w wierze”, to mamy encyklikę Jana Pawła II, „Laborem exercens” (z roku 1981 n.e., czyli 68 po WPR). Według słyszanej przeze mnie (w Genewie 34 lata temu) opinii francuskiego socjologa pracy Alaina Touraine, ma ona charakter ewidentnie NEOJUDAISTYCZNY, przebijający się z podstawowego przesłania tej „pracy” papieża z Polski:„słowa (Boga) o „czynieniu sobie ziemi poddaną” posiadają ogromną nośność. Wskazują na wszystkie zasoby, które ziemia (a pośrednio świat widzialny) kryje w sobie, a które przy pomocy świadomego działania człowieka mogą być odkryte i celowo wykorzystywane przez niego. Tak więc owe słowa, zapisane już na samym początku Biblii, nie przestają nigdy być aktualne.” (Przyznaję, że gdy w jesieni 1981 roku jeszcze we Francji, przeczytałem tę encyklikę, zrobioną pod ówczesną „Solidarność”, to poczułem się jakby ktoś od tyłu wbił mi nóż w plecy.)

Jaki zatem cel życia mają mieć ludzie „stworzeni na obraz i podobieństwo” Boga Jedynego, znanego nam z kart Pisma Świętego? Karol Marks w „W kwestii żydowskiej” (1844) zauważa, że czciciele Boga Izraela „dnia powszedniego” to biznesmeni, którzy żyją dla pieniędzy. Za te pieniądze ludzie BOGAci kupują sobie i technikę i pracę – także pracę o charakterze seksualnym, zwaną prostytucją – innych ludzi, której to pracy owoce dają i życiowy komfort i nakazane bogiem Izraela poczucie „panowania nad ziemią i nad wszystkim co na niej się porusza”. W ten sposób, dzięki wysiłkowi ewangelistów-biznesmenów, niosących Biblię do wszystkich Narodów Świata, otrzymaliśmy Wszechświatowy Kult T-P-D, czyli Techniki, Pieniądza i miłującej komfort – mówiąc dosadnie –Dupy (głównie zresztą genderu żeńskiego).

Problem jednak w tym, że powyżej wskazany zestaw celów życia burżuazji nigdy nie może zostać zaspokojony, charakterystyczne dla fenomenu życia, biochemiczne reakcje „wyrównywania z nadkompensacją” (Jean Piaget), niedoborów wewnętrznych opioidów (molekuł dających nam poczucie szczęścia) nam dyktują, że w pełni zaspakajane ludzkie potrzeby rosną, dokładnie tak, jak z czasem zwiększa się zapotrzebowanie na narkotyki osób od nich uzależnionych. Ja już prawie 40 lat temu, jeszcze w okresie, kiedy mieszkałem w Genewie, napisałem „(Naukowy) Wykład na temat rozwoju potrzeb”. Tego artykułu nie udało mi się opublikować na Zachodzie, dopiero po powrocie – do wciąż socjalistycznej – Polski, został on opublikowany w relatywnie poczytnym miesięczniku „Twórczość”. I następnie także w „wolnorynkowej” Polsce, w periodyku „Obywatel” o dużo mniejszym już społecznym oddziaływaniu. Dlaczego takie proste pro-ekologiczne idee są PRAKTYCZNIE ZAKAZANE w krajach pod zarządem NIEWIDZIALNEGO „Boga /w formie/ Izraela”?

Ja w rzeczonym „Wykładzie” napisałem, że lamarckowska, Zoologiczna Zasada zwiększania się /zmniejszania organów w rezultacie ich używania /nie używania, w narodach żyjących ciągle wśród techniki, pieniędzy oraz komfortu, automatycznie zwiększa psychologiczną potrzebę używania jeszcze lepszej techniki, jeszcze większej ilości pieniędzy i jeszcze bardziej wysublimowanych urządzeń dla zabezpieczenia komfortu nie tylko siedzenia, ale także i zwojów mózgowych. W jakim kierunku jednak wiedzie ten „Nowy Jedwabny Szlak” przyszłego rozwoju Euroazji, którego budowa została wymuszona wciąż wzrastającymi potrzebami zwiększania komfortu życia, nie tylko w Rosji? Na portalu neon24.pl znalazło się niedawno tłumaczenie tekstu, którego oryginalny tytuł, w języku rosyjskim, brzmi:

Rosja zamieni się w pustynię, na której drzewa nie będą rosły, w których zwierzęta i ptaki nie będą mogły żyć, w których ludzie również nie dadzą rady żyć. To znaczy MY!

https://narzur.ru/kitajj-vyrubaet-rossiju-vmesto-tajjgi-penki/

Ta narastająca na Syberii – i nie tylko na Syberii, bo także w Północnej Ameryce – pustynia, to logiczny rezultat prac „rozwiniętej ludzkości” nad realizacją biblijnego przykazania „panujcie nad ziemią i nad wszystkim na niej żywymi istotami, które na niej poruszać się ośmielają”. Czy istnieje jakaś możliwość ograniczenia tego, zalecanego przez „Boga Izraela”, samobójczego procesu degradacji przyrody – a wraz z nią i rozumnej ludzkości? Jak zauważa autor cont.ws” tej publikacji „W czasach ZSRR drewno z syberyjskich lasów trafiało głównie do Japonii, ale gdy Japończykom przydzielano hektary do samodzielnego, przez nich, wyrębu, to jednak władze zobowiązywały ich do do przywrócenia porządku i zasiania wyeksploatowanych działek sadzonkami drzew iglastych”. Obecnie wszystko to się skończyło, mamy „wolny rynek” i życie tajgi zanika bez możliwości jego się odrodzenia. Kto dzisiaj miałby środki na taką głupotę jak „praca dla Ziemi oraz dla zwierząt na niej, bez żadnego z nich pożytku, żyjących”? Nasadzenia to praktycznie praca manualna i jak znaleźć pracowników by dokonywać tego na milionach hektarów?

Sowiecki dysydent Aleksander Zinowiew, który pod wpływem doświadczenia 20 lat życia naukowego (podobnie jak i ja) na Zachodzie, «Bezwarunkowo akceptował komunizm, broniąc Gułagów»(patrz przypis 1). Ja z Zinowiewem rozmawiałem o biblijnych korzeniach Nowego Światowego Porządku w marcu roku 2000 w Belgradzie (przy okazji tam posiedzenia Międzynarodowego Trybunału d/s Zbrodni NATO w Jugosławii). On utrzymywał, że tylko powrót do komunizmu może uratować ludzkość od jej degradacji w „człowiekowisko”, czyli niezróżnicowany, rako-podobny, wciąż nienasycony, tłum konsumentów-dewastatorów Ziemi. To samo twierdzi i dzisiaj w Rosji historyk Andriej Fursov. A w 200 lecie urodzin Karola Marksa się okazało, że podobnie myśli i przewodniczący Komisji Europejskiej, Jean-Claude Juncker, który w bazylice w Trewirze zorganizował „gnostycką mszę” za duszę (współ)autora “Manifestu komunistycznego”.

Polski “konserwatywny” filozof Jacek Bartyzel, z okazji tej rocznicy przypomniał, że «W “Przyczynku do krytyki heglowskiej filozofii prawa” (1844) Marks oznajmia kategorycznie, że „krytyka religii stanowi przesłankę wszelkiej krytyki”, a kończy się tezą, …. że zniszczenie religii winno stanowić początek rewolucji, a nie jej koniec, aby człowiek „zrzucił kajdany i rwał kwiaty życia”, albowiem „urojone szczęście ludu” (którego „duchowym aromatem jest religia”) musi zostać od razu zastąpione „prawdziwym szczęściem”.»

Czy jest to w ogóle możliwe, w sto lat po Wielkiej Proletariackiej Rewolucji, marzyć o jakimś “zbieraniu, wydających się być istotą życia, kwiatów twórczości swobodnego ducha”? Jak taki cel realizować w czasach prawie totalnego terroru, na całym już świecie, tych mafii duchowo chorych masonów, bankierów oraz “duszpasterzy”, wskazanych na wideo na początku niniejszego wywodu? Ja to jednak robiłem, jeszcze kilka lat temu wstecz, w okresie gdy byłem wykładowcą filozofii w Pomorskiej Akademii Pedagogicznej. W trakcie naszych seminariów z zakresu religioznawstwa, dyskutowałem ze studentami znaczenie tych strasznych biblijnych historii, jak na przykład “ojcowski” pomysł biblijnego Abrahama, by zamordować i usmażyć, na wolnym ogniu, swego pierworodnego syna Izaaka. (W islamie takiej obżydliwości nie ma i moi studenci głosowali za mahometańską koncepcją tego “ojca narodów”.) Ci studenci, w wieku 19-23 lata, dobrze rozumieli na czym polega istota “naszej” religii. Proponuję zatem by o tym, że to, że wiara judeochrześcijańska to MIZOLOGOS, znaczy SŁOWO BOGA KŁAMSTWA, nauczać na uczelniach całego świata, nie tylko po cichutku o tym pisać w książkach, które tylko specjalistów interesują.

Co jednak zrobić z tymi rzeszami masońskich oraz religijnych organizacji, które rozmnożyły się “jak gwiazdy na niebie” po REWOLUCJI HIPERBURŻUAZYJNEJ końca XX wieku (n.e.)? Wszystkie te ugrupowania są żywotnie zainteresowane by znów ogłupiać ludzi «miłującym wszystkich (Żydowskim) Panem Wszechświata».

Aleksandr Zinowiew który w młodości, jako antystalinista, praktycznie cudem uniknął zamknięcia w sławnym „gułagu”, pod koniec swego życia utrzymywał, że Gułag miał znaczenie wychowawcze. Dlaczego zatem nie zacząć znowu organizować, dla tych wszystko „ciężkopracujących” masonów-hierkapitalistów, wespół z ich kolegami rabinami, takimi jak Berl Lazar z Chabadu i Pinhas Połoński z Izraela – i oczywiście także z ich „braćmi w wierze”, super bogatymi Patriarchami Wszechrusi – ŁAGRÓW DUCHOWEGO ODPOCZYNKU od obrzydliwości, które są oni zobowiązani nauczać. Okres zamknięcia, w tych PONADNARODOWYCH ( polskich “miłośników przyrody”, w rodzaju ministra Szyszko czy profesora  T.Guza z KUL, też bym tam wsadził!) instytucjach nie winien być dłuższy niż 1-2 lata, tak jak za Stalina i one winne być zlokalizowane w pustynnych miejscach jakie pozostały po nowych tajgi wyrębach. Tam “przestępcy wobec zdrowego rozsądku” zajmowali by się manualną pracą przy nasadzeniach drzew iglastych. Tych właśnie drzew, które zostały wyrąbane w celu coraz bardziej agresywnego zamknięcia ludzkości w monstrualnych, błogosławionych bogiem (Izraela oczywiście!) budowlach CYFROWEJ – to znaczy głównie pieniężnej – CYWILIZACJI. A na Syberii dzisiaj jest wystarczająco miejsca dla “poddania Ziemi” (za pomocą dla niej pracy) tych idiotów, którzy publicznie głoszą SŁOWA KŁAMSTWA o bożym nakazie “panujcie nad Ziemią”:

Co jednak ci “nowi łagiernicy” będą robić w okresie zimowym, kiedy to sadzenie drzew jest niemożliwe? Będą dla nich organizowane wspólne czytania oraz dyskusje antyreligijnych tekstów nie tylko Karola Marksa i Soerena Kirkegaarda, ale także i “Spowiedzi” Lwa Tołstoja, której istotny fragment przełożył na polski mój kolega z Litwy, dr Jan Ciechanowicz (przypis 2). Będą także oceniane prace gnostyków – na przykład czeskiego Jana Kozaka, który zauważa, że JUDEOCHRZEŚCIJĄŃSTWO TO KULT ŻMII, beznogiego GADA (ang. REPTILIAN), który swym jadem paraliżuje mózgi naiwnych ludzi. (O tym jadzie faryzejskiego “plemienia żmijowego” mówił już dwa tysiące lat temu cytowany w Ewangeliach Jezus z Nazaretu, krytykując “”ślepych wodzów” starożytnego Izraela)

Jako marksista, zrodzony w młodości dzięki obserwacjom jak żyją obywatele USA, proponuję by w Nowych Łagrach na Syberii były dyskutowane także i inne sprawy, przede wszystkim CAŁKOWITA ATROFIA zrozumienia istoty biologicznej twórczości. Chodzi tutaj w szczególności o patologię „nowej neuro-psychologii”, która twierdzi, iż „uczyć się oznacza eliminować (charakteryzujące mózg dojrzałego człowieka) połączenia międzyneuronalne” (Jean-Pierre Changeux). W związku z tą  “metodą Changeux”, uczenia się NIE KOJARZENIA, na czym polega differentia specifica między ożywionymi i martwymi przedmiotami, pojawiły się bowiem modne obecnie kretynizmy, w formie asocjacji między „ludobójczymi” szczepieniami a autyzmem, rakiem oraz innymi chorobami CYWILIZACJI.  Ale o tym to już w części 2 “Logosu i mizologosu”

M.G. Zakopane, 1 – 10 lipiec 101 roku

po Wielkiej ANTYJUDAISTYCZNO-CHRZEŚCIJAŃSKIEJ Proletariackiej Rewolucji

(jest to interesujące pojęcie religii antyjudaistyczno-chrześcijańskiej; taką był zakazany na “Soborze Zbójeckim” Nestorianizm, z jego obecnymi aż do XX wieku w Azji symbolami swastyki, oznaczającej cyklicznie odradzającej się radości życia oraz biologicznej siły, swastyki będącej przeciwieństwem paulińskiego krzyża, symbolu Religii Psychopatów, nieustannie przypominającegoKenozę, powolne wypróżniania się z Rozumnego Życia – czyli LOGOSU – proroka Jezusa z Nazaretu)


2 przypisy

1.

W polskiej Wikipedii tak streszczono działalność A. Zinowiewa po rozpadzie ZSRR (do którego to rozpadu on swą rękę przyłożył):

 «Aleksandr Zinowjew z wybitnego krytyka systemu sowieckiego i ważnego przedstawiciela ruchu obrony praw człowieka, stał się w latach 90, apologetą komunizmu. Jak twierdził, jedynie komunizm daje ludziom szansę osiągnięcia rajskiego życia (…) gwarantując minimalne wygody życiowe uwalnia człowieka od trosk materialnych, pozwala mu skupić uwagę na ważniejszych, autentycznie ludzkich wartościach. Przyczyny upadku tego raju widział w kampanii kłamstw Zachodu. Posługując się leninowskim stylem, pełnym pogardy i inwektyw, atakował zachodnich politologów, szczególnie łajdaka Brzezińskiego oraz najmitów Zachodu, czyli Aleksandra Sołżenicyna i Andrieja Sacharowa. Jego publicystyka, mimo że deklaroenozę, powolne wypróżniania się z Rozumnego Życia – czyli LOGOSU – proroka Jezusa z Nazaretu)wał iż jest wynikiem bezstronnej socjologicznej postawy, to wyraz fobii, kompleksów, furii i nienawiści. Oskarżał Europę, że stała się kolonią amerykańską. Dotąd chronił ją przed tym ZSRR, gwarantując zachowanie swobody myśli i wolności twórczej. Bezwarunkowo akceptował komunizm, broniąc GUŁAGÓW, ludobójczej kolektywizacji rolnictwa, tłumacząc, że terror stalinowski to wyraz samodzielnej inicjatywy szerokich mas ludności.»

2.

Religia chrześcijańska to MISOLOGOS, w zrozumieniu Lwa Tołstoja

(z książki Jana CiechanowiczaAntysemityzm, str. 320-325, Astra, New York 2010)

Bardzo sceptyczny stosunek do Starego Testamentu, jako do absurdalnego zbioru żydowskich klechd i legend, miał genialny pisarz Lew Tołstoj, którego za jego Spowiedź biskupi cerkwi prawosławnej wyklęli. Autor Wojny i pokoju m.in. pisał:

«Historia święta zaczyna się od opisu, jak to Bóg, istniejący wiecznie, stworzył z niczego przed sześcioma tysiącami lat niebo i ziemię, jak potem stworzył zwierzęta, ryby, rośliny i wreszcie człowieka Adama i żonę jego Ewę, uczynioną z jego żebra. Mamy następnie podane, jak to Bóg, bojąc się, aby Adam z żoną nie jedli jabłek z drzewa, mającego czarodziejską siłę obdarzania potęgą, zabronił im jeść tych jabłek; jak to, nie bacząc na ten zakaz, pierwsi ludzie zjedli jabłko i zostali za to wypędzeni z raju i jak za to samo zostało następnie przeklęte całe ich potomstwo, przeklęta ziemia, która odtąd zaczęła wydawać trujące rośliny. Mamy potem opisane życie potomków Adama, którzy tak znikczemnieli, iż Bóg zmuszony był ich potopić i to nie tylko ludzi, ale i zwierzęta, a zostawił tylko jednego Noego z rodziną i z zabranymi do arki zwierzętami. Mamy dalej opisane, jak to ze wszystkich ludzi, którzy się po potopie rozrodzili, Bóg wybrał Abrahama i zawarł z nim przymierze, według którego Abraham zobowiązał się uznawać Boga za Boga i na dowód tego zaprowadzić obrzezanie, a w zamian za to Bóg zobowiązał się obdarzyć Abrahama licznym potomstwem i popierać go i jego potomków. Potem mamy opowiedziane, jak to Bóg, protegując Abrahama i jego potomków, czynił w ich Interesie same nadzwyczajne rzeczy, zwane cudami i popełniał zarazem najbardziej wyszukane okrucieństwa.

W ten sposób cała ta historia, z wyjątkiem naiwnych (jak odwiedziny Abrahama przez Boga i dwóch aniołów, ożenek Izaaka i inne), niekiedy niewinnych, lecz częściej nieetycznych opowieści (jak oszustwo umiłowanego przez Boga Jakuba, okrucieństwa Samsona, przebiegłość Józefa), cała ta historia, począwszy od klęsk zesłanych przez Mojżesza na Egipcjan i wymordowanie przez anioła wszystkich ich pierworodnych, do ognia, który zniszczył 250 buntowników, do zapadłych w ziemię Kore, Datana i Abirona, do zniszczenia w ciągu kilkunastu minut 14.700 ludzi, do rżniętych piłami wrogów tępionych przez Eliasza (wziętego na ognistym wozie do nieba) ofiarników i Elizeusza, przeklinającego wyśmiewających się z niego malców – oto szereg cudownych wydarzeń i przeraźliwych przestępstw, dokonanych przez naród żydowski, jego wodzów i samego Boga.

Jeżeliby cała ta historia Starego i Nowego Testamentu była wykładana jako zwykła powiastka, wtedy mało który z wychowawców odważyłby się opowiadać ją dzieciom lub dorosłym, których, chciałby oświecić. Powiastka ta jednak uważana jest za nie nadającą się do roztrząsania przez ludzi, jako zawierająca jedynie prawdziwe opisanie świata i jego praw, jako najbardziej wierne odtworzenie życia dawniej żyjących ludzi i tego, co należy uważać za dobre, a co za złe, o istocie i własnościach Boga i obowiązkach człowieka. Mówi się o książkach szkodliwych. Lecz czyż jest w chrześcijańskim świecie książka, która by przyniosła więcej szkody ludziom niż ta okropna książka, zwana „Historią świętą starego i nowego przymierza”?

Dla człowieka, któremu  wtłoczono  do głowy   jako najświętszą prawdę, wiarę w stworzenie świata z niczego przed sześcioma tysiącami lat, a następnie w arkę Noego, która pomieściła wszystkie zwierzęta,   w upadek Adama, w niepokalane poczęcie, w cuda Chrystusa i poniesioną przezeń ofiarę na krzyżu dla ludzkiego zbawienia – dla takiego człowieka wymagania rozumu nie są obowiązujące i taki człowiek nie może potem uwierzyć w żadną inną prawdę. Jeżeli możliwą jest trójca, niepokalane poczęcie, odkupienie ludzkości przez krew Chrystusa, staje się możliwym wszystko i potrzeby rozumu są zbyteczne.

Wbijcie klin pomiędzy deski podłogi spichlerza. Choćbyście potem nie wiem ile sypali weń zboża wszystko wyleci. Podobnie jest z głową, w którą wbito klin trójcy, czyli Boga, który stał się człowiekiem i swoim cierpieniem odkupił ludzkość, a następnie znowu wrócił do nieba – w głowie tej nie utrzyma się potem żadne rozsądne, trzeźwe pojmowanie życia.(MG – patrz Platona definicja mizologos – człowieka z lekceważeniem odnoszącego się do rozumu.)

Syp ile chcesz ziarna do   spichlerza z dziurawą podłogą, wszystko ci wyleci. Kładź, co chcesz w głowę, która raz przyjęła na wiarę rzeczy bezsensowne, nic się w niej nie ostoi.»

(Ciechanowicz dodałNie tylko hierarchowie cerkwi prawosławnej, ale też liczni pisarze żydowscy mieli te słowa Tołstojowi za złe,  ogłaszali  je  wręcz  za  manifestację  antysemityzmu.Jako że Głupota Boża jest mądrzejsza od zasad logiki praktykowanych  przez rozumnych ludzi » by zacytować Święte Słowa Bożego Bęcwała, powszechnie znanego pod ksywą św. Pawła – patrz komentarze na https://wiernipolsce.wordpress.com/2012/07/07/5564/.)

Tak to Lew Tołstoj, podobnie jak i ja, miał marzenie, aby w każdym liceum był obowiązkowy kurs etyki pod tytułem «Biblia jako testament ambitnego, starożytnego kretynizmu», czyli zjawiska dewastującego zarówno przyrodę jak i życie człowieka rozumnego, polegające na szukaniu wiedzy – i dzielenia się nią z innymi – na temat możliwie wszystkiego, “boga /w formie/ Izraela”oczywiście włączając do tego.

PS. Tekst “Spowiedzi” Lwa Tołstoja można znaleźć tutaj:

https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/f/f1/Lew_Tołstoj_-_Spowiedź.pdf

Już po kilku stronach się zorientowałem iż jest to świetna książka, warta do przeczytania przez każdego, intelektualnie ambitnego MYŚLICIELA.

Posted in Ad PODHALAŃSKA AKADEMIA NAUK, POLSKIE TEKSTY, religia zombie | Leave a comment