PaRDeS czyli Globalny (US)Raj Zrealizowany

PaRDeS czyli Globalny (US)Raj Zrealizowany

Studium Żydo-Chrześcijańskiej KABAŁY

dr Marek Głogoczowski

(Jest to rozwinięcie tematu, zawartego w zbiorze esejów mego „comrade in arms” Izraela Szamira „PaRDeS (Raj) – studium kabały”; do którego to, nie wydanego w Polsce zbioru esejów, napisałem w roku 2006 WPROWADZENIE po polsku.)

Pardes obraz

Spis treści

Wstęp: Czyńmy sobie Ziemię kochaną?

Przeciw-Poznawcze Pryncypia żydo-chrześcijańskiej KABAŁY

w świetle

CZTERECH PEWNIKÓW LOGOSU człowieka Rozumnego

Pewnik Pierwszy, ZOOLOGICZNY

Pewnik Drugi, TEOLOGICZNY

Pewnik Trzeci CHRYSTOLOGICZNY

Pewnik Czwarty, EPISTEMOLOGII GENETYCZNEJ Jeana Piageta

Pamięci wybitnego pedagoga, dr Stanisława Cieniawy, ten pamflet poświęcam M.G

3300 słów, warte się z nimi zaznajomienia.

Post Scriptum, 17.06.2020 (Przypadkowo to są moje 78 urodziny)

Zamiast Słowa Wprowadającego. Wczrajsze zdjęcie AMERYKAŃSKIEJ ELITY, klęczącej – z zachowaniem tzw “social distancing – przed aktualnym “Bogiem” US-Raju, o nazwie BLM – Black Life Matters:

(Proszę porównać tę “klęcząca ELITĘ USA” przedwczoraj, z “prostym ludem” polskim, klęczącym na rynku w miejscowości Chełm, Pl, w trakcie odmawiania tzw “męskiego różańca”, 7 marca br. (Na zdjęciu ilustrującym Pewnik 4, Chrystologiczny, podobieństwo zaiście imponujące!)

Wstęp

Czyńmy sobie Ziemię Kochaną?

Co na ten temat ma do powiedzenia sokratejski LOGOS?

Otóż LOGOS to po grecku zarówno istniejące fizycznie Słowo (także w formie Zdania) jak i metafizyczny Rozum, czyli „termin oznaczający wewnętrzną racjonalność i uporządkowanie czegoś: świata, duszy ludzkiej, wypowiedzi, argumentu” (wikipedia). Natomiast zachęcający slogan „Czyńcie sobie ziemię kochaną” jest autorstwa propagatora „zrównoważonego rozwoju”, eko-filozofa Henryka Skolimowskiego. (Nb. W 1999 roku, prosząc bym nie głosił szerzej mych negatywnych opinni nt Starego Testamentu, wysłał on mnie na dwa tygodnie do Höör w Szwecji, abym tam nauczał „ekofilozofii” w lokalnej „School of WellBeing” – gdzie oczywiście te me negatywne opinie nt. STdoskonaliłem).

I otóż pod koniec stycznia br., ten Skolimowskiego slogan „Czyńcie sobie Ziemię kochaną”, został wykorzystany jako tytuł artykułu, opublikowanego w „Przeglądzie” nr 4/2020. Artykuł ten omawia niekonwencjonalne poczynania papieża Franciszka. I ten „słodki” tytuł (bo ‚miłość’ automatycznie kojarzy się ze ‚słodkością’ uczuć), mój wewnętrzny aparat skojarzeniowy, odruchowo połączył z dość ‚kwaśną’ uwagą Sokratesa w dialogu „Fajdros”:„Tak jak wilcy miłują jagnię, tak miłośnik kocha swego oblubieńca.” ( Ten sławny platoński „dialog o miłości” wielokrotnie czytałem, z mymi studentami na ćwiczeniach z filozofii, z dwie dekady temu.)

Taka automatyczna reakcja emerytowanego belfra, wywołała u mnie kolejny ODRUCH MYŚLI, że za przyjemnym dla wzroku sloganem „czyńcie sobie Ziemię kochaną” może być ukryta HIPOKRYZJA – chociażby podhalańskiego górala – który „czyni sobie kochaną”, posiadaną przezeń podtatrzańską łąkę u wylotu doliny Kościeliskiej, zamieniając ją w zapchany samochodami parking, przynoszący mu całkiem spore dutki. Bo czyż pieniądze to nie jest to, co zwykł kochać lud podhalański (który nawet, idąc za „wzniosłem” przykładem TPN, na ścieżce wiodącej na Gubałówkę, ustawił bramkę z kasą zdzierającą od „ceprów” po 3 złote)?

Co więcej, wbrew cytowanemu w „Przeglądzie”anglikańskiemu teologowi Andrew Linzey, który obłudnie zapewnia, że „specyfika biblijnego zalecenia nie ma nic wspólnego „z panowaniem nad światem (ponieważ) biblijny nakaz dotyczy pożywienia (i) nie było mowy o zdobyciu władzy”, tak zwane Pismo Święte świadczy o czymś wręcz przeciwnym. Jak to przypomniał znany krakowski tłumacz, Ireneusz Kania, w wykładzie wygłoszonym na UJ w r. 1993, w Księdze Rodzaju aż w TRZECH (z ich ogółem pięciu) powtórzeniach tego „bożego nakazu”, jest podkreślone, że człowiek ma panować – i to w sposób wyraźnie TERRORYSTYCZNY – nad wszystkim co się na świecie poruszać odważa:

(…) « Niech panuje nad rybami morskimi nad ptactwem powietrznym nad bydłem nad ziemią i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi » (1: 26 powtórzone w 1:28-30);« Wszystkie zaś zwierzę na ziemi i wszelkie ptactwo powietrzne niechaj się was boi i lęka. Wszystko co się porusza na ziemi i wszystkie ryby morskie zostały oddane wam we władanie. (…) » (9: 1-3-7).

Skąd zatem już na pierwszych stronach Bibli znalazły się te, niezbyt miłe dla ziemskiej fauny (w tym tej ludzkiej) , „boże nakazy”? I dlaczego Jan Paweł II w encyklice „Laborem exerceens” z września 1981 roku, uczynił z tych, wyraźnie terrorystycznych wobec ziemskiej biosfery zaleceń, motto swego „duchowego przesłania” do ówczesnej „Solidarności”?

Przyczynę powiązanie mitologii starotestamentowej, z ideologią katolicką, zwłaszcza w wydaniu świętego JPII przedstawił, już ponad 8 lat temu, ówczesny redaktor naczelny TV Republika, Tomasz Terlikowski. W opublikowanym we „Frondzie” tekście nt. judeo-chrześcijańskiej „wspólnoty myśli i celów” zauważa on, zasadnie że ”jej istotą jest przekonanie, że to Bóg stworzył świat i nadał mu Prawo, któremu ów świat podlega, że człowiek stworzony jest na obraz i podobieństwo Boże, i wreszcie że źródłem zła na świecie jest grzech pierwszych rodziców.

No dobrze, Bóg Stwórca osadził naszych Pierwszych Rodziców w odgrodzonym od niebezpieczeństw świata zewnętrznego Raju (po hebrajsku PaRDeS, stąd tytuł niniejszego eseju). W nim warunki ich bytowania nie różniły się zbytnio od tych, jakie stwarzane są dla większych zwierząt w dzisiejszych Ogrodach Zoologicznych. Te zwierzęta się trzyma w ich zagrodach zawyczaj parami, zapewniając im odpowiednie wyżywienie i opiekę medyczną, aby sobie, te komfortowo uwięzione bydlątka, mogły żyć długo i szczęśliwie. I tak się złożyło w mym życiu, że z 40 lat temu, w znajdującym się w sercu Paryża zoo zwanym „Jardin des plantes”, byłem świadkiem, jak jakiejś antylopie udało się przeskoczyć ogrodzenie i zaczęła biegać po alejkach tego Królewskiego Ogrodu. Jaki nagle harmider powstał wśród uwięzionych w tym mini-zoo, zazwyczaj ospalych zwierzaków: JEJ SIĘ UDAŁO, BIEGA NA WOLNOŚCI! Trochę to trwało, zanim strażnicy ogrodu złapali rozbrykaną antylopę. A ja widząc i słysząc to, uzyskałem dodatkowe, doświadczalne wsparcie dla mej TEZY, którą proponuję zaakceptować jako:

———-xxx———-xxx———-xxx———-

Pewnik Pierwszy ZOOLOGICZNY

Biblijny Raj (PaRDeS) to była Boża Patologia, którą należy po prostu tępić, by stwarzać trudne sytuacje życiowe, niezbędne do wykształcania ludzi odmiany sapiens. Bez tych BODŹCÓW rozwojowych, sztucznie ograniczani w swych odruchach poznawczych ludzie po prostu ulegają zarówno psychicznej jak i fizycznej degeneracji. Co obecnie (maj 2020!) po prawie 3 miesiącach „sanitarnego zamknięcia” w domach, wiele osób dostrzegło w formie przyrostu swej tkanki tłuszczowej…

———-xxx———-xxx———-xxx———-

Kto i po co stworzył Mit o Pierwotnym Rajskim Ogrodzie(niu) i o „grzechu” Pierwszych Ludzi zeń ucieczki?

Ten sławny Grzech Pierworodny Prarodziców Ludzkości, którzy zaczęli rozsądzać – wbrew woli ich „Pana” – co jest Złe a co Dobre, to nie był żaden Grzech, tylko na odwrót, WYZWOLENIE SIĘ do Rozumnego Myślenia oraz Działania. Mówiąc filozoficznie, do postępowania zgodnego z LOGOSEM człowieczeństwa.

W Nowym Testamencie potwierdzenie tego, że „BÓG” ma PRZECIW ROZUMOWĄ ambicję, nie dopuszczania ludzi do poznania RZECZYWISTOŚCI w której przyszło im bytować, znajduje się w rozdziale rozpoczynającym „I List do Koryntian”. W nim to św. Paweł dumnie wyjawia Praktyczne Principia żydo-chrześcijańskiej Kabały, którą tutaj spróbujemy napiętnować. Sprowadzają się one do dwóch tylko prostych zapewnień, iż „to, co nie jest, wyróżnił BÓG , by to co jest, unicestwić”. I by ten „Plan Boga Izraela” realizować, żydo-chrześcijański kler ma za zadanie : „wytracać mądrość mędrców, i rozum rozumnych niweczyć”.

Skąd jednak u św. Pawła wziął się ten „Bóg” specjalizujący się w „unicestwianiu tego CO JEST, by promować TO CO NIE JEST”, czyli TO CZEGO NIE MA? W samej Biblii znajdujemy wzmiankę nt. ludzkiego pochodzenia tego specyficznego, lubującego się w rozmaitych Kabałach „Boga”.

Otóż w starożytności MOŻNOWŁADCÓW – na przykład egipskich faraonów – utożsamiano z BOGAMI. Podobnie było i w starożytnym Izraelu gdzie, jak świadczy o tym Psalm 82 (na który się powołał Jezus pouczając swych uczniów „Bogami jesteście”) „Bóg powstaje w zgromadzeniu bogów, pośrodku bogów sąd odbywa” . A ta wzmianka w Piśmie Świętym sugeruje, że dla św. Pawła, nie przestającego być w ukryciu agentem Sanhedrynu, takim wiodącym go „Bogiem” był zapewne promotor jego działalności, „wzorcowy żyd” rabin Gamaliel, który „( jako „Bóg”) zabrał głos w Radzie(„Bogów”) – patrz Dzieje 5, 34-39. Stąd wynika logicznie, że redagujący Biblię „BOGOWIE” byli całkiem ZIEMSKIMI STWORAMI. I to ich wysiłkiem, by „to co jest unicestwić, by podstawic w jego miejsce TO CZEGO NIE MA” powstał ten, przesycający zarówno żydowskie jak i chrześcijańskie pisma, mit o trancendentalnym, pozaświatowym Stwórcy Nieba i Ziemi i na niej ludzkiego RODZAJU, zwłaszcza tego „samo wybranego”. Tak dochodzimy do motywowanego LOGOSEM greko-buddyjskim PEWNIKA POZNAWCZEGO, wyraźnie wrogiego żydodo-chrześcijaństwu:

———-xxx———-xxx———-xxx———-

Drugi Pewnik, TEOLOGICZNY

Żaden poza (wszech)światowy, czyli TRANSCENDENTALNY, NIE MATERIALNY „BÓG” nie mógł – i nadal nie może – wpływać na losy świata, nie mówiąc już o tego (wszech)świata hipotetycznym Stworzeniu (patrz Terlikowski powyżej).

Po prostu, BYT NIE MATERIALNY z definicji nie posiada MATERIALNYCH narzędzi (np. fal 5G) aby jakąkolwiek INFORMACJĘ gdziekolwiek (i komukolwiek) przekazać. I tyle.

———-xxx———-xxx———-xxx———-

Jakiż zatem PONADCZASOWY, mający wyraźnie odczuwalny wpływ nie tylko na nas, ale i na całą Przyrodę, BÓG istnieje?

To zostało wskazane w skrywanej przez Kościół przez wiele wieków Ewangelii autorstwa apostoła (?) Tomasza, ewangelii zepchniętej w niebyt „demokratycznym głosem” Soboru w Nicei w 325 roku. Tekst tej „Piątej Ewangelii”, znany urywkowo pisarzom wczesnochrześcijańskim, zachował się jednak w całości, spisany w języku koptyjskim i ukryty w zalakowanej amforze aż do roku 1945, gdy go odkryto, wraz z rozmaitymi pismami gnostyckimi, w świątyni Nag Hammadi w Egipcie.

Rzeczona „Ewangelia Tomasza” ma wyraźnie ANTYPAULIŃSKI, negujący znaczenie ofiary Jezusa na krzyżu charakter – i to pomimo że jest ona wpisana w realia Izraela z czasów tegoż Jezusa. (Z bardziej „słonych”, zawartych w niej krótkich mów – zwanych logionami – Jezusa, jest ta dotycząca postaci historycznej „Salome (która) rzekła : „Kim jesteś człowiecze? (Jako obcy) wszedłeś w moje łoże i zjadłeś z mego stołu”. Rzekł jej Jezus: …Dano mi to, co należy do mego Ojca”. „Jestem twoją uczennicą” (To fragment logionu nr 61; dokumentuje on dość frywolny sposób pozyskiwania „uczennic”!)

Ta Ewangelia Tomasza (ET), obok przytoczenia około 60, znanych z ewangelii kanonicznych „mało słodkich” powiedzeń Jezusa, zawiera taką oto, totalnie sprzeczną z duchem ST, uwagę na temat miejsca przebywania „Odwiecznego Ojca”, którego żydo-chrześcijanie tradycyjnie lokują poza istniejącym materialnie światem. Tymczasem w ET:

(Logion 3/4) Rzekł Jezus : „Gdy ci, którzy wam przewodzą powiedzą wam: „Oto królestwo jest w niebie, wtedy ptaki niebieskie będą pierwsze przed wami. Jeśli powiedzą wam, że ono jest w morzu, wtedy ryby będą pierwsze przed wami. Bo królestwo jest tym, co jest w was i tym, co jest poza wami”. „Jeśli poznacie samych siebie, wtedy będziecie poznani i zrozumiecie, że jesteście synami Ojca żywego. Jeśli zaś nie poznacie siebie, wtedy istniejecie w nędzy i sami jesteście nędzą.”

Osobie posiadającej jako takie klasyczne wykształcenie, automatycznie nasuwa się tutaj skojarzenie z napisem na tympanonie świątyni Apollona w Delfach „Poznaj samego siebie, a poznasz bogów i Wszechświat”. Stąd łatwo wywnioskować, że tym „szlachetnym Obcym (Izraelowi oczywiście)” Bogiem, za którego którego symbolicznego „syna” uważał się się Jezus z Nazaretu, było aż Siedmiu Mędrców Greckich, począwszy od Talesa, których 147 krótkich MAKSYM, jak żyć GODNIE I ROZUMNIE, już ponad 2,5 tysiąca lat temu wyryto nie tylko na tympanonie, ale i na kamiennej STELLI stojącej u wejścia do delfickiej świątyni.

Swiatynia Apollona

Logion 3/4 Ewangelii Tomasza, wskazujący że Bóg Stwórca przebywa TYLKO WEWNĄTRZ NASZYCH JESTESTW, oraz wewnątrz innych żywych istot w naszym otoczeniu (teologia hinduizmu się tu kłania), potwierdza zatem opinię historyka antyku, Tadeusza Zielińskiego, że Jezus reprezentował HELLEŃSKI, z definicji antyjudaistyczny, sposób myślenia. Powyższy PEWNIK TEOLOGICZNY, należy systematycznie WBIJAĆ W GŁOWY tak zwanych KATABASÓW, choćby przy użyciu gumowego młotka, jakim się posługują neurolodzy (broń boże takiego jaki został uwieczniony, na szkicu poniżej, ilustrującego socjotechnikę kościelnej „nauki krzyża”):

Nauka Religii

Co bowiem te BEZROZUMNE KLECHY wbijają w głowy młodym ludziom? Najbardziej zwięźle, tę KABAŁĘ KRZYŻA PAŃSKIEGO, zrelacjonował św. Augustyn, w pierwszych wersach jego HYMNU O WSPANIAŁOŚCI ODKUPIENIA (patrz Rz. 5: 9-19). Wersach recytowanych przez kler, po łacinie, po ciemku w sobotnią paschalną noc, tego iście SATANISTYCZNEGO obrzędu:

O zaiste konieczny był grzech Adama,

Który został zgładzony śmiercią Chrystusa!

O szczęśliwa wina, skoro ją zgładził taki wielki Odkupiciel!

Uświęcająca siła tej (Wielkiej) nocy

Oddala zbrodnie, z przewin obmywa (itd.)

Tutaj dostrzegamy, że jak tylko zakwestionujemy istnienie „grzechu pierworodnego Adama” (patrz Pewnik 1), to cała kościelna „chrystologia” się zamienia w DUCHOWĄ PUSTKĘ wypełnioną najzwyklejszą hipokryzją. Dlaczego bowiem Aureliusz Augustyn, przez Kościół nazwany „świętym”, się zachwycał przedwczesną śmiercią rozumnego i spostrzegawczego Jezusa z Nazaretu? Otóż poprzez promocję paulińskiego, wziętego z ST programu „wyniszczę mądrość mędrców i inteligencję inteligetnych zniweczę”, Augustyn starał się zasłużyć „ZBIOROWEMU BOGU” – czyli MOŻNOWŁADCOM – instalującej się wśród pierwszych chrześcijan żydowskiej mafii. Czym zresztą z zapałem zajmowali się i inni ówcześni „filozofowie”, tacy jak Klemens z Aleksandrii i Teodoret z Cyru, których pisma miałem (nie)przyjemność czytać. W ten „pobożny” sposób udawało się zagłuszać negatywne skojarzenia, teologów bardziej spostrzegawczych (jak chociażby Nestoriusza oraz Pelagiusza), że władzę w Kościele przechwytuje zwykły kryminał, „usprawiedliwiony” krwią nieskazitelnego Chrystusa-Boga. (W psychopatycznym judaizmie bowiem bez krwi przelania, nie ma grzechów odpuszczenia” – Hebr. 9:22)

Dzięki temu PLUGAWEMU przekrętowi, biskupi Kościoła mogli mogli zajmować się bezkarnie, nakazanym na pierwszych stronach Biblii, podbojem świata dla ich „Pana” (patrz szczegóły „De doctrina christiana” św. Augustyna). I to jest ukryta za sloganami o Agape, niezbyt chwalebna RZECZYWISTOŚĆ funkcjonowania Kościoła Powszechnego, opisana szczegółowo w księgach „Kryminalna historia chrześcijaństwa” Karlheinza Deschnera.

Stąd mamy i kolejny pewnik metodologiczny:

———-xxx———-xxx———-xxx———-

Pewnik trzeci, CHRYSTOLOGICZNY:

Chrześcijański Krzyż czczony jako Symbol pośmiertnego wiernych ZBAWIENIA, jest w istocie Symbolem ENTROPII MYŚLI chrześcijan, czyli ich się ZMATOLENIA:

Krucjata Różańcowa - Chełm, 7.03.2020

(Chrystus Ukrzyżowany jest bowiem Gwarantem WYWYŻSZENIA, już za ich wypełnionego próżniaczą głupotą życia, propagatorów tej „hebrajskiej” KABAŁY PRZEZ KREW NIEWINNEJ OFIARY ZBAWIENIA)

———-xxx———-xxx———-xxx———-

*

Naszkicowana powyżej KABAŁA KRZYŻA PAŃSKIEGO nie jest to jedyny BIZNES o charakterze Planetarnym, przez MOŻNOWŁADZTWO (czyli „Grupowego Boga”) Izraela założony. Tutaj bardzo eleganckiego przykładu, jak się robi DUŻY PIENIĄDZ, za pomocą odpowiednich ofiar, dostarcza historia „biznesu Holokaustu”, od lat 1970 systematycznie rozkręcanego przez mafijnych bossów („Bogów”) Wiecznego (?) Izraela.

Otóż w mym sprawozdaniu z konferencji na temat „Bóg i Zło(to)”, przed 7 laty w Szwajcarii, wykorzystując pracę angielskiego historykaDavida Irwinga, zarysowałem prostą metodę STWORZENIA „religii chrześcijan”, około dwa tysiące lat temu. Mianowicie ten angielski historyk (cytowany w gazecie „Indepenent”, 30.08. 2013), na badany przezeń tzw. Religii Holokaustu temat, wypowiedział zaledwie dwa zdania: „Około roku 1970, (żydowska) firma PR zaproponowała, by dać temu (przedsięwzięciu) jedną nazwę (Holokaust) i by trwać przy tej nazwie i by trwać przy jej społecznym wyobrażeniu – i stopniowo wy (żydowska oligarchia) zarobicie na tym miliardy. I to jest to co się stało.”

Jak dodałem do tego, że ta dwuzdaniowa formuła Irwinga może być potraktowana jakouniwersalna metoda robienia Złota (Gold) za pomocą Boga (God) przy wykorzystaniu POZOROWANYCH „odkupicielskich” ofiar. Jeśli bowiem, w powyższym schemacie podstawimy:

1970’ = ‘70 n.e.’

Żydzi’ = ‘chrześcijanie’

żydowska firma PR’ = ‘Św. Paweł & Co.’

Holokaust’ = ‘Chrystus ukrzyżowany’

żydowska oligarchia’ = ‘biskupi kościoła’

To otrzymujemy następujące zdanie:

Około roku 70 n.e. św. Paweł & Co. zaproponował nadać temu przedsięwzięciu jedną nazwę ‘Chrystus ukrzyżowany’ i by trwać przy tej nazwie i by trwać przy jej społecznym wyobrażeniu – i stopniowo wy, biskupi kościoła zarobicie na tym góry złota. I to jest to co się stało, w szczególności w państwie Watykan.”

God and gold

(Oczywiście organizatorzy spotkań „Mut zur Ethik”, przeczytawszy to me, rozesłane uczestnikom tejże konferencji sprawozdanie, zadzwonili zaraz do mnie, bym nie firmował mych prywatnych wystąpień, używając logonaszych corocznych spotkań.)

*

To tylko tyle uwag (zaledwie 2300 słów!) nt Ż.-Ch. KABAŁY, stojącej u podstawy budowy NOWEGO ŚWIATOWEGO PORZĄDKU

Tego gigantycznego przedsięwzięcia jeden z kolejnych etapów akurat obecnie jest realizowany, a to przy pomocy Spec Służb Światowej Organizacji Zdrowia, zwalczających sławnego „koronowirusa”. To WHO/OMS przypomina swą „szpitalną” działalnością niegdysiejsze Zakony Krzyżowe (dowodzone, tak jak i obecnie, przez Możnowładców – czyli „BOGÓW” – Świata Finansów, obenie mających sw główną siedzibę wUS(Raju) czyli po prostu USA).

W tej „finansowej” sytuacji pozwolę sobie przypomnieć, skierowane przeciw BOGACZOM (to słowo etymologicznie pochdzi od „Boga”) nauki Jezusa z Nazaretu, szczególnie te, dotyczące BIZNESOWYCH METOD podporządkowania sobie narodów. Otóż w konkluzji dość długiego logionu nr 64 w Ewangelii Tomasza, Jezus z Nazaretu zauważaBiznesmeni i handlarze nie wejdą do miejsca mego Ojca”. Któż zatem mógł być – obok wskazanych wcześniej Siedmiu Mędrców Greckich – tym symbolicznym „Ojcem” Galilejczyka, nie planującym, w sposób ultra PODŁY, wykorzystania swego „syna” jako „baranka bożego, który gładzi grzechy świata”? Otóż był taki, trwający przez kilka stuleci, epizod w historii chrześcijaństwa (a wcześniej islamu), że za „OJCA” dosłownie wszystkich nauk – łącznie z religijnymi – uważano poprzedzającego Jezusa o ponad 3 stulecia ARYSTOTELESA!

Warto zatem, za Arystotelesem przypomnieć o istnieniu, usilnie negowanej przez naładowanych zwykłą GŁUPOTĄ (vide św. Paweł!) Ojców Założycieli Kościoła, PRZECIWENTROPICZNEJ (P/e) SIŁY, przez Arystotelesa nazwanej BOGIEM. Siły realnie działającej zarówno w Kosmosie, jak i w Mikrokosmosie naszych własnych jestestw, siły będącej Odwiecznym Pierwszym Motorem równie Odwiecznego Materialnego Wszechświata.

.Arystoteles konieczność istnienia, takiej METAFIZYCZNEJ P/e siły w KOSMOSIE, wyprowadził z prostej obserwacji, że każdy ruch (przedmiotów nieożywionych), wskutek istnienia zjawiska tarcia, z czasem musi ustać. Którą to, prostą obserwację ekstrapolował na ruchy ciał niebieskich. Te ciała COŚ – co nazwał BOGIEM – utrzymywało w bezustannym ruchu. (Spostrzegawczy Arystoteles przeczuwał, że tak zwane perpetuum mobile jest niemożliwe.)

W przeciwieństwie do przedmiotów martwych, nie posiadających zdolności do się samoodżywiania (co Arystoteles nazwał DUSZĄ ROŚLINNĄ), istoty ożywione im lepiej się odżywiają tym bardziej energicznie się poruszają, chociażby tylko poprzez rozrost ich populacji. Ta PRZECIWENTROPICZNA (P/e) SIŁA, w psychologii zwana INTELIGENCJĄ (odinter-ligare, łączyć, spajać między sobą), obecna w szybko się mnożących komórkach naszych zarodków, precyzyjnie DYRYGUJE różnicowaniem się coraz bardziej złożonych naszych tkanek – aż do powstania wyspecjalizowanych zmysłów, dostarczających do naszych mózgów bodźców, które przez nas ze sobą kojarzone, zezwalają nam „lepiej chwytać poznawczo” świat nas otaczający.

Z obowiązku Przyrodnika dorzucę zatem jeszcze jeden, namolnie powtarzany przeze mnie od już ponad 40 lat Pewnik Biologii Ewolucyjnej, który jest zaciekle negowany, przez obecnych MOŻNOWŁADCÓW („bogów”) Świata Nauki. Ci „Bogowie” pod wpływem tak zwanego „żydochrześcijańskiego mindset”, ogłosili swe„Prywatne ‚Prawo Boże’”, negujące istnienie P/e INTELIGENCJI widocznej w zachowaniach się zoon-żywiny. Otóż rozczytujący się w Biblii (s)twórca NEODARWINIZMU, niejaki August Weissman, sławny obcinacz ogonków u około tysiąca myszy przez siedem ich ich pokoleń, zanegował możliwość aktywnego udziału istot ożywionych w ich własnych procesach ewolucyjnych.

A to dlatego, że tylko geny (komórek nasiennych, które stworzył BÓG) określają charakter indywiduum („Bóg bowiem daje każdemu nasieniu ciało, które zamierza, dla każdego nasienia odpowiednie dlań ciało“, ta idea z 1 Kor. 15: 38 jest już obecna w Księdze Rodzaju 1: 11-12)

Doświadczenie Weissmana

Otóż nie dotknięty „weissmanizmem”, zmarły przed 40 laty szwajcarski biolog i psycholog Jean Piaget, swe obserwacje rozwoju poznawczego swych własnych dzieci, w sposób INTELIGENTNY powiązał z wcześniejszymi rezultatami badań nad dziedziczonymi, po pewnym okresie życia w wodach turbulentnych, zmianami kształtu muszli ślimaczków zwanych błotniarkami:

4. Slimaki Piageta

Widząc powstawanie lepiej przystosowanych, do turbulentnego wodnego środowiska, „skróconych” form muszli tych ślimaczków, wysnuł on wniosek, że i u młodych ludzkich osobników powstają, pod wpływem wymagającego środowiska społecznego, nowe przystosowawcze, szersze na świat poglądy:

———-xxx———-xxx———-xxx———-

Pewnik Czwarty, EPISTEMOLOGII GENETYCZNEJ Jeana Piageta

Zachowujące się w sposób PRZECIWENTROPICZNY (P/e) żywe ustroje, dzięki tworzonym przez nie, w reakcji na powtarzające się bodźce (mikrouszkodzenia), odruchom warunkowym, nabierają długotrwałej, genetycznie kodowanej (w RNA i DNA) odporności na odczute przez nie zaburzenia ich (dobro)bytu. A wykorzystując do tego, uwalniane w sytuacjach dużego egzystencjalnego stresu, rozmaite „exosomy” – w tym te zwane (korono)wirusami – przekazują one kolejnym pokoleniom predyspozycje do ułatwionego odtwarzania odruchów, oraz kontrolujących te odruchy struktur morfologicznych, wykształconych w poprzednich pokoleniach.(Jest to II Prawo Biologii Lamarcka)

Exosome

———-xxx———-xxx———-xxx———-

(Przypominam. Dzięki endogennej (wewnętrznej) jego INTELIGENCJI, zoon – czyli po polsku ‚żywina’ – wyraźnie stawia opór 2 Prawu Termodynamiki, prawu powodującemu że bardziej złożone, nie nie ożywione struktury ulegają z czasem dezintegracji.Tę PRZECIWENTROPICZNĄ (P/e) cechę istot ożywionych przedstawiłem schematycznie jako proces I/RSAIrytacja /uszkodzenie tkanki przez„antygen”/  P/e Regeneracja/zniszczonych elementów tkanki/ → P/e Super/pol. ‚Nad’/ Regeneracja /doznanych uszkodzeń/→ P/e Asocjacja /połączenie zregenerowanych nadmarowo elementów w solidne „bariery”, zdolne efektywnie neutralizować kolejne agresje podobnych „antygenów”/)

*

SŁOWO KOŃCOWE

Istotą omawianej powyżej „kabały żydo-chrześcijańskiej” jest obowiązujące obecnie, zarówno w Kościele jak i w Nauce, SPYCHANIE W NICOŚĆ powyższych, znanych już przecież filozofom antycznym, PODSTAWOWYCH PEWNIKÓW NAUK O ŻYCIU. Według antycznych „hellenistów” – do których niewątpliwie należał Jezus obficie cytowany w Ewangelii Tomasza – ZŁEM JEST IGNORANCJA i to zło wyraźnie promieniuje z mających ambicje globalistyczne poczynań czcicieli żydo-chrześcijańskiego „Grupowego Boga”.

Jak to przechodzenie pod kontrolę tego „Boga Zła” (Marcjon II w. ne.) wygląda obecnie w praktyce? No cóż, wypada mi tutaj przypomnieć entuzjazm mas Polaków, słyszących w 1979 roku gdy papież-Polak, podczas Mszy na ówczesnym Placu Zwycięstwa w Warszawie, zawołał patetycznie „Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi. Tej ziemi!„. A także przypomnieć bardziej „przyziemne” zdjęcie z miasta Chełm 7 marca br., dokumentujące jak klęczący „męski różaniec” zapewne modlił się słowami „bądź wola Twoja, przyjdź Królestwo Twoje”. I to „boże Królestwo”, zaklęte w postać (ducha?) Wirusa ‚Ukoronowanego’ i Wszechmogącego, pojawiło się wśród mieszkańców tegoż Chełma w zaledwie w tydzień później, 13 marca br. Oczywiście zakazując im wychodzić z domów, a zwłaszcza uczestniczyć w tego typu „chrześcijańskich happeningach”.

Dlaczego takie wymodlone „cuda” się zdarzają i dlaczego takich „przygód”, z wrogimi rozwiniętej TPD ludzkości (korono)wirusami, będziemy mieli coraz więcej nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie?

Toż to przecież zostało powiedziane „kawa na ławę” w Biblii Przenajświętszej. Nie należy bowiem „wzywać imienia Pańskiego nadaremno”. A jeśli się już je wezwie (patrz intencja mszy papieskiej na placu Zwycięstwa w Warszawie) to należy się liczyć z tym, że jak to zauwazył historyk antyku Tadeusz Zieliński w książce „Hellenizm i judaizm” z 1927 roku, „W Starym Testamencie słowa „Bóg w dom” oznaczają śmierć pierworodnych, pożar, ZARAZĘ i wszystkie inne nieszczęścia jakie na dom spadną”.

Zakopane, 22 maja roku 2020 KABAŁYŻydo-Chrześcijańskiej

(Czyli roku 103 po Wielkiej Proletariackiej Rewolucji Anty Żydo-Chrześcijańskiej)

Pan w Z-nem 3

Podziel się:

Posted in POLSKIE TEKSTY, religia zombie | Leave a comment

LIST OTWARTY DO PREZYDENTÓW SŁOWACJI ORAZ POLSKI, w sprawie zniesienia nakazu noszenia masek “przeciwwirusowych”

LIST OTWARTY DO PREZYDENTÓW SŁOWACJI ORAZ POLSKI, w sprawie odzyskania swobody

w formie Manifestu

Ponadnarodowego Społecznego Ruchu „ZRZUĆMY TE, HAŃBIĄCE HOMO SAPIENS MASKI, z naszych twarzy”

Jest to poszerzenie, o polski krąg kulturowy, spisanego po około 50 dniach (7 tygodniach) od rozpoczęcia „kwarantanny” w obu krajach

OTVORENEHO LISTU PREZIDENTKE SR, Predsedovi NR SR, Premiérovi SR k obnoveniu slobody

Autor Zdeněk Kedroutek  kedroutek.blog.sme.sk  (rss)

Bawarski Czech, żyjący spokojnie w Senicy (Sk) przedsiębiorca, miłośnik Slovenska i szczęśliwy ojciec pięknej córki. Centralny Europejczyk, Czechosłowak, prażanin, Bawarczyk i jednocześnie miłośnik Rzymu.

2.5.2020 o 13:17 | (upravené 2.5.2020 o 17:07) Karma článku: 10,43 | Prečítané:  6529x

na polski przełożył i zredagował jako „List Otwarty” do Władz nie tylko Słowacji, ale i Polski

dr Marek Głogoczowski (na zdjęciu przed 15 laty), www.markglogg.eu

- emerytowany nauczyciel akademicki, pół góral, obecnie mieszkający w rodzinnym Zakopanem, miłośnik Słowacji, pierwszy Polak na Mt. Mc Kinley na Alasce w 1970 roku, który kilkanaście lat swego „średniego naukowego życia” spędził poza Polską, ucząc się i pracując na uczelniach w Skandynawii, w Kalifornii, oraz w Szwajcarii i Francji.

Ponieważ nasze żądania w obu krajach są identyczne, tłumaczę dosłownie LIST OTWARTY, autorstwa Zdenka Kedrounka:

Cel:

Zakończenie państwowego terroru, natychmiastowy powrót do normalnego swobodnego życia, odrzucenie niepomyślanych, likwidatorskich środków zarządzeń wymierzonych w ekonomikę, w kulturę, w zdrowy styl życia oraz w miedzyludzkie stosunki.

Szanowni Państwo Prezydenci Zuzana Čaputová (Sk) orazAndrzej Duda (Pl)

Środki przedsięwzięte przez władz SR – oraz RP – w sprawie tak zwanej pandemii Koronavírusa COVID-19  ograniczyły nasze Prawa Człowieka oraz swobody obywatelskie, powodując finansowe oraz ekonomiczne straty. Jesteśmy rozsądnie przekonani, że przyjete mocą tej władzy środki są likwidatorskie, niekomptentne i samoniszczące. Fundamentalnie – nigdy w historii z powodu jakiegoś wirusa, jakiejś choroby – niechby była najbardziej niebezpieczna, nie zostało zatrzymane życie na Słowacji, a także w Polsce ,w tak radykalnej mierze, jak to obecnie. Podobno z powodu tzw. „Koronavírusa“ albo „chińskiego wirusa“, ktorý powoduje zapalenie płuc, chorobę dróg oddechowych oraz całkowitą boleść ciała, połączoną z podwyższoną gorączką „COVID-19“.

Kiedykowiek w czasach nowoczesnych pojawiała się nieznana niebezpieczna i zaraźliwa choroba, środki wymierzone przeciw ryzykownym, zagrożonym i zaraźliwym pacjentom były oparte na jasnych dowodach i wymierzone w konkretne miejsce, w którym choroba najsilniej wystąpiła, jak na przykład „Heidelberger Pockenvirus“ w roku 1958. Aktualne chaotyczne środki ogólnokrajowe – podobno z powodu Koronawirusa – juž do obecnego dňa, 21. 04. 2020, za cca. siedem tygodni, wywołały ekonomiczne szkody o rozmiarach kilku miliardów euro. Nie tylko istnieją podeirzenia, że zastosowane przez władze środki nie były w zgodzie z Prawem SR – oraz RP – ale wywołują one i dalsze, bez żadnej przesady ogromne szkody w zakresie kulturalnego, społecznego oraz socjalnego życia, szkody w rozwoju duchowym oraz zdrowotnym.

Media oraz politycy mówią o „pandemii, która objęła cały świat”. Ale wstrzemięźliwe i krytyczne spojrzenie na liczby świadczy o czymś innym:

Całoświatowa liczba „ofiar COVID-19“:

·Oficjalne liczby ogłasza Johns Hopkins Coronavirus Resource Center z prywatnego „Johns Hopkins University“ w Baltimore, USA, stąd do dzisiejszego dnia w calym świecie było 171.810 „ofiar COVID-19“ (stan z 21. 04. 2020 o 18:45 godzinie). Oto nasze pytania w tej sprawie:

- Nie wydaje się Wam niepokojące, że prywatna organizacja ogłasza liczby, na podstawie których ma być zarządzany cały świat, łącznie z Repubiką Słowacką oraz Rzeczpospolitą Polską?

- Czy wiecie w jaki sposób liczba zmarłych jest zliczana? Według naszych informacji, aż po Szwecję, praktycznie każdy kraj na świecie uznaje każdego zmarłego, który był przed śmiercią testowany popzytywnie – testowany testem „PCR“, który jest maksymalnie niedokładny i w rzeczy samej przez samego wynalazcę tego testu, laureata Nagrody Nobla Kary Mullis oceniony jako niewygodny do diagnostyki mikrobiologicznej https://actascientific.com/ASMI/pdf/ASMI-01-0016.pdf.  

- Sam producent tego testu wskazuje, na wprowadzającej stronie, że test „nie jest wygodný dla diagnostyki, ale tylko dla badań naukowych”: https://www.creative-diagnostics.com/sars-cov-2-coronavirus-multiplex-rt-qpcr-kit-277854-457.htm (przy czym ten test chcecie teraz wymuszać na ludziach jako obowiązkowy, by mogli podróżować do pracy za graicą i którym to torturujecie każdego, w centrach kwarantanny, kto powraca na teren SR – oraz RP – z zagranicy). Patrzcie na linki bedące dowodem, że władze włoskie, także niemiecki Robert-Koch-Institut (Bundesoberbehörde, czyli organ RFN), a także władze USA, traktują każdego zmarłego, który był tym niedokładnym testem przetestowany pozytywnie przed śmiercią – bez względu na to, co było przyczyną tej śmierci :

- Prezydent włoskiej obrony cywilnej twierdzi, że media nie informują poprawnie, donosząc że Italia miała aż 800 nowych „ofiar“ dziennie – tak naprawdę idzie o zgony Z  Koronavirusem a nie WSKUTEK Koronawirusa – słuchać od minuty 3:30 https://www.youtube.com/watch?v=0M4kbPDHGR0&feature=youtu.be&t=210.

- Niemcy: prezydent niemieckiego Robert-Koch-Institut potwierdził na konferencji prasowej, že w zachodzących zachorowaniach, prawdziwe przyczyny przy definícji tzw. „Korona-ofiar“ nie grają żadnej roli. Z lekarskiego punktu widzenia taka definicja jest oczywiście wiążąca i ma oczywisty i powszechnie znany efekt, powodujący że politika oraz społeczeństwo są zastraszone i w panice.  https://www.br.de/nachrichten/deutschland-welt/faktenfuchs-wie-werden-corona-todesfaelle-gezaehlt,RtnpYVL?fbclid=IwAR23tlEHl7eiuEJwogMlX_BOAY4T_v7Tc9gWPcTnmqAHLiuwArwa9KhdigY

- Także w Stanach Zjednoczonych traktują każdego, kto zgaśnie, jako „ofiarę Koronavirusa“ – bez względu na to, czy zmarł „z powodu” Koronawirusa, czy też „z“ Koronawirusem. https://www.youtube.com/watch?v=hhbBfydQfos    

W praktycznie każdym państwie zachodniego świata średnia wieku „ofiar Koronowirusa” jest wyraźnie ponad lat 80, co odpowiada normalnej średniej długości życia w tych krajach. ● Istnieje tylko jedno faktyczne badanie, które wykazało prawdziwy podział zmarłych na tych ‘wskutek’, a nie ‘z’ COVID-19; był on dokonany przez Prof. Waltera Ricciardiego, głównego doradcę włoskiego ministerstwa zdrowia. Z niego wynika, że tylko w 12 % przypadków śmierć nastąpiła w związku z z Covidem-19: https://www.telegraph.co.uk/global-health/science-and-disease/have-many-coronavirus-patients-died-italy/. Jeśli użyjemy tegn czynnik w stosunku do liczb które upowszechnia ten prywatny amerykański uniwersytet, to liczba „ofiar COVID-19” leży w okolicy 21.000 w okresie około trzech miesiącach „Koronapandemii“.

Prosímy was – w jaki sposób wyjaśnicie rozmiar środków zastosowanych z powodu COVID-19 w odniesieniu do 4.000.000 ofiar chorób zakaźych do dnia dzisiejszego i w odniesieniu do danych ONZ? https://www.worldometers.info/de/?fbclid=IwAR1-1sEFWF4-U3hLPwG_3QGY-3tPve2o98qyBtI4AyPLO7E5gApa7u63fdA    

Na Słowacji do dnia dzisiejszego podobno zmarło 14 osób na COVID-19 (a w Polsce do 21.04 zmarło 401 osób). W tej sprawie jest kilka zapytań:

- Czy dokonano, w wypadku tych zmarłych, dokładnych i profesjonalnych sekcji zwłok?

- Ile osób zazwyczaj umiera w pierwszych trzech czy czterech miesiącach (roku) na Słowacji na zwykłą grypę? Na przykład w ostatnich latach 2017, 2018, 2019?

- Ilu ludzi zmarło w obecnym roku w sumie na Słowacji? Według źródeł ONZ na portalu „countrymeters.info“ ich było dotychczas nie więcej niż 16.000 (W Polsce, wg GUS 414 tys osób zmarło w 2018, średnio zatem, biorąc pod uwagę że populacja Słowacji jest ok. 7,6 x mniejsza, w skali 5 milionowej Słowacji to daje ok. 18 000 zgonów przez 4 miesiące ) Wy zatrzymujecie działanie całego kraju, niszczycie firmy, rodziny, kulturę, społeczne powiązania. Robicie wszystkie te szkody ze względu na możliwych 14 osób naprzeciw 16 tysięcy? (W Polsce 401 naprzeciw 138 tysięcy) Na czym polega ta różnica?

- Według oficjalnego portalu „euromomo.eu“ do końca marca praktycznie we wszystkich wymienionych krajach Europy była śmiertelność wyraźnie niższa niż w poprzednich latach. Jak to się tłumaczy? Macie znaczące odpowiedzi na ten problem? Jak to jest możliwe, że nie mieliście tych informacji do dyspozycji? Jaki jest PRAWDZIWY zamiar tego „zatrzymania funkcjonowania” całego państwa? Z tego powodu myśmy, w interesie publicznym, napisali ten otwarty list, takżesz zainicjowali petycję przeciw wskazanym środkom, składamy skargę konstytucyjną i przygotowujemy dalsze kroki.  Tą drogą wzywamy do natychmiastowej likwidacji wskazanych środków, oraz wynagrodzenie szkód wywołanych tymi środkami, osobom fizycznym oraz prawnym. W wyznaczonym przez prawo terminie prosimy o pisemne nas informowanie o wykonanej naprawie, ukierunkowanej na wprowadzenie normalnego, zwykłego zwyczajnego życia oraz dostosowania się do do podstawowych Praw Człowieka.

Zyczymy wam wielu sukcesów i cieszymy się na dalszą współpracę.

Z uszanowaniem,

Dipl.-Volksw. Dipl.-Kfm. Zdeněk Kedroutek, Mgr. Martin Bavolár, Mgr. Pavol Kugler, Nathalie Eiben, Ing. Ľudovít Packo, Mgr. Eugénia Kakubcová, Marcel Kotula

ze strony polskiej Marek Głogoczowski mgr. fizyki (UJ 1965), M.A. of geophysics (UC Berkeley 1969), dr filozofii politycznej (UŚ 2003); autor ok. 200 artykułów, pisanych w 6 językach i publikowanych w kuilkunastu krajach na 3 Kontynentach.

Powyższy, zredagowany po słowacku LIST OTWARTY jest adresowany do:

Vážená pani Zuzana ČAPUTOVÁ prezidentka Slovenskej republiky Kancelária prezidenta Slovenskej republiky Štefánikova 2 811 05  B r a t i s l a v a ,

Do wiadomości: Prezident Slovenskej republiky, Predseda Národnej rady Slovenskej republiky, Premiér Slovenskej republiky Tlačová agentúra Slovenskej republiky – TASR.sk

Przetłumaczony na język polski, adresuję go, z mym osobistym poparciem do:

Szanowny Pan Andrzej DUDA, prezydent Rzeczpospolitej Polskiej, Kacelaria prezydenta ul. Wiejska 10, 00-902 W a r s z a w a,

Do wiadomości: Prezydent Rzeczpospolitej Polskiej, Marszałek Sejmu RP, Premier RP, Polska Agencja Prasowa – PAP.pl

*

Do rzeczonego LISTU OTWARTEGO, by po raz x-ty uzasadnić konieczność NIE NOSZENIA masek NA ŚWIEŻYM POWIETRZU – w tym na ulicach, oraz placach naszych miast – przytaczam niedawną, oficjalnie zablokowaną przez właścicieli amerykańskiego YouTube, opinię na ten temat, dwóch kalifornijskich lekarzy Dr. Daniel Erickson oraz Dr. Artin Massih. Przeprowadzili oni bardzo długi wywiad prasowy z ABC 23 News w Bakersfield, California w którym dyskutowali obecną pandemię COVID-19. (Ponoć przed jego zablokowaniem, miał on już 5 milionów podglądów.)

Oto niektóre, z przytoczonych przez Fort Russ News fragmentów tego 2-częściowego artykułu, który 16 kwietnia br. pojawił się na stronie American Institute for Economic Research (AIER) Na temat medycznych przewidywań otrzymywanych drogą statystycznych ekstrapolacji, jego autorzy wypowiedzieli się w ten sposób:

>W Nowym Jorku te osoby. które byly testowane, wykazywaly być w 39.5 % pozytywnymi. Więc gdyby przetestowali cały Stan Nowy Jork (19 mln mieszkańców) to naprawdę było by 7,5 milionów przypadków? My tego nie wiemy, my nigdy nie wykonamy testów w całym Stanie. W ten sposób my ekstrapolujemy; używamy danych które mamy bo jest to maksimum tego co posiadamy naprzeciw przepowiedni modelu, który nic nie wskazywał na stadionie dokładności. Ile mamy zgonów? 19,410 na 11 milionów mieszkańców, co oznacza 0,1 procenta szans na śmierć od COVID-19 w stanie Nowy Jork. Jeśli zostaliście przypadkiem zdiagnozowani z COVID-19, 92 % z was przezyją tą chorobę.

>Myśmy przetestowali ponad 4 miliony osób… co daje nam 19,6 % pozytywnych, którzy są testowani na COVID-19. Jeżeli zatem jest to typowa ekstrapolacja na 328 milionów ludzi (żyjacych w USA) pomnożone przez 19,6 % daje 84 miliony. Jest to znacząca liczba ludzi z z COVID-19; jest ona podobna do grypy. Jeśli się studiuje liczby w latach 2017 i 2018, mieliśmy 50 do 60 milionów przypadków grypy. I mieliśmy podobną średnią roczną liczbę zgonów w Stanach Zjednoczonych 43,545 – podobną do rocznej liczby zachorowań na grypę w latach 2017-2018. Nie było mowy o pandemii, nie było zamykania w domach, nie było likwidacji biznesow…

A oto tych kalifornijskich lekarzy komentarz na temat własności systemu odpornościowego, oraz w jaki sposób zwalcza on wirusy oraz bakterie:

>”Przejdźmy do pewnych podstawowych informacji o tym jak system odpornościowy funkcjonuje, tak by ludzie mieli dobre tej sprawy zrozumienie. System imunologiczny się rozwija poprzez ekspozycję na antygeny: wirusy, bakterie. Jeśli masz małe dziecko, które raczkuje po ziemi i wkłada do ust rozmaite przedmioty, to wirusy oraz bakterie się dostają do jego organizmu. W ten sposób formuje się system przeciwciał neutralizujących antygeny. Formuje się IgG oraz IgM. Tak jest zbudowany wasz system immunologiczny. Nie bierze się małego dziecka by je wstawić w opakowanie na kształt (plastykowej) bańki w pokoju i mówiąc „idź, w ten sposób będziesz miało zdrowy system odpornościowy”.

(Jest to skądinąd przytyk pod adresem „antyszczepionkowców” oraz patologicznych „sterylizatorów środowiska”, starających się nie dopuszczać do spontanicznego wzmcniania się ludzkiego systemu odpornościowego, pod wpływem jego ekspozycji na niewielkie ilości środków zakażających; wg statystyk, kraje w kórych szczepienia BCG są obowiązkowe, wyraźnie lepiej znoszą zarazę COVID-19 niż te w których szczepinia BCG są nie obowiązkowe, porównuje się tutaj dane z podobnych kulturowo Portugalii oraz Hiszpanii.)

Rzeczeni kalifornijscy lekarze podsumowują swą opinię w ten sposób:

Zamykanie się w domach obniża sprawność waszego systemu immunologicznego. I wtedy, gdy my wszyscy wyjdziemy z tego schronienia z obniżoną sprawnością tego systemu i zaczniemy (znowu) narażać się na wirusy i bakterie – to co myślicie co się stanie? Choroba zacznie się nasilać. I wtedy nastąpi nawrót choroby – w okresie gdy w systemie szpitalnym lekarze oraz pielęgniarki są już wysłani (furloughed) na bezpłatne urlopy. Nie jest to kombinacja, którą chcemy przygotować dla zdrowego społeczeństwa. To nie ma żadnego sensu (…)

>„Czy potrzebujemy wciąż ukrywać się w domach? Nasza odpowiedź – z naciskiem – jest NIE. Czy potrzebujemy by biznesy były zamknięte? Z naciskiem NIE. Czy nam są potrzebne testy, na podstawie których zezwalają nam powrócić do pracy? Tak potrzebujemy tego. Wtórne efekty na które zostaliśmy narażeni – (seksualne) nadużywanie dzieci, alkoholizm, utrata dochodów – to wszystko są, w naszej opinii, znacznie bardziej szkodliwe dla społeczeństwa zjawiska, niż wirus, który się okazał być podobnym do sezonowej grypy, którą mamy każdego roku. (…)

>A oto co YouTube/Google miało do powiedzenia na temat tego że video tego wywiadu zostało zablokowane (…):

>”My szybko usunęliśmy wzmiankowaną zawartość, która gwałci idee przewodnie naszej społeczności, włączając treści które ewidentnie kwestionują efektywność lokalnych władz sanitarnych, rekomendujacych dyrektywy społecznej samo-izolacji (social distancing), co może nakłaniać innych do działań przeciw tym dyrektywom”.

A oto jak autorzy powyższego wywiadu skomentowali decyzję właściciela YouTube by zablokować jego wyświetlanie:

> Wyglada na to, że YouTube nie jest zainteresowane w naukowej precyzji, jest ono bardziej zainterersowane promocją pewnego rodzaju narracji, reprezentowanej przez Światową Organizację Zdrowia. Dlaczego? Kto to wie.

*

Tak więc za społecznym, anty WHO/OMS programem „przestańmy się samoogłupiać tkwiąc w samoizolacji, zrzućmy te hańbiace Homo sapiens maski z naszych twarzy”, stoi nie tylko cytowany wcześniej przeze mnie (ostatnio w BIOLOGISCHE BEDEUTUNG (CORONA) VIREN) zasłużony włoski popularyzator nauk o zdrowiu, dottore Stefano Montanari, oraz bawarsko-czesko-słowaccy sygnatariusze „Listu otwartego do prezydentki SR”. Podobne poglądy głoszą też zablokowani przez YouTube” dwaj kalifornijscy lekarze, cytowani powyżej. No i ja sam, twierdzący, że JEDYNYM RATUNKIEM przed rako-podobnym ZDEBILNIENIEM LUDZKOŚCI jest wzorowane na „ptakach niebieskich” – w tym i na latających ssakach zwanych nietoperzami – życie polegające na maksymalnym wykorzystywaniu potencji naszych kończyn i innych organów poznania, życie będące przeciwieństwem obecnie prawie obowiązkowego siedzenia w unieruchamiających nas mieszkaniach, w samochodach przy telewizorach i kompach. Twierdzę to jako dobrze doświadczony, zarówno naukowo jak i życiowo, autor „Atrap i paradoksów Nowej biologii”. Pracy wykonanej już blisko 4 dekady temu, w której tłumaczę, histologicznie podobne do zżerających nas coraz częściej NOWOTWORÓW, społeczne zjawisko „zagłuszania” opinii osób kompetentnych zarówno w sprawach naukowych jak i powszedniego życia społecznego. Połączone z systematyczną substytucją, tępionych obecnie przedstawicieli gatunku Homo sapiens, przez charaketrystyczne dla „liberalnej” TPD Cywilizacji, najzwyklejsze „hordy” sprymitywizowanych poznawczo, goniących li tylko za BOGIEM-PIENIĄDZEM, ambitnych mikrocefali.

*

Za 3 dni mamy 75 rocznicę zakończenia II Wojny Światowej. I tak się jakoś złożyło, że jedyny kraj w Europie, który zamierza zorganizować, na wielką skalę, Uroczystości z okazji tej rocznicy, to jest Białoruś, kraj który najbardziej został poszkodowany w wyniku ówczesnych działań wojennych. Ten niewielki kraj od początku pandemii postępuje według zaleceń kalifornijskich lekarzy z Bakersville, oraz zgodnie z żądaniami sygnatariuszy LISTU OTWARTEGO do prezydentki Słowacji, (zaadresowanego, przez niżej podpisanego, także do prezydenta Rzeczpospolitej).

Kilka dni temu władze Unii Europejskiej usiłowały PRZEKUPIĆ prezydenta Białorusi Aleksandra Łukaszenkę kwotą 60 milionów euro, byle tylko nie robił tej imprezy – i nie psuł „światowego biznesu z koronowirusem”. Mnie zatem wypada rozesłać jak najszerzej ten „List Otwarty” jako wyraz poparcia dla stojącego „okoniem”, wyraźnie chorym umysłowo władzom WHO/OMS, Aleksandra Łukaszenki, prezydenta tego bliskiego Polsce – historycznie nawet bardziej niż Słowacja – kraju.

dr. Marek Głogoczowski, Zakopane, 6 maja „kabalistycznego” roku 2020

(Jeśli ta ostatnia cyfra jest związana ze znaną specjalistom żydowską KABAŁĄ, to kiedyż w takim razie – ta ‘kabała globalizmu‘ – się pojawiła na świecie?)

 

 

Posted in POLSKIE TEKSTY, teksty inne | Leave a comment

PAN w Z-nem (52 D): BIOLOGISCHE BEDEUTUNG DES (CORONA) VIREN,

BIOLOGISCHE BEDEUTUNG DES (CORONA) VIREN, und die ‘Kabale’ die WHO-OMS mit ihnen assoziiert 

von Dr. Marek Głogoczowski, Zakopane/ PL

(Die Original « patchwork Übersetzung » dieses Texten aus dem Polnischen wurde von Stefan Kosiewski bei  « Academia.edu »  angefertigt)

1. Evolutionärer Ursprung von Transposons und Viren

2.Warum “lieben” COVID-19 (zu) Reich und (zu)  Gottesfürchtig Gemeinschaften?

3 Ist SARS-CoV-2 (Vir des COVID-19 Krankheit) ein modifiziertes “in vitro” Mikrokristalle SARS-CoV-1?

2000 + 3100 Wörter 

1. Herkunft von Viren, Körpern des “Austauschs genetischer Informationen” zwischen isolierten Organismen

Im Buch “Dummy und Paradoxien der modernen Biologie” 1993, in diesen kurzen Worten seines “Index”, erinnerte ich mich, bereits vor fast einem halben Jahrhundert vorgeschlagen von Howard Temin – eine Hypothese über denUrsprung von Viren aus Intra-Organismen “Transposon” – kleine Fragmente von DNA und RNA, aus den Genomen von lebenden Organismen in Situationen, die sie als STRESS fühlen. Diese “Transposons” erleichtern die Neu-Neubildung von Genen in Organismen, die in ihrem Wesen gefährdet sind:

(Nb. die auzinische “Dummy-Biologie” wurde 1984 im Auftrag von “Unsere Buchhandlung” in Warschau geschrieben, aber erst 9 Jahre später in Krakau herausgegeben, teilweise das Sumptem eines Genfer Kollege mathematiker.)

 Aus dem oben genannten Grund, “Nassing” in uns Viren werden verwendet, um unter dem Einfluss des schweren Stresses, den wir gefühlt haben, zu aktivieren. Das beste Beispiel für ein solches Phänomen ist der Befreiung, das beliebte “Herpes-Virus“, in Form von Wunden auf den Lippen, während der Zeit unserer starken Exposition gegenüber der Sonne. (Vor 45 Jahren, nach einem Monat Aufenthalt im Himalaya in Höhen von mehr als 4500 Metern, nach der Rückkehr zum Komfort der Niederungen, wachte ich morgens in einem Hotel mit Blut verklebtem Mund auf – und als ich in den Spiegel schaute, sah ich aus wie ein Vampir. Am nächsten Tag hat sich mein Krieg bereits verbessert.)

Nach dieser Einführung der Natur der Selbstbeobachtung, lassen Sie uns auf die Geschichte der “viralen Pandemie”, von denen die erste, historisch aufgezeichnet, erschien am Ende des Ersten Weltkriegs. Sie wurde von amerikanischen Truppen nach Europa gebracht – und erhielt daher wahrscheinlich den Namen “Spanische Grippe”. Insgesamt starben bis zu 3 Prozent der Soldaten des U.S. Expeditionary Corps. Nach kompetenten Quellen wurde die weltweit viel zitierte Zahl von 50 Millionen Todesfällen durch “Spanisch” durch eine einfache Multiplikation um 3 Prozent der Zahl von etwa 1,5 Milliarden Menschen unter der Erde verursacht. Was die polnischen Länderbetrifft, mit Ausnahme Galiciens, war die Sterblichkeit, die den “Spaniern” zugeschrieben wurde, minimal: nach “Große Geschichte” “insgesamt starben zwischen 1918 und 1920 etwa 2.000 Menschen (ein Viertel prozent der Gesamtbevölkerung) an den Folgenden, dass eine Spanierin in Warschau, die mehr als 820.000 Einwohner hatte, starb.”

Ich habe auch in der Zeit der “Anti-Impfpanik” anlässlich der “Schweine-Grippe” vor 10 Jahren gelesen, dass “Spanisch” – neben den nachfolgenden Angriffen der aggressiven Grippe, die sich zu Beginn des 21. Jahrhunderts zu verstärken begann – eine Art Von Viruserkrankung war. tierischer Natur. Nämlich am Ende des 1. Weltkrieges hielten die Yankees Tausende von Pferden fest, um an ihrer geplanten Expedition nach Europa teilzunehmen, in einer so großen Squeeze (dies ist darüber hinaus ein charakteristisches Merkmal der amerikanischen Zucht, die “für Geld” geschaffen wurde), dass solche behandelten diese ehrlichen Tiere, unter ständigem Stress, begannen, Viren freizusetzen, die sich als weitgehend tödlich für “fürsorgliche” Soldaten herausstellten.

Nach den Texten, die ich las, war die sogenannte “rote Linie” eine ähnliche Quelle. “Schweinegrippe”. Diese “Grippe” kam auch aus Nordamerika, wo sie angeblich in einigen überfüllten mexikanischen Gigazuchtschweinen geboren wurde, die ihr ganzes Leben lang in etwa 80 cm breiten “Stiften” gehalten wurden. (Andrzej Lepper, polnische vice Prämier, nach seiner Rückkehr von einem Besuch in den USA, der von der Kennedy Foundation eingeladen wurde, zeigte uns in 2002 Filme aus diesen “Fleischfabriken”, die Smithfield Foods dann begann, in Polen als “Animex” zu “installieren”.)

Und wo hat die Fledermaus-DNA ein so bekanntes “Korovirus” in anspruchnahm, dessen nachfolgende Epidemien sich in der heutigen Modernisierung, in einem Augenblick, Folk China, zunehmend abzeichnen? Nach zahlreichen Studien, SARS Krönung Virus (Nähe nas SARS-CoV) sprang auf die Chinesen, mit einer kleinen Fledermaus aus der Familie Rhinolophusnicht direkt, Aber über einen Vermittler, der eine Art Baum-Liner namens Palmenroller, laut Wikipedia “vor Ort für schmackhaftes Fleisch gefangen.” So das Auftreten des SARS-Virus, am Ende des 20. Jahrhunderts im Südosten Chinas, zunächst in der Provinz Yunnan (Wikipedia), scheint eine NATÜRLICHE Quelle zu haben: Fledermäuse haben Palmen Roller gebissen (oder umgekehrt), und im Gegenzug die Chinesen, die gutes Fleisch mögen, auf der Jagd nach diesen Zecken, infizierten sich mit ihnen mit dem “Bat” Sars Krönungsvirus.

Allerdings lese ich mehr über die, mir bisher nicht bekannt, katzenartigen Tieren,in englischer Sprache genannt als Civets. Haben sie nicht begonnen, für PROFIT in die restriktiven Bewegungen der “Pens” inzusteigen, in der Ära dieser Super-Industrialisierung? Ich tippte in Google “Civets Farms” und plötzlich erschien zahlreiche Bildervon diesen kleinen Raubtieren in Käfigen gehalten:

In ein Artikel in der englischen Presse erfuhr ich, dass wachsende Zahl solcher “Farmen” Zivets werden in Südostasien gebildet, die Tausende dieser Tiere in beengten Käfigen schließen und sie zwingen, eine schwächende Ernährung zu essen … Diese Bedingungen sind schrecklich, sehr ähnlich zu Hühnern in Batterien gezüchtet. Nun, diese “batteriegezüchteten” Zivetten (wie Wikipedia nicht erwähnt) dienen als “Biomaschinen” und verbessern den Geschmack der Kaffeekörner, die von ihrem Darm verdaut werden und von ausgeschiedenen Ausscheidungen dieser Tiere zurückgewonnen wurden. Nach diesem Prozess, erbesserung der Qualität der Körner im Magen-Darm-Trakt von Zivetten, ein Becher aus solchen Kaffeebohnen, genannt Kopi Luwak, kann den Preis von 70 Pfund  erreichen!

Diese Daten über kommerzielle Zivet-Landwirtschaft kommt aus Indonesien, aber wenn ich ein wenig im Internet sah, entdeckte ich, dass dieser Kopi Louvak Kaffee auch in Provinz Yunnan im Süden Chinas, mit Käfig und ausschließlich mit Kaffeefrüchten, Civets, wie in Indonesien.(Ins schlechtem englische Spräche diese Sache ist erklärt teilweise : (by a) control of food species in captivity , doing good even use the fruit to feed a few days , omnivorous , and then a few days of pure coffee fruit to feed method , but the resulting product is purer and more full-bodied cup of coffee. - (durch a) Kontrolle der Lebensmittelarten in Gefangenschaft , gutes Tun sogar nutzen Sie die Früchte, um ein paar Tage zu füttern , Allesfresser , und dann ein paar Tagereine Kaffeefrucht zu füttern Methode , aber das resultierende Produkt ist reiner und vollmundiger Tasse Kaffee”).

In dieser Situation begann ich, die Gründe für das Auftreten der SARS-Epidemie im Jahr 2002 genau in der chinesischen Provinz Yunnan zu erraten. Nämlich, in engen Käfigen gestopft, begannen diese katzenartigen Civets, die ausschließlich mit Kaffeefrüchten gefüttert wurden und unter solch schrecklichen Bedingungen für sie wuchsen, jene von Batsarviren abgeleiteten “auswerfen”, als eine Art Information für die Umwelt, dass ihre LIFE SITUATION TRAGISCH IST.

Gezüchtet als “Bio-Maschinen” zur Verbesserung der Qualität des Kaffees, verhielten sich die Zivets offenbar wie wir Armeepferde, die vor ihrer Expedition nach Europa in überfüllten Ställen gehalten wurden. Und ebenso sind seit Beginn des 21. Jahrhunderts sowohl Hausgeflügeln als auch Schweine in industriellen “Batterien” gefangen – sowohl in der Neuen Welt als auch in Neue Kommunistischen China. Darüber hinaus wurde der Ort der größten SARS-Infektionen nicht die gebirgige, relativ dünn besiedelte Provinz Yunnan, sondern östlich davon durch Küstenproveniität gelegen Guangdong, mit der 15-millionsten Stadt Guangzhou, die das Land durchquert, in den letzten 40 Jahren der hyperindustriellen Shenzen-Zone geschaffen, an grenzend an 7 Millionen superreiche, überfüllte Hongkong, ”Stadt  menschliche Landwirtschaftliche Betriebe“, wie Kultur-Kenner sie mit Ekel nennen.

In diesem zoologischen Optike, immer häufigeren Wellen sogenannter “Zoonosen”-Viruserkrankungen, sind dies die logischen Auswirkungen der monströsen, die jetzt in der Welt von SUPER-CIVILIZATION TPD/TMA blüht (ich erinnere Sie daran, dies ist eine Reihe von Werten von Technologie, Pieniadz/Money und Dupa/Arsch).

Eine Zivilisation, die nicht nur mit utilitaristischen Tieren behandelt wird, sondern auch uns selbst, in Biorobotern, die sich in zunehmend sterilen CAGES selbst schließen, ist selbstschließend. (Im Moment schreibe ich dies, in solchen “Käfigen und Komfort” gibt es untätig um die HÄLFTE, zu einem großen Teil schon recht wohlhabend, MENSCHKEIT!)

New York, der « Heilige Staat » der Gott-Geld, jetzt die Stelle 1/10 alles COVID’19 anstecken – und gestorben – in der Welt !

 2. Warum “liebt” COVID-19 eine besonders Reich und ‘Gottesfürchtig’ Gemeinschaften?

Auf die Tatsache, dass ähnlich wie SARS von 2002-2003, die Virusepidemie könnte bald wiederholt werden, es ist bereits im Jahr 2016, in den Vereinigten Staaten Proceedings of National Academy of Science, erschien Artikel “Ähnlich wie SARS ist WIV1-CoV bereit, unter Menschen zuerscheinen.” Seine “Anerkennungen” enthielten ein Dankeschön für “Dr. Zhengli-Li Shi of the Wuhan Institute of Virology for access to bat CoV sequences and plasmid of WIV1-CoV spike protein.” Das heißt, der Leiter des Instituts für Virologie in Wuhan, versorgte die Amerikaner mit SARS-Virus, um “eine angemessene Reaktion” auf die “bereit zu erscheinen” (bereitfür) eine weitere Welle von „ähnlich wie SARS” Krankheiten. (In den folgenden Jahren Dr. Zhengli-Li Shi erhielt zwei Stipendien von den USA “in Danke”, insgesamt 1,2 Millionen Dollar für diese Gunst.).

An diesem Punkt werde ich nicht näher darüber dissilisieren, wo sich dieses COVID-19 zum ersten Mal manifestierte. Weil es so ist, wie es bei der SARS-Epidemie war, obwohl seine Quellen in der chinesischen Provinz Yunnan gefunden wurden, sein erster dokumentierter Fall wurde in Vietnam gemeldet, und sein wahres Lagerfeuer wurde Provinz Guangdong mit Hong Kong neben ihm. Tatsache ist, dass die massiv offenbart, zu Beginn des “kabalistischen” Jahr 2020, in der Stadt Wuhan in der zentral chinesischen Provinz Hubei, SARS-CoV-2, oder COVID-19, als ob es begann, “sich selbst zu wählen”, schnell zu vermehren, jene Gemeinschaften auf der ganzen Welt, deren Immunität durch die STRESS eines modernen Lebensstils in naturisolierten Käfigen geschwächt wird. (In dem 11-Millionen-Bewhnt Wuhan, genannt “Chinese Chicago”, wahrscheinlich wie in Shenzen und Hongkong, nisten fleißige junge Chinesen (und Chinesen) in Mikrozellen riesiger Blöcke.) Und dies sind die von BUSINESS geschaffen, basierend auf gewöhnlichen menschlichen GREED, die natürliche menschlicheLebensfähigkeit der Lebensbedingungen, in denen Zivilisationskrankheiten aller Sorten geboren werden.

Die erste “Metastasierung” der Wuhan COVID-19-Epidemie war jedoch keineswegs in eine ähnliche Richtung wie in Wuhan, dem Finanz- und Industriezentrum Italiens, das lombardische (die historische “Mutter” aller Banken der Welt!) ist. In der heiligen Stadt Qom (das jährlich von etwa 20 Millionen Pilgern und mit bis zu 45.000 schiitischen Geistlichen besucht wird) und dann Südkorea, wo die Kirchen einiger protestantischer Sekte zu Infektionszentren geworden sind. Im letzteren Fall wurde nachgewiesen, dass es sich bei der Person, die Sars nach Kirchen absichtlich zerstreute – wahrscheinlich als sie den Gläubigen ein “Zeichen des Friedens” übermittelte – um eine Frau handelte, die wusste, dass sie mit diesem Virus infiziert war. Auch in Qom soll er dieses Virus verbreitet haben – während der Feiertage, in einem gigantischen Druck, Tausende von Gläubigen – jemanden, der durch Nachbarländer aus China kam. Um es interessanter zu machen, wurden in Israel die Hauptträger dieser Pest orthodoxe Juden, die “charedim” oder “Gottesfürchtig” genannt wurden. Obwohl sie nur 10 Prozent der Bewohner dieses inzwischen sehr reichen Miniparadieses ausmachen, machen sie die Hälfte der COVID-19-Patienten in Izrael aus! (Das ist, unter ihnen, Pro-Promille der Krankheit ist fast 9, was an zweiter Stelle der Zahl in der aktuellen “Gottesfürchtig” in den US-Bundesstaaten New York ist – 16 und New Jersey 13 Promille Infektionen – in beiden Fällen, diese “Erfolge” sind wahrscheinlich mit dem Verhalten der “charedim” dort verbunden; in Europa ist es schlimmer in Europa, es ist jetzt “Fronten” Spanien mit 5 Promille Infektionen, und direkt hinter ihm ist , mit 3,4 mils, hat die meine “zweite Heimat” Schweiz; in Polen haben wir nur 0,4 Promille Krankheiten, in diesem “Wettbewerb” ist sogar Weißrussland besser als wir - 1,4 Promili. / Daten von  Mai 30 2020/)

Die Tatsache, dass die Verteilung der zahlreichsten Seuchen ist verbinden mit den Aktivitäten die Leute, welche in die Gnade des BIBLICAL “GOD” eintreten wollen, ist Historikern alter Religionen wohlbekannt. Wie schreibt Tadeusz Zielinski in “Hellenism und Judaism” (Warschau, 1927) “Im Alten Testament bedeutet das Lied “Gott im Haus” den Tod des Erstgeborenen, das Hausfeuer, die Pest und all die anderen Unglücke, die das Hausfallen wird.” Wenn wir die Meinung von Karl Marx vor fast 180 Jahren betrachten, dass “Geld der praktische Gott Israels ist”, ist es dank dieser anstrengenden menschlichen “Arbeit für Gott-Geld”, dass wir das erhalten haben, was wir heute haben, die globale Pandemie COVID-19. Aufgeladen in ihren Nukleinsäure informationen spielen Minimoleküle der COVID-19 Krankenheit virus, die Rolle des “Informationsrelais für die Menschheit” aus dem sogenannten. “Gott der Welt” – wie ein junger, nur 25-jähriger Karl Marx das von der Bourgeoisie angebetete Geld nannte.

*

Nun, in wie weit dieses MONEY in den zentralen EU-Ländern, die den symbolischen Namen euro tragen, bei der raschen Verbreitung dieses COVID-19 in den reichen Ländern Nordeuropas eine KREATIVE ROLLE gespielt hat, wurde mir kürzlich ein Kollege aus Zakopane gesagt, der, nachdem er im Januar und Februar dieses Jahres in den Winterferien der Jungen gut verdient hatte, Sie im März in den italienischen Alpen mit dem Skifahren verbringen wollte. Er hat es jedoch

nicht auf diese Reise geschafft, und da er Bekannte in Österreich hat, erzählte er mir die folgende “Elegante” Geschichte:

Nun, die Hauptinfektionswelle einschließlich COVID-19 im “germanisch-nordischen” Teil Europas ging nicht aus Italien, sondern nur aus China. Das Zentrum dieser Infektionen hat sich als ein bekanntes österreichisches Ischgl in Tirol, ein Luxusrestaurant für 300 Gäste. Sein Besitzer (woher kam er?) entpuppte sich als dieses berühmte Coronovirus infiziert. Doch obwohl er es als “Blut-und-Knochen unternehmer” an seinem lukrativen Außenposten weitermachte, lief das Geschäft der kompletten Skisaison gut, innerhalb weniger Wochen infizierte es 13 der 25 Personen, die dieses Restaurant bewirtschafteten – und durch Sie eine beträchtliche Anzahl (1300!) seiner Kunden. Der Alarm in Österreich wurde erst ausgelöst, als aus dem fernen Island die Nachricht an die Behörden Saltzkammergut kam, dass eine riesige Infektionswelle auf dieser Insel (derzeit sind es 5 Promili oder 0,5 Prozent der Gesamtbevölkerung!) von einem Skifahrerpaar, das aus Bad Ischl zurückkehrte, kam! (Es ist sehr wahrscheinlich, dass diese Pest auch massiv an der Vereinigten Staaten Ostküste auftauchte, dank amerikanischer Snobos, die gerne nach Österreich fahren, wie ich mich aus meiner Freund erinnere.)

Entwicklung von Punkt 3 (25.04.20)

Hat COVD-19 Fledermäuse oder MENSCHLICHE KREATUREN “erfunden”?

(Hat SARS-CoV-2 (virus des COVID-19 Krankheit) “fliegende Mäuse” ohne menschliche Beteiligunggeschaffen erfunden, oder ist es künstlichBereichern‘, über das HIV-Gen, SARS Coronovirus vor 7 Jahren bei Fledermäusen in Südchina nachgewiesen?)

3100 Wörter

Nun, nach einer ziemlich schnellen und effektiven Erstickung im Jahr 2002, in der Fernöstlichen Pademia SARS (nur 8 089 Fälle, darunter 774 Todesfälle),diese wenigen tausend Menschen, die diese Epidemie überlebten, begannen, in den Genomen ihrer Gewebe zu tragen, die dort bereits “permanent” genetische Strukturen SARS-CoV installiert hatten. Nach mehreren Jahren, in Situationen mit erhöhtem Stress, könnte diese SARS sie reaktivieren – genau wie zyklisch, alle Dutzend oder mehr Jahre, gibt es einen saisonalen Anstieg der Grippefälle – siehe z. B. Daten aus Polen in 43 jahren zwischen 975-2018 :

Und aus diesem prosaischen Grund war es für mich verständlich, veröffentlicht von  PNAS 2016 Warnung: “SARS-ähnliches Coronovirus ist bereit, unter Menschen zu erscheinen”.

Warum aber schon damals erwartet wurde, dass es sich nicht um SARS, sondernähnlich wie SARS”? Gut Viren neigen auf “mechanische” Weise dazu, während ihrer Vermehrung mit infizierten Geweben benachbarte DNA-Moleküle (oder RNA) zu “entführen” – und übertragen sich so auf andere, ähnliche Organismen, so genannte. “genetische Merkmale” von Organismen, die seit vielen Jahren begonnen haben, in ihnen enthaltene Viren zu vermehren. Im Fall von vir der COVID-19 wurden diese Gene, die an das ursprüngliche SARS-CoV-1 angehängt waren,jedoch eindeutig zu einer Gruppe von genesen nach SARS-Infektionen befunden (lebenhauptsächlich in Guangdong, Hong Kong, Südchina).

Nun, bereits vor zwei Monaten, zunächst nur chinesische und indische Laboratorien, die Untersuchung der Struktur des Virus, das plötzlich begann, um die Welt zu verbreiten, entdeckt dass der aktuelle vir von COVID-19 Krankenheit (fachmännisch SARS-CoV-2) im Vergleich zu SARS-CoV-1 “angereichert” wurde,mit vir HIV. Solche Kombination sehr unwahrscheinlich war, spontan “in vivo” durch Interaktion zwischen Menschen die nicht nur SARS, sondern auch AIDS überlebt, nur in der Stadt Wuhan, ziemlich weit entfernt vom SARS-Epidemiezentrum vor 17 Jahren. Ein provokanter Artikel von Libertarian ZeroHedgeam 27. Februar 2020 veröffentlicht, zitiert die Ergebnisse der Forschung von der Universität von China, zusätzlich durch ähnliche Ergebnisse der Studie unterstützt “ein Team indischer Wissenschaftler, die nun wegshaffen(now-retracted) einen empörenden Artikel veröffentlicht haben, der behauptet, dass « das Coronavirus genetisch verändert worden sein könnte, um Teile des HIV-Genoms in das Virus einzuführen“, was “fast unmöglich ist, dies auf natürliche Weise zu tun.

Diese “offizielle Erstickungshypothese”, dass das Virus “in vitro” (“in Glas” so genannte Petrischale) in einem geheimen Labor konstruiert wurde, dauerte fast zwei Monate. Während dieser Zeit war die Hypothese sehr populär, dass vir der COVID-19, die Spuren von Genen nicht nur HIV, sondern auch Ebola enthält, eindeutig mit außergewöhnlichen Fledermäusen “gebastelt” wurde. Und als “Vektor”, um es nach einer Fleischmesse in China zu verbreiten – und Menschen zu infektzieren – benutzten diese “fliegenden Mäuse” eine Delikatesse der chinesischen Küche, ein Haustier namens Pangolin“. Diese Pangolinen wachsen jedoch nicht in engen Käfigen, so dass sie als Teil der “Verzweiflung” aus diesem Grund virenfeindliche Viren absondern.

Die plötzliche Rückkehr zur “von der WHO & Corporate Mass Media erstickten” Hypothese, dass COVID-19 jedoch LABORATORY-Ursprung hat, löste einen französischen Nobelpreisträger von 1983 aus, der Mitautor der Entdeckung der IV-Struktur, Luc Montagnier, war. Der 86-Jährige Luc Montagnier, der am 17. April von “The Jewish Voice” zitiertwurde, sagte:

Die COVID-19-Pandemie stammt von einem Virus, das im letzten Quartal 2019 (genetisch) manipuliert und versehentlich aus einem Labor in Wuhan, China, freigesetzt wurde. (…) Dieses Laboratorium, das für seine Arbeit an Coronaviren bekannt ist, versuchte, eines von ihnen als Vektor für HIV auf der Suche nach einem HIV-Impfstoff zu verwenden….  Die Natur akzeptiert jedoch kein Tüfteln, sie wird diese Kunstliche Veränderungen beseitigen und selbst wennnichts tun wird, wird sich die Lage verbessern, aber leider nach vielen verstorben.” (Nb. Bereits vor 40 Jahren bemerkten “genetische Ingenieure”, dass Bakterien z.B. Insulinenzym produzierten, das mehrere Dutzend Generationen ersetzt werden müssen, weil sie das Mit ihnen implantierte Gen dieses Enzyms “wegwerfen”- MG)

In Bezug auf die Hypothese, dass “das untersuchte Coronavirus möglicherweise von einem Patienten stammt, der irgendwie mit HIV infiziert war” , Motagnier antwortete: “Es werden keine molekularen Werkzeuge benötigt, um HIV-Sequenzen in dieses Genom einzufügen, und das kann nur im Labor geschehen.”  (…)

Ins Übersetzungen aus französischen Sprache, der libertären “Zerohedge” fügte hinzu, dass der 86-jährige Montagnier glaubt, dass “mit störenden Wellen (?) werden wir in der Lage sein, diese (schädlichen) Sequenzen zu beseitigen und als Ergebnis die Pandemie zu stoppen. ” (…) Und er will niemanden beschuldigen, er hofft, dass die Chinesen zugeben, was seiner Meinung nach in ihrem Labor passiert ist. Um die Chinesen dazu zu bringen, nutzte er das Beispiel des Iran, der, nachdem er die volle Verantwortung für den versehentlichen Abschuss eines ukrainischen Flugzeugs durch den Iran übernommen hatte, in der Lage war, den Respekt der internationalen Gemeinschaft zurückzugewinnen.

Allerdings sind mehr als drei Monate seit dem “offiziellen” Ausbruch in Wuhan vergangen, und die Chinesen haben es immer noch nicht eilig, “die internationale Gemeinschaft zu respektieren”. Warum? Montagnier selbst sagte dies und wies darauf hin, dass während dieser ganzen Affäre nicht ohne Fehler weiterhin die Behörden der Vereinigten Staaten. Tatsächlich erlaubten die Vereinigten Staaten in einer Zeit, in der Laborversuche, verschiedenen Viren “Funktionen hinzuzufügen” – oder Eigenschaften zu töten – in den USA im Jahr 2015 verboten wurden, den “Kills” zu, ihre Forschung auf Wuhan zu übertragen. Wie das pro russische, amerikanische Portal berichtet FRN, die für die Förderung solcher Projekte zuständig ist, NIAID Direktor, “Dr. Faauci unterstützte sie mit einer Summe von 4 Millionen Us-Dollar. Solche “Feature-Adding”-Experimente wurden nicht nur in Wuhan durchgeführt, sondern auch in einer Reihe anderer, von den USA kontrollierter, ähnlicher Laboratorien, die auf der ganzen Welt verstreutsind.”

Der PNAS Artikel von 2016 enthielt sogar einen offiziellen Dank an Chinas Dr. Shi Zengli, der 2013 entdeckte, dass SARS-Vir Fledermäuse aus Höhlen in der Provinz Yunnan trug (ohne dies zu tun). Im Jahr 2016 “spendete” Sie eine Probe dieser Viren, zusammen mit den begleitenden Plasmiden, den amerikanischen Laborionen. So erhielten nicht nur die Chinesen, sondern auch die Amerikaner viren SARS, um mit ihm zu “basteln”. (Für diese “wissenschaftliche Unterstützung” erhielt Dr. Shi Zengli 2018 zwei “Grants” mit insgesamt 1,2 Millionen US-Dollar von den USA.)

Und ich denke, die Amerikaner haben es geschafft, “die Funktion” zu diesem Epidemie vor einem Dutzend Jahren Virus abgelaufen hinzufügen Schweres Akutes Atemwegs Syndrom (SARS). Die Tatsache, dass die globale Pandemie dieses “verbesserten” Coronovirus gekappt wurde, wussten die Behörden nicht nur der WHO und der großen Pharmaunternehmen, sondern auch der Sonderdienste der USA und Chinas. Auf dem Welt Wirtschafts Forum, das unter der Schirmherrschaft stattfand, “Event 201“in New York im Oktober 2019, an der sowohl der GESUNDHEITS minister der VR China als auch der ehemalige stellvertretende Direktor der CIA teilnahmen!

https://youtu.be/P35Df9cqdMY

Wie geplant, bereits im Herbst 2019, Schließung in beengten Wohnungen, für viele Wochen, mehrere Milliarden Menschen – die dieses “Rettungsverfahren auslösen muss”, Monate der Arbeitslosigkeit von Hunderten von Millionen von Erwachsenen gesunde Menschen – müssen sicher sein, dass ein solcher “Business-Plan” erfolgreich sein wird, und dass die “Verbessert” Coronovirus für seine Umsetzung verwendet wird nicht zu schnell abgebaut werden (Luc Montagnier sagte daran, dass”die Natur selbst beseitigt, künstlich eingeführt “Verbesserungen“).

Hat also dieses SARS-Cov-2Virus, seit Anfang 2020 (KABARLISTENNUMMER!) seine”added function”gezeigt, die schon einmal nicht “geprüft” wurde?

Ich zitiere aus meinem TextIm Sommer 2019 wurde in den USA eine COVID-19-ähnliche Krankheit aufgedeckt.”

>Seit April 2019 wurden in den Vereinigten Staaten 2.807 Fälle mit EVALI und68 Todesfälle als Folge der Verwendung von E-Zigaretten gemeldet ( EVALI: E-Zigarette oder Vaping-assoziierte Lungenverletzung).

>”(Erkennung) des EVALI-Syndroms kann schwierig sein, da seine Symptome den Symptomen anderer Atemwegserkrankungen wie Lungenentzündung und sogar saisonalem Grippevirus ähneln. (…)

>Diese, sehr ähnlich der Krankheit, die durch die COVID-19-Virus symptome der “Raucherkrankheit” verursacht wird, kommentierte ein bekannter russischer wissenschaftlicher Kolumnist Andrei Parshew:

>In methodischen Beobachtungen zur Diagnose der “Raucherkrankheit” ist es notwendig (…), die bakteriellen Quellen der Lungenentzündung (Streptococs und “Legionärskrankheit”), Grippe und HIV zu überprüfen. Und das ist es. Was sofort ins Auge fällt, ist, dass es keinen Test auf COVID-19 gibt – aber es ist verständlich, es wurde noch nicht erfunden. Aber es gibt etwas Unnatürliches: Mit der Evali-Diagnose gab es keine Kontrolle anderer Arten von Coronoviren. (…)

>In dieser Situation fragt Parshew: “Warum diese Krankheit wird nicht als infektiös behandelt?  Die Antwort ist etwas schockierend: Die Möglichkeit einer Infektion wird abgelehnt, weil erst Anfang September (2019) “keine bakteriellen Infektionen aufgedeckt wurden” und weil Antibiotika für diese Krankheit nicht wirken. Aber es ist bekannt, dass Lungenentzündung durch Viren verursacht werden kann, die Antibiotika nicht beeinflussen! (…).

>Parszew schlussfolgert: Wenn es nicht dasselbe ist, ist es eine Art von unglaublicher Zufall – zwei Krankheiten, die gleichzeitig (und verwandt) zu einer Klinik. (…) Die Amerikaner sind nicht sehr daran interessiert, die Probleme im Zusammenhang mit dieser poplated Geschichte aufzuhellen. Wenn sich herausstellt, dass dieses Coronovirus bereits im Sommer 2019

in den USA war, dann wird es viele unangenehme Fragen geben”

Zu diesem Artikel fügte Parshew von mir hinzu:

>WELCHE FRAGEN BESCHÄFTIGEN SIE?

>Gab es einen Zufall unter amerikanischen Soldaten, die im Oktober 2019 in Wuhan in China bei internationalen Militärdemonstrationen waren, gab es eine bestimmte Anzahl von ihnen mit dieser Krankheit infektziert, bei jungen Menschen oft asymptomatisch, aber dennoch ansteckend? (…)

Darüber hinaus entdeckte ich auf der Suche nach weiteren Informationen über “EVALI-Krankheit”zwei Dinge:

1/ “Diese Krankheit ist ist ein “US-spezifisches” Phänomen, und es gibt keine Hinweise auf ein ähnliches Krankheitsphänomen im Vereinigten Königreich und anders..”

2/ ” Vitamin E Acetat wurden sowohl in Proben vonE-Zigarettenflüssigkeit, die von der FDA getestet wurden, als auch in CDC-Proben von Flüssigkeiten in der Lunge gefunden, die patienten unter geografisch entfernten Bedingungen entnommen wurden.” (Aber under «Bedekung » aus Vitamin E Acetat nicht “freigegeben” – und nur in den USA – eine bestimmte Lade von E-Zigaretten mit Flüssigkeit mit COVID-19 virus infektiert? Bei Raumtemperaturen löst sich dieses Virus nach einigen Wochen spontan auf, so dass es danach nicht mehr gefunden werden kann.)

*

Andrei Parshevs “menschengemachte” Quelle COVID-19 hat sich zu weitereninteressanten Fakten im Zusammenhang mit der Ausbreitung der aktuellen Pandemie bekannt. In der populären englischen Zeitung Daily Mail am 10. April, einen Artikel über die drei Sorten COVID-19 virus der Welt, mit dem Ergebnis, dass sie ihre”genetische” Herkunft feststellen konnten. Für ihn war eine wichtige “Entdeckung”, dass in Wuhan Ende 2019 erschien nicht “paternal”, betrachtet die ursprüngliche, Version dieses Coronovirus namens “Stamm A”, aber die “kind”- Stamm B von ihm abgeleitet. Und ein weiterer Stamm von “C” dieser Coronoviren, abgeleitet von der “Stamm B” und damit “langweilig” in Bezug auf “A”, wurde gefunden.

Ich übersetze genau:

>Geographisch sind diese drei Arten von COVID-19 so weit verbreitet: Stamm A in einer kleinen Zahl ist in China vorhanden, aber nicht in Wuhan. Das Hauptgebiet ist die Westküste der Vereinigten Staaten, Los Angeles, San Francisco, San Diego. Und auch Australien und die Küste Lateinamerikas. Zwei Drittel der Infektionen in den USA stammen aus dieser Sorte A.

>Typ B grassieren an der Ostküste der USA, insbesondere in New York, sowie in Europa und China. Die Wuhan-Epidemie wurde fast vollständig durch einen B-Stamm ausgelöst und nach den Argumenten englischer Gelehrter erreichte dieser Stamm die USA über Europa – laut meinem Kollegen aus Zakopane war es ein Luxusrestaurant in Ischgl, Österreich, “infizieren COVID-19″ von wohlhabenden Skifahrern, auch aus den USA).

>Auf der anderen Seite, Typ C, nach diesen Gelehrten, trennte sich von Typ B irgendwo außerhalb der VR China und kam in Europa angeblich aus Singapur, es ist wenig verbreitet.

>So kam es vor, dass in Wuhan, als ob es kein Zentrum der Epidemie, verbreiten “filial” Stamm B, und “paternal” A existieren vor allem in den USA? Dies sollte in irgendeiner Weise erklärt werden. Die Autoren des Artikels betonen die Unvollständigkeit der Ausgabematerialien und hoffen, dieses Rätsel in Zukunft zu lösen.

>Es gibt andere seltsame Dinge. In Japan zum Beispiel gab es Fälle von befallenen Touristen, die sich auf dem amerikanischen Hawaii aufhielten, zu einer Zeit, als weder dort noch Japan offiziell diese Krankheit hatte, und in China waren sie es nicht.

>Seltsame Situation mit dem Flugzeugträger “Theodore Roosevelt”. Er verließ San Diego , Kalifornien am 17. Januar, als es offiziell kein Coronovirus gab. Und dann, Anfang März, machte er einen freundlichen Besuch in Da Nang, in Zentralvietnam, und nach der offiziellen Version dort irgendwie infektziert die Matrosen von diesem Flugzeugträger. Es gab keine weiteren Kontakte mit dem Festland. Aber der Punkt ist, dass es eine solche Epidemie in Vietnam bis heute nicht gibt. Es gibt 250 Infizierte im ganzen Land, die meisten am Eingang aus China, mehr als die Hälfte von ihnen haben sich bereits erholt, niemand ist gestorben. Und wichtig ist, dass es Anfang April keine Infizierten in Da Nang gab. Wo war also die Quelle? Es ist viel wahrscheinlicher, dass infizierte Menschen in den USA bereits am 17. Januar an Bord sind.

>Generell besteht der Verdacht, dass Wuhan virusologen nur der Tatsache schuldig sind, dass sie zuerst ein neues Virus entdeckt und entwickelt haben, das bereits in anderen Ländern gearbeitet hatte, aber damals nicht diagnostiziert wurde, da es sich als Grippe, Lungenentzündung, “EVALI-Krankheit” usw. maskierte. (…)

>Chinesische Gelehrte, unabhängig von Englisch, die Entwicklung einer Karte von Mutationen und die Ausbreitung von Stämmen dieses Virus, haben sehr ähnliche Ergebnisse erzielt. Mit dem Unterschied scheuen sie sich jedoch nicht, chlussfolgerungen zu ziehen. Nach ihnen, das Virus erreichte Wuhan aus dem Ausland, mit einer Version des “Sohnvirus”, und seine ursprüngliche, “väterliche” Form entwickelt und woanders verbreitet.” (Lesen Sie das Ganze hier.)

*

Nun, Viren, insbesondere diese Grippe, entwickeln sich in der Tat spontan in Organismen, die sie vermehren, aber die Entstehung ihrer neuen Typen erfordert Millionen solcher Multiplikatoren. Und es gab weder einen Ort noch eine Zeit in Wuhan, und daher wurde der sehr logische Verdacht, dass typ “A” – oder “paternal” – einfach in den USA “geboren” wurde. Vor allem seit 2016 haben die Amerikaner die ursprüngliche Form des SARS-Virus zur Verfügung und genug Zeit, um mit dem Virus zu “basteln”.

Darüber hinaus stellt er in einem 2016 von PNAS veröffentlichten Artikel fest, dass “(Weil beobachtet) “in vivo” (in Natur) die Schwächung dieses SARS-Virus, zusätzliche (ihre) Anpassung ist wünschenswert, um eine Seuche zu verursachen”. (eng : Whereas in vivo data indicate attenuation relative to SARS-CoV,… further adaptation may be required for epidemic disease.) War hier nicht gesagt, dass diese artikel von der National Academy of Science (Herausgeber von PNAS) bereits über die gewünschte “Zugabe einer epidemiogenen Funktion” zu einem ineffizienten SARS-Virus besorgt waren?

Und ich denke, es hat in der zweiten Hälfte des Jahres 2019 gelungen. Nicht nur das “Abenteuer” des Flugzeugträgers “Theodore Roosvelt”, die Anwesenheit von COVID-19 auf Schiffen der US-Marine legt nahe, dass in Bodenbaracken die US-Armee, dieses Virus (Raucherkrankheit?) marodierend war. Und in ihnen erschien wohl – in diesem Ereignis spontan – sein “Typ B”.

Und wie in China weithin geglaubt wird, brachte diese Sorte COVID-19 ein Team von “auserwählten” US Army mit sich. Vielleicht handelte sie auf der Grundlage dieses “gejagten Christen” in Südkorea, der, wohl wissend, dass sie infiziert war, absichtlich ihre “Informationen” durch die Tempel ihrer Sekte verbreitete und den Vertrauten ein “Zeichen des Friedens” von ihrem “Gott” übertrug.

*

Wie kann man sich gegen die langfristigen Auswirkungen, diese “neuen virusischen Epidemien”, verteidigen?

Auf der Suche nach Informationen über die Mechanismen der Anrufsuche, sowohl SARS und MERS durch Fledermäuse, entdeckte ich, dass diese fliegenden Nagetiere, indem sie ihre Flügel winken, um sich im Wind zu halten, einen viel intesiver Stoffwechsel haben als diejenigen, die um den Boden im Zusammenhang mit ihren Massen laufen. Fledermäuse leben bis zu zwanzig Mal länger als sie (manchmal 40 Jahre alt!). So durch ihre “Overhead” Lebensstil, Fledermäuse sind extrem resistent gegen verschiedene Infektionen, einschließlich Wirbel. Und was tun wir in Häusern, vor Fernsehbildschirmen, Skype-Bildschirmen und gewöhnlichen Laptops, um die Pandemie zu “überleben”? Ich zitiere einen Auszug aus einem Interview zu diesem Thema, einer der berühmten italienischen Ärzte, dottore Stefano Montanari :

>”Seine Stimme geht in die entgegengesetzte Richtung als von nationalen und internationalen Gesundheitseinrichtungen angegeben, kann zu illegalem und gefährlichem Verhalten der Bürger, Anstiftung zum Verlassen der Heimat oder Missachtung der Pandemie führen. Montanaris Behauptungen sind noch

schwerwiegender, weil es eine öffentlich anerkannte Pharmakologiebehörde und wissenschaftlicher Popularisator ist.”

>Die meisten Menschen, die tatsächlich ein positives Ergebnis haben, haben keine Symptome. Wie bei der erheblichen Menge an Viren, die in der Welt existieren. So sind wir die Menschen ganz gesund, ich werde gesunde betonen und sie so in kranke Menschen verwandeln. Und das ist sehr ernst und gefährlich, weil, und das ist seit vielen Jahrzehnten in der Medizin bekannt, dass Menschen in Depressionen, mürrisch reagieren schlimmer auf Pathologien, und daher häufiger krank. Nutzen Sie nun die Gelegenheit, diese Leute zu verlassen. (…) Wenn Sie nicht in die Sonne gehen, verstoffwechseln Sie das Vitamin D nicht in geeigneter Weise, was notwendig ist, um uns zu schützen. Es ist wichtig für unser Immunsystem.”

>All diese Ideen, die von vollkommen inkompetenten Menschen übernommen wurden, verschlimmern die Situation noch. (…) Sie sie erkennen nicht, was sie tun. Oder vielleicht merken sie es einfach und deshalb… . Ich weiß es nicht.

>Frage : Sie stimmen jedoch zu, dass ältere Menschen am verwundbarsten sind, weil sie die Schwächsten sind. Es ist also gut, nach dem Herrn zu Hause zu sein?

>Nein! Es ist gut für sie zu gehen. Um hinauszugehen und sich zu sonnen. Lasst sie nach draußen gehen, lasst sie gehen, lasst sie in Bewegung bleiben. Denn wenn wir sie zu Hause schließen, werden sie sterben. Wollen wir den Tod älterer Menschen beschleunigen? Toll, lassen Sie uns sie zu Hause zu halten. Lassen Sie uns sie von der frischen Luft, von der Sonne fernhalten. Sie müssen herumlaufen und in der Sonne bleiben. Sie müssen Gymnastik machen. Alles, was immer gesagt wurde, ist, heute für abscheuliche Interessen verleugnet zu werden.” (…)

*

Das sind so viele allgemeine Klischees über das Gesundheitsverhalten, die Polens Chefarzt, ein Mitglied des exklusiven Malteserordens, eindeutig in Arsch (Dupa). Nach den Richtlinien, die von seinem “Gott” ausgeht, in Form eines weitgehend privatisierten WHO/OMS-Hauptquartiers oder einer Weltgesundheitsorganisation, wie er uns alle um die Gesundheit der Menschen in Polen kümmert, befahl er uns allen, Masken zu tragen, die an muslimische Chadoren für Frauen erinnern, die von ihnen an öffentlichen Orten getragen werden. Schließlich entsteht eine individuelle Immunität, die Bestandteil des sogenannten “Gruppenwiderstands” ist, wenn in unserer Umgebung gibt es kleine Mengen an feindlichen Keimen,die uns zwingen, Antikörper zu schaffen, diese neutralisierenden Keime! (Ich lebte ein Jahr in Myslowice in der Nähe meines Onkels, der nach dem Verlassen von Auschwitz an Tuberkulose litt, und dann wurde ich in der Schule nicht mit dieser Krankheit geimpft, weil sich herausstellte, dass ich immun gegen sie war.) Dasselbe gilt für Viren. Eine zu sterile Umwelt beraubt uns ihrer Widerstandsfähigkeit, mit all dem, das heutzutage aufdringlich ist, für die zukünftigen negativen Folgen.

*

 In Europa gibt es zwei, mit etwa 10 Millionen Einwohnern des Landes, , die sich “aufgemacht” haben die WHO, Schweden und Weißrussland. In Schweden (wo ein Viertel der Bevölkerung Einwanderer sind) ist die Zahl der Todesfälle auf COVID-19 relativ hoch – aber immer noch 2,5-mal kleiner, pro Million Einwohner als in Belgien, einem Land mit einer ähnlichen Bevölkerungsstruktur. In Belarus beginnt die Gesamtzahl der Infektionen derzeit in der vierfachen Bevölkerung Polens aufzuholen. Die Zahl der Todesfälle pro Million Einwohner ist jedoch immer noch doppelt soniedrig wie bei uns. An dieser Stelle ist es erwähnenswert, dass seit Beginn unserer “Quarantäne” vor 40 Tagen, auf das “Corovirus”gestorben in Polen durchschnittlich 12 Personen pro Tag, Währenddie durchschnittliche tägliche Zahl der Todesfälle in unserem Land ist 1100!

Schließlich ist etwas, was wir in den letzten 30 Jahren “getan” haben, die GANZ ORDINÄR GEISTESKRANKHEIT, die von den Behörden verbreitet wird, nicht nur “unser” (?) Land. Behörden eindeutig “Angst vor Gott” in Form einer Clique des GANGSTERS, WHO/OMS Corporate Managers.

 Auf dem Foto. Fans in Minsk feiern das Ende des Ligaspiels am 28. März; Fußballspiele in Weißrussland dauern bis heute an; ab dem 20. April, nach drei Wochen “Ferien”, sind die Schulen wieder geöffnet.

Zakopane, 24 april, KABALIST Jahr 2020

(oder Jahr 103 nachdem Grösser Revolution der Proletariat, gegen Jüdisch-Christlichen KABALE)



 

Posted in Texten in Deutch | Leave a comment

PAN w Z-nem (52): BIOLOGICZNE ZNACZENIE (KORONO)WIRUSÓW

BIOLOGICZNE ZNACZENIE (KORONO)WIRUSÓW – i “kabała” WHO/OMS z nimi związana

1. Ewolucyjne pochodzenie transpozonów oraz wirusów

2.Dlaczego COVID-19 „kocha” (zbyt) BOGATE oraz (zbyt) BOGOBOJNE społeczności?

3 Czy SARS-CoV-2 (COVID-19) to zmodyfikowany « in vitro », w jakimś tajnym laboratorium, mikrokryształek SARS-CoV-1?

2o00 + 3100 słów

1. Pochodzenie wirusów, organów „wymiany genetycznej informacji” pomiędzy izolowanymi organizmami

W książce „Atrapy oraz paradoksy nowoczesnej biologii” wydanej w roku 1993, w tych krótkich słowach jej „Indeksu” przypomniałem, zaproponowaną już przed prawie półwieczem przez Howarda Temina, hipotezę pochodzenia wirusów od wewnątrzorganizmowych „transpozonów” – niewielkich fragmentów DNA oraz RNA, wyłamujących się z genomów żywych organizmów w sytuacjach odczuwanych przez nie jako „STRESOWE. Te „transpozony” ułatwiają przestosowawcze „przetasowania genów” u zagrożonych w swym bycie organizmów:

(Nb. rzeczone „Atrapy biologii” zostały napisane w 1984 roku, na zamówienie „Naszej Księgarni” w Warszawie, ale zostały wydane dopiero w 9 lat później w Krakowie, częściowo sumptem kolegi matematyka z Genewy w Szwajcarii).

Z powyżej wskazanego powodu, „drzemiące” w nas wirusy zwykły się uaktywniać pod wpływem odczutego przez nas, silnego stresu. Najlepszym przykładem takiego zjawiska jest UWOLNIENIE się, popularnego „wirusa Herpesa”, w postaci ran na wargach,w okresie naszej silnej ekspozycji na słońce . (Lat 45 temu, po miesięcznym pobycie w Himalajach na wysokościach przekraczających 4500 metrów, po powrocie do komfortu nizin, obudziłem się rano w hotelu z ustami sklejonymi krwią – a jak popatrzyłem do lustra, to wyglądałem jak wampir. Następnego dnia stan mych warg już się poprawił.)

Po tym wstępie o charakterze obserwacji siebie samego, przejdźmy do historii „wirusowych pandemii”, z których pierwsza, odnotowana historyczne, pojawiła pod koniec 1 Wojny Światowej. Do Europy przywiozły ją ze sobą wojska amerykańskie – i stąd zapewne nadano jej nazwę „grypy hiszpanki”. W sumie zmarło na nią aż 3 procent żołnierzy z amerykańskiego korpusu ekspedycyjnego. Według kompetentnych źródeł, powszechnie przytaczana liczba 50 milionów zgonów na świecie z powodu „hiszpanki”, powstała z prostego pomnożenia przez 3 procent liczby około 1,5 miliarda ludzi zamieszkujących podówczas Ziemię. Jeśli chodzi o ziemie polskie, to z wyjątkiem Galicji, umieralność przypisywana „hiszpance” była minimalna : wg „Wielkiej historiiłącznie w latach 1918-1920 z powodu hiszpanki w liczącej wtedy ponad 820 000 mieszkańców Warszawie zmarło około 2000 osób (ćwierć procenta całej populacji).”

Czytałem także, w okresie „paniki antyszczepiennej” z okazji „swińskiej grypy” 10 lat temu, że „hiszpanka” była – tak jak i kolejne ataki agresywnej grypy, które zaczęły się nasilać z początkiem XXI wieku – rodzajem choroby wirusowej o charakterze ODZWIERZĘCYM. Mianowicie pod koniec 1 WŚ Jankesi trzymali tysiące koni, które miały uczestniczyć w planowanej ich ekspedycji do Europy, w tak wielkim ścisku (jest to skądinąd cecha charakterystyczna tworzonych „dla pieniędzy” amerykańskich hodowli), że tak traktowane te poczciwe zwierzęta, będąc w ciągłym stresie zaczęły z siebie wydzielać wirusy, które się okazały w znacznym stopniu zabójcze dla „opiekujących” się nimi żołnierzy.

Podobne źródło miała – wg czytanych przeze mnie podówczas tekstów – tzw. „świńska grypa”. Ta „grypa” też przyszła z Ameryki Północnej, gdzie zrodziła się ponoć ona w jakiejś przetłoczonej meksykańskiej giga-hodowli świń przetrzymywanych, przez całe ich życie, w„kojcach” o szerokości ok. 80 cm (Śp. Andrzej Lepper, po powrocie z wizyty w USA zaproszony tam przez Fundację Kennedych, pokazywał nam w roku 2002 filmy z tych „fabryk mięsa”, które Smithfield Foods zaczął wtedy „instalować” – jako ‘Animex’ – w Polsce.)

A skąd się wziął DNA nietoperzy w tak znanych „koronowirusach”, których kolejne epidemie pojawiają się coraz częściej w modernizujacych się obecnie, w sposób błyskawiczny, Ludowych Chinach? Wg. rozlicznych badań, koronowirus wywołujący chorobę SARS (czyli SARS-CoV) przeskoczył na Chińczyków, z małego nietoperza z rodziny Rhinolophus nie bezpośrednio, ale poprzez pośrednika, będącego rodzajem nadrzewnego kota zwanego chińskim łaskunem, wg Wikipediipoławianego lokalnie ze względu na smaczne mięso”. A więc pojawienie się wirusa wywołującego SARS, pod sam koniec wieku XX w południowo-wschodnich Chinach, POCZĄTKOWO w prowincji Yunnan (Wikipedia), wydaje się mieć NATURALNE źródło: nietoperze pogryzły łaskuny (lub na odwrót), a z kolei Chińczycy, lubiący dobre mięso, polując na te łaskuny zarazili się od nich „nietoperzowym” koronowirusem powodującym SARS.

Poczytałem jednak coś więcej na temat tych, nie znanych mi wcześniej, kotopodobnych, nadrzewnych łaskunów, po angielsku zwanych cywetami. Czy przepadkiem w dobie obecnej super-industrializacji nie zaczęto ich hodować, dla ZYSKU, stłoczonych w ograniczających ich ruchy „kojcach”? Wpisałem w google „civets farms” i nagle pojawiły się liczne zdjęcia tych małych drapieżników trzymanych w klatkach:

A z artykułu w prasie angielskiej się dowiedziałem, że „Rosnąca liczba takich „farm” cywetów powstają w Południowo-Wschodniej Azji, zamykając tysiące tych zwierząt w ciasnych klatkach i zmuszając je do odżywiania się debilizującą dietą … Te warunki są okropne, bardzo podobne do kur hodowanych w bateriach.” Otóż te „hodowane w bateriach” cywety (o czym Wikipedia nie wspomina) służą jako „biomaszyny”, ulepszające smakową jakość przetrawianych przez ich trzewia ziaren kawy, odzyskiwanych z wydalanych przez te zwierzęta odchodów. Po tym procesie ULEPSZANIA jakości ziaren w przewodzie pokarmowym cywetów, kubek zrobionej z takich ziaren kawy, zwanej Kopi Luwak, potrafi osiągnąć w Londynie cenę 70 funtów (ok. 300 zł)!

Te dane na temat komercyjnej hodowli cywetów pochodzą z Indonezji, jednak szukając trochę w internecie odkryłem, że tę kawę Kopi Luwak produkuje się także w prowincji Yunnan na południu Chin, wykorzystując do tego, podobnie jak w Indonezji, hodowane w klatkach i karmione wyłącznie owocami kawy, cywety. (W łamanym angielskim, ta sprawa jest przez Chińczyków „zaciemniająco wyjaśniona” w ten sposób: …(by a) control of food species in captivity , doing good even use the fruit to feed a few days , omnivorous , and then a few days of pure coffee fruit to feed method , but the resulting product is purer and more full-bodied cup of coffee”).

W tej sytuacji zacząłem się domyślać przyczyny pojawienia się w 2002 roku epidemii SARS, właśnie w chińskiej prowincji Yunnan. Mianowicie stłoczone w ciasnych klatkach te koto-podobne cywety-łaskuny, karmione wyłącznie owocami kawy, wegetując w tak OKROPNYCH dla nich warunkach, zaczęły „wyrzucać z siebie” te pochodzące u nich od nietoperzy wirusy SARS, jako rodzaj INFORMACJI dla otoczenia, że ich SYTUCJA ŻYCIOWA JEST TRAGICZNA.

Hodowane jako „bio-maszyny” do ulepszania jakości kawy, cywety najwyraźniej zachowały się podobnie jak konie US Army, trzymane w przetłoczonych stajniach przed ich ekspedycją do Europy. I podobnie zaczęło się zachowywać, od początku XXI wieku, zarówno PTACTWO jak i ŚWINIE uwięzione w bezruchu w przemysłowych „bateriach” – i to zarówno w Nowym Świecie jak i w Ludowych obecnie Chinach. Co więcej, miejscem największych zakażeń SARS stała się nie górska, stosunkowo słabo zaludniona prowincja Yunnan, ale położona na wschód od niej nadmorska prowicja Guangdong, z 15 milionowym miastem Kanton, przelegającą doń, powstałą w ostatnim 40-leciu hiperindustrialną strefą Shenzen, graniczącą z 7 milionowym super-bogatym, przeludnionym Hongkongiem, „miastem ludzkich ferm”, jak je kulturoznawcy z niesmakiem nazywają.

W tej ZOOLOGICZNEJ OPTYCE, coraz częściej się powtarzające fale tak zwanych „odzwierzęcych” chorób wirusowych, to są logiczne skutki monstrualnego obecnie rozkwitu na świecie SUPER-CYWILIZACJI TPD (przypominam, jest to zestaw wartości Technika-Pieniądz-Dupa). Cywilizacji zamieniającej nie tylko traktowane utylitarnie zwierzęta, ale i nas samych, w hodowane w oderwaniu od PRZYRODY bio-roboty, samo-zamykające się w coraz bardziej sterylnych KLATKACH. (W chwili gdy to piszę, w takich „klatkch a komfortem” przebywa bezczynnie aż POŁOWA, w znacznym już stopniu dość już zamożnej LUDZKOŚCI!)

2. Dlaczego COVID-19 „kocha” szczególnie BOGATE oraz BOGOBOJNE społeczności?

Na temat tego, że podobna do SARS z lat 2002-2003, epidemia wirusowa może się wkrótce powtórzyć, to już w roku 2016, w amerykańskim Proceedings of National Academy of Science (https://www.pnas.org/content/113/11/3048 ) pojawił się artykuł „Podobny do SARS WIV1-CoV jest gotowy się pojawić wśród ludzi”. W jego „Acknowledgments” znalazło się podziękowanie dla „Dr. Zhengli-Li Shi of the Wuhan Institute of Virology for access to bat CoV sequences and plasmid of WIV1-CoV spike protein.” Czyli to sama szefowa Instytututu Wirologii w Wuhan, dostarczyła Amerykanom wirusa SARS, w celu „przygotowania adekwatnej odpowiedzi” na „gotową do pojawienia się” (poised for) kolejną falę zakazeń wirusami typu SARS. (W następnych latach Dr. Zhengli-Li Shi dostała z USA „w podzięce” dwa granty, w łącznej wysokości 1,2 mln $ za tę przysługę.).

W tym punkcie nie będę bliżej roztrząsał tego, gdzie po raz pierwszy choroba COVID-19 się zamanifestowała, bo jest to tak, jak to było z epidemią SARS: choć jej źródła doszukano się w chińskiej prowincji Yunnan, to jej pierwszy udokumentowany przypadek odnotowano w Wietnamie, a prawdziwe jej ogniskiem stała się prowincja Guangdong z przylegającym do niej Hong Kongiem. Faktem jest, że masowo ujawniony, na początku „kabalistycznego” roku 2020, w mieście Wuhan w prowincji Hubei w Centralnych Chinach, SARS-CoV-2, czyli czyli wirus wywołujący COVID-19, jak gdyby zaczął „dobierać sobie”, do szybkiego się namnażania, te społeczności na całym świecie, których odporność jest osłabiona przez STRES NOWOCZESNEGO STYLU ŻYCIA w izolowanych od PRZYRODY klatkach. (W 11-milionowym Wuhan, zwanym „chińskim Chicago”, zapewne tak jak w Shenzen i Hong Kongu, pracowici młodzi Chińczycy (i Chinki) gnieżdżą się w mikro-komórkach gigantycznych bloków.) I to są właśnie, STWORZONE PRZEZ BIZNES, oparty na zwykłej ludzkiej CHCIWOŚCI, degradujące naturalną ludzką żywotność WARUNKI EGZYSTENCJI, w których rodzą się choroby cywilizacyjne wszystkich odmian.

*

Jednak pierwszy „przerzut na świat” z Wuhan epidemii COVID-19, bynajmniej nie był w kierunku podobnego do tego w Wuhan, centrum finansowo-przemysłowego Włoch, jakim jest Lombardia (historyczna „matka” wszystkich banków świata!). Pierwsze poza-chińskie, wielkie ogniska zakazeń COVID-19 pojawiły się w świętym mieście Iranu Qom (które odwiedza rocznie około 20 milionów pielgrzymów i w którym rezyduje aż 45 tysięcy szyickich kleryków), a następnie w Korei Południowej, w której centrami zakażeń stały się kościoły jakiejś protestanckiej sekty. W tym drugim przypadku udowodniono że osobą, CELOWO rozprowdzającą COVID-19 po kościołach – zapewne przy okazji przekazywania sobie wiernym „znaku pokoju” – była kobieta, wiedząca o tym, że jest tej choroby wirusem zakażona. W Qom też ponoć tego wirusa, rozprzestrzeniał – w okresie świąt gromadzących, w gigantycznym ścisku, tysiące wiernych – ktoś kto przyjechał, przez kraje sąsiednie, z Chin. Aby było ciekawiej, w Izraelu głównymi nośnikami tej zarazy stali się ortodoksyjni żydzi, zwani „charedim” czyli ‘pobożni’. Pomimo że stanowią oni tylko 10 procent mieszkańców tego, bardzo bogatego obecnie mini-(k)raju, to stanowią oni aż POŁOWĘ chorych na COVID-19 w Izraelu! (Czyli wśród nich promil zachorowań jest bliski 6, który to wynik liczbowy ustępuje cyfrom osiąganym obecnie w amerykańskich stanach Nowy York – 10,2 i New Jersey 7,7 promila zakażeń – w obu wypadkach te „sukcesy” też zapewne są związane z zachowaniem się tamtejszych ‘pobożnych’; w Europie z tymi zachorowaniami jest gorzej, obecnie „przoduje” Hiszpania z 3,8 promila zakażeń, a tuż za nią uplasowana jest, z 3 promilami, ma „druga ojczyzna” Szwajcaria; w Polsce mamy dopiero 0,2 promila zachorowań, w tej „konkurencji” to już nawet Białoruś jest od nas lepsza – 0,4 promili.)

To, że roznoszenie najrozmaitszych ZARAZ, jest związane z działalnością osób, starających się wpisać w łaski BIBLIJNEGO „BOGA”, jest dobrze znane historykom antycznych religii. Jak to zauważa Tadeusz Zieliński w „Hellenizm a judaizm” (Warszawa, 1927) „W Starym Testamencie piowiedzenie „Bóg w dom” oznacza śmierć pierworodnych, pożar domu, zarazę i wszystkie inne nieszczęścia, jakie dom spadną”. Jeśli weźmiemy pod uwagę opinię Karola Marksa sprzed blisko 180 laty, że „pieniądz to praktyczny Bóg Izraela”, to właśnie dzięki tej wytężonej ludzkiej „pracy dla Boga-Pieniadza”, otrzymaliśmy to, co dzisiaj mamy, czyli globalną pandemię COVID-19. Naładowane zawartą w ich kwasach nukleinowych informacją, mini-cząsteczki wirusa COVID-19 grają rolę rolę „przekaźnika informacji dla Ludzkości” od tzw. „Boga Świata” – jak młody, zaledwie 25-letni Karol Marks nazwał uwielbiany przez burżuazję PIENIĄDZ.

*

Otóż do jakiego stopnia ten PIENIĄDZ, w centralnych krajach UE noszący symboliczną nazwę EURO, odegrał STWÓRCZĄ ROLĘ w szybkim rozprzestrzenieniu się rzeczonego COVID-19 w bogatych krajach Północy Europy, to mi niedawno opowiadał kolega z Zakopanego, który dobrze zarobiwszy na feriach zimowych młodzieży w styczniu i lutym br., w marcu zamierzał je wydać na nartach we włoskich Alpach. Nie zdążył jednak z tym wyjazdem, a ponieważ ma znajomości w Austrii, to mi opowiedził następującą, „budującą” historię:

Otóż główna fala zakażeń tym COVID-19 w ‘germańsko-nordyckiej’ części Europy poszła nie z Włoch, ani tym bardziej z Chin. Centrum tych zakażeń okazała się być znane austriackie centrum “zmechanizowanego” narciarstwa  Ischgl w Tyrolu , a w nim luksusowa restauracja, mogąca pomieścić i 300 klientów. Jej właściciel (lokalny Tyrolczyk) okazał się być tym sławnym koronowirusem zakażony. Ale pomimo wiedzy o tym, jako „przedsiębiorca z krwi i kości” trwał dalej na swym intratnym posterunku, biznes w pełni sezonu narciarskiego szedł świetnie, w ciągu kilku tygodni zaraził on 13 z 25 osób obsługi tej restauracji – a poprzez je znaczną liczbę (1300!) jej klientów. Alarm w Austrii się podniósł dopiero wtedy, gdy z odległej Islandii, nadeszła do władz Saltzkammergut wiadomość, że wielka fala zakażeń na tej wyspie (obecnie aż 5 promili, czyli 0,5 procenta całej populacji!) poszła od pary narciarzy, którzy z Ischgl powrócili! (Wielce prawdopodobne, że i na Wschodnim Wybrzeżu USA ta zaraza też się masowo pojawiła, dzięki amerykańskim snobom lubiącym jeździć na narty do Austrii, jak to z młodości pamiętam.)

3. I w tym miejscu pojawia się zasadnicze pytanie. Czy wirus COVID-19, bedący uagresywnioną formą koronowirusa SARS-CoV-1, „zrodzony” został „in vivo”, w środowisku żyjącyh w silnym stresie Chińczyków, którzy 18 lat wcześniej przeżyli infekcję SARS, czy też „in vitro” w jakimś tajnym hi-tech laboratorium, których co najmniej kilkanaście mamy na świecie?

(Ale spokojnie, poczytam na „kwarantannie” jeszcze trochę literatury fachowej, nie nadarmo robiłem 42 lata temu kurs „Developmental Biology” na Uni Genève.)

Rozwinięcie pkt 3  (25.04.20)

Czy wirusa COVD-19 „wynalazły” NIETOPERZE, czy też LUDZKIE STWORY?

(Czy SARS-CoV-2 (wirus choroby COVID-19) stworzyły „latające myszy”, bez ludzkiego w tym udziału, czy też jest to SZTUCZNIE ‘WZBOGACONY’, o gen wirusa HIV, koronowirus wywołujący SARS, wykryty 7 lat temu u nietoperzy w południowych Chinach?)

3100 słów

Otóż po dość szybkim i skutecznym zaduszeniu w roku 2002, na Dalekim Wschodzie pademii SARS (tylko 8 089 przypadków, w tym 774 zgony.), te kilka tysiecy osób, które przeżyły tę epidemię, zaczęło nosić w genomach swych tkanek, wmontowane tam już „na stałe” struktury genetyczne SARS-CoV. Jednak po kilkunstu latach, w sytuacjach wzmożonego stresu, w jakich niektóre z tych osób się znalazło, SARS znowu się u nich mógł uaktywnić – tak jak cyklicznie, co kilkanaście lub więcej lat, występuje sezonowe zwiększenie zachorowan na grypę – patrz chociażby na dane z Polski w 43-leciu 1975-2018.)

I z tego prozaicznego powodu, dla mnie zrozumiałym było opublikowane przez PNAS w 2016 roku ostrzeżenie: Podobny do SARS koronowirus jest gotowy się pojawić wśród ludzi”.

Dlaczego jednak już wtedy przewidywano, że nie będzie to SARS ale wirus „Podobny do SARS”? Otóż wirusy w sposób „mechaniczny” mają tendencję, w trakcie ich namnażania przez zainfekowane tkanki, „porywać” ze sobą przylegające do nich cząsteczki DNA (lub RNA) – przez co przekazują innym, podobnym organizmom, tzw. „genetyczne cechy nabyte” przez organizmy które zaczęły namnażać tkwiące w nich, od wielu lat, wirusy. Jednak w przypadku COVID-19 te geny, dołączone do oryginalnego SARS-CoV-1, okazały się być wyraźnie OBCE kilkutysięcznej zaledwie grupy ozdrowieńców po infekcji SARS (mieszkających głównie w prowncji Guangdong oraz w Hong Kongu, na południu Chin). Otóż już dwa miesiące temu, początkowo tylko chińskie oraz hinduskie laboratoria, badające strukturę wirusa, który nagle zaczął się rozprzestrzeniać na świecie, odkryły że aktualny COVID-19 (fachowo nazwany SARS-CoV-2) został „wzbogacony”, w porównaniu z SARS-CoV-1, m.in. o gen wirusa HIV – co było bardzo mało prawdopodobne by to nastąpiło spontanicznie „in vivo” poprzez wzajemną interakcję między ludzkimi osobnikami które przeżyły nie tylko SARS ale i HIV i to akurat w mieście Wuhan, dość odległym od centrum epidemii SARS przed 17 laty. W prowokacyjnym artykule, opublikowanym przez libertariański „ZeroHedge” 27 lutego 2020, zacytowano wyniki badań z chińskiego Nankai University, dodatkowo wsparte podobnymi wynikami badań „zespołu hinduskich naukowców, którzy opublikowali, obecnie WYCOFANY (now-retracted), skandaliczny artykuł, twierdząc, że coronawirus być może został genetycznie zmodyfikowny, aby wprowadzić do niego części genomu HIV” , co jest „prawie niemożliwe by stało się to w sposób naturalny”.

To „oficjalne zaduszenie” hipotezy, że wirus został skonstruowany „in vitro” („w szkle” tzw. naczynek Petri), w jakimś tajnym laboratorium, trwało prawie dwa miesiące. W tym okresie dość popularna stała się hipoteza, że wirus COVID-19, zawierający ślady genów nie tylko HIV ale i Ebola, „zmajstrowały” wyraźnie posiadające nadzwyczajne potencje NIETOPERZE. A jako „wektora” do roznoszenia go po targach mięsnych w Chinach – i zarażania nim ludzi – te „latające myszy” wykorzystły przysmak chińskej kuchni, zwierzątko zwane pangolinem, po polsku „łuskowcem”. Łuskowców jednak nie hoduje się w ciasnych klatkach, by ramach „rozpaczy” z tego powodu, wydzielały z siebie wrogie ludziom wirusy. (Przypominam, w wypadku „promocji” wirusa SARS 17 lat temu robiły to koto-podobne cywety, hodowane masowo w „bateryjny” sposób pracując swym przewodem pokarmowym, przy ulepezaniu ziaren kawy.)

Nagły powrót, do „zaduszonej przez WHO & Corporate Mass Media” hipotezy, że COVID-19 jest jest jednak pochodzenia LABORATORYJNEGO, wywołało wystąpienie francuskiego noblisty z 1983 roku, współautora odkrycia struktury wirusa HIV, Luc Montagniera. (Nb. W 1980 roku poznałem w Paryżu jego bliskiego współpracownika, profesora (Daniela?) Zagury, któremu się b. podobała moja hipoteza „lamarckowskiego” mechanizmu powstawania nowotworów; Zagury wszczepił sobie w ramię osłabione wirusy SIDA /AIDS, by na sobie sprawdzić do jakiego stopnia są one toksyczne.)

Otóż 86-letni obecnie Montagnier, cytowany przez „The Jewish Voice” z 17 kwietnia br., poblicznie stwierdził co następuje:

Pandemia COVID-19 pochodzi od wirusa, który został (genetycznie) zmanipulowany i przypadkowo wypuszczony z z laboratorium w Wuhan w Chinach, w ostatnim kwartale 2019 (…) to laboratorium, znane ze swych prac nad koronawirusami, próbowało wykorzystać jeden z nich jako wektor dla HIV, w poszukiwaniu szczepionki przeciw HIV Natura jednak nie akceptuje żadnych majsterkowań, ona wyeliminuje te SZTUCZNE zmiany i nawet gdy nic się nie będzie robić, rzeczy się poprawią, ale niestety po wielu zgonach”. (Nb. Już 40 lat temu „inżynierowie genetyki” zauważyli, że wykorzystywane do wytwarzania np. enzymu insuliny bakterie, co kilkadziesiąt pokoleń trzeba wymieniać, bo „wyrzucają” wszczepiony im gen tego enzmu – MG)

Odnośnie zaś hipotezy że „badany koronawirus mógł pochodzić od pacjenta który w jakiś sposób był zarażony HIV”, .Motagnier odpowidział, “Nie, by wstawić sekwencję HIV w ten genom potrzebne są molekularne narzedzia i to może być zrobione tylko w laboratorium.” (…)

Do tego tłumaczenia z języka francuskiego libertariański „Zerohedge” dodał, że 86-letni Montagnier wierzy, że „przy pomocy INTERFERUJĄCYCH FAL (?), będziemy mogli wyeliminować te (szkodliwe) sekwencje i w rezultacie zatrzymac pandemię.” (…) I nie chcąc oskarzać nikogo, ma on nadzieję, że Chińczycy przyznają się do tego, w co on wierzy, że się stało w ich laboratorium. By nakłonić Chińczyków do tego przyznania się, użył on przykładu Iranu, który po wzięciu pełnej odpowiedzialności za przypadkowe zestrzelenie przez Iran samolotu ukraińskiego, był zdolny odzyskać respekt międzynarodowej społeczności.

Minęło jednak już ponad 3 miesiące od „oficjalnego” wybuchu epidemii w Wuhan i Chińczycy nadal nie spieszą się z „odzysliwaniem respektu międzynarodowej społeczności”. Dlaczego? Podpowiedział to sam Montagnier podkreślając, że w całej tej aferze nie bez winy pozostają władze Stanów Zjednoczonych. Bowiem w momencie, gdy laboratoryjne próby „dodawania funkcji” – czyli uśmiercająych właściwości – rozmaitym wirusom, zostały zabronone w USA w 2015 roku, to jednak Stany Zjednoczone zezwoliły, by „uśmiercacze” przenieśli swe badania do Wuhan. Jak doniósł pro-rosyjski, amerykański portal FRN, odpowiedzialny za sponsorowaniu takich projektów dyrektor NIAID, „dr. Faauci wsparł je sumą 4 milionów USD. Takie „dodające funkcji” wirusom eksperymenty prowadzono nie tylko w Wuhan, ale i szeregu innych, kontrolowanych przez USA, podobnych laboratoriach, rozrzuconych po całym świecie”.

We wspominanym artykule w PNAS z roku 2016 znalazły się nawet oficjalne podziękowamia dla Chinki Dr Shi Zengli, która w 2013 roku odkryła, że virusa SARS przenoszą (nie czyniąc sobie tym krzywdy) nietoperze z jaskiń w prowincji Yunnan. Otóż w roku 2016 „podarowała” ona próbkę tych wirusów, wraz z towarzyszącymi im plazmidami, laboratoriom amerykańskim. Tak więc nie tylko Chićzycy ale i Amerykanie otrzymali SARS do z nim „majsterkowania”. (Za tę „pomoc naukową” Dr Shi Zengli dostala z USA w 2018 roku dwa „granty” o łącznej wysokości 1,2 mln dolarów.)

I chyba Amerykanom udało się „dodać funkcji” do tego wygasłego epidemiologicznie kilkanaście lat temu wirusa Severe Acute Respiratory Syndrom (SARS). Bowiem o tym, że kroi się światowa pandemia tego „ulepszonego” koronowirusa, wiedziały dobrze władze nie tylko WHO oraz głównych koncernów farmaceutycznych, ale także Służby Specjalne zarówno USA jak i Chin. W odbywającym się, pod auspicjami World Economic Forum, „Event 201” w Nowym Jorku w październiku 2019, uczestniczył zarówno minister zdrowia CHRL jak i były wice-dyrektor CIA!

https://youtu.be/P35Df9cqdMY

Jak się planuje, już na jesieni 2019 roku, zamykanie w ciasnych zazwyczaj mieszkaniach, przez wiele tygodni, kilku miliardów ludzi – co musi wywołać spowodowane tym „ zabiegiem ratunkowym”, wielomiesięczne bezrobocie setek milionów dorosłych zdrowych osób – to musi się mieć PEWNOŚĆ, że taki „biznes plan” się powiedzie, i że wykorzystany do jego realizacji „ULEPSZONY” koronowirus zbyt szybko się nie rozleci (przypominam uwagę Montagniera, iż „natura sama z czasem eliminuje, sztucznie do niej wprowadzone „ulepszenia”).

Czy zatem ten demonstrujący od początku 2020 roku (kabalistyczna liczba!) swą „dodaną funkcję” wirus SARS-CoV-2, nie był „sprawdzany” już gdzieś wcześniej?

Cytuję z mego niedawnego tekstuPodobna do COVID-19 choroba ujawnila się w USA latem 2019 r.”

>Od kwietnia 2019 r. na terenie Stanów Zjednoczonych na skutek użycia e-papierosów odnotowano 2807 przypadków z EVALI i 68 zgonów ( EVALI: E-Cigarette or Vaping-Associated Lung Injury).

>„(Wykrycie) zespołu EVALI może być trudne, ponieważ jego objawy są podobne do objawów innych chorób układu oddechowego, takich jak zapalenie płuc, a nawet wirus grypy sezonowej. (…)

>Te, bardzo podobne do choroby wywołanej wirusem COVID-19 symptomy „choroby palaczy”, w ten sposób skomentował znany rosyjski publicysta naukowy Andrei Parszew:

>W metodycznych uwagach dotyczących diagnostyki „Choroby palaczy” należy (…) sprawdzić bakteryjne źródła zapalenia płuc (streptokoki i „choroba legionistów”), grypozę oraz HIV. I to wszystko. Co od razu rzuca się w oczy, ze nie ma testu na COVID-19 – ale to jest zrozumiałe, jeszcze go wtedy nie wynaleziono. Ale jest coś nienaturalnego: przy diagnostyce EVALI nie było sprawdzenia innych rodzajów koronowirusów. (…)

>W tej sytuacji Parszew się zapytuje: „Dlaczego ta choroba nie jest traktowana jako zakaźna?  Odpowiedź jest nieco szokująca: możliwość infekcji się odrzuca, dlatego że jeszcze z początkiem września (2019) „nie ujawniono bakteryjnych zarażeń” i dlatego że na te chorobę nie działają antybiotyki. Ale przecież jest dobrze znanym, że zapalenie płuc może być wywołane wirusami, na które antybiotyki nie oddziaływują! (…).

>Parszew konkluduje: Jeśli nie jest to to samo, to jest to jakiś niewiarygodny zbieg okoliczności – dwie choroby, pojawiające się jednocześnie (i związane) z jedną kliniką. (…) Amerykanie nie są zbyt zainteresowani w rozjaśnieniu spraw związanych z tą poplataną historią. Jeśli bowiem się okaże, że ten koronowirus (COVID-19) był już w USA latem 2019 roku, to pojawi się bardzo wiele nieprzyjemnych pytań

Do tego artykułu Parszewa dodałem od siebie:

 

>O JAKIE PYTANIA CHODZI?

>Czy przypadkiem wśród żołnierzy amerykańskich, którzy w październiku 2019 byli w chińskim Wuhan na jakichś międzynarodowych pokazach wojskowych, nie była pewna ich liczba zarażona tą chorobą, u młodych ludzi mającą często przebieg bezobjawowy ale jednak zakaźny? (…)

Co więcej, szukając dalszych informacji nt. „choroby EVALI” odkryłem dwie rzeczy:

1/ „Ta choroba to jest „USA-specyficzne” zjawisko i nie ma dowodów na istnienie podobnego zjawiska chorobowego w Brytanii oraz gdzie indziej.

2/ „Octany witaminy E zostały znalezione zarówno w próbkach płynu z e-papierosów badanych przez FDA, jak i w badanych przez CDC próbkach płynów w płucach pobranych od pacjentów z geograficznie oddalonych stanów.” (Czy jednak „pod przykryciem” z tego „vitamin E acetate” nie „wypuszczono” – i to tylko w USA – pewnej partii e-papierosów z płynem zainfekowanym COVID-19? W temperaturach pokojowych, ten wirus samorzutnie się rozpada po kilku tygodniach, więc nie da się go potem znaleźć.)

*

Tenże Andriej Parszew w swych poszukiwaniach źródła „man made” COVID-19 dotarł i do kolejnych, ciekawych faktów, zwiazanych z rozprzestrzenieniem się obecnej pandemii. Otóż w popularnej angielskiej gazecie „Daily Mail” z 10 kwietnia przeczytał artykuł o tym, że na świecie krążą aż trzy odmiany COVID-19, przy czym udało się ustalić ich „genetyczne” pochodzenie. Dla niego ważnym „odkryciem” było to, że w Wuhan pod koniec 2019 pojawiła się nie „ojcowska”, uznana za pierwotną, wersja tego koronowirusa nazwana „Szczepem A”, ale pochodzący od niego „synowski” Szczep B. No i doszukano się jeszcze jednego szczepu „C” tych koronowirusów, pochodzącego od „szczepu B”, a zatem„wnuczego” w stosunku do „A”.

Tłumaczę dokładnie:

>Geograficznie te trzy typy (wirusa wywołującego)  COVID-19 tak są rozpowszechnione: Szczep A w niewielkiej liczbie jest obecny w Chinach, ale nie w Wuhan. Podstawowy obszar jego występowania to zachodnie wybrzeże Stanów Zjednoczonych, Los Angeles San Francisco, San Diego. A także Australia i wybrzeże Ameryki Łacińskiej. Dwie trzecie zakażeń w USA pochodzą od tego szczepu A.

>Typ B buszuje na wschodnim wybrzeżu USA, a w szczególności w Nowym Jorku, a także w Europie i w Chinach. Epidemia w Wuhan prawie w całości była wywołana szczepem B i według argumentacji angielskich uczonych, ten szczep dotarł do USA przez Europę ( wg mego kolegi z Zakopanego, była to luksusowa restauracja w Ischgl w Tyrolu,„zarażająca COVID-19” bogatych narciarzy, w tym także tych z USA).

>Natomiast typ C, według tych uczonych, oderwał się od typu B gdzieś to poza terytorium CHRL i dotarł do Europy ponoć z Singapuru, jest on mało rozprzestrzeniony.

>Tak to się zatem złożyło, że w Wuhan, jak by nie było centrum epidemii, rozprzestrzeniał się „synowski” szczep B, a „ojcowski” A egzystuje głównie w USA? Należy to w jakiś sposób objaśnić. Autorzy artykułu podkreślają niekompletność materiałów wyjściowych i mają nadzieję na rowiązanie tej zagadki w przyszłości.

>Są i inne dziwne rzeczy. Na przykład w Japonii były przypadki zarażenia turystów, kktórzy byli na amerykańskich Hawajach w okresie gdy ani tam, ani w Japoni oficjalnie tej choroby nie było, a w Chinach oni nie byli.

>Dziwna też sytuacja z lotniskowcem „Teodore Roosevelt”. On opuścił San Diego (Kalifornia) 17 stycznia, kiedy oficjalnie tam nie było koronowirusa. A następnie, z początkim marca złozył przyjacielską wizytę w Da Nang, w środkowym Wietnamie i według oficjalnej wersji tam jakoś zarazili się marynarze z tego lotniskowca. Innych kontaktów z lądem nie było. Jednak rzecz tkwi w tym, ze w Wietnamie takiej epidemii do chwili obecnej nie ma. W całym kraju jest 250 zarażonych, głównie na wjeździe z Chin, ponad połowa z nich już ozdrowiała, nikt nie zmarł. I co ważne, z początkiem kwietnia nie było zarażonych w Da Nang. Zatem gdzie było źródło? O wiele bardziej jest prawdopodobne, ze na pokładzie już 17 stycznia znalazły się osoby zarażone na terytorium USA.

>Mówiąc ogólnie, zachodzi podejrzenie, ze wuhańscy wirusolodzy są winni jedynie temu, że oni pierwsi odkryli i rozpracowali nowy wirus, który w innych krajach już działał i wcześniej, ale nie był podówczas rozpoznany, jako że maskował się on jako grypa, zapalenie płuc, „choroba EVALI” itd”. (…)

>Chińscy uczeni niezależnie od angielskich opracowujący mapę mutacji i rozprzestrzenienia się szczepów tego wirusa, doszli do bardzo podobnych rezultatów. Z tą jednak różnicą, że nie obawiają się wysnuwać wniosków. Według nich do Wuhan wirus dotarł zza granicy, przy czym była to wersja „wirusa-syna”, a jego pierwotna, „ojcowska” forma rozwijała się i rozprzestrzeniała gdzieś w innych stronach.” (Czytać całość tutaj.)

*

Otóż wirusy, w szczególności te grypy, w istocie spontanicznie ewoluują w organizmach które je namnazają, jednak pojawienie się ich nowych typów wymaga milionów takich namnożeń. Zaś w Wuhan nie było ani miejsca, ani na to czasu, i stąd bardzo logiczne podeirzenie, że typ „A” – czyli „ojcowski” – tego wirusa „zrodził się” po prostu w USA. Zwłaszcza że od roku 2016 Amerykanie mieli do dyspozycji oryginalną formę wirusa SARS i wystarczająco czasu by przy tym wirusie do woli „majsterkować”.

Co więcej, w opublikowanym przez PNAS w 2016 roku artykule na ten temat znalazła się uwaga że, cytuję „(Zaobserwowane) „in vivo” (w naturze) osłabianie się tego wirusa SARS sugeruje, że dodatkowa (jego) adaptacja jest pożądana, by wywołać chorobę o charakterze epidemicznym”. Czyż nie powiedziano tutaj, „kawa na ławę”, że tym „majsterkowiczom” z National Academy of Science” (wydawca PNAS), już wtedy chodziło o pożądane „dodanie funkcji epidemiogennej” do mało efektywnego wirusa SARS?

I chyba to się jw drugiej połowie 2019 udało. Znana nie tylko z „przygody” lotniskowca „Theodore Roosvelt”, obecność COVID-19 na okrętach US Navy sugeruje, że i w naziemnych koszarach US Army ten wirus (choroba palaczy?) grasował. I w nich prawdopodobnie pojawił się – w tym wypadu spontanicznie – ten jego „typ B”. I jak się to w Chinach powszechnie przypuszcza, do Wuhan ten szczep COVID-19 przywiozła ze sobą ekipa „wybrańców” US Army. Być może działała ona na zasadzie tej „nawiedzonej chrześcijanki” w Korei Południowej która wiedząc, że jest zarażona, celowo roznosiła swą „informację” po świątyniachch jej sekty, przekazując współwiernym „znak pokoju” od jej „Boga”.

*

Jak przed długofalowymi skutkami, tych „nowych wirusowych epidemii”, się bronić?

Otóż szukając informacji o mechanizmach wywołania, zarówno SARS jak i MERS przez nietoperze, odkryłem, że te latające gryzonie, przez to że machając skrzydłami by się utrzymać w pwietrzu, mają o wiele intesywniejszą przemianę materii niż biegające po ziemi pokrewne im mszy. Nietoperze żyją do dwudziestu razy dłużej niż one (czasem aż to 40 lat!). Poprzez zatem ich „napowietrzny” tryb życia nietoperze stały się wyjątkowo odporne na rozmaite infekcje, w tym te wiralne. A co my robimy siedząc w domach, przed ekranami TV, skype i zwykłych laptopów, by „przetrwać” pandemię? Cytuję fragment wywiadu na ten temat, jednego ze znanych lekarzy włoskich, dottore Stefano Montanari.

>„Jego głos idzie w przeciwnym kierunku niż wskazany przez krajowe i międzynarodowe instytucje opieki zdrowotnej, może prowadzić do nielegalnych i niebezpiecznych zachowań obywateli, nakłaniania do opuszczenia domu lub lekceważenia pandemii. Twierdzenia Montanariego nabierają jeszcze większej powagi, gdyż jest uznanym przez ludność autorytetem farmakologi i popularyzatorem naukowym”.

>Większość ludzi, którzy rzeczywiście mają wynik dodatni, nie mają żadnych symptomów. Tak jak w przypadku znacznej ilości wirusów, które istnieją na świecie. A więc my izolujemy osoby całkiem zdrowe, podkreślę zdrowe, tym samym zamieniając je w osoby chore. A to jest bardzo poważne i niebezpieczne ponieważ, i o tym się wie od wielu dziesiątek lat w medycynie, że osoby w depresji, w złym humorze reagują gorzej na patologie, a więc częściej chorują. Niech teraz Pani zabierze tym osobom możliwość wychodzenia. (…) Jeśli nie wychodzi Pani na słońce to nie metabolizuje Pani w odpowiedni sposób witaminy D, która jest niezbędna aby nas chronić. Jest niezbędna dla naszego systemu immunologicznego.”

>Te wszystkie pomysły, wzięte od osób perfekcyjnie niekompetentnych jeszcze bardziej pogarszają sytuację. (…) Oni nie zdają sobie sprawy ze zła jakie czynią. A może właśnie zdają sobie sprawę i dlatego… . Tego nie wiem.

>Pvtanie :Jednak zgadza się Pan, że starsze osoby są najbardziej narażone, ponieważ najsłabsze. A więc to dobrze aby zostały w domu według Pana?

>Nie! Dobrze żeby wychodzili. Żeby wychodzili i opalali się. Niech wychodzą na zewnątrz, niech spacerują, niech utrzymują się w ruchu. Bo jak zamkniemy ich w domu, to oni umrą. Chcemy przyspieszyć śmierć starszych osób? Świetnie, zatrzymajmy ich w domu. Trzymajmy ich z dala od świeżego powietrza, od słońca. Oni muszą spacerować i przebywać na słońcu. Muszą się gimnastykować. Wszystko to co zawsze się mówiło, dziś się tego odmawia dla interesów, które są ohydne.” (…)

*

To tyle bardzo ogólnych banałów dotyczących zachowania zdrowia, które Naczelny Lekarz Lechistanu, członek ekskluzywnego Zakonu Maltańskiego ma wyraźnie w d… . Zgodnie z dyrektywami płynącymi od jego „boga”, w formie w znacznym stopniu sprywatyzowanej Centrali WHO/OMS czyli Światowej Organizacji Zdrowia, niby dbając o zdrowie mieszkańców Polski, NAKAZAŁ nam wszystkim noszenie maseczek, przypominających muzułmańskie czadory dla kobiet, noszone przez nie w miejscach publicznych. A przecież indywidualna odporność, będąca składową tak zwanej „grupowej odporności” powstaje gdy w naszym otoczeniu są niewielkie ilości wrogich nam zarazków, wymuszających na nas tworzenie przeciwciał te zarazki neutralizujących! (Ja przez to, że bezpośrednio po wojnie mieszkałem przez rok w Mysłowicach w pobliżu wujka, który po wyjściu z Oświęcimia był chory na gruźlicę, to wszkole nie byłem na tą chorobę szczepiony, bo się okazało, że jestem na nią odporny.) To samo jest z wirusami. Zbyt sterylne otoczenie pozbawia nas na nie odporności, ze wszystkimi tego NACHALNEGO obecnie procederu na przyszłość negatywnymi skutkami.

*

W Europie są dwa, liczące po około 10 mln mieszkańców państwa, które „postawiły się” WHO, Szwecja i Białoruś. W Szwecji (w której 1/4 ludnosci, to imigranci) liczba zgonów na COVID-19 jest stosunkowo duża – ale wciąż 2,5 raza mniejsza, w przeliczeniu na na mln mieszkańców, niż w Belgii, państwie o podobnej strukturze ludnościowej. Na Białorusi obecnie sumaryczna liczba zakażeń zaczyna doganiać tą w 4-krotnie ludniejszej Polsce. Liczba jednak zgonów, w przeliczeniu na mln mieszkańców, jest wciąż tam DWUKROTNIE NIŻSZA niż u nas. W tym miejscu warto podkreślićć, że od początku naszej „kwarantanny” 40 dni temu, na „koronowirusa” umierało w Polsce  średnio 12 osób na dzień, podczas gdyśrednia dzienna liczba zgonów w naszym kraju wynosi 1100! 

Przecież to , czegośmy się „dorobili” przez ostatnie 30 lat, to JEST NAJZWYKLEJSZA CHOROBA UMYSŁOWA, rozpowszechniana przez władze nie tylko „naszego” (?) kraju. Władze wyraźnie „bojące się Boga” w formie kliki GANGSTERÓW, którzy zarządzają korporacją WHO / OMS.

Na zdjęciu. Kibice w Mińsku po zakończenie meczu ligowego 28 marca br.; mecze piłkarskie na Białorusi trwają do dzisiaj.

Zakopane, 24 kwietnia KABALISTYCZNEGO roku 2020

(czyli  roku 103 po Wielkiej Proletariackiej Rewolucji, skierowanej przeciw Żydo-Chrześcijańskiej KABALE)

Posted in Ad PODHALAŃSKA AKADEMIA NAUK, genetyka bio-rozwoju, POLSKIE TEKSTY | Leave a comment

PAN w Z-nem (51): Czy w USA będzie PONAD MILION zakażeń COVID-19?

Czy w ramach programu „America first” prezydenta Trumpa, w USA dojdzie do PONAD MILIONA zakażeń COVID-19?

No i robi się to, co PRZEWIDYWAŁEM, znając zapadalność, szczególnie mieszkańców USA, na kolejne, co kilkanaście lat, epidemie grypy tamże.

(Np. epidemia grypy „hiszpanki” przed ponad stu laty, też została zawleczona do Europy z USA przez wojsko amerykańskie, które brało udział w zakończeniu 1 WŚ. Na „hiszpankę” zmarło wtedy 3 procent korpusu wojskowego USA. A ponieważ ten typ grypy zaraził część Europy – szczególnie silnie był nią dotknięty Londyn – to poprzez prostą ekstrapolację owych 3 procent na 1,5 mld ludzi żyjących wtedy na Ziemi, otrzymano OKRĄGŁĄ LICZBĘ 50 mln śmiertelnych ofiar „hiszpanki”)

A oto najświeższe dane nt. pandemii COVID-19:

Wczoraj w USA było 81,943 zachorowań, w tym +13,732 nowych; zaś DZISIAJ (27.03 rano) statystyki podają jest tam już 85,612 zachorowań, wyraźnie więcej niż było ich w Chinach, w cigu 2 miesięcy 81,340.

A zatem w USA ZACZYNA SIĘ ROBIĆ SIĘ STRASZNIE i powtarzam, za https://www.fort-russ.com/2020/03 :

W przybliżeniu jedna trzecia całej populacji globu jest obecnie pod pewnego rodzaju rozkazem „lockdown” (zablokowania w czynnościach), a to oznacza, że setki milionów ludzi pracy siedzą bezczynnie w domach, nic nie robiąc.

Tutaj, w Stanach Zjednoczonych, bardzo wielu ludzi jest absolutnie chorych i zmęczonych siedząc bezczynnie w domu, ale jest prawdą, że wygląda na to, że ta pandemia dopiero się zaczyna. Izolacja i strach przed pandemią koronowirusa biorą swój rachunek, co widać po ilości telefonów do gorącej linii  prewencji samobójstw,  od czasu gdy wirus COVID-19 wykrzywił codzienne życie milionów obywateli.

I jaka jest rada, by to kompletne załamanie się, świata prowadzonego przez Deep State USA, zahamować?

Rada jest prosta. OGŁOSZENIE ROKU JUBILEUSZOWEGO przez wszystkie powiązane ze sobą banki świata.

Cytuję za mym stałym korespondentem Peterem Myersem z Australii <myers@cyberone.com.au>. Jest on w wieku, podobnie jak i ja, ok. lat 70++:

Coronavirus emergency prompts even conservatives to switch to Socialist Financing

- by Peter Myers, March 27, 2020

(ZAGROŻENIE KORONAWIRUSEM POPYCHA KONSERWATYSTOW DO SOCJALISTYCZNEGO FINANSOWANIA)

To jest ironią, że rozważamy ten problem podczas zagrożenia Koronawirusen, w czasie gdy nawet Financial Times publikuje artykuły jak na przykład Martina Wolfa „Rząd musi obecnie działać, by nie dopuścić do depresji”, a Martin Sandbu proponuje, by Bank Centralny bezpośrednio sfinansował deficyty rządowe.

http://mailstar.net/coronavirus-finance.html

A pod powyższym adresem czytamy artykuł Michaela Hudsona:

Rok Jubileuszowy odpuszczenia długów to jest jedyna droga by uniknąć depresji

Określenie „Rok Jubileuszowy” pochodzi od hebrajskiego słowa „trąba” – jobel. W prawie mojżeszowym tak trąbiono co 50 lat, by sygnalizować Rok Pana, w którym osobiste długi zostawały umarzane. (…) Kiedy Jezus wygłosił swe pierwsze kazanie, Ewangelia Łukasza opisała go jako rozwijającego zwój Izajasza i zapowiadającego, że nadszedł po to, by ogłosić ROK PAŃSKI. (…) Od początków spisanej historii, na Bliskim Wschodzie było normalnym, że nowy władca proklamował amnestię długów gdy zasiadał na tronie. (…) Porównanie z czasami obecnymi jest zauważalne, amerykańska zapaść bankowa w roku 2008 stworzyła wielką możliwość „wyzerowania” często przestępczych śmieciowych rat, które spłacały rodziny o niskich dochodach, szczególnie mniejszości narodowe. Ale tego nie zrobiono i miliony Amerykanów zostały pozbawione swych domostw” – itd. warto przeczytać ten artykuł w CAŁOŚCI.

Ale czytajmy propozycje Australijczyka Petera Myersa z 27 marca br. dalej:

>Gary North naciska, by nawet w takich czasach jak obecne, ŚWIĘTOŚĆ WOLNEGO RYNKU była zachowana. TO OZNACZA MILIONY TRUPÓW ORAZ EKONOMICZNĄ RUINĘ. To jest właśnie ten Libertarianizm USA, który doprowadził do tego, że wirus się wyrwał spod kontroli, chociaż były całe 2 miesiące ostrzeżeń o tym, co się stało w Chinach.
USA jest obecnie epicentrum zarazy Covid-19 i jej śmiertelność zaczyna przekraczać tą w Chinach – i to pomimo, że liczba mieszkańców Chin jest cztery razy większa niż w USA. Podczas gdy Chiny zahamowały rozszerzanie się epidemii w ciągu dwóch miesięcy, sytuacja w Stanach Zjednoczonych wygląda jakby rozkręcała się ona bez jakiejkolwiek kontroli. A to z przyczyny okupacji przez Libertarianizm rządów w USA, które są słabe: władza jest w rękach korporacji, które kupują Kongres i subsydiują kampanie prezydenckie.

(…) Koronowirus daje nam nam dwojaki wybór: Libertariańska ortodoksja, taka jaką proponuje Gary North, lub przejście na finansowanie socjalistyczne.

(The Coronavirus gives us two choices: Libertarian orthodoxy such as Gary North advocates, or a switch to Socialist financing.)

To tyle nt. Sytuacji w USA w ocenie Petera Myersa z Antypodów.

*

A po odwrotnej stronie północnej części naszego Globu, na Białorusi (ok. 10 mln mieszkańców) mamy taką oto sytuację:

https://sport.onet.pl/pilka-nozna/inne-ligi/bialorus-liga-nie-przerywa-rozgrywek-a-zarazen-covid-19-przybywa/60cmr6b

Mecze piłki nożnej, przy pełnych trybunach (tj. na świeżym powietrzu) się nadal odbywają, dzieci chodzą do szkoły, restauracje otwarte, itd.) pomimo iż Białoruś nie jest wolna od zakażeń koronawirusem. Na początku ostatniego tygodnia (23.03) stwierdzono w tym kraju 81 przypadków choroby płuc wywołanej COVID-19. (przedwczoraj, 25 marca było ich już 86, czyli przez 3 dni przybyło 7 zakażeń, dzisiaj 27.03. jest ich „aż” 94;  w Polsce w tym okresie zaledwie 4 dni, pojawiło się prawie 400 nowych zakażeń! – MG)

(Jak podaje onet.pl) Prezydent kraju, Aleksander Łukaszenka, nazywany “ostatnim dyktatorem Europy” nie widział jednak powodów do wprowadzenia stanu wyjątkowego, jak chociażby uczyniono to w Polsce. Stwierdził nawet, że panika może być gorsza niż sam wirus. – Nie nazywam tego wirusa niczym innym niż psychozą i nie dam mu się zniechęcić – podkreślił Łukaszenka. – Cywilizowany świat oszalał, a politycy już zaczęli wykorzystywać sytuację do własnych interesów. Na przykład „absolutną głupotą” jest zamykanie granic – mówił. (W Białorusi tylko osoby przybywające z „zarażonych” – jak Polska lub Czechy, ale już nie Słowacja – krajów, muszą odbyć obowiązkową tam dwutygodniową kwarantannę.)

Podobne do Łukaszenki poglądy przytacza w swym szerszym, opublikowanym i na neonie24 i na wiernipolsce1, opracowaniu, mój kolega z USA (odwiedzał mnie w Z-nem w 2006 r.) autor znanej w Polsce książki „Gwiazda i krzyż” Michael Jones.

W szczególności powtarza on, nie tylko za włoskimi wirologami, iż  ZARAŹLIWOŚĆ wirusa wzrasta, gdy ludzie są SZCZELNIE pozamykani w swych domach – automatycznie wszyscy domownicy w takim zamknięciu mają wielkie prawdopodobieństwo się zarażenia.

Cytuję z jego raportu

Według Dr. Paul Auwaerter, the Clinical Director for the Division of Infectious Diseases at Johns Hopkins University

//Jeśli masz pacjenta z COVID-19 w swym domu, ryzyko się zarażenia przez ciebie wynosi 10 % … Jeśli byłeś tylko okazjonalnie narażony na wirusa w twym miejscu pracy (… tj. nie byłeś zamknięty w pokoju konferencyjnym przez 6 godzin, z kimś kto był zarażony) twe szanse zarażenia są (mniejsze niż np. w szpitalu) tylko 0,5 %”. (…)

I Mike Jones tak umotywowuje tę ogólną tezę: „Według studium Departmentu Ecology at Princeton University, “Aktualny naukowy konsensus głosi, że większość transmisji wirusa poprzez wydzieliny oddechowe następuje w formie dużych plwocin … raczej niż przez wydychanie małych aerosoli. Plwociny na szczęście, są wystarczająco ciężkie by nie lecieć zbyt daleko i opadają w powietrzu po kilku zaledwie stopach (1-2 m).”, innymi słowy Włosi wzmacniają rozszerzanie się COVID-19 poprzez zamknięcie ludności w ich małych apartamentach”

Co i ja, z życiowego doświadczenia twierdzę, że częste poruszanie się na świeżym powietrzu, automatycznie rozbudza siły odpornościowe organizmu.

Tak więc na podstawie li tylko, przytoczonych powyżej krótkich opinii, możemy dostrzec, że „nasz” były dyrektor sowchozu Aleksandr Łukaszenka „stanął okoniem” „BOGU ZACHODU” w materialnej formie Deep State USA. W medycynie ten „Bóg” jest reprezentowany przez MOLOCHA o nazwie WHO, który pozostaje obecnie pod zarządem Fundacji Gatesa. Fundacji oczywiście dbającej (od już bodajże czterech dziesięsięcioleci, kiedy to Gates swój “biznes plan” ogłosił) aby w każdym domu na biurku stał ŚWIĘTY KOMPUTER…

Czy Łukaszenka zatem to „Ostatni Mohikanin” walczący z Molochem WHO / Fundacja Gatesa? Zobaczymy wkrótce (o ile przeżyjemy).

MG, w samo południe 27 marca 2020 (przypominam, 2020 to liczba kabalistyczna!)

W mej, PRYWATNEJ na razie, metodzie zliczania czasu, jest to

23 marca roku 103 po Wielkiej Socjalistycznej Rewolucji Anty Żydo-Chrześcijańskiej

 

 

Post Scriptum, Marzec 28, roku 103 po WPR

od kolegi z Paryża otrzymałem info nt. “GLOBALNEJ MAPY DROGOWEJ” podróży Świata w Radosną Przyszłość, w następnych dwóch latach (do r. 2022):

Objet : Ciekawe, jak to się dziwnie złożyło…

Kiedy zrobić sobie prasówkę do gazetach i stronach internetowych po świecie, większość państwa na świecie, chce utrzymać wyjątkowe rozwiązania prawne i gospodarcze aż do 2022 r.  To jakoś dziwnie pokrywa się z planami jakie były ogłoszone na World Economic Forum w 2018 r. związanymi z IV Rewolucją Technologiczną. I tak, rzutem na przysłowiową glebę ludzie na świecie zostali zmuszeni, to przejścia do cyber-rzeczywistosci. Nie ma już okresu przygotowawczego, i wiele działań w poszczególnych krajach wskazuje, że plany globalistów odnośnie zmiany w produkcji, ludzkiej pracy i oraz relacji pomiędzy ludźmi ulegną zmianie na miarę epoki. I tak na razie specjalna ustawa dotycząca Covid-19 obowiązuje do 2021, ale jest plan, żeby przedłużyć do 2022 r. (Oczywiście pomijam tu kwestie polityczne, antagonistyczne związane z COVID-19).

co ciekawe planowany jest specjalny zasiłek dla osób, które stracą pracę w wartości 1 000 (na WEF planowano 1 000 dolarów dla każdego. W Irlandii podniesiono zasiłek do 1 500 euro);
(MG. To stąd się dowiadujemy, dlaczego Rząd Pis-owski tak hojnie  ROZDAJE ZASIŁKI dla wszystkich tych, którzy po 15 marca przestali pracować! – i to ma trwać aż do roku 2022?)
W Indiach ludzie ludzie będzie zdobywali nowe kwalifikacje, które pozwolą im podjąć pracę i ten wyjątkowy czas czas będzie trwał do 2022
Wyjątkowy stan związany z COVID-19 będzie również trwał do 2022 r.:
> Link3: https://mainichi.jp/english/articles/20200304/p2g/00m/0na/039000c
>
> Także akcje jest grubymi nićmi szyta, jak wskazywaliście na to Panowie, których miałem zaszczyt kiedyś poznać. Szykują się wielkie zmiany, ale mało kto jest na nie gotowy i jeśli chodzi o państwa, społeczeństwa i pojedyncze osoby. Kiedy wyjdziemy z tej pandemii, to będzie już zupełnie nowy inny świat. Radykalnie kończy się XX w. i wychodzimy w XXI w.
Obecnie według danych WEF wiele ludzi na swiecie ma stracić pracę. Oni szacowali, że 78 mln, ale będzie więcej. Po roku 2022 r, zatrudnienie ma się zwiększyć o 50%! Czas pokaże!
>
> S.
A przy okazji przypominam, ze Wielka Depresja w USA w latach 1929-33 spowodowała przedwczesną śmierć około 7 milionów amerykańskich obywateli:

0a30ba738d70335bc4576ccb1e770ca5

A na Wolnej (od obowiązkowego SAMOZAMKNIĘCIA) Białorusi, 30 marca br. było tylko 105 osób aktywnie chorych na koronowirusa i już 47 ozdrowieńców:

Posted in Ad PODHALAŃSKA AKADEMIA NAUK, genetyka bio-rozwoju, POLSKIE TEKSTY | Leave a comment

PAN w Z-nem (50): COVID-19: AMERYKAŃSKI NOWOROCZNY „DAR 2020” DLA POGAŃSKICH NARODÓW

COVID-19: AMERYKAŃSKI NOWOROCZNY „DAR 2020” DLA „POGAŃSKICH” NARODÓW 

po angielsku:

COVID-19: AMERICAN NEW YEAR “2020 GIFT” FOR GENTILE NATIONS

1100 słów

Cytuję wg. jazmig.neon24.pl : //W tym sezonie 2019/2020 w samym USA (ok. 325 mln mieszkańców) grypa już spowodowała 26 milionów zachorowań, 250 000 hospitalizacji i 14 000 zgonów. Natomiast koronawirus, po dwóch miesiącach jego epidemii, głównie w Chinach (ok. 1,4 mld mieszkańców) doprowadził do ok. 80 000 zachorowań, ok. 2700 zgonów i już 31 000 wyzdrowień.//

Skąd zatem ta SZTUCZNA PANIKA?

BO BÓG TAK ZADECYDOWAŁ (w ramach przykazania „panujcie nad Ziemią i wszystkim co się na niej poruszać odważa” – Rdz. 9: 1-3-7, etc.)

A oto szczegóły tego Planu „Amerykański Podarunek 2020” dla wszystkich Pogańskich Narodów:

1. Ćwiczenia przygotowawcze do organizacji pandemii koronowirusa odbyły się, pod asuspicjami Davos World Economic Forum, w Nowym Jorku 16 października 2019, przy współpracy Johns Hopkins University, oraz Bill & Melinda Gates Foundation. Wśród 15 uczestników tych „ćwiczeń” się wyróżniali:

- Tim Evans, były dyrektor World Bank Wydział Zdrowia.

- George Gao, dyrektor chińskiego Centrum Kontroli Chorób i ich Prewencji.

- Avril Haines, była vice-dyrektor CIA i była narodowy doradca, w sprawach bezpieczeństwa, prezydenta Barack Obama.

patrz https://www.voltairenet.org/article209126.html

2/ PROPAGANDĄ SUKCESU pandemii 2020 zajął się jeden z Dostojnych Organizatorów, amerykański John Hopkins University – patrz imponujące precyzją mapki tutaj.

3/ Sztuczny wirus Covid-19 wyprodukowano w laboratoriach pod nadzorem USA Deep State. Cytuję za Peterem Myersem z Australii:

http://mailstar.net/coronavirus.html

(5) Wuhan Lab (Prof. Zhengli Shi and Xingyi Ge) pracowali nad genetic engineering for Ralph Baric at UNC

(6) Prof. Zhengli Shi and Xingyi Ge z Wuhan Lab we współpracy z University of North Carolina

(10) Professor Shi Zhengli jest dyrektorem of the P4 lab at Wuhan Institute of Virology

Amerykańskie i Chińskie (CHRL) placówki bio-tech, zaangażowane w SYNTEZIE NOWYCH WIRUSÓW były (są!) TAK ŚCIŚLE ze sobą powiązane, że wirus „Covid-17”, który zaczął zarażać w okolicy Wuhan lab pod koniec grudnia 2019, mógł pochodzić z „przyjacielskiej, noworocznej 2020 przesyłki” z SIOSTRZANEGO laboratorium w North Carolina, USA lub w Winnipeg w Kanadzie. ( patrz podobne przykłady poniżej)

Myers na ten temat pisze:

(23) Dr. Francis Boyle: Coronavirus wyciekł z Wuhan BioLab, podobnie jak choroba Lyme Disease & West Nile Disease wyciekły US Lab at Plum (Dr. Francis Boyle: Coronavirus is a Biowarfare Weapon Developed by The US)

4/ USA w szczególności ma predylekcję do stosowania „nowych technologii” w ich nieustającej walce o panowanie nad światem.

Przypominam:

- w wieku XIX wyniszczali POGAŃSKICH Indian, rozdając im, jako „przyjazne podarunki” zatrute tyfusem koce;

w 1945 roku użyli, zprojektowanych im przez żydów z Europy, BOMB ATOMOWYCH, by sobie podporządkować POGAŃSKĄ, azjatycką Japonię;

- w wojnie koreańskiej 1950-53 zrzucali nad komunistyczną Koreą i przyległymi Chinami, zarażone tyfusem pszczoły;

- w „zimnej wojnie” zzrzucali z samolotów, przy zachodnich wiatrach, dolatującą do pól PRL STONKĘ ZIEMNIACZANĄ;

- w Wietnamie w latach 1964-74 masowo używali „odliściającego” drzewa, ponoć silnie rakotwórczego „agent orange”;

- od końca wieku XX specjalizują się w posycaniu „kolorowych rewolucji” w krajach socjalistycznych, które zamierzają opanować;

- od blisko 30 lat wykorzystują najemne siły „bojowników islamskich” w zdobywanych przez nich krajach islamu (Czeczenia, Libia, Syria, etc.);

- najnowsza ich „moda” to „wybiórcze zabijanie”, przeciwników „błogosławionego Bogiem” US-raju za pomocą DRONÓW typu Raptor.

5/ Dlaczego SZCZEGÓLNIE AMERYKANIE w tych  TECHNIKACH– przypominających pomysłowość wojenną biblijnego Dawida – się specjalizują?

Tutaj odpowiedzi dostarczył mój kolega z Francji (ale od lat mieszkający w Indiach) Come Carpentier de Gourdon. Przy okazji skrytobójczego mordu irańskiego generała Kasim Sulejmana, zauważył on:

Wiele kluczowych postaci w drużynie Trumpa – w szczególności Sekretarz Stanu Mike Pompeo oraz vice-prezydent Mike Pence – patrzą na Bliski Wschód jako ewangeliczni chrześcijanie: podobnie jak niepokojące 73 procent evangelicals (czyli 20 procent ludności USA), Pompeo i Pence wierzą że WNIEBOWZIĘCIE (to znaczy przepowiadany przez chrześcijan Koniec Świata); prawdopodobnie nastąpi on już w tym pokoleniu i że aktualny konflikt w Izraelu i nadchodząca wojna z Iranem spowodują wydarzenia prowadzące do takiej apokalipsy”.

(A zatem ZAPLANOWANA PRZEZ „BOGA” GLOBALNA PANDEMIA COVID-19, to kolejne PRELUDIUM do przygotowywanej – zwłaszcza w „kabalistycznym” roku 2020 – GLOBALNEJ APOKALIPSY.)

Jak mają zatem oni tolerować sytuację, kiedy w ich „wybranym przez Boga” kraju, w tym sezonie 2019/20, grypa już spowodowała 14 000 zgonów, podczas gdy w krajach „pogańskich” takich zgonów co najwyżej setki? Koniecznie tę „niesprawiedliwość bożą” trzeba było naprawić. I mamy to, co mamy.

Dodatek:

Dlaczego „przeciętni Amerykanie” są tak nieczuli na to, co ich władze (i oni sami) wyprawiają?

Cytuję z tekstu: „God is a Hypocrite?”(part 5, 2014) http://markglogg.eu/?p=863

(…) Komentując ze smutkiem aktualną (2006) sytuację, John Rao, dyrektor (katolickiego) Roman Forum w Nowym Jorku, w trakcie konferencji “Mut zur Ethik” w Feldkirch w Austrii, zauważył „dla normalnego, przeciętnego Amerykanina USA są Bogiem” A w artykule zatytułowanym “The Divinization of Democracy” stwierdził „Ta religia demokracji nie zezwala na używanie rozumu by ja potwierdzić. Należy ją adorować lub ginąć”. I dodał do tego stwierdzenia „Demokracja stała się Chrystusem – Drogą, Prawdą i Życiem – dla znacznej części zachodniej ludzkości”. I kontynuował dalej „ta przemiana demokracji w najwyższy, nie kwestionowany cel ludzkich poczynań, otwiera drzwi do nie kończących się nieporozumień i samo-oszuskań, a także do ucisku ze strony dobrze zorganizowanych ideologicznie – lub kryminalnie ambitnych – osób oraz ruchów społecznych.”

A bardzo niedawno (rok 2014), ten KRYMINALNY ASPEKT AMERYKAŃSKIEJ DEMOKRACJI został przypomniany przez Johna McMurtry, podobnego do mnie sportowca i filozofa, autora książki “The Cancer stage of Capitalism”. W artykule “The New Fundamentalism, America is God Murtry zauważa iż:

Bóg Ameryki to prymityw.  On wyznaje siebie samego. Ale funkcjonuje, milcząco wszystko regulujący zestaw zasad, powodujących że wszystkie przejawy poczynań USA, wzięte razem, tworzą PANUJĄCY GRUPOWY ROZUM, który zniewolił globalną kulturę, w ramach jego założeń, począwszy od wydarzeń 9-11 (2001) … to narastające założenie, że Ameryka jest Bogiem, źródłem wszelkiej Wolności i Dobra na planecie (nie dopuszcza do) jakiekolwiek, nawet zawoalowanego, kwestionowania lub dyskutowania podstawowego moralnego założenia GRUPOWEGO ROZUMU, jest ono traktowane jako zdrada kraju i wszystkiego tego co jest w nim najdroższe. Amerykańska wolność redukuje się zatem do utrzymywania i powiększania absolutnego prawa Stanów Zjednoczonych do przywodzenia światu – a w szczególności do nieuniknionego wymuszania, by wszystkie społeczeństwa zaadoptowały rynek w amerykańskim stylu, amerykańskie wartości oraz kulturę, a także amerykańską dominację militarną we wszystkich zakątkach świata, dominację uważaną jako jego (Grupowego Rozumu) życiowy interes.”

I co w tej sytuacji, przedstawiciele „wymazywanego z lica ziemi” gatunku homo sapiens winni robić?

Zacytuję logion nr 98 z Ewangelii Tomasza (I/II wiek n.e.), ewangelii odrzuconej przez Synod w Nicei w r. 325, ale zachowanej w całości, w ukryciu w Nag Hammadi w Egipcie, aż do moment wybuchu bomby atomowej (rok 1945):

Rzekł Jezus: „Królestwo Ojca podobne jest do pewnego człowieka, który postanowił zabić Potężnego Pana. Wydobył miecz w swym domu i wbił go w ścianę, aby poznać, czy jego ręka będzie silna. Wówczas (dopiero) zabił Potężnego Pana”.

M.G. Zakopane 1 marca „kabalistycznego” roku 2020,

czyli roku 103 po Wielkiej Proletariackiej Rewolucji Anty Żydo-Chrześcijańskiej

(W przygotowaniu: Czyńmy sobie ziemię kochaną? A więc skończmy z PODŁOŚCIĄ promieniującą z “Pisma od Boga” – To dyktuje LOGOS Stworzyciela ludzkich Rozumnych Skojarzeń)

www.markglogg.eu

Posted in Ad PODHALAŃSKA AKADEMIA NAUK, polityka globalizmu, POLSKIE TEKSTY | Leave a comment

PAN w Z-nem (49): Wywiad z Markiem G. nt. ZŁA tkwiącego w kulcie „boga” TECHNÉ

Wywiad z Markiem G. nt. ZŁA tkwiącego w kulcie „boga” TECHNÉ

Instytut Spraw Obywatelskich (INSPRO) w Łodzi, akurat w święta Bożego Narodzenia nadesłał mi, internetem, zestaw pytań, na które INSPRO chciało poznać jak najszybciej odpowiedź. A to w związku z publikacją, przez rzeczony Instytut mego, mającego już blisko 40 lat artykułu „Wykład na temat rozwoju potrzeb”. (Ostatnio publikowanego, m.in. na “wiernipolsce1“.) Niestety me odpowiedzi wyraźnie PRZERAZIŁY działaczy INSPRO. Jego prezes, Rafał Górski, mi napisał szczerze: Odpowiedzi, które przesłałeś są jednak zbyt chetmetyczne (?) i mało czytelne dla osoby, która nie czytała Twoich książek. … Lepiej będzie jak porozmawiamy na żywo … w tym roku będę w Tatrach.

Niestety problem ze mną jest taki, że w wieku lat 78+ czyli za pół roku, być może „na żywo” będę już trudnodostępny. Dlatego pozwalam sobie opublikować, ten chetmetyczny (?) wywiad, występując jako PREZES mini-instytucji, w skrócie zwanej PAN w Z-nem:

A oto ten „zbyt chemtyczny” (?) wywiad:

(3400 słów)

Pytanie 1:

Największym zagrożeniem dla życia jest działalność ludzi zafascynowanych technologią” – pisał Pan w „Etosie bezmyślności” w 1990 roku. Z kolei w „Atrapach oraz paradoksach nowoczesnej biologii” z 1993 roku mocno dał mi do myślenia fragment: „Nie należy przy tym wierzyć, że jakiekolwiek racjonalne próby ratowania naszej planety wyjdą z kręgu ludzi odurzających się rozwojem techniki. Podobnie jak to ma miejsce w wypadku narkomani chemicznej, ludzie ci są zazwyczaj zupełnie obojętni na to, że ich styl życia może prowadzić do powolnego zbiorowego samobójstwa.” Proszę o rozwinięcie tych tez. Czy wytrzymały one próbę czasu? Jak jest dziś?

MG: Odnośnie mej niewiary, sformułowanej już ponad ćwierć wieku temu, „że jakiekolwiek racjonalne próby ratowania naszej planety wyjdą z kręgu ludzi odurzających się rozwojem techniki”, to pozwolę sobie połączyć istotę tego pytanie z pytaniem o tzw. „skrzynię Skinera”, które się pojawia dopiero w dalekim pytaniu nr 6.

Otóż w artykule „Skrzynia” opublikowanym w paryskiej „Kulturze” nr 4/72 zauważyłem, że zgodnie z ludowym przysłowiem „z kim przestajesz, takim się stajesz”, ludzie tak zwani „dojrzali”, nie potrafiący się wyrwać z coraz ściślej ich otaczającego, kompletnie zurbanizowanego i ztechnizyzowanego środowiska, samorzutnie zamieniają się w rodzaj robotów, poruszanych do działania li tylko dochodzącymi do nich z zewnątrz „cyfrowymi bodźcami” w postaci Pieniędzy. Coś takiego, jak ich „dusza wewnętrzna”, buntująca się przeciw ich takim „przyskrzynieniu” po prostu zamiera. No i całość tych zgigantyzowanych obecnie, biur, banków, hipermarketow, samochodów, komputerów i komfortowych mieszkań to właśnie taka, napędzana pożądaniem narkotyku w postaci Pieniądza, SKRZYNIA SKINERA, gdzie przysłowiowe „ludzkie szczury” naciskają proste dźwigienki, aby uzyskać dawkę pożądanego przez nie narkotyku. Nawet nadałem tej, rozrastającej się, w piorunującym iście tempie „Skrzyni z Ludzkością” obrazową nazwę Cywilizacji TPD, czyli Techniki, Pieniądza oraz Dupy komfort miłującej.

Od strony biologicznej, najlepszego opracowania zasad mechanizmu powstawania tego zjawiska uzależnienia od otoczenia, dokonał szwajcarski biolog i psycholog Jean Piaget. Z jego szkołą, przed koniecznością „ucieczki ekonomicznej” do PRL-u w kwietniu 1982 roku, współpracowałem w Genewie. Jak to zauważył jeden z moich kolegów alpinistów, obecnie warszawski milioner, ten powrót do PRL, po blisko 14-letnim pobycie, głównie w ośrodkach naukowych na „Zachodzie”, to był „najlepszy biznes jaki w życiu zrobiłem”. Jeśli chodzi o rozwinięcie mego przekonania, że „TPD styl życia musi prowadzić do powolnego, zbiorowego samobójstwa”, to zrobię to w dalszej części wywiadu.

Odnośnie pytania 2:

Postęp jest dobry – to słyszymy od przedszkola. Czy nie jest tak, że postęp stał się celem samym w sobie? Stał się ideologią, której prawie nikt nie kwestionuje. W przeciwieństwie do innych ideologii.

MG: To jest bardzo prosty odruch poznawczy. Jeśli coś udaje się nam zrobić w łatwiejszy niż uprzednio sposób, to oczywiście mamy odczuwalny postęp. Gdy w mieszkaniu, w którym dotychczas trzeba było przynosić z piwnicy węgiel na 2 piętro, by je ogrzać, zainstalujemy centralne ogrzewanie, na gaz nadpływający z rurki, to oczywiście mamy postęp. Podobnie gdy nie musimy pisać ręcznie listów do znajomych i zanosić je na pocztę, ale kupiliśmy sobie laptopa i listy piszemy jednym palcem, by wysłać je też tego palca mikro poruszeniem. I kto rozsądny będzie kwestionował wprowadzanie tych ułatwień, zezwalających nam na LENIWE życie.

Czy jednak takie LENISTWO sprzyja rozwojowi naszej osobowości? Łatwość życia, jak zauważyłem, zadawala w szczególności kobiety, które w naszym gatunku są z reguły słabsze, jednocześnie „podcinając” mężczyznom, ich spontaniczny, idący z ich „wnętrza” ZOOLOGICZNY pęd by wykorzystywać siłę, która w młodości w nich narasta, oraz by wykazywać się wiedzą oraz inteligencją. Wraz z postępem technicznym cechy „męskie”, przez antycznych Rzymian określane jako „virtus” (od „vir” – mężczyzna), czyli Odwaga połączona z szeroką Wiedzą, stały się po prostu zbędne. Utrudniają one, zwłaszcza młodym mężczyznom, przystosowanie się do ciągłego w pracy siedzenia. Siedzenia także na wojnie, kiedy to do likwidacji zbyt „wojowniczych” wojowników, po prostu używa się, sterowanych ruchami kilku palców dronów. (PS. Patrz niedawna historia „zestrzelenia” dronem irańskiego generała Kasim Sulejmana.) Mówiąc po prostu, przesada w postępie to automatyczna degradacja tzw. „biodiversity”, nie tylko otaczającego nas świata (resztek) Przyrody, ale i samego ludzkiego gatunku, coraz bardziej przypominającego niezróżnicowane „człowiekowisko”. (To opinia byłego radzieckiego dysydenta, Aleksandra Zinowiewa.)

Ad pytanie 3:

Zwraca Pan uwagę na zanik u ludzi zdolności do robienia szerszych skojarzeń, odczytywania podobieństw. Proszę o rozwinięcie tej refleksji. Czy ten zanik postępuje?

MG: Otóż postępuje i to jeszcze jak. Jeden z głównych „sterowników” nawy pod nazwą „ludzkość”, multimilioner znany jako George Soros (urodzony na Węgrzech w roku 1930 jako Gyorgy Schwartz), w jednej ze swych książek celnie zauważa, że większość (umiejących czytać) ludzi myśli to, co wyczyta w gazetach. Tę rzecz zauważył już, dokładnie 150 lat temu, angielski filozof i pisarz Matthew Arnold w książce „Kultura i anarchia”, dzieląc mieszkańców wiktoriańskiej podówczas Anglii, na „hellenistów” – czyli ludzi, którzy w okresie swej edukacji mieli szanse zachwycać się elegancją poznawczą filozofów antycznej Grecji – i „hebraistów” samo-degradujących się intelektualnie dzięki lekturze Biblii.

A w tej Biblii to przecież sam św. Paweł nalega (1 Kor. 4: 6) “możesz uczyć się od nas, aby nie wychodzić poza to, co jest napisane (w hebrajskich pismach)“. I jak to ironicznie od lat już zauważam w mych internetowych tekstach, z tej lektury Pisma Świętego, pod koniec XIX wieku zrodziło się „5 solas neo – a ściślej judeo – darwinowskiej Teorii Ewolucji, skomponowanej w całości s z fragmentów biblijnych „objawień” nt. podstawowych zachowań się istot żywych (patrz w internecie „markglogg 5 solas”). Bowiem jak się bliżej przyjrzy tym „objawieniom”, to wszystkie one zmierzają do odwrócenia naszej uwagi, od tego jak sprawy BIOLOGII się naprawdę mają.

By dać prosty przykład: na początku Księgi Rodzaju „Bóg” objawia wszystkim swym stworzeniom swój nakaz „mnóżcie się i zapełniajcie ziemię”. I to jest rzecz, którą NA ZEWNĄTRZ dobrze widać. Jednak WEWNĘTRZNA PRZYCZYNA, dlaczego istoty żywe tak się zachowują, w Biblii jest zupełnie zapoznana – bo jej ujawnienie zakwestionowało by ROZUMNOŚĆ biblijnego Stwórcy. Bowiem już we wczesnej starożytności, wyraźnie „antyhebrajski” Arystoteles, tę wewnętrzną przyczynę wzrostu i rozmnażania się organizmów bardzo wyraźnie określił. Otóż każdy przedstawiciel zoon – żywiny – posiada DUSZĘ WEGETATYWNĄ, która wymusza na nim chęć odżywiania się. A zakumulowany w organizmach, dzięki ich się odżywianiu, nadmiar substancji oraz energii służącej do ich cyklicznej (od)budowy, spontanicznie wywołuje ich wzrost, także w postaci namnażania się populacji przekarmionych organizmów – co nowoczesna, dysponująca mikroskopami biologia, w pełni potwierdziła. A to banalne zjawisko biologiczne podważa całą, opartą o „walkę o byt” darwinowską teorię ewolucji: gdy zaczyna brakować żywności to żywe organizmy spontanicznie zmniejszają wzrost swej populacji. I tyle.

Otóż to celowe „odcięcie się”, wzorujących się na żydowskich mądrościach chrześcijan, od osiągnięć intelektualnych narodów „pogańskich” wywołało, w zasadzie trwające aż do dzisiaj, zjawisko zubożenia kory skojarzeniowej teologów, którzy budowali podstawy tzw. chrześcijańskiego (nie)zrozumienia świata. To właśnie zjawisko przez Matthew Arnolda 150 lat temu nazwane „hebraizmem”. I stąd u Kartezjusza, budującego w XVII wieku podstawy nowoczesnych Nauk o Życiu, pojawiło się patologiczne wyobrażenie sobie zwierzęcia, którego podstawowe organy działają na zasadzie bezdusznej maszyny – przepompowni wewnętrznych płynów życiowych. To NIE-WIDZENIE, że zwierzęta to META-MASZYNY, posiadające zdolność swej AUTOREGENERACJI, po kolejnych ich uszkodzeniach, to Wyraźna Intelektualna Bieda tej naszej TPD Cywilizacji.

Ad pytanie 4:

Zwolennicy nowych technologii przywołują argument, że z technologią jest jak z nożem. Można nim zabić człowieka lub posmarować chleb. Czy to adekwatne porównanie? Przecież prymitywny człowiek z nożem w ręku nie jest zagrożeniem dla milionów osób, w przeciwieństwie do prymitywnego człowieka, który w ręce ma sztuczną inteligencję, CRISPR czy 5G.

MG: Kolejna głupawka, mająca na celu zakrycie szkodliwości zauroczenia postępem technicznym. Ja mam na myśli, jeśli chodzi o to zabijanie techniką, cały zestaw, mniej lub bardziej złożonych urządzeń, zwłaszcza w dziedzinie międzyludzkiej komunikacji, skutecznie ZABIJAJĄCYCH WEWNĘTRZNĄ DUSZĘ POZNAWCZĄ człowieka. Właśnie tę arystotelesowską Duszę Rozumną, która według niego – obok narządu mowy – miała odróżniać człowieka od innych zwierząt. A tutaj najlepszego przykładu dostarcza właśnie ta nie lubiana przez Arnolda – i nie tylko przez niego – Hebrajska Biblia, o której zdolności zabijania u naiwnych ludzi DUSZY ROZUMNEJ, wspominałem już powyżej. Są oczywiście i inne urządzenia zabijające, wybrane ludzkie organy, poprzez wymuszone przez technikę tych organów nie używanie. Jest to zjawisko podobne do zaniku neuronów oraz mięśni w zbyt długo unieruchomionej, po jakimś jej poważnym złamaniu, nodze. I to jest NAJWIĘKSZE ZAGROŻENIE, ze strony „pomagających nam żyć” urządzeń, choćby tylko podręcznych kalkulatorków.

Ad pytania 5:

W swoich tekstach często przywołuje Pan Jezusa. Dlaczego i co Jezus robiłby gdyby żył w naszych czasach?

MG: No tak, to jest pytanie centralne dla zrozumienia patologii tak zwanego JUDEO-CHRZEŚCIJAŃSTWA. Otóż już przed ponad półwieczem, historyk nauki Lynn White, w opublikowanym w miesięczniku „Science”, w marcu 1967 roku artykule „Historical Roots of Our Ecological Crisis”, wskazał że to właśnie judeochrześcijaństwo – a zatem i postać centralna tej specyficznej religii, jaką jest Chrystus – jest odpowiedzialne za narastający, już wtedy, ekologiczny kryzys. Co potwierdzam i ja, jako filozof, wychowany w duchu „helleńskim” – a więc z definicji, według historyka antyku, Tadeusza Zielińskiego  w duchu antyjudaistycznym.

Jak bowiem należy patrzeć na opisaną w Biblii historię stworzenia świata? Otóż z jej tekstu wynika, że istniejący poza światem Bóg tak sobie ten świat i żyjących na nim ludzi zaprojektował, aby z tej swej „stwórczej pracy” mieć jakąś, wyraźnie sadystyczną, przyjemność. Mianowicie zaprojektowani przezeń ludzie mieli mieć cechy pozbawionych „duszy poznającej” bio-automatów, poruszanych „wmontowanymi” w nich, przez Boga, potrzebami nie tylko „rozmnażania się”, ale i dominacji „nad wszystkim co się na ziemi, nad nią i pod nią, poruszać odważa” (Księga Rodzaju). No i te, z konieczności małoduszne bio-maszyny, miały się lękać – pod karą śmierci – przekraczać granic dopuszczalnych dla nich zachowań, a w szczególności poznawania „co jest dobre a co złe”. Zaś za mniejsze wykroczenia Bóg wymyślił dla tych mało-myślnych ludzkich bio-automatów, zabawę w ich „grzechów odpuszczanie”, poprzez wykrwawianie i całopalenia niczemu niewinnych zwierząt domowych. I ta, dość obżydliwa „boża zabawa” miała by trwać aż do czasu, kiedy to się Bogowi znudzi i kiedy to zarządzi tak zwany Koniec Świata, barwnie opisany w kończącej Biblię, iście psychodelicznej „Apokalipsie” św. Jana.

Jednak wśród tych „pobożnych bio-automatów”, znalazł się wyraźnie pozostający pod silnym, podówczas w Izraelu wpływem helleńskim, kontestator Nadwładzy Stworzyciela Izraela, LUCYFEREM – czyli czyniącym światło – zwany. I ten anonsowany przez proroka Izajasza (12:14) „jaśniejący” wcielił się w postać Jezusa z Nazaretu. I oczywiście ten „czyniący światło”, ni to bóg ni to człowiek (to Platon w przedchrześcijańskim „Sympozjonie”), zaczął wzbudzać w niektórych, podatnych na grzech samodzielnego myślenia Żydach, zakazaną im DUSZĘ POZNAJĄCĄ. Dzięki temu symbolicznemu „Jezusowi-Lucyferowi” zarażeni „helleno-buddyzmem” kontestatorzy mozaizmu zaczęli zauważać, ża cała ta HUCPA „grzechów odpuszczania, za pomocą niewinnych (bożych) baranków umęczania” jest obrzydliwością, której należy zaniechać.

Jak to zauważył były współpracownik późniejszego papieża Benedykta XVI, profesor TOMASZ WĘCŁAWSKI, który w roku 2007 dokonał oficjalnej apostazji „ Jezus jako radykalny reformator religijny padł ofiarą oczekiwań mesjanistycznych, co doprowadziło do jego odrzucenia przez elity i skazania na śmierć. Jednak najdotkliwsza, klęska Jezusa dokonała się już po ukrzyżowaniu – była to reinterpretacja jego klęski jako ofiary.” Mówiąc w sposób „helleński”, pragnący nawrócić na DROGĘ ROZUMU żydowskie kapłaństwo, żyjące z profitów przy egzekwowaniu krwawych ofiar, Jezus sam stał się taką „za grzech poznania” ofiarą. Totalna perwersja intelektualna (tę sprawę MISOLOGOS chrześcijańskiej wiary, dość dobrze wyczuwają muzułmanie).

Bowiem czego nie chcą słyszeć – i czego widzieć – wierzący w „krzyż Pański” wierni? Otóż przede wszystkim tego, że Jezus w swych atakach na „faryzeuszy ślepych” odwoływał się do ludzkich wewnętrznych organów poznania, dyktujących dojrzałym osobom, co jest złe, a co dobre. W Ewangeliach kanonicznych ta sprawa się pojawia jak gdyby tylko marginalnie, np. przy okazji próby ukamieniowania jawnogrzsznicy, gdy Jezus proponuje, otaczającym go faryzeuszom „kto jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci kamieniem”. Natomiast w ukrywanej przez Kościół, przez ponad 16 wieków, tzw. 5 Ewangelii św. Tomasza (będącej rodzajem „chrześcijańskiego Deuteronomium”), ta sprawa jest wyłożona „kawa na ławę”, już w 3 (4) wypowiedzi (logionie) Jezusa: „Jeśli poznacie samych siebie, wtedy będziecie poznani i zrozumiecie, że jesteście synami Ojca żywego. Jeśli zaś nie poznacie siebie, wtedy istniejecie w nędzy i sami jesteście nędzą.”

Ta Jezusa wypowiedź, wyraźnie wzorowana na napisie na tympanonie świątyni Apollona w Delfach „Poznaj samego siebie, a poznasz bogów i Wszechświat”, powinna być podstawą prób ratowania ludzkości, od „oszołomienia” patologią współczesnej TPD Cywilizacji. Dlaczego? Pozwolę sobie rozwinąć ten temat w 8 punktach, odpowiadających „8 koralom” podobnego do używanego przez lamów w Tybecie „różańca”, pomalowanego we wszystkie kolory tęczy. Bowiem w naszej Super TPD Cywilizacji, wszystkie poniżej przytoczone maksymy społeczne, oraz prawdy biologiczne, uległy w praktyce „zabiciu przez o nich milczenie”.

Otóż punktem Centralnym takiego „różańca”, winien być wydłużony koral „8” w kolorze CZARNYM, z na nim mikro napisem Biznesmeni i handlarze nie wejdą do miejsca mego Ojca”, napisem skopiowanym z zakończenia dość długiego logionu nr 64 Ewangelii Tomasza (ET). Ta bowiem opinia Jezusa wskazuje, że „demokracje kupieckie”, zwłaszcza te w stylu „amerykańskim”, nie powinny być wzorem dla innych narodów. Podobnie jak i „religie kupieckie”, oparte na „handlu z bogiem”, określanym eufemizmem PRZYMIERZY, które też winny ulec marginalizacji. Zwłaszcza że Jezus w ET nic nie mówi o swym zamiarze stania się „barankiem bożym, który ODKUPUJE grzechy świata”.

- Natomiast koral „1” w kolorze CZERWONYM, winien zawierać maksymę „Poznaj samego siebie, a poznasz Boga i Kosmos”, skopiowaną z tympanonu świątyni w Delfach, przytoczoną przez Jezusa już w 3 logionie ET.

- Z kolei koral „2” w kolorze POMARAŃCZOWYM, przytaczał by opinię filozofów Grecji, a zwłaszcza Sokratesa, iż „Wiedza (Poznanie) jest Stwórcą Dobra, Ignorancja zaś Zła”.

A koral „3”  ŻÓŁTY, sugerujący zachowania psychopatyczne, by dodawał że „Judaizm i jego pochodne to ENTROPIA (skołtunienie) Myślenia; Hellenizm to PRZECIWENTROPIA” (termin ‘Entropia Rozumu‘ stał się już dość popularny wśród psychologów, to zjawisko, nadając mu nazwę „hebraizmu”, omawiał już M. Arnold 150 lat temu w książce „Kultura i anarchia”; historyk antyku Tadeusz Zieliński 101 lat temu do tego dodał, w „Religia starożytnej Grecji”, że kultura ‘helleńska’ była przeciwieństwem SKOŁTUNIENIA (entropii, czyli niedowładu poznawczego) religii naszych „starszych braci w wierze”.)

- I oczywiście koral „4” w kolorze ZIELONYM, by przypominał, starającym się o nim zapomnieć, skomputeryzowanym darwinistom, Lamarcka PRAWO BIOLOGII:Aktywność życiowa to wzrost (hipertrofia) organów, jej brak to ich zanik”.

Kolejne 2 „korale” by dorzucały, do tego PRAWA BIOLOGII, dawniej powszechnie znane, obecnie prawie zapomniane, przejawy PRZECIWENTROPII ŻYCIA:

- Koral „5” NIEBIESKI, to rzymska maksyma „Co cię nie zabije to cię wzmocni(łac. quod non te occidit, fortior te – tę mądrość warto przypominać tym „wystraszonym” rodzicom, którzy panicznie się boją szczepień ich dzieci. (Skądinąd ta starożytna maksyma przypomina współczesne spostrzeżenie Jeana Piageta, że nie krytyczne zaburzenia homeostazy istot żywych wywołują ich reakcję w postaci „regeneracji z nadkompensacją” doznanych uszkodzeń; jest to przejaw metafizycznej PRZECIWENTROPII, innymi słowy INTELIGENCJI zoon / żywny.)

- A Koral „6” GRANATOWY by przypominał zasadę powstawania nowych odruchów warunkowych: „Odruchy złożone powstają poprzez powtarzanie (i łączenie ze sobą) odruchów prostszych” (To na użytek sławnych lingwistów, jak ten Noam Chomsky, mających trudności z dostrzeżeniem, na jakiej ruchowej zasadzie, uczymy się posługiwać językiem.)

- No i ostatni koral „7FIOLETOWY, to tłumaczące historię dwóch tysięcy lat judeochrześcijaństwa, spostrzeżenie współczesnego „lucyfera”: „Religijna oraz naukowa ‘ŻYDO-INICJACJA’ to Rozumu AUTOKASTRACJA(patrz mądrość św. Pawła w „1 Koryntian 1”, Kartezjusza w „O metodzie”, N. Chomsky’ego w „Próbie naukowej rewolucji” i A. Wiercińskiego w „Biblijnych korzeniach niszczenia środowiska”, 1994)

*

Zbrojny w tę „helleno-buddyjską” mantrę, pozwolę sobie odpowiedzieć pokrótce na kolejne pytania:

(PS. Akurat dzisiaj, 22 stycznia odkryłem, że symbolem buddyzmu jest koło z ośmioma szprychami; jeśli by te szprychy pomalować w 7 kolorów tęczy + czarny, to mógłby być to symbol anty judeo-chrześcijańskiego “helleno-buddyzmu” (A jeśli by dodatkowo te “szprychy” na ich końcach  pozaginać w kształcie greckiej litery Γ, to mielibyśmy symbol SŁOWIAŃSKIEGO HELLENO-BUDDYZMU!)

Pytanie nr 6:

Skrzynia Skinnera” – proszę przypomnieć czytelnikom, dlaczego stała się sławna swego czasu w Ameryce i czego możemy się dziś nauczyć z historii o niej?

MG: To przecież model społeczeństwa „wolnościowego”, zbudowanego na wzór popularnych w stanie Nevada w USA kasyn: znarkotyzowani „przynętą” w postaci Wielkich Pieniędzy, prości ludzie z zawzięciem naciskają różne gałki, w nadziei otrzymania Nagrody. Kto na tym „wynalazku” zarabia, proszę już samemu zauważyć. I co tu więcej dodawać?

I długachne pytanie nr 7:

W 1972 roku zespół MIT przygotował raport „Granice wzrostu” (…)

MG: Te “wyssane z palca” prognozy MIT to dobry przykład EM, czyli Entropii, Skołtunienia Myślenia (w szczególnym przypadku dotyczy to byłego pracownika MIT, sławnego lingwisty i działacza społecznego, Noama Chomsky’ego, o którego „antyzoologicznym mindset” napisałem całą pracę doktorską, obronioną na UŚ w styczniu 2003 roku).

Pytanie nr 8:

A może uratuje nas nauka i naukowcy? Mnóstwo osób pokłada w nich nadzieje. Lamarck w 1814 roku przedstawił prognozę rozwoju nauki. Proszę ją przybliżyć. Co się sprawdziło a co nie z jego przewidywań?

Pozwolę obie przytoczyć w całości tę jego prognozę, zrobioną w 70 roku jego życia:

O postępie wiedzy ludzkiej:

Gdy nauki się rozprzestrzenią na świecie, gdy staną się one w pewnym sensie popularnymi, słowem, gdy każdy będzie się w nie mógł wmieszać, one są naprawdę stracone, na powierzchnię wypłyną fałszywe poglądy i najbardziej absurdalne teorie; kredytem się będzie darzyć i popierać błąd; idee małe staną się dominującymi; konfuzja powstanie wszędzie z wielości rozumowań dziwnych, które się krzyżują i przeczą sobie nawzajem; ciało nauk stanie się pozbawionym powiązań między swymi częściami i prawdy najbardziej ewidentne znikną w ciemnościach… Ich postęp stanie się tylko kamuflującym pretekstem; rzeczywistym celem każdej osoby która zajmuje się nauką jest:

1o chęć zdobycia wielkiej reputacji, jednym słowem sławy;

2o chęć wyróżnienia się i dominowania nad innymi;

3o chęć otrzymania odznaczeń, dobrych i wysoko płatnych posad, etc.

Otóż działający w okresie Antyreligijnej Rewolucji Francuskiej, J. B. Lamarck w tym wykazie zagrożeń dla zachowania ROZUMNOŚCI nauki, nie uwzględnił bardzo ważnego CZYNNIKA RELIGIJNEGO, co dobrze widać we współczesnych naukach o Ewolucji, zawzięcie próbujących negować istnienie lamarckowskich PRAW BIOLOGII (patrz koral „4” ZIELONY). Jest to niechęć do przyznania, że poznawcza działalność własna zwierząt, prowadzi do udoskonalania nie tylko ich budowy, ale i do lepszego „zrozumienia świata” przez te „podludzkie stwory”. Ta niechęć poznania występuje ze szczególnym nasileniem u judeo-hebraistów, dla których zbyt rozległa wiedza jest po prostu GRZECHEM. Nieświadomie dostarczył, takiego przykładu specyficznego uwarunkowania myśli, znany warszawski antropolog, profesor Andrzej Wierciński, który w latach 1990 wziął udział w opublikowanej przez „Zielone brygady” dyskusji na temat sensu biblijnego nakazu „Panujcie nad Ziemią” (http://zb.eco.pl/bzb/8/). Napisał on na ten kontrowersyjny temat coś takiego:

Wraz z ‘rewolucją neolityczną’ i jej osiadłym trybem życia i przejściem na gospodarkę rolniczo-hodowlaną, nastąpiło narastanie dominacji adaptacyjnej strategii technicznej nad inicjacyjną wtedy człowiek poszedł drogą regresu ku małpie. Nieograniczona, niepohamowana ciekawość (nazywamy to wzniośle czystym poznaniem) eksploracja świata w celu skonsumowania go (wszystko zobaczyć, wszystkiego dotknąć, wziąć do ręki, nadgryźć) pogoń za ciągle nowymi przyjemnościami – to jawne cechy behawioru małpy raczej niż człowieka”.

Ja skontrowałem powyższą wypowiedź następująco:

« Muszę przyznać, że całkowicie utożsamiam się z opisaną przez profesora Wiercińskiego “wszystkiego ciekawą małpą”: praktycznie całe życie poświęciłem realizacji programu “nieograniczonej, niepohamowanej ciekawości, dążeniu do ‘czystego poznania’ oraz do eksploracji świata: wszystko zobaczyć, wszystkiego dotknąć, wziąć do ręki, nadgryźć każdy naukowy problem, każdą religię i każde cywilizacyjne tabu”. I z tej mej ‘czystej’ – a więc nie dyktowanej chęcią zysku, sławy, nagród i innych “spekulacji” – pogoni za przyjemnościami poznawczymi, nie wynikła żadna przecież katastrofa ekologiczna, której się Wierciński obawia w swych, nawołujących do ograniczenia curiositas, naukowych tekstach.

Na odwrót, piagetowska teoria rozwoju osobowości wskazuje, że dopiero wtedy gdy ludzie zaczną w sobie zaduszać swą endogenną “zwierzęcą” ciekawość, to automatycznie musi u nich nastąpić regres człowieczeństwa. Osoba, która wskutek zachwalanej przez Wiercińskiego “inicjacji” (często określanej przez psychologów “kastracją umysłową”), zatraciła swą naturalną “małpią” ciekawość życia, jest po prostu kaleką. Tutaj zgadzam się z krytykowanym przez Wiercińskiego historykiem nauki, Lynn White, że to właśnie judeo-chrześcijańskie praktyki “inicjacyjne”, do tego stopnia okaleczyły osobowość zachodnich uczonych, że często nie są oni w stanie ani dostrzec, ani tym bardziej zrozumieć, najprostszych zjawisk z zakresu ich własnego rozwoju psycho-fizycznego. »

(To cytat z mej wypowiedzi „Wpływ idei darwinowskich na hipertrofię ambicji konsumpcyjnych”, opublikowanej w zbiorze Hladanie Ludskej Identity, Banska Bystrica FHV,UMB, 2004, strony 67-72; a także w książce „Młot na Rozum Liberalnej Demokracji”, wyd, Świadectwo, Bydgoszcz, 2007)

Dzisiaj bym do tej mej wypowiedzi dodał, że uczeni, którzy w swym zrozumieniu procesu ‘uczenia się’, nie biorą pod uwagę swych własnych doświadczeń w tym zakresie, to są „samą biedą nauki” – by zacytować Jezusa z logionu nr 3 ET (przytoczonego skrótowo w koralu „1” CZERWONYM, powyżej naszkicowanego „różańca helleno-buddyjskiego”).

Pytanie nr 9:

Co Pan radzi ludziom, którzy chcą się dziś ochronić przed cywilizacją opartą na ideologii ślepego postępu technologicznego?

MG: Nie dać się „wykastrować umysłowo”, co praktycznie stało się obowiązkową procedurą „inicjacji”, w trakcie kariery naukowo-korporacyjno-politycznej (nie mówiąc już o kościelnej). Aby przed tym PRAWDZIWYM NIESZCZĘŚCIEM (patrz Jezus w logionie 3 ET) się zabezpieczyć, należy po prostu powtarzać tę „helleno-buddyjską mantrę”, wpisaną w ośmiokolorowe korale, powyżej proponowanego różańca – to jest zaledwie 70 słów w języku polskim. I tyle. (Przypominam, „koral 6GRANATOWY sugeruje, że poprzez takie systematyczne powtarzanie idei prostszych, samoczynnie pojawi się w naszych umysłach myśl, jak wyjść z impasu, w jaki zapchał nas komercyjny fanatyzm TPD Cywilizacji.)

M.G. 30 grudzień roku 102

po Wielkiej Proletariackiej Rewolucji Anty Judeo-Chrześcijańskiej

*

Komentarz “Edwarda” (wziętego za Luk’a”) z portalu “wiernipolsce”:

Panie Marku,

gdzie te różańce wraz z tekstem wyjaśniającym w formie książeczki do nabożeństwa można zamówić, wtedy kupując te zestawy mógłbym podmieniać je katolikom w ławkach kościelnych i dzieciom przed lekcjami religii!

 MG odpowiada na portalu “neon24”:

Toż to ŚWIETNA PROPOZYCJA, dla oszczędności warto te – w (7 a więc nie LGBT!) kolorach TĘCZY + czarny – niewielkie różańce, z mikro na nich napisami, zamówić W LUDOWYCH CHINACH. A szczegółami logistycznymi tego przedsięwzięcia mógł by się zająć – żyjący przecież z datków społecznych – Instytut Spraw Obywatelskich w Łodzi (kontakt: biuro@instytutsprawobywatelskich.pl), który był inicjatorem powyższego ze mną wywiadu!A rzeczone “różańce” warto by wtykać nie tylko dzieciom ale i DOJRZAŁYM BIZNESMENOM, przede wszystkim klechom…

Posted in genetyka bio-rozwoju, Obce teksty, polityka globalizmu, POLSKIE TEKSTY | Leave a comment

PAN w Z-nem (48): Wykład na temat rozwoju potrzeb (u obywatela siedzącego w wannie z ciepłą wodą)

 

Wprowadzenie

Poniższą „naukową satyrę” napisałem w roku 1981, wkrótce po zakończeniu stypendium, z dziedziny Teorii Ewolucji, w Paryżu na Uniwersytecie Paris VII, u sławnego zoologa, 84-letniego wtedy „ostatniego we Francji” lamarckisty, profesora Pierre-Paula Grassé. W paryskiej „Kulturze”, z którą współpracowałem przez całą dekadę lat 1970, tego „antyzachodniego” opracowania się bano opublikować i tę mą, nieco satyryczną pracę udało mi się wydać dopiero po „ucieczce ekonomicznej”, w kwietniu 1982 (w „stanie wojennym”!) do w PRL-u, w „Twórczości” nr 2/1973. A następnie, po raz drugi już w Wolnej Polsce w „Obywatelu” w 2002 roku. Pojawiła się ona także, już bez mojego udziału, w “Magazynie Europejskim “Sowa” (2013) we Frankfurcie a/M., by jeszcze raz “zmartwychwstać” na portalu Instytutu Spraw Obywatelskich w Łodzi, w styczniu 2020. Stąd i mój pomysł by “wszczepić” ten stary tekst także w Neon (24), zainstalowany częściowo na Australijskich Antypodach.

No i pierwsza refleksja, jaka po prawie 40 latach od powstania „Wykładu”, mi się nasuwa. Ta „wanna z ciepłą wodą”, w której się przyjemnie siedzi, w ciągu tych czterech dekad rozrosła się do całych, gigantycznych AQUAPARKÓW w każdym większym mieście na świecie. W tych to „stawach z CIEPŁĄ WODĄ wysiadują obecnie codziennie wielotysięczne rzesze! Byłem zatem prawdziwym PROROKIEM pojawienia się tego specyficznego przyzwyczajenia „rozwiniętej” ludzkości.

Kolejne skojarzenia, na temat CELU ŻYCIA nadchodzących, wychowanych w „wannach z ciepła wodą” pokoleń, co bystrzejsi czytelnicy mogą dopisać już sami.

M.G. Zakopane,

17 stycznia roku 103

po Wielkiej Rewolucji Anty Judeo-Chrześcijańskiej

WYKŁAD NA TEMAT ROZWOJU POTRZEB (u Obywatela Siedzącego w Wannie z Ciepłą Wodą)

Zawsze chciał czynić zło i zawsze stwarzał dobro…

Goethe o Szatanie

3700 słów 

Na X-tej konferencji na popularny temat “Człowiek i jego potrzeba zniszczenia środowiska” jeden z członków Klubu Rzymskiego (ekonomista) wygłosił taką oto metaforę konieczności naszego rozwoju: “sprawna ekonomia to jak wanna z ciepłą wodą, w której przyjemnie się siedzi. Niestety ta wanna przecieka i aby się przyjemnie siedziało trzeba do niej dolewać coraz więcej wody”. Zaproponowana przez członka Klubu Rzymskiego “Wanna z ciepłą wodą” symbolizować może całokształt otoczki technologicznej jaką sobie człowiek zbudował w ciągu ostatnich kilkuset lat: począwszy od kolejek linowych wożących klientów siedzących w realnych wannach z ciepłą wodą (widziałem takie na zdjęciach z niezwykle rozwiniętej Japonii), poprzez wyposażone w klimatyzację domy, komfortowe samochody, aż do telewizji i gór papieru, które służą delikatnemu “masażowi intelektualnemu”.

Mojego prelegenta zaskoczył fakt, że “wanny” nasze coraz bardziej przeciekają, choć wraz z postępem technologii winny one być przecież szczelniejsze: utrata ciepła przez dom zbudowany przed stu laty jest wielokrotnie mniejsza niż przez dom budowany współcześnie, samochód sprzed 30 lat wytrzymywał statystycznie ponad 10 lat używania, podczas gdy trwałość samochodu produkowanego obecnie oceniana jest na zaledwie 5 lat, meble sprzed 200 lat o wiele lepiej wytrzymują wstrząsy niż meble wprost z fabryki itd.

Drugą zagadką, na którą przedstawiciel Klubu Rzymskiego nie mógł znaleźć żadnej odpowiedzi, była konieczność stałego podnoszenia temperatury w naszej ,,wannie” z nowoczesnym społeczeństwem: według statystyk szwajcarskich, przed I wojną światową, uznana za normalną, średnia temperatura ogrzewania mieszkań wynosiła 14°C, przed II wojną 18°C, a obecnie 21°C. Naszym dziadkom (i rodzicom) do szczęścia wystarczyło skrzeczące radio i patefon na korbkę, podczas gdy naszym dzieciom niezbędna jest perfekcja zapisu płyt kompaktowych.Takich przykładów “rozwoju” można dostarczać do woli. Bez żadnej przesady możemy stwierdzić, że postęp to wielka przygoda ludzkości w wannie z coraz cieplejszą wodą: bezwzględna walka o gładsze i prostsze drogi, większe, cieplejsze i lepiej wyposażone mieszkania, większą ilość koni mechanicznych oraz decybeli na głowę każdego mieszkańca. To co Alvin Toffler w “Szoku przyszłości” nazwał “przyspieszeniem ewolucji” jest po prostu, wymiernym w kilowatach i tonach ropy naftowej, rozgrzewaniem się otoczki technologicznej ludzkości.

 Skąd się bierze potrzeba bezustannego podnoszenia temperatury w wannie z ludzkością?

Na seminarium ekskluzywnej Grupy Bellerive w Genewie przedstawiciel firm budujących elektrownie atomowe oświadczył: “większość chce mieć więcej energii, no to im tę energię dostarczamy”. Kropka. Demokracja – realizacja woli większości – od budowy wanny z coraz cieplejszą wodą nie ma odwołania.Głos większości jest skumulowanym głosem jednostek i rzeczywiście, życie przeciętnego “normalnego” obywatela w każdym nowoczesnym kraju to bezustanna pogoń za lepszą i większą wanną. Nawet zasadniczą różnicę życia między krajami demokratycznymi i (byłymi) totalitarnymi można sprowadzić do faktu, że te ostatnie produkowały wanny w niewystarczającej ilości, złej jakości albo po prostu grzały wodę “na niby”, udając tylko, że podnoszą stopę życiową.

 Jaki mechanizm powoduje, że człowiek po przyzwyczajeniu się do ciepłej wody, dla osiągnięcia szczęścia domaga się wody jeszcze cieplejszej? Otóż by znaleźć odpowiedź na to podstawowe dla zrozumienia naszej cywilizacji pytanie, na próżno będziecie wertować uczone księgi współczesnych fizjologów, lekarzy i biologów. Trochę światła na temat powstawania nowych potrzeb dostarcza “Filozofia Zoologiczna” Lamarcka z 1809 roku, ale współcześnie ten drażliwy temat zniknął prawie zupełnie z kręgu zainteresowań nauki: nieodpowiedzialne zajmowanie się tym zagadnieniem mogłoby bardzo szybko doprowadzić do kontestacji racjonalności nowoczesnych systemów społecznych.

Mimo prawie oficjalnego tabu na ten temat w krajach rozwiniętych, mechanizm powstawania nowych potrzeb może być zrozumiałym dla każdego kto posiada jako-takie wykształcenie w naukach ścisłych. Jeśli popatrzymy od strony “podszewki molekularnej” na zachowanie się naszych organizmów, to literackie pojęcia takie jak “potrzeba”, “chęć” a nawet “wola” możemy zdefiniować jako stan niezrównoważenia chemicznego[1] substancji wyprodukowanych przez organizm.

 Najprościej zilustrować ten koncept na przykładzie “potrzeby jedzenia”: gdy soki trawienne wyprodukowane przez żołądek nie mają nic do trawienia, to zaczynają “trawić” membrany komórek czuciowych żołądka. Komórki te reagują na ich “trawienie” nadaniem do mózgu sygnałów domagających się od człowieka pokarmu zezwalającego na “odwrócenie uwagi” soków żołądkowych od “trawienia” komórek czuciowych.

Te fakty są dobrze znane specjalistom od fizjologii. Natomiast starają się oni nie poruszać niebezpiecznego tematu co powinno się stać jeśli: l. zaspokoimy naszą chemiczną potrzebę, 2. nie zaspokoimy jej.

 

 Otóż w pierwszym przypadku, poprzez zaspokojenie naszej potrzeby stwarzamy warunki do odtworzenia się tej potrzeby po pewnym czasie: zaspokojenie głodu gwarantuje nam powtórzenie się tego uczucia za kilka lub kilkanaście godzin, po pewnym czasie od wypicia pierwszego kieliszka w gardle zasycha nam znowu i to nawet intensywniej itd. To “ciągłe odtwarzanie się potrzeb” przypomina bardzo zachowanie się wody w zbiorniku w WC: spuszczanie wody powoduje automatycznie ponownie napełnienie się zbiornika.

Taka wewnętrzna konstrukcja naszych organizmów gwarantuje nam, że nie mamy żadnych szans na zrealizowanie “wiecznego szczęścia” (czyli pełnego i trwałego zaspokojenia naszych potrzeb) w ciągu życia: życie polega na ciągłej syntezie białek i “gotowe do połączenia się” z innymi substancjami, wiązania chemiczne tych białek gwarantują nam, że ciągle czegoś potrzebujemy i ciągle jesteśmy zmuszani do wykonywania czynności mających na celu zneutralizowanie rozmaitych wyprodukowanych przez nasz organizm peptydów, enzymów i hormonów. Trwale zaspokojenie potrzeb jest możliwe tylko przez zatrzymanie procesów metabolicznych. Oznacza to po prostu: śmierć.

System cybernetyczny ukryty wewnątrz naszych komórek gwarantuje nam nie tylko, że zaspokojone potrzeby będą się odtwarzać. Zaspakajane w pełni potrzeby muszą z czasem wzrastać. Najbardziej drastyczną i najlepiej znaną ilustracją tego faktu jest potrzeba stworzona przez używanie środka chemicznego zwanego morfiną. Morfiny używa się by uśmierzyć silny ból i przed pierwszym jej spożyciem organizm nie odczuwa żadnego zapotrzebowania na ten narkotyk. Po kilku dawkach, w organizmie pojawia się zapotrzebowanie na morfinę nawet bez bodźca, który był pierwotną przyczyną jej użycia. Zaspokajanie tej potrzeby po pewnym czasie wzmacnia zapotrzebowanie na narkotyk i cała działalność życiowa narkomana zamienia się w krąg bez wyjścia zdobywania i zażywania coraz większych dawek morfiny. To pozorne “zaspokojenie potrzeb” wywołuje uczucie euforii i szczęścia, a jednocześnie chwilowy brak potrzeb jest sygnałem do zatrzymania aktywności motorycznej u będącej pod wpływem narkotyku osoby; w najcięższych przypadkach zostaje nawet zatrzymane oddychanie (śmierć na skutek przedawkowania).

  Po pewnym czasie, receptory zneutralizowane przez morfinę zostają zregenerowane. Po wielokrotnym użyciu morfiny nie regenerują się one w tej samej co poprzednio ilości: jest ich dużo więcej. Nadmiar niezaspokojonych wiązań chemicznych tych receptorów drażni inne komórki nerwowe, które sygnalizują do mózgu zapotrzebowanie na morfinę w celu ich neutralizacji. Realizacja tego zapotrzebowania przez narkomana prowadzi go do coraz większej zależności od morfiny.

Otóż twierdzę, że to zjawisko fizjologiczne, przez psychologa (a jednocześnie i biologa) Jean Piageta nazwane “wyrównaniem z nadmiarem” (la réequilibration majorante), jest kluczem do zrozumienia całokształtu przemian społeczno-politycznych zachodzących we współczesnym świecie.

 Na podstawie tego mechanizmu, jakakolwiek dająca zadowolenie czynność powtórzona wielokrotnie, po pewny czasie musi stać się przyzwyczajeniem a nawet koniecznością: u robotników wykonujących zrutynizowane zajęcia pojawia się z czasami przywiązanie do pracy, u pisarzy potrzeba pisania na maszynie, u programistów zależność od komputera, a u sportowców rodzaj upajania się wielokroć powtórzonym wysiłkiem.

Wyrównanie z nadmiarem nie ogranicza się do “nadregeneracji” receptorów komórek neuronalnych, ale jest charakterystyczne dla wszystkich tkanek zdolnych do regeneracji oraz dla wszystkich białek. Regenerację z nadmiarem i uniezależnianie się syntezy białek od bodźców pierwotnych potwierdza mało znana obserwacja lekarzy, że wszystkie leki używane przez dłuższy okres czasu mają podobny do narkotyków wpływ na organizm: by zachować ich efekt trzeba coraz bardziej zwiększać dawki, u niektórych pacjentów występuje nawet silne uzależnienie.  

Automatyczne szukanie medykamentu w momencie odczucia bólu jest przykładem odruchu warunkowego. Uniezależnianie się odruchu warunkowego od bodźców pierwotnych powoduje powstanie całkiem nowych potrzeb, a szukanie sposobów ich zaspokojenia prowadzi do wzbogacenia się możliwości zachowania się do jakiego jest zdolny organizm. Taki jest w ogólnych zarysach schemat naszego rozwoju, zarówno fizycznego jak i umysłowego.

szczanie na majdanie

W wieku dorosłym część ludzi kontynuuje w sposób coraz bardziej wysublimowany swe pasje poznawcze zainicjowane w młodości: jedni próbują zdobywać najbardziej niemożliwe szczyty, inni opływają świat dookoła, jeszcze inni nie mogą się powstrzymać od dociekań jak to się dzieje, że ciągle czegoś nam się chce. Pewne systemy społeczne były nawet całkowicie podporządkowane realizacji potrzeby poznania: nie tak dawno w Tybecie 20% ludności to byli mnisi-improduktywy, medytujący nad sposobami unikania potrzeb, platońska arystokracja miała za swój cel samodoskonalenie się zarówno fizyczne jak i duchowe. 

Od Renesansu jednak, w cywilizacji europejskiej pojawił się coraz wyraźniejszy odwrót od tej rozwojowej koncepcji wychowania człowieka. Rozwój środków technicznych i masowe wprowadzenie do obiegu pieniądza, spowodowało u niektórych osób, a nawet u całych społeczeństw, powstanie potrzeby obrotu i akumulacji pieniądza dla obrotu i akumulacji pieniądza. Koncept doskonalenia indywidualnego został zastąpiony “postępowym” konceptem doskonalenia otoczki technologicznej zbiorowości ludzkiej. Współcześnie, zapotrzebowanie “normalnych” dorosłych ludzi skupione jest na zbijaniu forsy, pogoni za komfortem i nowinkami technologicznymi, a swą potrzebę poznania zaspokajają oni poprzez czytanie gazety, oglądanie telewizji i jazdę samochodem. Jak wpływa na człowieka używanie ułatwień poznawczych takich jak samochód czy telewizja? Gdy jedziemy samochodem zmysły wzroku dostarczają nam doznań euforycznych związanych z przemieszczaniem się: zmienia się krajobraz, “czujemy” pęd. Z drugiej strony, mózg nie odczuwa nieprzyjemnych sygnałów, które związane są z wykonaniem jakiegokolwiek wysiłku: nasze ciało jest całkowicie znieruchomiałe. Podobne stany euforyczne odczuwamy w czasie oglądania obrazu filmowego bądź telewizyjnego, czytając gazetę bądź książkę.

Od strony fizjologicznej, akcja tych ułatwień poznawczych jest identyczna z akcją morfiny:zostaje zagłuszony przekaz do mózgu sygnałów od reszty ciała, ogarnia nas czysta euforia wywołana zaspokojeniem potrzeby poznania. Poprzez mechanizm regeneracji z nadmiarem systemu nerwowego, z czasem musi u nas powstać potrzeba używania tych ułatwień dla ich używania, winno wystąpić totalne uzależnienie człowieka od artefaktów ułatwiających jego życie: cała aktywność społeczeństwa “rozwiniętego” obraca się wokół zaspokajania potrzeby używania ułatwień życiowych, które to środki muszą wywoływać jeszcze większą zależność od nich. Potrzebujemy coraz zrywniejszych samochodów, coraz bardziej wyszukanych aparatów pomiarowych i komputerów, precyzyjniejszej stereofonii i doskonalszych telefonów komórkowych.

Czy zachowanie się ludności w krajach rozwiniętych nie jest zachowaniem się osobników odurzonych narkotykiem? Każdy, kogo percepcja nie ogranicza się do gazety i programu telewizyjnego, miał możność widzenia ziemi zrytej przez maszyny do budowy autostrad, poznał ponury krajobraz kopalń, czuł smród hut aluminium i rafinerii, kąpał się w niewiarygodnie zanieczyszczonych morzach, podziwiał brzydotę nowoczesnych osiedli we wszystkich miastach na świecie. Amerykański psycholog B.F. Skinner zatytułował swą książkę o kontroli zachowania ludzkiego“Poza wolnością i godnością”– to jest dokładny opis zachowania się narkomanów i taka właśnie jest realność życia ludności w krajach najbardziej rozwiniętych. Jak mogłem sprawdzić to naocznie, ludność Nepalu nie przepracowuje się, żyje sobie całkiem zdrowo i wesoło i nie wykazuje żadnego zapotrzebowania na technologię i dobrobyt.Niektórzy dziennikarze zaobserwowali, że najbardziej zaawansowane ekonomicznie kraje wytworzyły ustrój społeczny który należałoby określić mianem “grzeczny faszyzm”: absolutny konformizm i partycypację wszystkich warstw społecznych jednej jedynej czynności: rozwoju ekonomii. Robotnicy są po to by produkować przedmioty, biznesmeni by je wpychać ludności, inżynierowie by konstruować nowe przedmioty. Nauczyciele i lekarze mają za zadanie tak zreformować swe dyscypliny, aby hodować niedouków, niedojdów i ludzi chorowitych którzy są najlepszym materiałem na obywateli całkowicie uzależnionych od wytworzonych przedmiotów. Wszystkie inne, pozaekonomiczne cele działalności ludzkiej w krajach rozwiniętych są zepchnięte na zupełny margines.

Czyli w zasadzie, przed kimś kto chce się zaadaptować dynamicznie do życia w krajach rozwiniętych, otwarta jest tylko jedna możliwość: świadomy bądź nieświadomy udział w zwiększaniu polucji (u nas zwanej zatruciem środowiska), w podgrzewaniu ‘zupki’ w której się z czasem ugotujemy.

Pisałem ongiś o wpływowej kaście “specjalistów” w dziedzinie nauk o życiu, tak zwanych “nowych uczonych” opłacanych za swe umiejętności odwracania uwagi społeczeństwa od zagrożenia jakie stanowi rozwój technologiczno-ekonomiczny.

Specjaliści ci uzasadniają w sposób bardzo prosty przesłanki moralne będące motorem ich działalności: realizują oni zapotrzebowanie i wolę większości. Gdyby większość ludzi miała zapotrzebowanie na poznanie prawdy, to takie zachowanie uczonych byłoby zgodne z celami nauki. W wypadku gdy większość ma zapotrzebowanie tylko na “wannę z ciepłą wodą” (pieniądze i dobrobyt), to udział w realizacji jej woli jest przykładem korupcji i zniewolenia środowiska uczonych: nie dość, że wynajdują coraz bardziej wyszukane środki odurzające, to jeszcze starają się ukryć prawdę o tym co się dzieje z ludźmi pod wpływem tych środków.Francuski historyk nauki Pierre Thuiller pisał już 20 lat temu, że “nowi uczeni” domagają się coraz głośniej prawa do kierowania światem, bo tylko oni dzięki dziesiątkom lat wytężonej pracy poznali prawdę o życiu i posiadają kwalifikacje do robienia tego. Poniżej przytoczę krótki przegląd odkrytych praw i “aktów wiary”, którymi uzasadniają swe żądania:

1. Niezachwianie wierzą oni, że przy odpowiednim wkładzie sił i środków można zbudować świat w którym większość będzie wiecznie szczęśliwa – natomiast według proponowanych przez nich schematów zachowania się organizmów, taka wiara jest równoważna przekonaniu, że szarpiąc wystarczającą wytrwale za łańcuszek w klozecie będzie można trwale osuszyć zbiornik wody.

2. Robią oni pieniądze i karierę na genach i w związku z tym ich najważniejszym zadaniem naukowym jest niedopuszczenie do poznania skąd się bierze regeneracja z nadmiarem struktur ożywionych. W tym celu wierzą że:

3. Zachowanie się człowieka, a w ogólności, procesy życiowe są mało ważne, gdyż nie mogą mieć żadnego wpływu na kontrolujące to zachowanie geny. Geny te pozostają poza zasięgiem praw fizyki gdyż: a) nie zużywają się pod wpływem ich użycia (choć dobrze znane są wyniki doświadczeń dokumentujące, że kwasy nukleinowe po kilkudziesięciu replikacjach pękają z tego samego powodu co zużyty wał w samochodzie); b) segmenty solidnego łańcucha kwasów nukleinowych mogą zmieniać swe pozycje, rozmnażać się (bądź znikać) tylko “same z siebie”, albo poprzez ich zewnętrzne uszkodzenie. Mimo tej podstawowej tezy “Nowej Biologii”, enzymatycznie kontrolowana regeneracja, jak i “regeneracja z nadmiarem” jednostronnie uszkodzonej spirali DNA, jest doskonale potwierdzona doświadczalnie.

4. Uczeni ci twierdzą, że poprzez wyeliminowanie z nauki subiektywnych poglądów osobistych będą mogli (osobiście) stworzyć “naukę obiektywną”: przekraczającą możliwości ludzkich zmysłów i niezależną od nich samych. Dzięki takiej praktyce zmysł obserwacji tak się u nich wyostrzył, iż nie potrafią (bądź nie chcą) zauważyć, że (osobista) próba oderwania się od własnych zmysłów jest równoważna próbie podniesienia się w powietrze poprzez podciąganie się z wystarczającą siłą za własne kolana…  Aby uczynić nauki ścisłe jeszcze ściślej zgodne z wolą ,,nowych uczonych” proponuję usunąć z programów szkolnych nauczanie III prawa Newtona (akcji i reakcji) – bo to niepoważne prawo jest odpowiedzialne za to, że wszystkie rzeczy używane muszą się zużywać. Mało wydajną “matematykę nowoczesną” należałoby zastąpić “nową matematyką” opartą na aksjomacie, że l + l nie może być równe dwa. W ten sposób kandydaci na uczonych już od dziecka wyrabialiby w sobie przekonanie, że sprzeczność teorii z doświadczeniem nie przeszkadza, by ta teoria była “naukowa” – odzwierciedlała opinię większości i przynosiła dochód.

Jaki mechanizm spowodował, że uczeni nie chcą widzieć tych sprzeczności? Zostali oni wychowani od dziecka pod kloszem podgrzewanym dokładnie do temperatury utrzymującej ich w bezustannym szczęściu[2], wszystko w ich otoczeniu było zawsze sterylne, niezawodne i bezpieczne jak szyba telewizora, przed którą spędzali od drugiego roku życia po kilka godzin dziennie. Nie mieli potrzeby ani możliwości sprawdzać jak odrasta urwany ogon u traszki, jaki mechanizm ukryty jest wewnątrz zbiornika wody w ustępie, czy jak regeneruje się skóra na obitych kolanach. Bez tych bodźców dostarczonych przez doświadczenie osobiste nie mogli rozwinąć receptorów neuronalnych i połączeń w korze mózgowej, które zezwoliłyby im na dostrzeżenie, że organizmy żywe są zdolne do samoregeneracji i to w dodatku do samoregeneracji z nadmiarem – co jest motorem ich rozwoju.Wobec utraty zdolności przewidywania jak rozwijają się organizmy żywe, nowi uczeni robią kariery na tworzeniu fikcji naukowej, która uspokajałaby “przypadkowo-naturalnie wybraną” ludność, że kierunek postępu przez nią obrany jest zgodny z prawami biologii. Do tego rodzaju science fiction należy zarówno “O powstawaniu gatunków” Darwina, jak i “Przypadek i konieczność” Monoda i nawet “Szok przyszłości” Tofflera. Ojcem chrzestnym tego typu literatury był niewątpliwie Cervantes w okresie Renesansu i podejrzewam, że to od niego zaczerpnęli późniejsi pisarze swe opinie na temat biologii.

Otóż według Cervantesa, Don Kichote co chwila beznadziejnie spadał z konia próbując zatrzymać wiatrak. Gdy popatrzymy na tę historię poprzez pryzmat teorii Jeana Piageta, to zauważymy, że te upadki winny doskonale rozwinąć jego organizm (co dobrze zaobserwowali na sobie alpiniści). W dodatku, po kilku nieudanych próbach winien on się nauczyć, gdzie należy wsadzić swą dzidę, by zatrzymać tę machinę. Być może nawet by odkrył, że lepiej i praktyczniej jest zająć się zdrowiem młynarza, gdyż wiatrak po pewnym czasie sam musi stanąć z powodu zużycia jego części.

Uzupełnijmy nasze rozważania nad zdrowiem maszynisty (i pasażerów) “pociągu do postępu” poprzez analizę sytuacji jaka powstaje, gdy nie spełnimy naszych potrzeb i aktywne białka wyprodukowane przez nasz organizm pozostaną bez substratu, który mógłby je zaspokoić. Z własnego doświadczenia (powrót z ekspedycji na Alaskę) mogłem zauważyć, że nie zaspokojone soki trawienne w pierwszym dniu głodu powodują istne męczarnie. Już na drugi dzień układy sprzężone w żołądku albo zmniejszyły produkcję tych soków albo wyprodukowały substancję je neutralizującą tak, że mogliśmy przekraczać łańcuchy górskie w pełni sił i bez uczucia głodu. Nawet gdy w końcu znaleźliśmy skład z żywnością, nie odczuliśmy potrzeby “rzucenia się na jedzenie” (zanik potrzeby jedzenia u ludzi, którzy przekroczyli pewne stadium głodówki, jest znanym faktem).

Podobny w zarysie jest przebieg znikania wszystkich innych potrzeb: odzwyczajenie się od palenia bądź picia jest z początku bardzo trudne i wymaga substytutów albo nawet środków zniechęcających, zaś u żyjących we wstrzemięźliwości mnichów występuje ponoć z czasem zanik popędów płciowych. Przy okazji można zaobserwować jak powstają potrzeby coraz bardziej zróżnicowane: używanie substytutów może spowodować powstanie nowych potrzeb, a samo szukanie nowych środków dla złagodzenia niezaspokojonych dążeń jest sednem ludzkiej twórczości. Ogólnie, poprzez niezaspokajanie tak zwanych “potrzeb materialnych” stymuluje się rozwój potrzeb ,,duchowych” i ,,szlachetnych”.Pomimo swej zwodnej nazwy, “potrzeby duchowe” też polegają na nienasyceniu chemicznym pewnych białek wytworzonych przez komórki nerwowe – więc ich realizacja może prowadzić do hipertrofii i nawet zależności od nich: sam przyznaję, że potrzeba dociekania skąd się biorą nasze dążenia pojawiła się u mnie jako rezultat wielu lat szkolenia, kiedy to inne potrzeby (na przykład zarabiania pieniędzy, zapewniania sobie komfortu czy robienia kariery) były stosunkowo mało istotne i słabo zaspokojone. Tradycyjne systemy wychowawcze dość umiejętnie manipulowały zachowaniem człowieka w celu rozbudzania potrzeb “szlachetnych” (choć bezproduktywnych): za grzech uważano obżarstwo i chciwość, za cnotę odwagę i honor. Możliwość “bezustannego szczęścia” odsuwano na okres życia pozagrobowego, co w związku z konstrukcją biochemiczną naszych organizmów było ideą jak najbardziej racjonalną.

 Czyli ciągle jest otwarta alternatywa naszego rozwoju: próbować zastąpić nasz rozwój ekonomiczny rozwojem psychosomatycznym. W przeciwnym razie czekają nas interesujące zjawiska społeczne, które dobrze przewidział francuski przyrodnik J.B. Lamarck już dwieście lat temu: Interesy i zwiększone potrzeby sprawią, iż będą oni pożądać jeszcze więcej, co spowoduje, że powoli większość z nich ucieknie z miejscowości izolowanych, opuszczą oni wsie i skumulują się w liczbie w pewnym sensie przeogromnej w wielkich miastach. (…) Osobniki ze wszystkich klas społecznych, które składają się na te wielkie zespoły ludzkie będą na pastwie ciągłych napięć i podniet coraz bardziej niezdrowych, ich zdrowie będzie się pogarszać choć nie będą tego zauważać (…) w ich organizacji będą powstawać rozmaite zaburzenia, będzie ich nękać ciągle rosnąca ilość rozmaitych chorób, które będą powiększać się z pokolenia na pokolenie…“.

Mogę dodać do tego opisu jaka choroba staje się obecnie największym problemem dla człowieka: rak. Jest to choroba typowa dla ludności miast i dla zwierząt udomowionych. W dodatku, podobnie do chorób umysłowych, podatność na raka wzrasta z pokolenia na pokolenie: według statystyk, córki kobiet u których rak piersi pojawił się w 60. roku życia wykazują tendencję do jego pojawienia się już w 45. roku.Nad rozwojem raka pracuje w tej chwili chyba z milion specjalistów i podejrzewam, że liczba ta jest najlepszą barierą zabezpieczającą przed większym postępem w tej dziedzinie. Nie dość tego, że jeżeli się zaakceptuje założenie że l + l nie może być równe 2, to nawet przy największym wkładzie pracy nie odkryje się nigdy ile wynosi 2+2. Chyba najważniejsze jest to, że ci uczeni stoją twardo nogami na ziemi i doskonale wiedzą, że gdyby któryś z nich w nieodpowiedzialny sposób odkrył jak powstaje ta choroba, to tylu badaczy mogłoby zostać bez chleba…

Komórki nowotworowe potrafią z niewiarygodną szybkością “uczyć się” neutralizowania wszelkich środków chemicznych bądź fizycznych jakie wymyślają lekarze. (Oczywiście, “uczą się” poprzez “regenerację z nadmiarem” swych zneutralizowanych przez leki mikroorganów.) Jedynym ratunkiem przed grożącą nam epidemią tej choroby jest kształcenie od dziecka systemu immunologicznego: poprzez zmniejszenie sterylności naszego życia, narażanie dzieci na niegroźne dawki chorób (szczepienia) i nawet na niewielkie ilości środków rakotwórczych. Po prostu twierdzę, że jedynym racjonalnym ratunkiem ludzkości przed epidemią zarówno ekonomii jak i raka jest… obniżenie temperatury w wannie z ludzkością, wzięcie orzeźwiającego “zimnego prysznica”.

W krajach, które się dobrze zaadaptowały do swych “wanien” i podgrzewanych kloszy, gdzie ludność domaga się chórem wygód jeszcze bardziej wyszukanych, głoszenie takich poglądów jest w zasadzie niemożliwe: nie dość że niezgodne są one z wolą większości, to jeszcze odpowiedni ,,specjaliści” bezbłędnie wykryją i zdemaskują zbrodnicze plany “wrogów ludu” – jakichś nieodpowiedzialnych pięknoduchów, którzy chcieliby storpedować program podgrzewania.Nie we wszystkich krajach rozwój jest równomierny. Żaby, które już od dłuższego czasu grzeją się w ciepłej wodzie, rozleniwiają się i nie są w stanie się zmobilizować do ucieczki, gdy woda stanie się za ciepła – z czasem się ugotują. Natomiast żaba z zewnątrz, wrzucona do za gorącej wody wyskoczy z niej natychmiast (doświadczenie takie zostało wykonane). Kraje, których tradycyjna kultura oparta była na hamowaniu potrzeb materialnych i które zbyt gwałtownie “wskoczyły na drogę rozwoju” mogą zachować się w sposób podobny do tych żab, które przerażą się warunkami panującymi w wannie.

 Martin Heidegger napisał w swym testamencie, że przed samobójstwem spowodowanym utratą kontroli nad technologią może nas uratować ewentualnie tylko Bóg. Ja sam twierdzę, że  bez pomocy materialistycznego Szatana, nawet Bóg nie da sobie rady z “rozwiniętym” człowiekiem, u którego system połączeń neuronalnych wykształcił się w ten sposób, że zaspokaja+ on potrzebę metafizyki przy pomocy bałwochwalenia ekonomii.

Według opinii nieżyjącego już krakowskiego lekarza, prof. Aleksandrowicza, w wypadku masowego zatrucia jakimś narkotykiem, nawet niewielka garstka ludzi, która zachowała “trzeźwą głowę” ma moralny obowiązek do podejmowania działań wbrew “woli większości”. Oczywiście, wymuszanie siłą swych “racji” może mieć tylko sukces doraźny, na dalszą metę, zgodnie z faktem “regeneracji z nadmiarem”, daje ono zazwyczaj skutek wręcz odwrotny.

S.I. Witkiewicz wyobrażał sobie, że jedynym ratunkiem przed postępującym cywilizacyjnym samozdebilnieniem ludzkości, jest jakaś zorganizowana akcja mająca na celu uświadomienie ludziom niebezpieczeństwa takiego samo-zatrucia. Osobiście nie bardzo wierzę, aby inicjatywa przekonywania społeczeństwa, że szczęścia należy szukać gdzie indziej niż w domku jednorodzinnym, samochodzie czy kolorowej telewizji mogła spotkać się z przychylnym nastawieniem mas pracujących znarkotyzowanego swymi osiągnięciami technicznymi Zachodu. Mimo tego jednak, kiedyś w zamierzchłych czasach szczytowego rozkwitu poprzedniej cywilizacji europejskiej, wygłoszono już te “niepopularne” idee i nawet współcześni “nowi katolicy” niechętnie przyznają, że te niezrozumiałe ideały nadal nas obowiązują. Przypomnijmy zatem, co dawni catholicos myśleli o ekonomii: A zatem nie pytajcie co będziecie jedli i w co będziecie się przyodziewać… O to wszystko bowiem poganie zabiegają… Ojciec wasz wie, że tego wszystkiego potrzebujecie. Starajcie się wprzódy pozyskać jego królestwo, a te rzeczy przydane wam będą (Ewangelia Św. Łukasza, XII, 5-31).

*

Przygotowując do publikacji powyższe opracowanie już w PRL-u latem 1982, dodałem doń następujące zakończenie:

Ponoć jesteśmy krajem totalitarnym, w związku z tym stać nas na wiele instytucji nieodzwierciedlających przekonań ani potrzeb większości. Może należałoby się zastanowić nad programem działalności jakiejś organizacji „ochrony życia przed cywilizacją”, która przy pomocy racjonalnej argumentacji pomogłaby łagodzić (iluzoryczne?) nieszczęścia, jakie spadły ostatnio na nasz kraj?

 Genewa, maj 1981; Zakopane, sierpień 1982.

 ADDENDUM

W związku z poprzednim artykułem otrzymałem listy proszące o szerszy wykaz literatury na temat, który poruszam. Oto on. Po wielu perypetiach mój artykuł Open Letter to Biologists ukazał się w numerze 2(2)/1981 pisma poświęconego krytyce idei naukowych Fundamenta Scientiae (Pergamon Press, Headington Hill Hall, Oxford OX3OBW, U.K.). W języku francuskim pojawił się doskonały esej o socjobiologach Contre le scientisme” w książce P. Thuilliera o biografiach uczonych Le petit savant illustre (Seuil, 1980). Temat choroby psychicznej społeczeństw rozwiniętych porusza także P. P. Grasse w swej najnowszej książce L’homme en accusation (Albin Michel, 1980).

O tym, co się dzieje wewnątrz zakładów naukowych, i w jaki sposób „dobierają się” nowoczesne idee w nauce, piszą dwaj nestorzy biologii: P. Weiss (L’archipel scientifique, Paris, Maloine, 1974, w języku angielskim Within the Gates of Science and Beyond, Hofner, New York, 1971) i G. Ungar (w Discovery Processes in Modern Biology, Huntington, New York, 1977). Ponoć bardzo ciekawa (jeszcze nie czytałem) jest książka mego profesora historii nauki z Berkeley P. Feyerabenda Against Method (New Left Books, London, 1975) – po francusku Contre la methode, Seuil, 1979).

Najbardziej zwięzłe opracowanie idei J. Piageta znajduje się chyba w książce M. Boden Piaget (Fontana Paperbocks, 1979). Na ogólny temat procesów ewolucyjnych Piaget napisał przed swoją śmiercią książeczkę pod wymownym tytułem Le comportement, moteur de l’evolution (Gallimard, 1976), a P .P. Grasse bardzo szczegółowe opracowanie L’evolution du vivant (Albin Michel, 1971, istnieje także wydanie amerykańskie u Freemana).

W języku polskim czytałem doskonały artykuł prof. Jana Szczepańskiego Paradoks czystej indywidualności i zła (Kultura, Warszawa, 11 stycznia 1981). Ten artykuł można traktować jako zewnętrzną „szatę fenomenologiczną” (phenomenologisches abermantel) do mych rozważań na temat podszewki molekularnej człowieka.

Post Scriptum Styczeń 2020 (czyli roku 103 po WPR)

Dlaczego ten bardzo już stary tekst jest wciąż aktualny? Dlaczego o sprawie poruszonej w jego tytule wciąż się intensywnie milczy? Kto/co zabrania zajmować się tymi, PODSTAWOWYMI DLA NASZEGO (ZBIOROWEGO PRZE)ŻYCIA SPRAWAMI?

W „Addendum Misologos GMO-LP” (na portalu “wiernipolsce” w 2017 roku, czyl roku 100 po WPR) przypomniałem o „instrukcji”, dla pilnie czytających Biblię protestantów, sformułowanej przez Apostoła Pawła, „Hebrajczyka z Hebrajczyków, co do zakonu Faryzeusza”, znanego jako Szaweł alias Paweł: “Bracia, abyście na nas się nauczyli nie rozumieć więcej ponad to, co napisano (w ST oraz w moich „Listach”, ale nie w Ewangeliach, wtedy jeszcze nie spisanych — jest to Sola Scriptura pierwsza z Pięciu Zasad Bezmyślenia obowiązujących protestantów).

O czym zatem w Biblii nie ma ani słowa i o czym ludzka „trzoda”, hodowana przez jej chrześcijańskich „pasterzy” ma nie myśleć? Dokładnie o tym, co próbował kwestionować mnich PELAGIUSZ i co wzięli sobie do serca mahometanie, poinstruowani przez spychanych w niebyt NESTORIAN, kwestionujących dogmat o grzechów odkupieniu męczeństwem Jezusa. Mianowicie Raj Łatwego Życia, od którego Stworzenia rozpoczyna się Księga Rodzaju to, patrząc z punktu widzenia LOGOSU biologicznego, to był najzwyklejszy ZŁOCZYN Boga Stworzyciela Izraela. To przecież jest banał, że bez niemiłych bodźców (irytacji, zaburzeń stanu stacjonarnego metabolizmu) nasi pra-rodzice szybko zamienili by się w tyjącą na potęgę PARĘ GAMONI niezdolnych wyartykułować poprawnie nawet swych opinii o ich „miejscu odosobnienia zapewniającym im wieczny dobrobyt”. Niestety nie jest to przykład teoretyczny, tak to wygląda obecnie rzeczywistość życia w krajach „pod opieką” Wyjątkowej Nacji, zgromadzonej głównie w USA. I ludzie na pozór inteligentni, także w Polsce dzisiaj, nie są w stanie dostrzec, do czego zmierzają i oni – i ich dzieci – pracowicie budując sobie te zindywidualizowane KOMFORTOWE MIEJSCA ODOSOBNIENIA (kojarzone w szczególności z uwielbianymi przez kobiety “łazienkami”.)

To właśnie ten LOGOS BIOLOGICZNY (inaczej mówiąc PRAWO BIOLOGII LAMARCKA), zupełnie zapoznany – wręcz znienawidzony – przez ideologów zarówno judaizmu jak i chrześcijaństwa, powoduje że pauliński perfidny pomysł „odkupywania grzechu (zbiegłego z Raju) Adama krwią wiszącego na krzyżu Jezusa” (patrz obżydliwy hymn paschalny „O, zaiste konieczny był grzech Adama, który został zgładzony śmiercią Chrystusa!” św. Augustyna) to był/jest PODŁY PROGRAM EKSTERMINACJI ROZUMNEGO CZŁOWIECZEŃSTWA – do którego to „celu istnienia” zmierza bardzo wyraźnie obecna, zarówno ta „liberalna” jaki i ta „chrześcijańska” Cywilizacja spod znaku TechnikiPieniądza, oraz Dupy komfort uwielbiającej – cywilizacji wyraźnie budowanej według antycznych  planów naszych “starszych braci w wierze” – by użyć znanego określenia, upowszechnianego przez św. Jana Pawła II:


 

 

 

 

Posted in Obce teksty | Leave a comment

PAN w Z-nem (47 – 3) Post Scriptum to Part 2 of “Hellenists” strife with Judaists

Good Gift for Christmas and New Year 2020

(Post Scriptum to Part 2 of “Hellenist” strife with “Judaist” lumpenculture)

1600 words

Inspired by one of my colleagues alpinists, and following the Roman educational maxim “repetitio mater studiorum est”, I put more “counter-entropic flesh”, into proposed in the previous text (Dec. 12/13) MANTRA of HOMO SAPIENS, to be incessantly repeated, not only privately but also in public high schools. Here are slogans, which is worth to inscribe, on elongated and painted in all colors of a rainbow, “corals” of the Tybeto-Hellenist Rosary Bracelet:

1: The Knowledge is the Good worth to live for, Ignorance is Evil (philosophers of antique Greece)

2: What doesn’t kill you, makes you stronger (Roman proverb “ quod non te occidit, fortior te” )

3: Businessmen and merchants will not enter the places of my Father.(Jesus in Gospel of Thomas, logion 64 – Please notice that the whole Christian theology, with its “redemption of sins by blood of Christ”, has a COMMERCIAL character. It means that this “theology of Evil” (see pt. 1!) was introduced against Jesus’ Living Father intention!

4: Judaism & like = Entropy of Mind; Helleno-Buddhism = Counter-Entropy (T. Arnold, 1869; T. Zielinski, 1908, J. Kozák, 1995; John Kaminski, 2013)

And here are four basic COUNTER-ENTROPIC features of zoon (living objects), which ‘Judeo-Darwinians’ are attempting to suppress:

5: Law of Biology states: activity hypertrophy; inactivity atrophy of living (formalized by Lamarck, 1809)

6: Complex reflexes appear by a repetition (& association) of simpler ones (formalized by I. Pavlow, J. Piaget, M.G. etc)

7: Hormesis – excitation by small toxins – helps to form complex reflexes (an opinion of experienced radiologists in particular)

8: Every toxin may become a medicine depending of its doses (Paracelsus, 16th century)

*

Why such simple MANTRA should be popularized? Simply, the above BIOLOGICAL TRUTHS become objects of MEGATIVE SELECTION in ever more “globalized” societies, dominated by their “Inanimate Animator” in a form of Technique, Money and Ass (TMA) demanding ever more comfort. An excellent example, how such “loss of Reason” (neurologist Tulio Scrimalli would call it EM – “Entropy of Mind”) manifests itself, furnishes publications of world known linguist, Noam Chomsky.  I wrote, roughly 20 years ago, a whole book, titled “‘Anti-zoological’ philosophy of N. Chomsky”, analysing socio-political ideas of this ilustrious scientist and social activist – this in order to obtain my late Ph.D. degree, at the University of Silesia in Poland. Namely, in an assembly of Chomsky’s essays from years 1980, published in Poland in 1996 under the title “Noam Chomsky’s attempt at scientific revolution” I discovered, repeated by him several times,  statements of this type:

It is difficult to predict, whether we discover interesting properties, which are common for all LT/O,D/ (it means of the Learning Theory, which would be valid for any Object and any Discipline – MG). Such an attempt would be unequivocal with searching for something like the “general theory of learning”. As far as I know, perspectives for such theory are not better than the “general theory of growth” (…) tracing principles of growth of any organs in any organism”

Commenting this “scientific opinion” of Chomsky, in my late Ph.D. Thesis, I acidly remarked that Lamarck’s Law of Biology provide these “principles of growth (called hypertrophy) of any organ in any organism” (see pt. 5 of “Mantra” above). But not only this. In an essay “Looking into future: perspectives of research on human mind” of 1988, Chomsky made a following “revolutionary obsevation”: We have essential, overwhelming evidence that substantial aspects of our mental and social life, among them also the language, are determined as the part of our biological endowment, and that they are not acquired by process of learning, and in particular not by a training[3]. I included this last Chomsky revelation into my speech “Inanimated Animator”, which I delivered during the “Let the Earth live!” Meeting of Dec. 2009, in Moscow. The German publicist Jurgen Elsässer, who has read this Chomsky’s revelation during this meeting, has remarked to me “I didn’t know that Chomsky is so stupid!”. As I am considered, in my speech I added that “Such bizarre statement (of Chomsky) informs us that during his conscious life as an adolescent, the future famous linguist either has not tried to learn any other than English language, either that he has amnesia concerning hours he spent while exercising his proficiency of foreign languages.”

Considering the origin of these “revolutionary” statements of Chomsky, one can find that he naively, encouraged in it by his, specialized in molecular biology mentors (in particular by J.-P. Changeux, with whom I had a very unpleasant exchange of views in 1981), was considering to be true all these NEODARWINIAN DOGMAS of bio-science,  which have lead him to the above conclusions. These dogmas, indeed, forbade any influence of animal’s repetitive behavior (i.e. training) onto this animal ”genetic skeleton”. Hence, for the “repetitio mater studiorum est” sake, I recall these “5 solas” of neo- or rather – Judeo – Darwinian Theory:

FIVE SOLAS of JUDEO-DARWINISM and their BIBLICAL ORIGIN

1. Sola scriptura (neo)darwiniana admissibile est – neoDarwinian writings alone are acceptable in scientific schools

(practically copied from Lutheran SOLA SCRIPTURA, repeating “Divine Wisdom” of St Paul in 1 Corinthians 4:6 -you may learn from us not to go beyond what is written”.)

2. Solus multiplicatium esentia vitae est – multiplication alone is the essence of life (copied from the book of Genesis 1:22 - “Be fruitful and increase in number and fill the  earth”.

3. Soli geni character individuum determinant – genes alone determine the character of an individual

( from 1 Corinthians 15:36-38 : “What you are sowing is not the body (or soma) which will arise, but the naked grain (germen)… The God gives to every seed the body he intends, for each seed an appropriate for it body”; the idea of such division is present already in Genesis1:11-12)

4. Sola fortuna species novus genera – by accidents alone new species arise

(taken  from “Jehovah oracle” urim-tummim  of hazardous choice, both of people to be exalted, and of those to be humiliated - Exodus, 28: 30)

5. Sola selectia naturalis motor evolutionis est natural selection alone is the motor of evolution

( from Lutheran SOLA GRATIA – “For it is by grace you have been saved, through faith - Ephesians 2:8-9; “it is the gift of God not by works – Romans 11:6; “Not by works of righteousness which we have done, but according to His mercy He saved (it means, positively selected) us –TitusHYPERLINK “https://ebible.com/query?utf=8&query=Titus 3:5&translation=ESV&redirect_iframe=https://www.allaboutreligion.org/bible.htm” 3:5.

*

The problem, with these Judeo-Darwinian “5 solae”, is that they deflect the attention of the reader from INTERNAL CAUSES of externally visible their effects, which are gloryfied – as “given by God” – in the Bible. The best example here is this famous God’s order “ multiply yourself”, given to all living. Why do organisms constantly multiply? Aristotle had an answer to this question – all organisms have ‘vegetal soul’, which imposes on them the DESIRE to eat. And it is the accumulation, inside them, as the result of their self-feeding, of substances and of energy, which makes them grow – this also in numbers. (Microzoology of today amply confirms this Aristotle macroscopic suggestion). Moreover, this Aristotelian explanation ridicules the whole concept of EXTERNAL NATURAL SELECTION: in case the accessible food becomes scarce organisms, not disposing of surplus energy and building substances, automatically stop growing, also in their numbers, escaping thus external selective “survival pressures”, which should be caused by their overpopulation. Once again, it is a very well confirmed biological fact.

Looking at this problem from Aristotelian point of view, the Judeo-Darwinian Theory of Evolution appears to be an ordinary dupery, invented by Men of Ignorance (i.e. of Evil, pt. 1 of “rosary”), making business by spreading fake “survival fears”. In the light of this meta-Darwinian knowledge, the quoted above Chomsky’s “revolutionary” scientific statements, indicate that he is (was?) BLIND to the fact that living objects have SOULS, permitting them to learn new skills, this by a repetition of their, immature at the beginning efforts (pt. 6 of “rosary”).

Such partial Entropy of Mind (EM) is characteristic for the “Judaist and like them” breed of humans. “Hellenists”, of course, have to COUNTERACT pathological activities of these EM afflicted ‘paleohumans’ (T. Scrimalli). These “supermen”, of the Americanized (i.e. Zionized) West, are realizing, mindlessly, the demand of their LORD, to chose the lowly things of this world, the despised things—and the things that are not—to nullify the things that are” (1 Cor. 1: 28). It is worth to notice that in places, where worshippers of this specific “G-d” become dominant, the common people are forced to live, indeed, in a lumpencultural environment worth to be despised, in which they are constraint to run exclusively after shoddy illusions of reality – it its exactly the socio-political situation in today’s USA!

The nearly extinct at present ‘Hellenists’ (added by still vigorous Buddists of the East) have to behave, in such, ever more globalized socio-political situation, in a COUNTER-ENTROPIC manner. In particular, having in mind that all the neo-Darwinian Theory has originated as an assembly – nearly à la lettre – of “God’s logions” quoted both in OT and NT, they have to insist on relegation of these BOOKS of MISOLOGOS to back shelves of private and public libraries. The necessary SALVATION of mindful homo sapiens, is impossible without the uprooting of this poisonous “olive tree”, cultivated by afflicted with the EM Judaists (and the like), driven exclusively by their “vegetal”, PALEOHUMAN desires.

Isn’t such religio-scientific project an ELEGANT GIFT for everyone capable to reason in an autonomous manner? I propose it at the occasion of the 2020 anniversary of the birth of Our Savior. I have to add that the internationally known historian of Antiquity, Tadeusz Zielinski (1859-1944) used to argue that for Christians, the “Old Testament” SHOULD BE principal works of Hellenic philosophers, and not this messy and horrible in its bloody details, Moses’ Testament” (Torah) produced by EM afflicted, antique Hebrew priesthood.

Posted in culture & religion of zombies, ENGLISH TEXTS | Leave a comment

PAN w Z-nem (47 – Part 2 of 2): “Helleno-Buddhist” attempt to neutralize Judeo-Darwinian lumpenculture (updated)

“Helleno-Buddhist” attempt to neutralize Judeo-Darwinian lumpenculture of today

The Introduction to Part 2 (of 2)

Dear Colleagues and Correspondents,

Please read attentively the Point Two (only 1200 w0rds!) of this attempt”. And try to compare, the quoted in it, the reason of apostasy, in 2007, of professor Tomasz Weclawski, (a former associate, in Vatican, of cardinal Ratzinger, later on pope Benedict XVI), with the text of Gospel of Thomas, concealed by the Church for at least 17 centures. An association of these two, hardly known to publics texts, created in in my mind a reflection “who is making idiots of all of us, since already two thousand years?” But never mind. Today we can see, how with an artificial affair of the “climate change”, it is possible to make idiots of hundreds of millions of people worldwide. Both these UGLY ventures, confirm the STRENGTH OF A METAPHYSICAL BEING, capable to “create things that are not—to nullify the things that are” (1 Cor. 1: 28).

PS. As a supplementary reading, I propose my speech “Inanimate Animator of the Western Empire”, delivered at Anti-Globalist Meeting in Moscow, Dec. 2009.

The short, in 3 points program, of bringing back the TMA promoters (and other Mammon / LORD of Israel servants), to the family of homo sapiens nations

3600 words


First Point. The “Tybetan” rosary-bracelet, as a tool of the general education

In ordrer to facilitate the reconversion of “hebraists” onto the Reason-Logos habitude of thinking, a kind of borrowed from Tibetan lamas ROSARY might be of help. Such “bracelet” shall consist of only 8 elongated corals, with engraved on them, in very small letters, maxims which were popular among antique Greeks and Romans, and later on with thoughts of modern Lamarckian naturalists, Schrödinger’s type physicists, and Piagetian bio-psychologists. In order to facilitate carriers of these compulsory bracelets, to recognize which maxim they are going to repeat, these corals should be painted in seven colours of the rainbow, plus the central black one. Such bracelets-rosaries, in “Hellenists” occupied countries, will be locked on hands of individuals belonging to antivaccination, and anti-whatever-irradiation movements. This until they learn by hart all 8 maxims written on these teaching devices. To doubting in the sense of such public health improving operation, I recall that all 8 of these maxims, and principles, are at present practically unknow in the TMA obsessed countries. (Each coral of such “rosary-bracelet” schould have length of 3 corals of the Tybetan rosary shown below; such size would be sufficient to write on them short sentences):

Maxim no. 1: The Knowledge is Good and Ignorance is Evil, in case of adults

philosophers of antique Greece, in particular Socrates.

Maxim no. 2: What doesn’t kill you, makes you stronger – an old Roman maxim “ quod non te occidit, fortior te”

Due to this general biological phenomenon, vaccinations of newly born children, which are not killing them, make them stronger during their subsequent life. Promils of promil of deceases after these vaccinations, are usually from these injections independent, for habitually a certain PERCENT of children dies soon after their birth. I have to add, at the occasion that residues of cancer cells, which survived their poisoning by chemotherapy or irradiation, are becoming resistant to higher doses of poisoning them agents.

This due to the fact:

3rd mature thought: Living Beings are ruled by the COUNTER ENTROPY (C/e) – it is a more precise name of the term Negative Entropia coined by Edwin Schröedinger, in his book “What is Life”, 1944; C/e is the property of only living objects, and being a METAPHYSICAL one, it remains practically banished in the science of today.

4th mature thought: Lamarck’s Laws of Biologyare always valid, genetic structures included – they were formulated, by J.B. Lamarck, in his “Zoological Philosophy” in 1809. These Laws have qualitative character, escaping digitalization, and state that “organs, which are used (and thus also necessarily damaged during their usage) undergo HYPERTROPHY (i.e. reinforcement), while these disused, undergo atrophy, vanishing with time”.

From this LAW OF COUNTER ENTROPY (C/e) it follows that:

5th mature thought: The overregeneration of minor damages of zoon, is the base of its health – this phenomenon the biologist and psychologist Jean Piaget called « La réequilibration majorante des perturbations advenues à l’homeostase de l’organisme » – it is valid also in the case of neurons controlling our thoughts, and our tongue as well.

6th mature thought:Conditioned reflexes are products of Metaphysical Intelligence (intelligence from lat. inter-ligare, bind together, associate) they are products of bio-automatism called I/RSA; for they appear in a cycle of automatic bio-reactions to impulses received simultaneously or in repetetive order : I (Irritation, perturbation of homeostasis) → R (Regeneration of altered / damaged micro fragments) → S (Super-Regeneration of these “selected by their destruction” fragments) → A (Association of these “Super-Regenerated” fragments into entities more efficiently coping with non critical damages of the same type. (M.G., beginning of 21st century)

(By the way, I/RSA is the schema of construction of effective antibodies, by lymphocytes excited by the presence of an alien agent: they react to it by an outbust of non differentiated Ig. Only parts of this Ig have affinity to parts of this antigen, and hence they are “consumed”. This provides an impulse for a selective (super)regeneration of these “used” parts of ‘immature’ Ig. After a dozen of days of such “ineffective trials”, the selected by their “usure” fragments of Ig are becoming spontaneously, by lymphocytes, associated to form a ‘mature’ antibody, able to neutralize any, sensed as “alien”, agent.)

These minute INTELLIGENT bio-reactions are facilitated by:

7th mature thought: “ HORMESIS, which is a common phenomenon, but it is commonly unknown” – Z. Jaworowski & L. Dobrzynski, 2005; in English “Radiation Hormesis: the Good, the Bad and the Ugly– T.D. Luckey (2006) .

And summing up these “seven forgotten truths”, a maxim of farmacists, should be printed on a black “coral” of this rosary-bracelet:

8th Concluding maxim: Sola dosis facit venenum – It is credited to Paracelsus who expressed the classic toxicology maxim Only the dose makes the poison“.

Isn’t such an uncomplicated bracelet-rosary, consisting of only 8, covered with minute inscriptions corals, painted in all colours of the rainbow, an elegant, well visible to laics tool? Locked at hands of afflicted by “Hebraism &/or Judaism” adults, it will help them to join conscious members of the Homo sapiens community.

*

Second point. The Helleno-Buddist plan of recovery of Jesus’ teachings, centered on SELF-KNOWLEDGE, which become  suffocated by the sham theology of fake salvation

Authors quoteded in Cavenagh book on Osip Mandelstam (see Part One) insist that “themarriage of Greek polis and Jewish ‘moral God’ is condemned to a failure”. This conclusion was confirmed, a dozen of years ago, by professor Tomasz Weclawski, a former member of Vatican’s Commision on Border Problems of Early Christianity. In justification of his apostasy in 2007 he said: “Jesus was a radicalreligious reformer…but he lost his battle: he became the victim of messianist

expectations, which has lead to his rejection by elites and to the condemnation for a death. But the most painful defeat of Jesus happend after his crucifixion: it was the reinterpretation of his defeat as a sacrifice … The message of Jesus-man was lost at the moment he become recognized to be a God. Despite this, the task of a man consists of an imitation of the extraordinary man Jesus. This by taking, like him, the full self responsibility for his own life.”

The last phrase of Weclawski raised in me two important reflections:

- The first one consisted in a remark that in the Genesis, the courage of the first pair of humans, to “take the full responsibility of their own life”, was at the origin of their Original Sin: they dared to behave autonomously, overstepping G-d’s warning, what will be evil for them. Jesus of Nazareth was executed for this type of a “crime against G-d’s will”. (Weclawski had only to change his name to Polak, in order to avoid harassment).

- The second refection was the result of my recent acquaintance with the biography of Buddha: this extraordinary man of the Easr, thanks to his strenuous life experiences (including a period of self-imposed starvation!) become able to teach his followers “how to take the full responsibility of their own life”. My colleague, gnostic Jan Kozák (in “Christians prior to Christ” (1995) that teachings of Jesus had Buddhist character, in particular he points at the forgotten GOSPEL OF TOMAS. Its text vanished after the Council of Nice (year 325), at which the set of canonical books of NT was (unanimously?) voted. I quote from Wikipedia:

(The Gospel of Thomas) was discovered in December 1945 among a group of books known as Nag Hammadi library … It is composed of 114 sayings (logions) attributed to Jesus. Almost half of these sayings resemble those found in the canonical gospels … (but) it does not mention Jesus crucifixion, his resurrection, or the final judgement; nor does it mention a messianic understanding of Jesus … N.T. Wright, former Anglican bishop and professor of New Testament history argues that the book represents a radical translation, and indeed subversion, of first-century Christianity into a quite different sort of religion, than that it represents the original of which the longer gospels are distortions…”

I’ve read all 114 logions of thisThomas Gospel. The saying of Jesus, which is radically different from these recorded in canonic Gospels, is the 3rd one, which ends this way: « (…) The kingdom is inside of you, and it is outside of you. When you come to know yourselves, then you will become known (to be) the sons of the living father. But if you will not know yourselves, you dwell in poverty and it is you who are that poverty. »

In all evidence it is an “enlarged version” of a famous inscription carved at the tympanon of Dolphi shrine of Apollo: “Know thyself and you will know Universe and the Gods”. This logion – and several other similar sayings – point at the Hellenist origin of Jesus teachings. The Polish historian of Antiquity, Tadeusz Zielinski considered Jesus to be a representative of the Hellenist culture (1927).

But not only this. Its last phrase “ But if you will not know yourselves, you dwell in poverty (..)” in all evidence represents an attack at the religion of Jews! In it the self-knowledge –which is ABSOLUTELY NECESSARY to “take the full responsibility of ones own life” –is not welcome, it is even considered to be the MORTAL SIN, similar to this Original One! (See the farewell statement of John Strugnell Judaism is a horrible religion, which should not exist” – Haaertz, 1990)

Not only Hellenes contributed to the formation of Jesus thoughts. The last logion no. 114 points at the Buddhist influence on him, too. It states: « Simon Peter said to him, “Let Mary leave us, for women are not worthy of life.” Jesus said, “I myself shall lead her in order to make her male, so that she too may become a living spirit resembling you males. For every woman who will make herself male will enter the kingdom of heaven. » Only in thebiography of Buddha I found that « Women were admitted to the Sangha, the community of monks, … with only the desire to reach enlightenment. » Of course not every female was accepted there, only these ones displaying ‘virtus-type’ ambitions, which are radically different from these “vegetative” ones, dominating the predominantly Jewish LGBT movement of today.

*

The micro rosary-bracelet, with 8 only, covered with inscriptions corals, provides a SCIENTIFIC basis for both the general and elitarian education in communities belonging to the Homo sapiens species. Of course, imitating Buddhist monks (and nuns) propagators of this old-new form of Christianity, will be invited to carry with them, a ROSARY containing 114 corals, demanding of them to repeat, incessantly, contained in Thomas Gospel logions of Jesus.

The Delphi model of an education of an elegant ethics, encompassing all strata of the population

While studying the history of the Delphi shrine, I learned that inside it was standing a stone stella, engraved with 147 short, counting 2-3 words maxims. They were suggesting how to behave elegantly, practically at all occasions. The Polish wikipedia provided, as an example, only 11 of these maxims:

008: Be yourself

014: Control yourself

023: Long for wiadom

038: Nothing to excess

034: Shun what belongs to others

039: Use time sparingly

052: Wish for things possible

087: Accuse one who is present

088: Tell when you know

099: Struggle with glory

126: Respect yourself

In Polish Wikipedia they were accompanied with a following comment:

According to Plato (…) this collection was the basis of education in Athens. (…) They contain the basic ethical rules of the Hellenic world. (…) As for their ethical standard, we can all say that they are at a higher level than the Mosaic decalogue without claiming to be the word of any God, while teaching full respect and obedience to God’s power.

It will be of interest to re-start teaching, during obligatory lessons of ETHICS, all 147 these short maxims. And to replace by them the taught at present Hebrew Decalogue.This messy, and frequently utterly stupid product of “Judaist ethis”, was sealed with the blood of “3000 brothers and sons”, which were murdered, under the Mount Sinai, by the clan of “blessed by God” Lewies (Ex. 32: 29). In my “War of Gods” (1995) I consecrated a whole chapter to this “Greatest Ignomy of the Homo Sapiens Species”.

Third Point: The Revelation of the Hidden Meaning, of Seven Artificial Lights of Menorah

The looking like a Great Fork, Gigantic Menorah, which dominates the city of Manado at the Celebes Island in Indonesia

Of the Decalogue not only Jews but also Christians are extremely fond of. And Jews in particular are fond of symbolizing their Hidden Knowledge candle holder called Menorah. What kind mysteries hides this hardly elegant source of artificial light? Around 20 yrs ago, as a teacher of philosophy, I used to tell my students the pre-Christian, Roman myth, concerning the origin of human Seven Cardinal Sins. According to it, souls of attending to be born children, are “infected” with the preponderancy to commit these sins, while on their way from the Universe, they pass closely to all seven planets, turning around the (immobile for Ancients) Earth. And I added, wittingly, that due to the fact that in Romano-German languages, all seven days of a week bear names of these seven “erring” planets, so in each particular day humans had a inclination to commit a Cardinal Sin linked with the name of planet, at which glory the day was named. For ex. in Poland on Sundays it is still celebrated the GLUTTONY during the consumption of mid-day, very abundant family meal.

I’ve learned, too that seven “arms” of Jewish Menorah symbolize these seven “erring stars”. Hence my “gnostic” association that each arm of this not-so-esthetic “fork”, represents one of SEVEN VIRTUES of People, which consider itself Chosen to rule the Earth. (We have to keep in mind that “in Judaism everything, which is great, noble and human, is turned into a thing which is small, criminal and sinful – and vice versa”, as wrote it Jan Kozák from Prague.) A similar view I expressed in my booklet “War of Gods” (1995). Hence our (“goims”) PRINCIPAL VICES, are proudly considered to be VIRTUES of pious Jews.

I had some fun collecting these, amply confirmed in the text of the Bible, perverse “virtues” both of the “G-d of Israel” and of his (its?) Chosen People.

1. For example the ENORMOUS SUN symbolizes, as I remarked it above, a GLUTONNY, an “ overconsumption of anything to the point of waste” (Wikipedia). This kind of VIRTUE is worshipped especially in countries, which “developed in a Jewish manner”: we have there the common cult of oversized cars, of gigantic motor boats, of immense real estates, and of other oversumptous posessions – which are overcrowding and littering our ever smaller planet. (The VIRTUE of VANITY characterized in particular the biblical king Solomon, with his legendary wealth.)

2. As the Cardinal Sin of JEALOUSY is considered, it is proudly enounced as the PRINCIPAL VIRTUE of the GOD of ISRAEL, this already in the First Commandment of the Decalogue! In Antiquity the Jealousy was associated with the shinning with reflected light Moon. Hence we gott the English name of Mo(o)nday.. And to point at the jealousy, which is directing the activity of modern scientists, especially in countries “under God”, it is sufficient to recall the behavior of Charles Darwin: he has constructed his Theory of Evolution, exploiting for this purpose – without mentioning about it in his “Origin of Species” in 1849 – the known to him, published in France 40 years earlier, Lamarck’s concept of Laws of Biology, which rule all evolutionary processes. (And of course, this “shinning with reflected light” Darwinian Theory of Evolution, remains only an ATRAPPE – a Fake Image of bio-reality – which hides REAL EVOLUTIONARY PROCESSES, affecting all of us.)

3. The subsequent Cardinal Sin – the VIRTUE of  INSANE WRATH – is exemplified the best by the behavior Biblical Moses who, armed with a Commandment “you shall not kill”, under the Mount Sinai ordered to murder, questionning the validity of these Stone Tablests, “3000 of their brothers and sons”. This Cardinal Sin of Wrath represents the planet Mars (hence in French mardi = Tuesday). And how juicy businesses represent today all these cases of “insane wrath” of G-d of Israel! Germans until today are paying tribute for their attempt, circa 77 years ago, to remove Jews from terrains occupied by the German Reich!

4. As the VIRTUE OF GREED is considered – which is the Central Virtue of TRUE Israelites – it is celebrated in the middle of the week, during French mercredi, from the planet Mercury – Merchant. In the Bible the best example, of literally “eaten away by greed” businessman, is the “beloved by God” Jacob-Israel. “He was cultivating – for prestige – numerous herds of sheep and cattle, which were overgrazing fertile pastures, which he has practically stolen from his less attached to material goods, twin brother Esau (1 Mo. 36: 7). But due to an unexpected (for shortsighted Jacob), prolonged dry period, the overgrazed pastures turned into a semi-desert. His initially super-rich family of free cattle breeders, was forced, out of hunger, to seek “economic asylum” in Egypt, where for 400 years Israelites were making bricks for Pharaoh’s granaries” (it is an excerpt from my “War of Gods” 1995):

(See also: God Loves the Greedy and the Corrupt – 1995)

5. As the SIN OF PRIDE , which consists of “self-idolatry, sadistic contempt, vanity or vainglory” is considered, it is, of course, the VIRTUE of the Jewish God. It confirms the frequent in the Bible exclamations of the type “I, even I, am the Lord; and beside me there is no saviour” ( Is. 43:11); also  st. Paul’s sadistic exclamations of the type “the wisdom of the wise I will nullify, the intelligence of intelligent I will thwart!”. . Having recently to deal with “stuffed with their SUPER KNOWLEDGE”, members of the antivaccination sect, I realized that these, usually religiously minded wretched people, display the behavior, similar to the Bible heroes quoted above. Their “virtue” is associated with the planet Jupiter, hence in French Thursday is called jeudi.

6. As the French vendredi – it means Friday – is considered, it is consecrated to the planet Venus – Venera, and thus it is automatically dedicated to the VIRTUE of LUST, demanding the fulfillment of “intense or unbridled sexual desires”. An elegant example how it is possible to make a juicy business in this “joining people together” domain, has provided the biblical hero Abraham. He, “at the call of God” (it was Mammon, of course) has left his native city of Ur, and become, accompanied by his wife-sister Sarah, a kind of a “wandering pimp” at Middle East courts. Thanks to the well managed sexual attractiveness of his companion, he has become fabulously rich there. As modern times are considered, in Poland in-between World Wars, the police estimated that about one third of brothels managers in Rzeczpospolita, were orthodox Jews, while at that time Jews formed only 10 % of Polish population. When I’ve read that Jewish Judaists found Poland to be good place to re-settle (see ejewishphilantropy.com) I started to wander, into what kind of a “paradis judaeorum” my native country will turn soon?

7. And the most important “small holiday” of Jews is of course Saturday, from the small planet Saturn. It is the day of worship of VIRTUE OF LAZINESS (or in other terms of SLOTH or “acediait is associated with a cessation of motion and anindifference to work” (Wikipedia). I learned that during Sabbaths orthodox Jews are not permitted to make more than 500 steps outside their households, all their activity should be limited to pious readings and re-readings of stories of G-d of Israel made miracles. And which message from the LORD, become the most important for these lazy in mind Jews – and also of their imitators called “hebraists”? This “secret of Judaism” was revealed to gentiles by a former hater of Christians, st. Paul – “it is written: “I will destroy the wisdom of the wise; the intelligence of the intelligent I will thwart.” Isn’t it a magnificent gift “from the Lord” to all these “Judaists+Hebraists”, which in this situation do not have to bother about opinions enounced by these “meaningless, sinful and even criminal” gentile philosophers!

*

SUMMING UP, the limitation of “J+H” worshippers of LORD, to reading and rereading of the Bible, makes them blind to the fact that THE WORLD IS BEUTIFUL, but only in places which were not yet spoiled by worshippers of the TMA (Technics-Money-Ass) Civilization. Which concluding remark I leave without further comments.

Zakopane – Gdańsk

December 12/13, year 102

after the Great (Homo Sapiens) Anti Judeo-Christian Revolution

Posted in Ad PODHALAŃSKA AKADEMIA NAUK, culture & religion of zombies, ENGLISH TEXTS | Leave a comment